Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 25.04.2019 w Odpowiedzi

  1. 1 punkt
    Tak ale jak pisałem wyżej.
  2. 1 punkt
    Nowymi musisz wpiąć się zamiast starych. Tam gdzie idą od EGR do sterownika nie robisz nic. Tam gdzie były wpięte do innych przewodów musisz się wpiąć jak były stare wpięte a stare zlikwidować. Podałem ci schemat z myślą że umiesz czytać schematy
  3. 1 punkt
    Y104 -zawór filtra z węglem aktywnym B83- Mapsensor B69- czujnik stukowy B147- potencjometr przepustnicy. Ale poczytaj co oznaczają na schemacie elektrycznym te punkciki które są na liniach prostych
  4. 1 punkt
    ROZWIĄZANIE alternator był nowy(jakiś chinski) Poszedł w nim regulator napięcia, mostek diodowy i szczotki, naprawa wyniosła mnie 400zl Mam nadzieje ze autko bedzie jezdizlo, dzięki wszystkim za pomoc szerokości!
  5. 1 punkt
    Dzięki za podpowiedź, faktycznie udałem się do mechanika nie watro stawiać diagnozy w ciemno, ale w moim przypadku diagnoza mechanika była jedna to dwumasa, no nic musiałem to naprawić. Miałem wybór dostarczyć części lub zdać się na mechanika, ale wolałem sam, po rozeznaniu się w temacie skorzystałem ze sklepu sprzegla24 Skontaktowałem się z infolinią, gdzie jak się okazało posiadają bardzo profesjonalne doradztwo bez namawiania na zakup u nich. Mimo to zdecydowałem się na zaproponowany komplet marki LuK w bardzo dobrej cenie jeszcze zestaw był na obniżce. Planuję jeszcze trochę pojeździć tym autem więc wymiana kompletu była najrozsądniejsza https://www.sprzegla24.pl/produkt/sprzeglo-dwumasa-luk-600-0158-00/26552?id=12517939&auto=OPEL-VECTRA-C-(Z02)-1.9-CDTI-120KM/88KW-[Z-19-DT]#opis_start Wymiana poszła sprawnie, autko hula mam nadzieję że problem załatwiony na jakiś czas
  6. 1 punkt
    W kółku masz zaznaczony EGR.
  7. 1 punkt
    Ominięty ale nie wyprogramowany ze sterownika. Więc masz błędy.
  8. 1 punkt
    Ja bym sprawdził pod komputerem diagnostycznym co jest porobione i gdzie jest problem. Ale to już mechanik powinien ogarnąć.
  9. 1 punkt
    O odpowietrzaniu wiem, o programowaniu już nie słyszałem. Ale też jest możliwe że coś jest nie tak ze sterownikiem. Dlatego proponuje wizytę u mechanika i najlepiej kogoś zaufanego, z polecenia.
  10. 1 punkt
    Zależna od twojej reakcji. Jedź do mechanika niech ci założy używkę i będzie ok.
  11. 1 punkt
    Ja myślę że warto to sprawdzić u jakiegoś zaufanego mechanika ile taka naprawa kosztuje. Bo nie wiadomo co faktyczne było przyczyną takiej "naprawy" przez poprzedniego właściciela. A sama pompa - sam sprawdź - https://allegro.pl/kategoria/czesci-samochodowe-uklad-hamulcowy-18834?string=pompa abs opel corsa b&producent-czesci=Opel (oryginalne OE)&order=p&bmatch=baseline-var-cl-n-dict-sort-sqm-aut-1-3-0313
  12. 1 punkt
    Są to przewody hamulcowe . Komuś zepsuła się pompa abs i ją ominą .
  13. 1 punkt
    Mnie się nie podoba praca 2 sondy. Powinna być bardziej liniowa. Tak działa druga sonda gdy kończy się kat
  14. 1 punkt
    Witam zainteresowanych. Dopiero teraz wracam do tematu, bo wcześniej nie był znany jasny powód usterki ani też nie miałem siły na niekteczność działań podejmowanych przez ASO. Teraz wydaje się być ok, po sugestii przyczyny usterki, która zresztą padła z mojej strony. Łącznie z problemem w serwisie byłem 5 razy: 1. brak odczytu błędów, próba jazdy o której pisałem - wg serwisu jest ok. Padły sugestie, że paliwo nie takie, filtry itp. 2. zczytanie błędów, wymiana wryskiwaczy nr 1 i 2 - całość zamknęła się w około 1.5h - błąd nie wystąpił przez 1-2 dni, później znów to samo 3. odstawienie auta na około dwa tygodnie, otrzymałem auto zastępcze (na co niestety trzeba czekać, gdyż priorytet ponoć miała akcja z dieslami, a zapewne chodzi o floty po prostu). Wymiana wtryskiwaczy, przepinanie połączeń - usłyszałem, że trochę to potrwa, bo "dziwne rzeczy tu się dzieją z tym pana silnikiem". Po odbiorze problem wrócił. Wtedy już wedziałem, że zarówno na LPG jak i benzynie. 4. odstawienie auta na kolejny tydzień, auto zastępcze (po bólach i niezrozumieniu przez pana z serwisu, że muszę dojeżdżać do pracy, że nie wykorzystam mojego corocznego urlopu na czekanie na samochód). Serwis wymienił podobno jakieś zawory, wymienił wiązkę i poprzeprowadzonych próbach oznajmił, że usterka uzunięta - powodem miało być załamanie na wiązce. Problem znów występował, przy przyśpieszaniu i przy wysokim obciążeniu silnika - jazda 130-140km/h w pełni załadowanym aucie, na LPG i benzynie. 5. po rozmowie w pracy z kolegą (spec od Mazdy) i wyszukaniu przez niego podobnego przypadku omawianego na innym forum postawiłem na cewkę - umówiłem się z panem z serwisu na jazdę próbną. Na dzień dobry odczyt nie potwierdził występowania błędów - a w drodze do serwsu z powodzeniem byłem w stanie sprowokować ów szarpanie. Jazda potwierdziła problem i już miałem otrzymać kolejny raz auto zastępcze, gdy zasugerowałm awarię cewki. Wymaiana i muzyka gra - kolejna jazda potwierdziła akuteczność naprawy (mam nadzieję, że trwałą). Finalnie, po około 6 miesiącach batalii mogę cieszyć się sprawnym autem. Szok i niedowierzanie, kwintesencja profesjonalizmu serwisantów, minimalizacja kosztów napraw i maksymalizacja zadowolenia klienta. Ale tak dla podsumowania: - błędy faktycznie mogą być nieodczytywane przez komputer (krótkie sygnały?) - awaria może wyraźniej obiawiać się na LPG z racji uboższej mieszanki - gdy nie ma błędów, a problem istnieje trzeba działać tak jak by komputer nie istniał NIe wiem co mogę jeszcze dodać do powyższego... Pozdrawiam!
  15. 1 punkt
    Zestaw naprawczy wymieniony, tłoczek zaczął odbijać. Dzięki.
  16. 1 punkt
    Dzień Górnika jest coprawda 4 grudnia, ale składamy najlepsze życzenia za archeologiczne znalezisko sprzed epoki dinozaurów
  17. 1 punkt
    Rozwiązanie problemu : Niestety wymiana piast i łożysk z przodu nic nie dała. Nawet nowe tylne tarcze z klockami ani regeneracja wszystkich zacisków. Tarcze wymienione zostały jeszcze 3 razy... Przy trzecim razie w akcie desperacji zakupiłem na allegro cała "nogę" czyli kompletną zwrotnice z zaciskiem, piastą, łożyskiem, amortyzatorem itd i zostało to założone na stronie kierowcy, gdzie tarcza była nagminnie krzywiona. Ósmy miesiąc już mija i tarcza ma się dobrze. Hamować można w końcu bez strachu.
  18. 1 punkt
    Jako iż może się komuś przyda rozwiązanie historii z drgawkami na luzie na postoju czy to na zimnym czy rozgrzanym silniku: Na dwa lata odstawiłem temat gdyż nie uśmiechało mi się płacić za nietrafione diagnozy czy wymianę sprawnych części. Czekałem aż coś samo padnie. Przypadkowo znajomy zmienił samochód i opowiedział mi jak to przy przeglądzie robionym przy silniku wykrył, iż koło pasowe jest zespawane na sztywno zamiast wymienione na nowe. Poprzedni właściciel przycebulował 300 zł... Objawy miał takie: drgania na postoju i duży hałas przy większych prędkościach. Zaryzykowałem, drgawki pasowały do moich jak i Meriva była głośna gdy jechało się ponad 100 km/h i zostało wymienione koło pasowe że śrubą plus nowy pasek który po 20 tyś km zaczął halasować i drgawek nie ma, i w aucie ciszej przy większych prędkościach. Może komuś się przyda.
  19. 1 punkt
    Bilstein b6 jest to amortyzator sportowy o długim skoku przewidziany pod seryjną długość sprężyny . Różni się bardzo w stosunku do innych seryjnych między innymi większą średnicą lagi oraz tłoczyska . Z atutów niewidocznych auto nie jest twarde a raczej mięsiste , reakcja na nierówności i przeciążenia jest dużo szybsza , a koła trudniej oderwać od drogi . Podobnie jest z amortyzatorami koni koniecznie adiustable które mają dodatkowo regulacje twardości . W zawieszeniu właśnie amortyzatory są najważniejsze . odwrotnie stosując twarde sprężyny i seryjne amortyzatory auto staje się nerwowe a w skrajnych przypadkach koła odrywają się od drogi. Niższe sprężyny dają tylko obniżenie środka ciężkości - przydatne w jezdzie na równych drogach z większą prędkością . Dobre czucie i usztywnienie daje zmniejszenie profilu opony - przejście na rozmiar większy felgi . Jeśli i to jest za mało to wtedy dopiero możemy myśleć o sprężynach . Jeśli autko ma być użytkowane cywilnie czyli polskie dziurawe drogi , wysokie krawężniki i inne policjanty.
  20. 1 punkt
    wydaje mi sie ze Grzecho moze Ci pomoc, lub clipem twardy reset nie wnikaj w opis bledu tylko w kod https://mail.cartechnology.co.uk/showthread.php?tid=50554&pid=447058#pid447058
  21. 1 punkt
    Sportowe sprężyny najczęściej są obniżające . Ja proponował bym na początek zakup dobrych amortyzatorów . Polecam bilstein b6 lub koni z regulacją twardości . Do opla bardzo fajne zestawy robi kw na wkładach alko lub w drugim wariancie koni . Często trafiają się na uk ebay . Zakup nowych niestety jest kosztowny . Bilsteina dodatkowo można regenerować u nas w Polsce oraz przerabiać . Nie polecam za to zestawów ta-tech itp . Amory są kiepskie a auto zachowuje się jak ping -pong. Jeśli same amory Ci nie wystarczą wtedy możesz dokupić zestaw springów pod gwint - bilstein i koni średnica lagi 51mm , i wtedy płynnie regulować wysokość .
  22. 1 punkt
    Witam wszystkich. Ponieważ przerabiałem temat z wodą w Oplu Corsie C dwu krotnie podzielę się swoim doświadczeniem, które może komuś pomóc. Pierwszy raz miałem problem kilka lat temu z laniem się wody przy ruszaniu po deszczu po sprzęgle i na lewą nogę ale myślę że ta awaria jest najbardziej powszechna i została opisana tu w tym temacie ( na forum zapewne też nie jedno krotnie ) - chodzi o skrzynkę z przekaźnikami/komputerem którą trzeba uszczelnić najlepiej też pod obudową ( można użyć sylikonu dekarskiego czarnego albo kleju do szyb samochodowych ) Drugą awarie z laniem wody miałem rok temu, zdemontowałem całą wykładzinę z podłogi i wyciąłem filc/gąbkę wygłuszającą tak głęboko na ile sięgałem rękoma. Po zdjęciu wykładziny woda była z przodu u pasażera oraz za nim z tyłu i u kierowcy z przodu. Tak jak tu dużo osób pisało dałem auto do mechanika celem uszczelnienia serwa i blachy wokół niego, gdyż sam jestem lajkiem. Kiedy myślałem ze sprawa załatwiona czar prysł i woda wciąż wchodziła do środka. Niedawno przeczytałem ten temat jeszcze raz i zdemontowałem całe podszybie i pod przekaźnikami (tak jak już pisał użytkownik piker771 na drugiej stronie tematu) są trzy otwory w których stała woda trochę je przepchałem ale nie całkowicie i zalepiłem je i te spawy blach wokół tego miejsca klejem do szyb samochodowych. W niedzielę, poniedziałek były przelotne opady i sucho. Dziś mamy wtorek pada prawie cały czas i sucho. Jeśli prze kolejne dni i miesiące będzie ok to na pewno to tutaj potwierdzę. Woda u mnie pojawiała się jakby stopniowo a nie od razu po deszczu i stwierdziłem ze to te trzy otwory pod przekaźnikami puszczają wodę do środka STOPNIOWO. Pozdrawiam.
  23. 1 punkt
    Zrobiłem tak jak mi doradzili i uważam że byla to trafna decyzja. Najlepiej wymieniaj całość . Kupiłem zestaw marki Luk i jestem zadowolony .Wszystko działa jak trzeba teraz:)
  24. 1 punkt
    Temat bardziej wygląda jak prowokacja lub pisa y przed przedszkolaka. U mnie auto od nowości w jednych rękach tzn mojej rodzinie i rozrząd halasowal po 120tys km, co prawda nie tak jak na filmie ale po odplaniu kilka sekund było go słuchać. Po demontażu było widać że jest sporo wyciągnięte a napinacz był wysunięty na maksa. Co do komentarza o cenę że 300zl to do roweru to proponuje sprawdzić a nie głupie uwagi https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-ina/559+0028+30,204,559002830,a.aspx https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-fiat-1-3jtd-mul-skf/VKML+82000,50,VKML82000,a.aspx https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-fiat-1-3jtd-mul-dayco/KTC1000,42,KTC1000,a.aspx Chyba że według ciebie to łańcuch do roweru i firmy kiepskie, to nie komentuje. Ja dodatkowo wymieniłem flansze, podstawę to pod pompę olejowa.
  25. 1 punkt
    Astra H kombi z tym motorkiem u mnie waha się pomiędzy 6.2, a 7.8 litra (dojazd do pracy ok 17 km, jazda przez miasto i poza nim). Na autostradzie udało mi się zejść nawet poniżej 6 litrów ale rzadko po niej jeżdżę. Wysłane z mojego EML-L29 przy użyciu Tapatalka
  26. 1 punkt
    To nie jest żaden projekt aby mu tworzyć fotorelację . Ot zwykła zmiana silnika w ramach marki gm . Ale kilka zdjęć zrobiłem , raczej dla samego siebie . Trafiłem na to forum bardziej z potrzeby zasięgnięcia kilku cennych porad . Brak zainteresowania tematem jasno uwidacznia że mało osób jest ciekawych lekkiego modzenia w dieslu isuzu , a już tym bardziej w agili. Wracając do tematu cennych rad bardzo by mi się przydała informacja jaką falę w pompie wtryskowej mam zastosować . Czy zostawić tą co jest czy zmienić na tą z pompy ze sterowaniem elektronicznym z przedwtryskiem? , pamiętając że jest to silnik na wtrysku bezpośrednim . Następna sprawa to czy pod skrzynie f17 zmieszczę płaskie sprzęgło z c20xe? Nie ukrywam że do wszystkiego , no prawie wszystkiego dojdę sam ale wasza pomoc zaoszczędziła by mi trochę pieniędzy i mnustwo czasu . Możliwe że wyważam już otwarte drzwi , chyba że to forum działa inaczej i jest to wiedza tajemna ? może zadaje zbyt błache pytania lub wręcz przeciwnie ?
  27. 1 punkt
    Dzisiaj z astry wyleciał silnik ze skrzynią . Jest zaskakująco lekki i kompaktowy jak na starego diesla . Wyleciało większość osprzętu łącznie z pompą wtryskową . W obudowie rozrządu sucho więc raczej zostanie . Ori sprzęgło 205 z dti do wymiany a najlepiej do zmiany na większe . Niestety zamach 220 1,3 cdti nie pasuje . Ciekawe czy podpasuje jakiś większy zamach lub komplet z silników gm ? Skrzynia niestety jest na wodziki a agila przystosowana jest do linek . Skrzynia z 1,3 cdti pasuje , zostają większe półosie i obudowa sprzęgła pomieści 220 . Plan na jutro zamontować pompę z tc4 ee1 , zrobić instalację elektryczną i dopasować sprzęgło z rozrusznikiem . Zobaczymy
  28. 1 punkt
    Miejsca na serwo sporo , niestety pompa ma dwa wyjścia , ori cztery - trzeba dzielić . Ciekawi mnie zmniejszenie mocy w silniku y17dt 75km mimo dwóch wałków i szesnasto zaworowej głowicy w stosunku do starszego ośmio zaworowego tc4ee1 82km . Wydajniejsza pompa? , większe turbo ? , czy tylko polityka opla aby nie robić konkurencji dla silnika 2,0 dtl 82km? Chodzi o potencjał samego silnika . Wybrałem sobie rzadkie zabawki . Zwiększenie mocy w starszym silniku to zwiększenie dawki mechanicznie , w nowszym chip czyli prawie to samo elektronicznie. Żadnych danych na temat przeszczepu czapki mimo identycznego bloku .
  29. 1 punkt
    Zapowietrzony układ. Wbrew pozorom nie jest łatwo odpowietrzyć, w przypadku występowania LPG. Tak było u mnie. Bez LPG może jest prościej. Dwa razy spuszczałem płyn, znakowałem na pojemniku ilość i za trzecim razem weszło we właściwe dziury. Żadne rozgrzewanie do włączenia się wentylatora nie pomagało zarówno z korkiem czy bez.
  30. 1 punkt
    Zwróć uwagę czy gazownik zdejmuje kolektor do wiercenia pod wtryskiwacze. To dużo więcej roboty co prawda ale powinien go zdjąć. Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
  31. 1 punkt
    Ogólnie te samochody mają taki system. Jaka jest twoja rada oprócz bicia punktów? Na tym forum liczy się wiedza i konkretne nakierowanie na rozwiązanie problemów. Więc jeżeli chcesz coś dołożyć od siebie to tylko merytorycznie.
  32. 1 punkt
  33. 1 punkt
    Oczywiście że tak. A tym bardziej że u ciebie jest łańcuszek napinany olejem. Więc nie czekałbym za długo tylko najszybciej jak tylko można zalać płukankę do oleju , spuścić olej , zdjąć pokrywę rozrządu , dokładnie ją wyczyścić ,odmę też. Co do miski olejowej to jak masz dostęp do kamerki inspekcyjnej to zaglądnąć nią do miski czy jej też nie warto by zdjąć i do porządku wyczyścić.
  34. 1 punkt
    Właśnie jestem po testach zawieszenia w agili . Mimo ledwie dychającego 1,0 udało mi się rozpędzić do lekko 100km . Stabilnie , mięsiscie , przewidywalnie. Opelek nie wychyla się , w miarę reaguje na kierownicę , niezle wychodzi z rybki . Niestety tylne amortyzatory są za długie , kilka cm skoku nie wystarcza i dobijają . Trzeba szukać czegoś innego - wstępnie idealnie nadały by się z astry g . Zawias do ogarnięcia ale hamulce to porażka . Mimo dobrych i szerokich opon , nowych klocków i szczęk , większych wentylowanych tarcz agila nie hamuje . Serwo albo pompa albo jedno i drugie nadają się max do miasta i to też spokojnie . Ciekawe czy podeszło by większe np. takie podwójne z omegi ? Za to ręczny fantastyczny - 180 bez problemu a może i jak przezwyciężył bym strach to i altonen . Niestety po kilku kółkach musiałem uciekać bo siwo za mną było. To już ostatnie podrygi tego silnika . Ja też miałem wydorośleć i zobacz . Kupisz nowe auto i się zacznie . Ładne fele , lepsze hamulce , może amorki jak stare się skończą , a to kiera bo jesteś przyzwyczajony do skóry itd. Stara zabawka w kąt , nowa zabawka - nowy zapał .
  35. 1 punkt
    U nas i w okolicy jest kilku koleżków którzy mocno dłubią , raczej w garażu po pracy. Np kolega z 600km m50 z dołem b30 celuje w 800. Drugi kończy mocne b234 w e36 , bo już sezon otwarty . Moje zabawy z oplem to nic w stosunku do ich czy Twojego projektu. Po prostu lepsze zawieszenie , hamulce i troszkę mocniejszy silnik aby funkcjonalne pudełko jakim jest agila milej woziła mnie do pracy i zakupy. Na forum to trafiłem ze względu na brak jakichkolwiek info na temat ulepszenia autka w necie - nie rozumiem w krzaczkach. Znajomi jak powiedziałem im o pomyśle tylko popukali się w głowę . Niestety i tu bardzo ciężko o konkretne rady , pomijając ja37 . Większość użytkowników samochodów pozamieniała zaolejone rękawice na białe a klucze na komputery , adaptacje części zastąpiły kompletne kity . A prawdziwe wynalazki powstają po cichu w przydomowych garażach . Puławy już nie daleko . Ciekawe czy 1,7mdti wypluło by 100/200 ?
  36. 1 punkt
    Biłgoraj , lubelskie . Do Łodzi ponad trzysta . A co chodzi o tuning diesla to teraz wszystko sprowadza się do dobrego programu . Znacznie łatwiej jest z pompą mechaniczną . Dobre efekty daje już zwiększenie ciśnienia paliwa . Potrzebne do tego są tylko płaska 13 i śrubokręt . Można pobawić się też sztangą gruszki lub jeszcze lepiej montaż mbc. Dalej to już lekkie przeróbki pompy , fmic , sztywny dolot i na koniec turbo. Wszystko przemielili golfiarze z 1,6 i 1,9 mtdi , gdzie wykręcają kosmiczne moce. Przeróbka na pompę mechaniczną eliminuje większość usterek tego silnika jak odpalanie na ciepło , szarpanie , usterki sterownika , pompy , przepływomierza czy innych czujników. Silnik po takim zabiegu jest prosty jak z traktora. Ostatecznie do wyboru tego silnika przekonał mnie brat , do niedawna właściciel e30 z 2,5tds na mechanicznej pompie która nie ustępowała mojej 328. Troche szkoda x16szr bo było by na pewno ekonomiczniej .
  37. 1 punkt
    Tak dla potomności. Bezpiecznik odpowiedzialny za to w książce serwisowej jest oznaczony numerem 10 w skrzynce bezpiecznikow w desce rozdzielczej. Pozdrawiam
  38. 1 punkt
    Wystarczy odchylic troche chlodnice klimy i wyciagniesz ta od wody. Robilem to bez problemu w wersji polift w styczniu tego roku
  39. 1 punkt
    To już chyba ostatnia aktualizacja tematu :) Po remoncie głowicy wymieniłam lambdę. Oryginalna była od Siemensa, ja kupiłem Denso lub Delphi. Błąd P0140 dalej wyskakiwał, "Check Engine" nadal się zapalał, a ikonka "autko z kluczykiem" nie gasła. Po całym remoncie (wymiana kata, remont głowicy, wymiana sody) pojechałem wyregulować LPG. Okazało się, że sterownik gazu Stag 4 był wadliwy. Trzeba było go wymienić na nowy. Po prostu umarł - nie można się nawet było z nim połączyć żeby sprawdzić jakie dawki LPG były dozowane. Po wymianie, korekcji mieszanki, ustawieniu mapy żadne kontrolki się nie zapalają... No z pominięciem rezerwy w baku i niskiego stanu oleju :-D Od regeneracji instalacji LPG zrobiłem już 2-3 tys km. Wszystko działa, obroty nie falują. Wcześniej silnik był ospały. Teraz zbiera się na obroty znacznie żwawiej. Mapa po tych kilometrach została jeszcze dwukrotnie skorygowana. Od dzisiaj nie dam sobie wmówić, że przy LPG błędy w silniku to norma, podobnie jak sam "check engine". Koszt tej naprawy to 1000 zł... Trochę pieniędzy mnie to kosztowało, ale auto odzyskało moc i sprawność. Pozdrawiam wszystkich!
  40. 1 punkt
    Zrobione. Wygląda to tak: 1 wkręcamy od dołu kołek wraz ze śrubą bez osłony bo z osłoną zgnieciemy plastikowy spód zderzaka, dokręcamy na "chama" żeby kołek się rozszedł 2 wykręcamy śrubę i wkręcamy ponownie wraz z osłoną Te żółte kropki to zamalowane hammeritem rysy bo były w nowej bez sensu pewnie ale akurat miałem taki otwarty
  41. 1 punkt
    Sterownik sprawdza przepływkę , sondy , EGR i przepustnicę i na podstawie ich pracy dobiera dawkę paliwa. Jeżeli jedno z nich będzie działało źle to sterownik będzie reagował. Dla tego pisałem abyś doprowadził do fabrycznego stanu benzynę. U ciebie mogą być dwie usterki. Tak przepływka jak brak katalizatora. Przepływka może źle pokazywać ale sonda w dalszym ciągu pokazuje że coś się dzieje z katem i na jej podstawie sterownik będzie wprowadzał zmiany. Zastosujesz emulator aby doprowadzić do liniowości pracy sondy za katalizatorem to i sonda przed katalizatorem zacznie inaczej(prawidłowo) pracować.
  42. 1 punkt
    Montuj emulator, ale miej w pogotowiu ELM-a do kasowania błędów, co kilkadziesiąt/kilkaset kilometrów wyskoczy błąd drugiej sondy. Przynajmniej ja miałem tak w turbo.
  43. 1 punkt
    Powinno być 7-19 No więc pomiar sondy co się z nią dzieje . Czy sterownik podaje właściwe napiecie na nią. A w sumie reset wartości wyuczonych może pomóc. Nie poprawnie . Ona ma być ospała i nie powinna pracować tak jak pierwsza. Linia tej sondy ma być jak najbardziej zbliżona do prostej a nie sinusoidy. Było o tym już wielokrotnie pisane. Sonda druga pilnuje stanu kata. Jeżeli kat się kończy (przestaje dopalać) to sonda zaczyna pracować jak pierwsza. Ty kata nie masz więc pracuje jak pierwsza. Emulator i kombinacje. Albo montaż katalizatora nawet używki aby przywrócić fabrykę . Potem reset i sprawdzanie czy się poprawiło. potem dopiero zabawa na LPG. Nie baw się w sprawdzanie raz Pb raz LPG. Doprowadź Pb do stanu normalności .
