Kadet stal około 3 tygodnie bez żadnej pracy,ponieważ siadł całkowicie akumulator.Dziś założyłem nowy i odpalił za pierwszym razem,pochodził około 30 minut i zgasł.po ponownym rozruchu tylko zakasłał parę razy i nic.po 2h spróbowałem ponownie ale tylko strzelił z rury i cisza,akumulator jakby od razu stracił moc.Proszę o jakąś rade bo nawet do elektryka nie dojadę.Ach przed 3 tygodniami cały czas był użytkowany ,ale była sytuacja po przejechaniu 5 km. zaczął się dusić jakby nie dostawał paliwa,potem na postoju jeszcze pochodził z 10 min i zgasł.O tamtej pory nie moglem go uruchomić.co mógłbym zrobić aby chociaż do elektryka dojechać?-z góry wielkie dzięki :D
Poprawiłem tytuł/ andrzej_m55