Wysłany: Sob Cze 30, 2007 12:33 Warsztaty które radzimy omijać!
W tym temacie wpisujcie warsztaty w których usługa była nie zadowalająca, w których ściągają kase itd. itp.
Na początek warsztat którego nie polecam znajduje się na ulicy senatorskiej 3 przy sosnowej warsztat się nazywa "Auto Rabionek"
Drogie naprawy i brak fachowości.
Wymienili mi łożyska z przodu które po przejechaniu 500 km znów zaczęły wyć!
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
Bolivar Model Opla : Astra II 2.0 DI komb
Dołączył: 14 Kwi 2007 Posty: 111 Skąd: Kraków/Wieliczka
Kurde, nawet najgorsze łożyska nie psują się po 500km.....
Nie "włożyli" ich do końca?
Graczu, ty zobacz nakrętki w przednich kołach, te na piastach czy czasem nie są luźne.
_________________ c20ne/18E/1,6SH to wymiatacz
Graczu [Usunięty]
Wysłany: Nie Lip 01, 2007 09:10
Wiesz co, pojechałem po jakimś czasie do serwisu opla do zabrockiego na puszkina i mi wymienił łożyska, pokazał stare to w niektórych miejscach wykruszone były, czyli najprawdopodobniej wbijane młotkiem, choć gościu zapewniał że mają prasę i na prasie będą wciskane. Gdy byłem u niego na gwarancji to mi powiedział że to wina piast, że łożyska się obracają na piastach i dlatego wyją, a wymiana piast to zarazem wymiana łożysk, nie zgodziłem się i pojechałem właśnie do zabrockiego.
I teraz to elegancja Francja! Pozdrawiam
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
Nieźle....
Łożyska młotkiem.....
Można, ale trzeba umieć........
Paproki
_________________ c20ne/18E/1,6SH to wymiatacz
Graczu [Usunięty]
Wysłany: Wto Lip 03, 2007 18:12
No no.Nie powinno się młotkiem ale z braku laku to tak delikatnie z uwagą i rozwagą można.
Tylko nie na chama bo pękają!
Aczkolwiek nie polecam żadnych łożysk młotkiem wbijać, od tego są prasy
[ Dodano: Wto Lip 03, 2007 18:21 ]
Nie pamiętam firmy łożysk. Coś koło 90 zł za sztukę. także takie tanie nie były
Bolivar Model Opla : Astra II 2.0 DI komb
Dołączył: 14 Kwi 2007 Posty: 111 Skąd: Kraków/Wieliczka
Wysłany: Sro Lip 04, 2007 15:03
Dlaczego pytam? Ostatnio kupiłem Optimala i dobrze, że popatrzyłam do pudełka...
Ładnie zardzewiałe były...
Przy okazji: łożyska kiedyś wymieniałem po 300-350 km. Kupiłem jakieś hunga-bunga (na zasadzie były pod ręką). Oczywiście była prasa i wszystko.
Czasem człowiek ma pecha.
MARS [Usunięty]
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 17:50
Radzę omijać zakład SZER przy ul. Obywatelskiej!!! W sprawach gazu nie wiele wiedzą, a przy mechanice, robią tylko dokładnie to co im się powie, nie patrzac na inne usterki mimo wyraźniej prośby. Jak kupiłem autko, miałem problem z gazem. Przełączał się podczas nabierania obrotów, czasem w trakcie jazdy się potrafił sam przełączyć na benzynę, a przede wszystkim, po przełączeniu na gaz, gasł póki się porządnie nie rozgrzał, a nawet jak załapał 80-90 st. to przy pierwszym zrzuceniu obrotów na luz też potrafił zgasnąc. Stwierdzili że trzeba wymienic całą elektronikę instalacji gazowej co kosztowało mnie ponad 4 stówki. Poprawiło się tylko o tyle że na gaz przełączał mi się jak obroty spadały, ale gasnąć gasł nadal. Na moją reklamację, stwierdzili że widać taka pogoda i że ten typ tak ma i nic się nie da zrobic.
Pojeździłem tak tydzień ale sło się wkur.... jak co rano zeby auto rozgrzać musiałem robic 8 km, a ten i tak na pierwszych światłach gasł. Pojechałem do NAGAZU na Maratońskiej, a tam koleś nie patrząc na samochód tylko słysząc co mu mówię od razu stwierdził że pewnie do wymiany parownik. Dla pewności podłączył pod kompa i tym samym potwierdził swe przypuszczenia. Wymienili i od tego czasu jak ręką odjął.
Druga wpadka SZER-a to mechanika. Kupując auto, jako laik w sprawach samochodów, oddałem im go aby całego przejrzeli i zrobili to co trzeba, a szczególnie wymienili linkę sprzęgła, końcówkę drążka i wszystkie płyny, i filtry.
Owszem co im napisałem powymieniali, ale reszty nie przejrzeli. Po tygodniu auto mi nie przeszło przeglądu z powodu braku światła cofania oraz hamulca z tyłu. Poszło auto do innego zakładu, zdjeli koło i bęben i.... wysypały się resztki szczęk. wymienili mi po obu stronach, naprawili elektrykę i wszystko było oki.
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
Graczu [Usunięty]
Wysłany: Sro Lip 25, 2007 06:18
MARS, tyle niepotrzebnie wydanych pieniędzy. niektóre zakłady takie właśnie są
chcą zarobić bez praktycznie jakiejkolwiek naprawy lub niewiele zrobią a wystawią rachunek jak za naprawienie całego auta
xhofman Model Opla : Opel
Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 1
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 12:59
Ja u "Auto-Rabionka" wymieniałem pompę wody, naprawiali uszczelkę w misce olejowej, wymieniali pasek rozrządu i pasek alternatora. W sumie corsa jeździ lepiej, ale zostawiłem u Pana prawie 700 zł. Nie licząc 500 zł za usługi lakiernicze. Facet ponoć uczciwy, polecił mi go znajomy, ale fakt, że pasek rozrządu wymieniam już drugi raz, a samochód mam ok 1,5 roku. To chyba rekord świata w dbałości o pasek...
Naciąłem się natomiast na Shell AutoServ na Puszkina. Pojechałem tam swego czasu, zaraz po kupieniu auta, chciałem tylko sprawdzić czy klocki są w porządku, a oni wymienili mi klocki, tarcze i jeszcze pompę hamulcową chcieli. Po powrocie do domu i zajrzeniu w książkę serwisową okazało się że klocki miały przejechane jedynie 8 000 km. Wróciłem i zażądałem zwrotu klocków - oddali. Ale naciągnąć chcieli, może moja wina bo powiedziałem że furka świeżo sprowadzana...
Ostatnio zmieniony przez xhofman Wto Kwi 08, 2008 13:00, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach