|
|
| Autor |
Wiadomość |
astrasławek
astrasławek
Model Opla : astra2
Wiek: 58 Dołączył: 01 Sty 2008 Posty: 46 Skąd: piekary śląskie Punkty zdobyte: 0
|
Wysłany: Wto Lip 01, 2008 22:43
|
|
|
Witam
Tu chodzi o napięcie krokowe. Mianowicie razi nas spadek napięcia wywołany przeplywem niemalego prądu przez przewodnik, ktorym np. może być mokry grunt. Spadek ów, czyli nasze zagrożenie w postaci napięcia nazywamy napięciem krokowym. By nas poraziło musimy oporność naszego ciała wtrącić równolegle do spadku napięcia wywołanego piorunem. Czyli gdy chcemy się uratować należy do tego nie dopuścić. Zatem należy na ziemi zwinąć się w klębek i tak położyć , by nie dopuścić do dotyku bezpośredniego na długości naszego kontaktu z ziemią na jak najkrótrzym odcinku. kładziemy się z powodu obniżenia naszego punktu na przestrzeni otwartej. Ideałem byłaby stójka na jednej ręce, wowczas nic nam nie grozi od strony spadku napięcia ziemi. Przeżylem wraz z synem oraz innymi osobami sytuację rażenia piorunem w blaszany obiekt . Deszcz, rowery, chowamy się w blaszanej knajpie, inni też. Nagle wyladowanie. Moja reakcja- wszyscy na krzesła i nogi do góry. Iskry rażenia tak olbrzymie, że widać przeskoki po elementach przewodzących w barze na odległościach ponad 20 cm., słychać ich szelestitd. Wiele osob czuje lekkie rażenie w kończynach, ja też, ale nogi w górze, prądy płyną po elementach przewodzących, widać iskry, słychać przebicia, a ludzie bezpiecznie przeszli wyladowanie atmosferyczne bezpośrednie w obiekt, w ktorym się schroniliśmy. Dobrze, że jestem praktykiem, inż. w tej branży oraz wykladowcą SEP, oraz , że tyle teorii i praktyki posiadam. Bo najtrudniej było mi posadzić na krześle gościa, ktory po prostu chcial jeszcze jedno piwo i ale w końcu usiadl wtloczony przeze mnie w zydelek. I dobrze, bo mogło to być piwo jego i nie tylko ostatnie.
Pozdrawiam wszystkich elektryków, a szczegolnie oplowców.
Sławek
[ Dodano: Wto Lip 01, 2008 23:53 ]
Witam po raz drugi
mam pytanie do Pana Doktora, który w tak subtelny sposob wyjaśnił ten zawal serduszka:Ja kopce papierosy już przez 40 lat. Wstyd powiedzieć , a co dopiero powiedzieć innym.
Ponieważ mam już prawie 60 lat zatem pomyślalem, że już nie wypada kopcić. Ale pomyśleć a zrealizować, to rórżnica.Otóż na rowerze pod górę jestem szybszy od naszego lekarza, pokonuję w tej materji nawet 20- to latków. Ale myślę sobie, że moje kondycje to powod taki, że przez 5 lat trenowalem intensywnie zawodowo zapasy. i myślę, że kondycja jest z tąd. Ale ja uczę w szkole, czyli taki wzorzec. I kopcę. Wstyd.
Jak zrobić, żeby nie k opcić?
Tabletki antynikotyniowe leżą obok , nawet nie zażyłem. Trudny nałóg. Jak pokonać?
pozdrawiam oplowcow i niepalących
Palący Slawek |
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
NIESWIADEK
ROBERT

Model Opla : Astra C18NZ +LPG
Wiek: 26 Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 100 Skąd: Będzin
Punkty zdobyte: 0
|
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 17:14
|
|
|
| Cytat: | | mam pytanie do Pana Doktora, który w tak subtelny sposob wyjaśnił ten zawal serduszka:Ja kopce papierosy już przez 40 lat. Wstyd powiedzieć , a co dopiero powiedzieć innym. |
Chyba chodzi o mnie - wiec prostuję - jestem ratownikiem medycznym
Jeśli chodzi o rzucenie palenia-to problem jest chyba bardziej złożony-sam borykałem się z tym bardzo długo, a i teraz nie wiem ile uda mi się wytrzymać
Ja po prosu rzuciłem palenia z dnia na dzień - tabletki pomogły mi w czasie kryzysów - ale zjadłem w sumie chyba 10szt. - mój nałóg jest słaby.
Silnej woli życzę |
|
|
|
 |
|
|
Firany
Karty plastikowe
pobierowo
Opel
Karty plastikowe
projektowanie stron
Dachy z trzciny
zentralstaubsauger
Audi a6
|