nicpek widze ze jestes zadowolony bardzo jak sie domyslam z uslug ASO
SZYJ.. AUTO Landsberg wita m w tym samym klubie
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
siux Model Opla : Astra G Kombi X17DTL
Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 234 Skąd: Kielce
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 03:59
Niedawno sam poszedłem z ziobrofonem do mechanika z drugą reklamacją (za pierwszym razem odstawił fuszerkę) ; w moim przypadku powodem był brak rachunku i ew. możliwość całkowitego wyparcia się usługi. Na szczęście naprawa została wykonana jak należy bez "bata". Jednak zawiódł sprzęt ,jak się później okazało bateria "udawała" że jest cała ,a siadło nagrywanie zanim gadka się rozkręciła - tak więc zakup nową baterię alkaiczną w murowanym kiosku/sklepie nie wolnostojącym ,powody to zbyt wysokie i zbyt niskie temperatury w tym ostatnim czego skutkiem jest marnej jakości towar.
omega intrepid [Usunięty]
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 10:45
Nie ma co mieć pretensji do autoryzowanego seriwsu, każdy przeciętny użytkownik auta wie co tam się dzieje.
sytuacja z życia wzięta, mam kolege w autoryzowanej stacji OPLA w Wawie, wiem jak tam niby wymieniają cześci na nowe - np zamawiasz u takiego serwisanta nową część - on czeka na frajera, który przyjedzie z usterką mogącą wykazywać zużycie takowej części, lub prościej wykrywa niesprawność tej częśći podczas przegląu choć uzytkownik nic nie zauważył w swoim autku aby coś się działo .
Frajer płaci za wymiane części, która nie jest popsuta i nawet nikt jej nie dotykał, ze stanu magazynowego nowa część schodzi do kieszeni serwisanta i ten serwisant sprzedaje ją Tobie za pół ceny )
Frajej zapłacił np 1200 za wymiane alternatora, którego nie wymienili co najwyżej wyczyścili i popryskali farbą, odjeżdza ze swoim starym aletrnatorem za 1200PLN a Ty masz nowy z magazynu za 600.
Wszyscy zadowolenia frajer ma "nowy alternator" za 1200 Ty masz jego naprawdę nowy alternator za 600 i mechanik ma kase dodatkową )))
Ceny części i serwisu w autoryzowanych stacjach są astronomiczne i pracownicy b lubią naciągać klientów na koszty bo tam nawet wymiana klocków kosztuje majątek.
Reasumująć nigdy nie pojadę do stacji serwisowej autoryzowanej bo to tak jak iśc z wyrostkiem do znachora a nie lekarza oni mogą pomóc ale nie muszą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach