Użytkownik asterkasport dnia 03 październik 2011 - 09:34 napisał
ludzie kupują auto za wszystkie oszczędności, a nie chce się nawet podjechać do ASO i zrobić sprawdzenia przed zakupem. Szkoda pare stów i czasu, a potem efekty są jakie są.
Oszuści nie żerują na niczym innym jak na ludzkiej głupocie i naiwności.
Nie można do sprawy podchodzic w ten sposób. Nikt nie kupuje AUTA OD OSZUSTA TYLKO OD SPRZEDAJĄCEGO !!To prawo nasze jest ułomne.Sprzedałeś auto z jakąś usterką lub cofniętym licznikiem a kupujący to zauważy to Ty masz problem a nie kupujący.Jeżeli sprzedajesz auto z przebiegiem np.100.000 to tyle ma miec gdyż na umowie wpisujesz przebieg.Gdy nie jesteś pewien wpisujesz stan licznika.Samochód jest takim samym towarem jak wszystko inne.NIESTETY W POLSCE SĄD NIE ROZRÓŻNIA PRZEBIEG A STAN LICZNIKA.A co byś zrobił gdybyś kupił złoty pierścionek a okazałoby się że nie jest złoty tylko pozłacany a sprzedający tłumaczył się że o tym nie wiedział.Jakoś dziwnie podchodzimy do sprawy sprzedaży auta dałeś się oszukac to masz problem

Pomoc

Raportuj
Usuń


Pokaż garaż