  44. 1 punkt
    To znaczy jak pracuje? Ma wpięty emulator sondy?
  45. 1 punkt
    Ja na twoim miejscu bym zrobił reset wartości wyuczonych. Pojeździł ok 100 km na samej Pb. I potem zabierał bym się za regulację LPG. Zła regulacja LPG też będzie walic błędami wypadania zapłonów. Korekty szukaj w Opocmie aż znajdziesz bo są. Patrz jak pracują sondy. I sprawdziłbym też drożność wydechu.
  46. 1 punkt
    Patrzysz na daty? Morele jest skreślone po wycieku danych.
  47. 1 punkt
    Kostka od stacyjki do sprawdzenia. Automat od rozrusznika do sprawdzenia Na pych ja bym już więcej nie odpalał.
  48. 1 punkt
    Raczej 1,6 . Narazie seria a kiedyś stary dobry tuning mechaniczny . Idealnie podszedł by mi x16szr z astry g ze względu na prawą poduszkę , lewa i tylna zostają przy skrzyni. Skrzynia raczej długa f17 z 1,3cdti z grubymi półosiami . Chciałbym wykorzystać bardzo ładną tarczę 220 z dieselka. Zamach napewno a docisk raczej nie podejdzie mi do 1,6 8v . I teraz pytanie do was . Z jakiego silnika szukać mam jednomasa i ewentualnie docisku na dużą tarcze - oczywiście koło zamachowe zostanie wcześniej odpowiednio odelżone , a także jaki typ rozrusznika mi to zakręci? Najchętniej jeśli jest wybór to jak najmniejszy , jak najlżejszy . Drugie pytanie chodzi o silnik . Czy silnik x16szr z astry f lub vectry b ma miejsce na szpilki do mocowania łapy poduszki od strony rozrządu takie jak w astrze g , oraz czy różnią się czymś jeszcze , np miska olejowa ? Dużo większy wybór efki i viki z tymi silnikami w mniejszych pieniądzach. Ostatnie pytanie to czy wszystkie X16szr miały immo i czy są jakieś lepsze sterowniki silnika do 1,6 8v?
  49. 1 punkt
    nie popier....s czegos podczas instalacji? w wyborze sondy masz wireless
  50. 1 punkt
    Opiszę naprawę elektrycznego wspomagania (EPS) w samochodzie Opel Corsa B (rok prod. 1998) Silnik 1.0 12V (X10XE). Jak ja to robiłem i na co należy zwrócić uwagę? Objawy: Samochód podczas powolnej jazdy (geometria i zbieżność ustawiona poprawnie, ciśnienie w ogumieniu prawidłowe) i puszczeniu kierownicy ściąga (zazwyczaj) w lewo lub (z czym jeszcze się nie spotkałem) w prawo. Dodatkowo na postoju w lewo kręci się lekko a w prawo trzeba użyć sporej siły. Czasami występują "przeskoki" lub "zawieszenia" wspomagania podczas skręcania. Przyczyna: Bliżej nieokreślona. Być może starzenie się części. Diagnoza: Czujnik kąta skrętu kierownicy (czasem nazywany ‘czujnikiem momentu obrotowego’). Zaopatrzenie: 1. Na początek zapewnijmy sobie sporo światła (najlepiej jakaś lampka, którą można ułożyć na pedałach (tam nam będzie potrzebna). 2. Śrubokręt "krzyżakowy". 3. Klucz TORX 25 (2,5) w kształcie litery "L" (żadne zestawy ALLinONE nie zdadzą tu egzaminu). 4. Ewentualnie cienkie rękawiczki (ja robiłem to bez i całe ręce miałem pokaleczone plastikami ) 5. Dużo cierpliwości 6. W zależności od zdolności około 2 godzin wolnego czasu. 1. Co odkręcamy? Najpierw odsuńmy sobie fotel kierowcy maksymalnie do tyłu i otwórzmy drzwi na maksymalną szerokość - dużo miejsca do manewrowania to podstawa sukcesu! Odkręcamy osłonę kolumny kierownicy (3 śruby od dołu, 2 śruby schowane za kierownicą w rogach, do których dostęp uzyskujemy przez przekręcenie kierownicy w lewo i prawo oraz zdjęcie zaślepek) - wbrew pozorom nie trzeba demontować "daszka" zegarów - wystarczy trochę pokombinować a górna część obudowy wyjdzie bez problemu . Odkręcamy także 2 śruby trzymające plastik pod kierownicą (na wprost kolan kierowcy) - ten, za którym są bezpieczniki po to, aby odgiąć sobie go dla ułatwienia dostania się do śrub czujnika. Dostęp do śrub uzyskujemy przez zdjęcie pokrywy skrzynki bezpieczników. 2.1. Lokalizacja czujnika. Po schyleniu się i zlokalizowaniu elementu, który zaznaczyłem na załączonym zdjęciu widać będzie 2 śruby TORX (25 / 2,5) trzymające blaszaną osłonę czujnika kąta skrętu kierownicy, spod której wychodzi wiązka kabli... ...Jest do nich w miarę łatwy dostęp, ponieważ ich oś gwintu jest równoległa do kolumny kierownicy. Po odkręceniu tych 2 śrub i zdjęciu blaszki zabezpieczającej, ukaże się nam czujnik kąta skrętu kierownicy przykręcony 2 śrubami torx tego samego rozmiaru. Wystarczy je poluzować, aby dokonać korekty w ustawieniu czujnika, jednak ich umiejscowienie (prostopadle do kolumny kierownicy oraz pod pewnym kątem) skutecznie to utrudnia. Aby mieć do nich łatwiejszy dostęp, można wypiąć wiązkę podłączoną do dźwigni kierunkowskazów. 2.2. Uwaga!!! Kilka słów o wypinaniu wiązki stacyjki. Co do wypinania wiązki stacyjki (duża czarna okrągła wtyczka, po przeciwnej stronie kluczyka) - na początku nie wypinałem jej bo nie chciała wyjść, lecz później okazało się że przeszkadza więc po podważeniu czarnego plastiku znad białych wypustek udało mi się ją wyjąć - jednak nie ma tam takich styków jak w przypadku wtyku kierunkowskazów, lecz dwie blaszki na sprężynkach (styczniki) - Uwaga aby nie wypadły i ich nie zgubić. Należy robić to delikatnie, bo łatwo połamać zatrzask (co niestety mi się przytrafiło - jednak Super Glue mnie uratował ) 3. Poluzowanie śrub czujnika kąta skrętu kierownicy. Pierwszą śrubę powinno się udać poluzować bez problemu. Bardziej pomęczyć trzeba się z tą drugą głębiej, jednak po kilku wygięciach kręgosłupa i szyi we wszystkie możliwe strony, ją także uda się poluzować . Czujnik ma rezerwę do regulacji, więc nie powinno być problemu - regulacji czujnika nie dokonuje się poprzez przesuwanie góra-dół czy lewo-prawo, lecz poprzez obrót wokół własnej osi czujnika, którego obudowa jest okrągła. W moim przypadku puste miejsca do regulacji zalane były złotym silikonem. W przypadku mojej usterki należało przekręcić czujnik w stronę gdzie tej rezerwy było mniej (zgodnie z ruchem wskazówek zegara). 4. Korekta ustawienia czujnika. Najłatwiej postawić przód samochodu na klockach (i oczywiście zabezpieczyć, aby się nie zsunął ani nie odjechał), ustawić kierownicę w pozycji 0 (do jazdy na wprost), wrzucić luz, odpalić silnik i zobaczyć w którą stronę przekręci się kierownica. Jeśli przekręci się w lewo (przeciwnie do ruchu wskazówek zegara) czujnik należy obrócić w przeciwną stronę niż obróciła się kierownica (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) i vice versa. Przesunięcie czujnika powinno być niewielkie - dosłownie o 1 mm, aby nie przesadzić. (Ja poluzowałem śruby, przesunąłem czujnik i dociągnąłem jedną śrubą - tą z brzegu, do której jest łatwiejszy dostęp). Po odpaleniu silnika (przy nadal uniesionym przodzie auta) należy być przygotowanym do złapania kierownicy, która może sama gwałtownie skręcić w którąś ze stron (zależy, w którą stronę się przesadziło z regulacją czujnika ). Metodą prób i błędów czujnik należy ustawić w taki sposób, aby po uruchomieniu silnika kierownica nadal pozostawała w pozycji 0. Jednak po dokonaniu regulacji, dociągnięciu śruby i uruchomieniu silnika - jeśli kierownica nie ruszyła się z pozycji 0 - najlepiej wykonać kilka obrotów kierownicą w lewo, w prawo i wtedy ocenić czy w obie strony kręci się z tym samym oporem. 5. Jazda próbna. Jeśli ustawiliśmy już czujnik tak, że kierownica obraca się w obie strony z takim samym wysiłkiem, najlepiej postawić przód na kołach i dokonać jazdy próbnej. Jeśli wszystko jest w porządku, dociągamy (dosyć mocno) obie śruby - z tą umieszczoną głębiej może być problem, ponieważ przeszkadza metalowy stelaż samochodu. (Mi dokręcenie "trudniejszej" śruby zajęło dużo czasu, ale w końcu się udało). Najlepiej nic jeszcze nie skręcać, lecz po finalnym dokręceniu śrub wykonać jeszcze jedną jazdę próbną, najlepiej z małą prędkością - wtedy wspomaganie działa najsilniej, np. na 2-gim biegu przy 1500 Obr/min wykonać mały slalom (oczywiście, jeśli warunki na to pozwalają ) - i kiedy tylko się da, jadąc na wprost puszczać kierownicę. Jeśli wszystko jest OK, skręcamy wszystko i cieszymy się jazdą prosto, bez zataczania kółek podczas puszczania kierownicy . 6. Dla bardziej zaawansowanych. Może zdarzyć się także, że mamy także problem, że są miejsca gdzie wspomaganie po prostu "nie wspomaga" lub czuć wyraźnie skoki w sile wspomagania podczas skręcania. Jeśli regulacja dała dobry rezultat, ale czuć objawy opisane powyżej, można pokusić się o naprawę także tej usterki. Na początku zaznaczam, że laicy (jakkolwiek to brzmi) nie powinni się za to zabierać - ale jeśli ktoś ma średnie zdolności manualne (wszystko należy robić delikatnie) i trochę cierpliwości może zabierać się do pracy. P.S. Celowo nie pisałem o tym na początku, bo w wielu mi znanych przypadkach po regulacji okazuje się, że przeskoki lub zaniki wspomagania znikają. 