Skocz do zawartości

Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Wymiana tranzystora pompy VP44 problemy i uwagi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
39 odpowiedzi w tym temacie

#11 OFFLINE   arek-ma@wp.pl

arek-ma@wp.pl
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 04 sierpień 2010 - 10:27

MBquart Napisz jak teraz autko się sprawuje po regeneracji? Jaki okres obejmuje gwarancja? pozdrawiam

  • 0

Użytkownik jest zalogowany Google Adsense

  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • Model:Opel
  • Posiadasz LPG:TAK

#12 OFFLINE   Mariusz_760301

Mariusz_760301
  • Zasłużony
  • 2084 postów
  • LokalizacjaGliwice
  • Model:Opel Astra II
  • Silnik:Y20DTH 101KM
  • Nadwozie:Hatchback

Napisano 01 listopad 2010 - 20:23

Wszystko ładnie i pięknie ale: Informacyjnie. Moja pompa wtryskowa wytrzymała 36 tyś. km z wlutowanym tranzystorem. Nie ja lutowałem - kupiłem już taki samochód :D Mając jednak ta świadomość przez cały czas tankowałem na stacji na S i lałem dedykowany smar do ON - tyle mogłem zrobić... Spostrzeżenia po regeneracji pompy (koszt 2100 zł) - naprawiana w zeszłym tygodniu: - silnik jest bardziej elastyczny, - ciszej pracuje, - prędkość maksymalna wzrosła i to o dobre 20 km, przyśpieszenie i reakcja na gaz również - kiedyś jak szybko naciskałem i puszczałem pedał gazu nic się nie działo - teraz :beer: - inaczej grzeją świece (czas zapalania się kontrolki) - krócej - dziwne ale tak jest - nie ma już problemu z tzw. temp. graniczną + 7stC przy, której czasem pojawiały się problemy z odpaleniem silnika bo świece nie grzały, - nie muszę już przekręcać stacyjki 3x by w w/w temp. grzały świece - dopiero za 3 razem one grzały, - prawdopodobnie zniknął też tzw. "martwy pedał" (muszę poczekać na mrozy) spowodowany czekaniem sterownika silnika na pompę. - przy zmianach biegów już tak nie szarpie (obroty silnika tak gwałtownie nie spadają) Okoliczności awarii pompy: - przy przyśpieszaniu silnik zgasł, dał się jeszcze 2x uruchomić jednak za każdym razem po dotknięciu pedału gazu od razu gasł. Błędy P1630 i P1631 U mnie, na szczęście - awaria wystąpiła 3 km od domu - gdyby to się zdarzyło za granicą skutki pieniężne były by tego samego rzędu wielkości lecz w euro :beer: Piszę to wszystko po to by uświadomić wam, że wzmacnianie elektroniki należy traktować jako protezę by jak najszybciej zbierać na remont pompy lub pozbyć się samochodu :beer: Jak już wyżej napisałem, taki wzmocniony tranzystor dość mocno upośledza jazdę. Po drugie - krążą opowieści, że serwisy Boscha montują poprawione już sterowniki pompy - to by się nawet zgadzało widząc zmiany min. ze sterowaniem grzaniem świecami. Tym faktem jestem najbardziej mile zaskoczony. Po awarii pompy odczułem ulgę, że już nie siedzę na bombie finansowej. :beer:

  • 0

#13 OFFLINE   arek-ma@wp.pl

arek-ma@wp.pl
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 08 listopad 2010 - 14:09

Mariusz_760301, gdzie robiłeś regenerację pompy na Śląsku?


  • 0

#14 OFFLINE   Mariusz_760301

Mariusz_760301
  • Zasłużony
  • 2084 postów
  • LokalizacjaGliwice
  • Model:Opel Astra II
  • Silnik:Y20DTH 101KM
  • Nadwozie:Hatchback

Napisano 08 listopad 2010 - 18:04

Bosch Śmietana Kobiór. Polecam robić w Boschu - ceny spadły a jakość została. Warsztat polecał mój mechanik od diesli - nie miał, z pompami tam zregenerowanymi, żadnego problemu - nie zdarzyło się jeszcze by po tej regeneracji ktoś wrócił z ponownie uszkodzona pompą. Drugi polecany zakład to Bosch Tarnowskie Góry.

  • 0

#15 OFFLINE   kk2011

kk2011
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 14 luty 2011 - 14:19

Robilismy pompę w Gazmocie w Żychlinie, facet jest cham nieprzeciętny i cwaniak. Pompa wróciła do niego po dwóch dniach , nawet samochód sie nie dał uruchomić. Kiedy facet sam stwierdził, że przysle lawetę i podłączył od razu pod komputer, faktycznie wyszedł błąd pompy. Samochód zabrał, na drugi dzień stwierdził, że pompa jest zrobiona, ale z jakiegos powodu samochód jeszcze nie zawsze odpala, więc wymieni nam jeszcze uszczelki, bo tak sie może dziać. Swierdził, ze za robociznę za wymiane uszczelek to nam nie policzy , ale uszczelki 4 szt. to trzeba 140 zł zapłacic. Szukał cwaniak, żeby mu się koszt lawety zwrócił, ale nie udało sie , bo mechanik który nam pompe po regenaracji montował uszczelki wymienił i fakture wystawił. No i sie Pan z Gazmotu musiał obejśc smakiem i bez żadnych juz kosztów musiał pmpe na gwaracnji zrobić. Mam tylko nadzieję, że nie robi tak źle , jakim chamem i cwaniakiem jest. Gwarancję dał na pół roku. Koszt 1400

  • 0

#16 OFFLINE   Xen

Xen
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Model:Nie Opel
  • Inna marka:SAAB
  • Silnik:2.2 TID 116KM
  • Posiadasz LPG:NIE

Napisano 04 kwiecień 2011 - 22:49

Witam was

Jestam posiadaczem Saaba 9-3 2.2 TID 116 KM, Mam podobny problem że auto zgasło mi po 300m od domu. Po podłączeniu waszego interfejsu wyleciały mi błędy: P1651, który dobrze znacie( co on dokładnie oznacza?) oraz P1660 - Za mocne wejście obwodu solenoidu odcięcia paliwa.

w Saabowskiej nomenklarurze: P1651 - Pump Control Unit Detected P-Bus malfunction, P1660 nie występuje ale jest P1662 - Fuel Cutoff Control Valve. Short to B+

Auto raz mi odpaliło ale zgasło po dodaniu gazu. Wiadome że sterownik trzeba naprawić bo nie ma połączenia. Macie jakiś pomysł do moich błędów bo czytając wasze posty P1660 nigdy nie wystąpił.

Pozdrawiam

  • 0

#17 OFFLINE   Marcin W

Marcin W
  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Model:Opel Vectra B
  • Silnik:2.0 DTI
  • Nadwozie:Sedan
  • Posiadasz LPG:TAK

Napisano 03 lipiec 2011 - 14:01

piszę tutaj aby pomóc innym, wskazać podstawowy błąd jaki popełnił " MBquart " , a nie reklamować się. sam zajmuję się naprawą sterowników psg5 pomp wtryskowych vp44, vp30, vp29 i zapewniam wszystkich że to nie są jak pisze MBquart tranzystory irfz44 i irlr2905. jest to podstawa. musi być odpowiedni tranzystor. niewłaściwym tranzystorem można nieodwracalnie uszkodzić sterownik, a po za tym nie zawsze tranzystor się pali


Witam

Spotkała mnie też awaria pompy wtryskowej, chciałbym chwilowo ją uzdrowić przez wymianę samego sterownika, chwilowo jestem w małym dołku finansowym i na obecną chwilę nie mogę sobie pozwolić na pełną regenerację tej pompy.

Wszędzie są opisy jakie należy wstawiać tranzystory, przewijają się IRFZ44NS lub IRLR2905PBF, porównując oba tranzystory; ten pierwszy ma większy prąd dopuszczalny oraz moc strat, lecz ten drugi ma lepsze parametry czasowe. Na chomiku znalazłem instrukcję gdzie jest podany FDB44N25, lecz ten może ma dużą katalogową moc strat ale patrząc na parametry czasowe nie wygląda on na szybki.

Czy ktoś może wie jaki należy zastosować tranzystor w sterowniku od VP44 ?

  • 0

#18 OFFLINE   Fircyk81

Fircyk81

    Piotrek

  • Zasłużony
  • 951 postów
  • LokalizacjaLubelszczyzna
  • Model:Opel Astra III
  • Silnik:1.9 CDTI

Napisano 17 lipiec 2011 - 11:04

Kilka lat temu przerabiałem to w focusie. Za wlutowanie tranzystora wtedy zapłaciłem 700 zł, auto straciło na dynamice, zrobił się z niego straszny muł. Po dwóch miesiącach padło całkiem. Nie obyło się bez wymiany na nowy sterownik w serwisie boscha. Kosztowało to 1300 zł, ale naprawdę nie warto lutować tych tranzystorów, nie wiadomo ile to wytrzyma. Toczą się sprawy w sądzie przeciw takim pseudo fachowcom którzy lutują te sterowniki, ludziom auta gasły podczas wyprzedzania. Przy wymianie w boschu, dodatkowo sprawdzili pompe na stole, już jakieś 3 lata jest spokój. Oczywiście tamci kolesie lutujący mój sterownik byli zmuszeni oddać pieniążki. Nie polecam tego typu praktyk !

  • 1

#19 OFFLINE   romanoix

romanoix
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Model:Opel Astra II
  • Silnik:DTL 2.0
  • Nadwozie:Kombi

Napisano 03 październik 2011 - 21:39

Panowie,
od dłuższego czasu śledzę wypowiedzi forumowiczów i czytam ich bolączki z silnikami DTL 2.0
Niestety nie spotkałem się z usterką która mnie dotknęła.
Nie ukrywam, że samochód ma już swoje lata ( Astra II 2.0 DTL z 1999r.) i problemy z uruchamianiem silnika zmusiło mnie do zamontowania przełącznika którym wymuszam prace świec żarowych - głównie na zimnym silniku mimo wysoko dodatnich temperatur na zewnątrz.
Uciążliwe ale da się jeździć.
Główny problem to szarpanie silnikiem ( efekt odcięcia paliwa- gwałtowne szarpnięcia) w przedziale 1000 - 2000obr.( zwłaszcza przy 1400 obr.) ( standardowo zapala się kontrolka silnika na czas powstałego problemu). Zjawisko to powstaje gdy zachowuje stabilną prędkość ( nie występuje przy przyspieszaniu bądź zwalnianiu). Wystarczy ze zdejmę nogę z gazu bądź dodam go znacznie więcej efekt zanika ( czasami od razu, czasami po kilku sekundach ).

Jeśli komuś nasuwa się coś namyśl proszę o swój osąd.

Czuje się bezradny, a na eksperymentowanie z warsztatami mnie najnormalniej nie stać.

  • 0

#20 OFFLINE   Mariusz_760301

Mariusz_760301
  • Zasłużony
  • 2084 postów
  • LokalizacjaGliwice
  • Model:Opel Astra II
  • Silnik:Y20DTH 101KM
  • Nadwozie:Hatchback

Napisano 19 październik 2011 - 16:08

Panowie,
od dłuższego czasu śledzę wypowiedzi forumowiczów i czytam ich bolączki z silnikami DTL 2.0
Niestety nie spotkałem się z usterką która mnie dotknęła.
Nie ukrywam, że samochód ma już swoje lata ( Astra II 2.0 DTL z 1999r.) i problemy z uruchamianiem silnika zmusiło mnie do zamontowania przełącznika którym wymuszam prace świec żarowych - głównie na zimnym silniku mimo wysoko dodatnich temperatur na zewnątrz.
Uciążliwe ale da się jeździć.
Główny problem to szarpanie silnikiem ( efekt odcięcia paliwa- gwałtowne szarpnięcia) w przedziale 1000 - 2000obr.( zwłaszcza przy 1400 obr.) ( standardowo zapala się kontrolka silnika na czas powstałego problemu). Zjawisko to powstaje gdy zachowuje stabilną prędkość ( nie występuje przy przyspieszaniu bądź zwalnianiu). Wystarczy ze zdejmę nogę z gazu bądź dodam go znacznie więcej efekt zanika ( czasami od razu, czasami po kilku sekundach ).

Jeśli komuś nasuwa się coś namyśl proszę o swój osąd.

Czuje się bezradny, a na eksperymentowanie z warsztatami mnie najnormalniej nie stać.

1. sczytaj błędy
2. zapewne układ EGRa szwankuje
3. nie jeździj z takimi prędkościami obrotowymi bo zamulisz do końca ten silnik
4, zamieściłeś post nie we właściwym temacie.

Użytkownik Mariusz_760301 edytował ten post 19 październik 2011 - 16:10

  • 0





Podobne tematy: Collapse