|
|
| Autor |
Wiadomość |
manwe [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 10:08 Awaria alternatora
|
|
|
Witam
Ostatnio miałem przymusową wizytę u elektromechanika, która kosztowała mnie kilka papierków o nominale 100 PLN wymiana kompletnie padniętego alternatora.
Mam do was pytanie czy hipoteza postawiona przez "lekarza" była słuszna czy nie.
Otóż okazało się, że miałem niedokręcone klemy (obie) przy akumulatorze Poprzedniej nocy wyciągałem akumulator z samochodu bo bałem się, że rano go nie odpalę i widocznie rano zapomniałem dokręcić klemy. Przejechałem jakieś 20 km do pracy. Po 8 godzinach już nie odpaliłem samochodu; generalnie rozrusznik próbował kręcić; przypominało to dławienie się przed wymiotami. Po awaryjnym odpaleniu pojechałem natychmiast do mechanika. który stwierdził, że bezpośrednią przyczyną "uwalenia" alternatora były właśnie te niedokręcone klemy. No i właśnie tutaj pytanie do was, czy sądzicie, że mechanik miał rację, że 20 km na niedokręconych klemach przy akumulatorze mogło załatwić mi alternator??
Pozdrowienia
manwe |
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
zibi
33FFFF


Model Opla : astra G 1,6 8V
Wiek: 40 Dołączył: 06 Cze 2006 Posty: 3511 Skąd: Pobiedziska Punkty zdobyte: 4
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 10:24
|
|
|
| manwe, jak najbardziej mogły. |
|
|
|
 |
manwe [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 10:26
|
|
|
| zibi ...i to już po przejechaniu 20 km...?? |
|
|
|
 |
zibi
33FFFF


Model Opla : astra G 1,6 8V
Wiek: 40 Dołączył: 06 Cze 2006 Posty: 3511 Skąd: Pobiedziska Punkty zdobyte: 4
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 10:37
|
|
|
| manwe, Dobrze,że nie popaliłeś czegoś jeszcze. |
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
manwe [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 10:41
|
|
|
| zibi... to ostatnie nieco groźnie zabrzmiało i mam nadzieję, że nie popaliłem bo tak naprawdę to samochód jeszcze jest u mechanika... |
|
|
|
 |
ja37
street killer


Model Opla : corsa b 2,0 157KM 209Nm było
Zaproszone osoby: 6
LPG: NIE
Wiek: 38 Dołączył: 17 Kwi 2006 Posty: 12465 Skąd: Ziemia Obiecana :)
Punkty zdobyte: 79
|
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 12:18
|
|
|
Po prostu to wygląda tak.
Alternator produkuje jakiś prąd, zależnie od typu 50 do 75A.
Ten prąd musi zostać odebrany, część na bieżące potrzeby silnika i twoje(radio, dmuchawa....), a część musi odebrać akumulator.
Jeśli nie miał dobrego styku z instalacją samochodu (klemy), to nie odbierał, i właśnie ta nadwyżka rozwaliła alternator, podejrzewam, że wirnik był jedną masą stopionej izolacji.
Po prostu wydzieliły się ogromne ilości ciepła i tyle. |
|
|
|
 |
|
|
|