Wysłany: Nie Lut 05, 2006 18:54 Zamarzający ręczny
Panowie wałek jest taki. Dziś przy temp znośnej prawdopodobnie zamarła mi linka od ręcznego. Przy minus 20 paru nic złego sie nie działo a dziś minus 6 i prosze, szorowałęm połowe drogi do domu zanim odbiło W zeszłym roku wymieniałem linke na nową z tego powodu I zaczyna mnie to delikatnie w... irytować
Jaki może być powód nie odbijania ręcznego (można nim machać jak chorągiewką)
Jak z tym walczyć Co wymienić, przesmarować
I przedewszystkim czy tylko moja omega jest taka uzdolniona
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
Tomcio-Paluszek [Usunięty]
Wysłany: Nie Lut 05, 2006 19:10
To ty przy minusowej temp. miałeś ręczny zaciągnięty ? Nic dziwnego że zamarzł
A, że przy -20 nie zamarzł to widać miałeś szczęście.
Marcin [Usunięty]
Wysłany: Nie Lut 05, 2006 19:12
Tomcio-Paluszek napisał/a:
To ty przy minusowej temp. miałeś ręczny zaciągnięty ? Nic dziwnego że zamarzł
A, że przy -20 nie zamarzł to widać miałeś szczęście.
dokładnie..nigdy na mrozie nie zaciągam ręcznego, chyba, że na moment.
a co dopiero przy -20*
Model Opla : Astra II
Zaproszone osoby: 1
LPG: Nie
Wiek: 23 Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 1522 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Lut 05, 2006 19:22
Popieram zdania poprzedników, kiedys na światłach zaciągnełem jakoś 2 tygodnie temu i też do uczelni szorowałem. Zawsze na zimie na biegu go zostawiam. Z tego co wiem to nie ma sposobu by nie zamarzlo
Geppetto Porządkowy Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet
HP: 419/2333
18%
MP: 751/1114
67%
EXP: 81/99
81%
peper [Usunięty]
Wysłany: Nie Lut 05, 2006 19:31
u mnie nie zamarza i mam nadzieję że nie zamarznie, hehe, bo automat sam zaciąga ręczny w momencie wybrania "P" i tu nie mam wyboru...
A tak poważnie, przy dużym mrozie Ci nie zamarzło bo wilgotność bardzo niska wtedy jest, tzn. bardziej suche powietrze.
Przy niższych mrozach, w przypadku uszkodzenia osłony linki (nawet jak jest nowa, to niefachowy montaż powoduje zbieranie się w niej wody) faktycznie jest ryzyko, że gdzieś wilgoć podejdzie i gotowe! Cóż, można spróbować napuszczenia w kołnierz, popsikania linki i jej wszystkich połączen i el. ruchomych specyfikiem konserwującym, wypierającym wodę, np. WD-40, xeramic. Może choć troche pomoże. Dodatkowo w miejscach wejścia linki w pancerz zapaćkałbym na grubo jakimś smarem, coby dodatkowo zabezpieczyć od wilgoci.
pp
Robo [Usunięty]
Wysłany: Nie Lut 05, 2006 19:43
peper napisał/a:
A tak poważnie, przy dużym mrozie Ci nie zamarzło bo wilgotność bardzo niska wtedy jest, tzn. bardziej suche powietrze.
Przy niższych mrozach, w przypadku uszkodzenia osłony linki (nawet jak jest nowa, to niefachowy montaż powoduje zbieranie się w niej wody) faktycznie jest ryzyko, że gdzieś wilgoć podejdzie i gotowe!
Dzięki tak też myślałem ale nie ma to jak zapytać sie kogoś na forum dla potwierdzenia właśnych domysłów Widać w zime trzeba zmienić zwyczaje i zacząć parkować na biegu
peper [Usunięty]
Wysłany: Pon Lut 06, 2006 11:05
Robo napisał/a:
Dzięki tak też myślałem ale nie ma to jak zapytać sie kogoś na forum dla potwierdzenia właśnych domysłów Widać w zime trzeba zmienić zwyczaje i zacząć parkować na biegu
Cieszę się, że formum spełnia swoją rolę. Tak mam być i po to ono jest.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach