Model Opla : Corsa B C14NZ
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 34 Dołączył: 05 Sty 2006 Posty: 759 Skąd: Kielce/Lublin
Wysłany: Wto Sty 10, 2006 22:01
kurde peper skąd wytrzasnąłeś takie drastyczne foty
no mnie to ruszyło mocno
peper napisał/a:
lepiej podziałają na wyobraźnię...
o na pewno podziałają
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
wacha007 [Usunięty]
Wysłany: Wto Sty 10, 2006 22:09
..ja widizłem cod podobnego na własne oczy pani hiundajem wycieło prosto w drzewo bokiem...na żywo to jest szok nie z tej ziemi byłem ze znajomym 3 autem które najechało...jeżdze tamtędy do mojej rodziny kupe razy rocznie i nie wiem jak ona wyapdła z tego łuku...
rox [Usunięty]
Wysłany: Wto Sty 10, 2006 22:16
ja raz wracajac z letniego wypadu lecialem z kumplem kolo 160-170 km/h.. byl lekki spadek, szeroka droga, na koncu spadku lekki łuk otoczony od zewnetrznej sporymi lasami.. 3 potezne sosny zlamane, 2 czarne worki na poboczu, straz pozarna, policja.. pogotowia nawet nie bylo.. miedzy drzewami wystawal kawalek zlomu, chyba jakies volvo bo tylko charakterystyczne tylne swiatla sie ostaly. wylecieli z tego luku.. a my do konca podrozy jechalismy max 90km/h. do dzisiaj mam przed oczami ta masakre
wacha007 [Usunięty]
Wysłany: Wto Sty 10, 2006 22:42
..bo to miały byc nasze wypadki a troche ich było (pewnei ze wzgedu ze pracuje samochodami i troche widze troche sam robie więc tak pierwsze moje występki były w wieku 17 lat (żyłka hołowczyca) najpierw było nie wyrobienei sie na łuku i wpadnięcie na chodnik i ociekrka ojcową bravą potem tą sama bravą udeżyłem na lubartoskiej Panu w audi w hak ...np nic ojciec po raz drugi musiał przebolec potem były dwie kolizje jak jechalismy dwa razy do berlina w ciągu dwóch tygodni raz kolega chyba przysnoł i udeżyliśmy w drzewo ale lekko ale poducha kuku mi zrobiła a potem Pan wjechał nam w tylnie prawe kołop nie wychamował na drodze ze stopem...:)
..no nic potem było najlepsze ta sam brava w roli głównej wyjazd na święto zmarłych jedziemy w ciągu aut na dwupasmowej drodze nagle autka zaczynaj hamować no to i ja zaczynam ale widze nei wychamuej na lewo nie uciekne bo sznur aut wale na prawodwa koło po poboczu abs pracuje słysze tylko pisk i bach czarny lanoc uderzył nas samym kantem tak ze błotnik jego rozdarł nam balchy po połowe drzwi...:) wtedy zapadął decyzja nei chcemy bravy....Następnie była przygoda motorkiem najgorsze co przeżyłem jade ze znajomym z niemiec dwa motorki dwa gsx1000 prowadzimy juz w polsce lekki łuk w prawo w jakies miejscowości przejscie dla pieszych no to hamujemy lekki deszczyk sobie pada samochód jakieś 20 metrów za pasami wyjechał z podpożądkowanej no to ja troszkę mocniej na hamulec wjechałem na pasy i bach szok mnie póścił jak siedziałem na krawęzniku deszczyk padał a ja dostałem mandat za próbe pobicia policji...:) i osttani przypadek stoje na światłach w lbn na ulicy spółdzielczosci pracy pierwszy w kolejce ford scorpio prowadzony akurat do lakeirnika na poprawe lakiery dłubei soei w radyjku szarpnięcie i stoje wypchnięty na połowe skrzyzowania w szoku jestem patrze w lsuterko a tam wychodzi pani z p2006 talk od poduszek sie unosi i takie tam w pugu przód znikł...najlepsze babka sie pyta czy moze po meza zadzwonic ja mówie spoko dzwon sobei kobieto przyjeżdza maż samochodem pomocy drogowej warszaty blacharkiego wychodzi z samochodu i pierwsze co mówie ..no nie kur..... znowu!! mało sie nie posikłaem....dużo tego było ale z mojej winy tylo to kiedy jeszcze młody gnojek byłem i uczyłe sie tego i owego a potem to już kilometry robią swoje przez pierwszy rok to najezdziłem sie tu i tam...
pozdrawiam
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
rox [Usunięty]
Wysłany: Wto Sty 10, 2006 23:11
wstyd sie przyznac... ja dzisiaj cofajac przypieprzylem w kaszlaka ktory znalazl sie nagle za mna ulamek sekundy: spojrzalem w lusterko - nic nie ma, wiec wsteczny, ruszylem i juz tam niestety byl corsa nie ucierpiala ani troche a w maluszku zderzak sie urwal.. bobek zlepiony byl z chyba 3, bo boki mial pomaranczowe, przod czerwony a tyl bialy i na dodatek byl caly pogiety hehe koles spytal tylko czy z moim wszystko okej, schowal zderzak i pojechal mialem farta ze to nie byl nowiutki mesiek i tlusty nerwus...
Model Opla : Vectra B 1.6 16v
Wiek: 29 Dołączył: 02 Sty 2006 Posty: 73 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Sty 14, 2006 20:38
Miałem jeden wypadek w życiu. Na własne życzenie. W czasie nie legalnych rajdów, pomykając jeszcze Hondą Civic, na ostatnim odcinku trasy zgasiłem latarnie, która na moje szczęcie zgasła ale nie spadła na dach. Szyba przednia pęknięta - brak zapiętych pasów - głową ją załatwiłem. Auto zrobionę w 2 tygodnie. Potrzebna była jednak płyta by nastawić podłużnice. Ot taki człowiek głupi był kiedyś
wronek [Usunięty]
Wysłany: Pon Sty 16, 2006 19:06
Naszczęście to nie mój wypadek, foty dostąłem od kolegi Cinka.
eduardo_vkp [Usunięty]
Wysłany: Pon Sty 16, 2006 19:52
^^^^^^
nie chce mi sie wierzyc ze escort tak sie "rozplaszczyl" a takie stosunkowo cienkie drzewko stoi dalej!
Przeciez ten samochod jest zawiniety na drzewie to musiala byc ogromna sila! Drzewo by sie wywrocilo!
A poza tym co musialo napedzac tego escorta...
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
rox [Usunięty]
Wysłany: Pon Sty 16, 2006 20:08
wypadki czasem sa takie niewiarygodne. jak dla mnie sroga tragedia tak sie na drzewie owinac..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach