|
|
| Autor |
Wiadomość |
grepio [Usunięty]
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 08:48
|
|
|
miarka 1983
o kursy Pierwszej Pomocy pytaj w PCK, bo prawie każdy rejonowy oddział ma uprawnienia do takich kursów,z wystawieniem certyfikatu włącznie
nie ma w polskim prawie "opcji" karania za złe udzielenie pomocy, lecz za jej Nieudzielenie;
jeżeli chodzi o złamanie żeber czy mostka, to nie jest to nic poważnego w takiej sytuacji (resuscytacja) proszę się nie bać tego, bo często mostek i żebra się łamią, a wielu pacjentów przeżywa m.in dzięki temu
pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
NIESWIADEK
ROBERT

Model Opla : Astra C18NZ +LPG
Wiek: 26 Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 100 Skąd: Będzin
Punkty zdobyte: 0
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 12:49
|
|
|
| Niedźwiedź napisał/a: | | Ale generalnie jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy to przy dotykaniu poszkodowanego może ich użyć. |
Ja bym tu nie mówił o tym czy ktoś jest wrażliwy czy też nie - bo "twardziele" to już teraz pewnie męczą się z marskością wątroby wywołaną wirusami żółtaczki.
Tutaj nie chodzi o czyste ręce tylko o to czy czasem nie zafundujemy sobie "gościa" w postaci wirusa na całe życie!
I nie musimy wkładać brudnych rąk "do buzi" - wystarczy zbieg okoliczności - otarcie naskórka na ręce - małe skaleczenie , zbyt krótko przycięte paznokcie - wirusy nie potrzebują przetoczenia krwi - wystarczą naprawdę małe ilości! |
|
|
|
 |
grepio [Usunięty]
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 15:10
|
|
|
zgadzam się z moderatorem;
każdego rannego nalezy traktować jako potencjalnego nosiciela i nalezy pamiętać o własnym zabezpieczeniu;
nie chodzi to o to, żeby ubierać się zaraz w skafander, jak Dustin Hoffman w "Epidemii", ale kilka lateksowych rękawiczek w zupełności wystarczy;
Stara zasda ratownictwa:
ratując innych uważaj na siebie |
|
|
|
 |
Niedźwiedź
Anka


Model Opla : corsa MrC
Dołączyła: 04 Lut 2007 Posty: 766 Skąd: Inek
Punkty zdobyte: 1
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 20:22
|
|
|
| W tym ostatnim zdaniu niekoniecznie miałam na myśli brud ale jednoczę się z Waszymi NIESWIADEK, i grepio, uwagami |
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
Yrek67 [Usunięty]
|
Wysłany: Pon Mar 26, 2007 20:38
|
|
|
| lord_wiader napisał/a: | | Prędzej osoba zostałaby ukarana za nieudzielenie pierwszej pomocy w wyniku czego ranna osoba zmarła niż gdyby RKO wykonał nieprawidłowo (tzn spowodował dodatkowe obrażenia, np. złamał żebro które przebiło płuco). Gdyby jednak doszło do nieszczęścia i rodzina zmarłego pozwałaby kogoś do sądu to na 99% sąd uniewinni tą osobę, |
Obyś się nie mylił. Cuda jakie zdarzają się w tym kraju dają powody żeby spodziewać sie wszystkiego. |
|
|
|
 |
likoss [Usunięty]
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 13:25
|
|
|
| mialem kursy w szkole sredniej i wszystko zaliczylem ale w praktyce trzeba wziasc pod uwage jeszcze czynnik stresu i wlasnie strachu zwiazanego z mozliwoscia zlego udzielöenia pomocy. Wiec co jest leprze ryzykowac i udzielac czy poprostu biernie jechac dalej .Nie wiem jak ja bym sie zachowal znajac siebie powiem ze ja bym jednak udzielal pomocy ... mam nadzieje ze nigdy nie bede musial... |
|
|
|
 |
NIESWIADEK
ROBERT

Model Opla : Astra C18NZ +LPG
Wiek: 26 Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 100 Skąd: Będzin
Punkty zdobyte: 0
|
Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 11:32
|
|
|
| Myślę że przy udzielaniu odpowiedzi na zadane przez LIKOSS'a pytanie każdy powinien pomyśleć o tym czego by chciał gdyby sam stał się ofiarą wypadku drogowego - czy umierać w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia ( i nie mam tu na myśli opieszałości) czy mieć udzieloną pierwszą pomoc przez przypadkowego kierowcę (może nie zawsze do końca fachową! ) |
|
|
|
 |
Cinek-
Opel Corsa Fan Club

Model Opla : Corsa B C14NZ
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 34 Dołączył: 05 Sty 2006 Posty: 517 Skąd: Kielce/Lublin
Punkty zdobyte: 0
|
|
|
|
 |
|
Geppetto
Porządkowy
Model Opla : Astra II
Wiek: 42 Dołączył: 23 Gru 2003 Posty: 4262 Skąd: Internet 
|
|
|
|
|
marjustol [Usunięty]
|
Wysłany: Sro Sie 29, 2007 16:16
|
|
|
Hej. Popraw mnie NIESWIADEK, ale zanim wejdzie się w przypadku resuscytacji dziecka jak i topielca w cykl 30/2 , to najpierw robimy 5 wdmuchnięć...?
pozdrawiam |
|
|
|
 |
NIESWIADEK
ROBERT

Model Opla : Astra C18NZ +LPG
Wiek: 26 Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 100 Skąd: Będzin
Punkty zdobyte: 0
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 08:51
|
|
|
| marjustol napisał/a: | Hej. Popraw mnie NIESWIADEK, ale zanim wejdzie się w przypadku resuscytacji dziecka jak i topielca w cykl 30/2 , to najpierw robimy 5 wdmuchnięć...?
pozdrawiam |
Zależy według wytycznych jakiego towarzystwa wykonuje się RKO!
Może powyższe zdanie jest nazbyt skomplikowane ale są dwie najważniejsze instytucje, które zajmują się określaniem i badaniem wytycznych - Amerykańska i Europejska - czasami ich wytyczne się różnią i stąd twoje zapytanie.
Wybór metody zależy tylko i wyłącznie od tego w jaki sposób byłeś uczony - najważniejszym jest żeby udzielić pomocy a nie to w jaki sposób się to robi!
Nawet jeśli zrobisz wg starszych wytycznych to na pewno pomożesz, a nie zaszkodzisz! |
|
|
|
 |
|
|