7. Co będzie nam potrzebne? 1. Światło... Najlepiej mocne punktowe światło, które można zamocować w wygodnej dla nas pozycji 2. Zdjęcie rękawiczek, (jeśli ktoś zakładał ) 3. Preparat - chyba wszystkim dobrze znany: WD-40 (koniecznie z rurką!), lub podobny środek smarująco-konserwujący z długim dozownikiem. 8. Demontaż czujnika. Uwaga! Po demontażu czujnika całą pracę związaną z jego regulacją, trzeba będzie wykonać od początku! Przed wyjęciem czujnika warto markerem zaznaczyć sobie jego położenie - obrysować jego kształt - żeby później łatwiej było go zamontować we właściwej pozycji. Kierownicę ustawiamy w pozycji 0 :-) (Jazda na wprost). Należy całkowicie odkręcić śruby trzymające czujnik, (co może być bardzo czasochłonne ze względu na ich umiejscowienie) delikatnie wysunąć go z wgłębienia w kolumnie kierownicy, do samego końca, (po lekkim wysunięciu słychać i czuć będzie lekki trzask czujnika – jest to normalne, po prostu ramię czujnika wyskakuje ze spirali i zostaje cofnięte przez sprężynę) aż ujrzymy małe srebrne łożysko na końcu ramienia czujnika. 9. Smarowanie. Po odsłonięciu wnęki gdzie był umiejscowiony czujnik, korzystamy z jakiegoś źródła światła i zaglądając do wgłębienia, (ujrzymy metalową spiralę/sprężynę na wale kierowniczym) dozujemy przez rurkę kilka małych dawek WD-40 (bez przesady). Myślę, że wartość w zupełności wystarczająca to około 3-4, 1-sekundowe pryśnięcia głęboko na spiralę. Warto także prysnąć na łożysko i sprawdzić czy pracuje lekko. 10. Montaż czujnika <!<!< Jest to najtrudniejsza i wymagająca najwięcej cierpliwości i delikatności czynność. >!>!> Wkładamy czujnik z powrotem we wnękę i musimy w taki sposób manewrować czujnikiem (obracać nim we wnęce, lekko go dociskając) i kołem kierownicy (ustawionej nadal w pozycji 0 - wystarczą tu ruchy o około 30st w jedną i w drugą stronę) aż poczujemy, że czujnik wskoczył na swoje miejsce. Jeśli czujnik nadal nie trafił na swoje miejsce, to między czujnikiem a obudową kolumny kierownicy pozostaje szczelina około 3-4mm. Nie wolno w żadnym przypadku przykręcać wtedy śrub licząc, że "sam wskoczy na swoje miejsce”, bo jest bardzo możliwe, że pożegnamy się na zawsze ze wspomaganiem. (W moim przypadku musiałem odchylić czujnik całkiem sporo od pozycji oryginalnej w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara - nie daję 100%, że w każdym przypadku jest tak samo, aczkolwiek w końcu mi się to udało). Jeśli poczuliśmy i usłyszeliśmy lekki trzask a także zobaczyliśmy, że nie ma szczeliny między czujnikiem a obudową wału kierowniczego, oznacza to, że czujnik jest na swoim miejscu. Należy jedną ręką go trzymać, (aby nam z powrotem nie wyskoczył z prawidłowego miejsca) a drugą ręką nałożyć śrubę na klucz (zakładając, że klucz jest magnetyczny xD) i wkręcić najpierw do samego końca tę pierwszą (łatwiejszą) śrubę. Gdy już dokręcimy pierwszą śrubę, z drugą też trzeba będzie się trochę pomęczyć (jak zwykle ), ale teraz będziemy już mieli wolne obie ręce. Gdy w końcu ją dokręcimy, należy ponownie sprawdzić siłę wspomagania (symetryczność) i w razie potrzeby (gdyby nie udało nam się ustawić czujnika poprawnie w określonej wcześniejszymi próbami pozycji) ponownie podnieść przód auta i wykonać instrukcje z punktów 3-5. 11. Skręcanie do stanu początkowego. Oczywiście na koniec montujemy wszystko w odwrotnej kolejności (nie zapominając o podpięciu wypiętych wcześniej wiązek przewodów) i sprawdzeniu działania poszczególnych podzespołów, w które ingerowaliśmy. 12. Od autora. Podczas mojej naprawy posługiwałem się tekstem źródłowym w języku angielskim. Wszystko poszło sprawnie, aczkolwiek mozolnie (trzeba naprawdę uważać - szczególnie z czujnikiem - aby niczego nie uszkodzić!). Mam nadzieję, że ten tekst będzie pomocny innym w rozwiązaniu ich problemów z EPS . Pozdrawiam. Copyright:(grezur). Zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie tekstu w niezmienionej formie, za podaniem autora i źródła. P.S. Jeśli w przyszłości będę zmuszony do ponownej regulacji czujnika (co mam nadzieję nie nastąpi ) uzupełnię ten opis o zdjęcia. Niedługo zmajstruję także instrukcję zaślepiania EGR w silniku X10XE (1.0 12V) EDIT// Do tekstu wprowadziłem małe poprawki merytoryczne i redakcyjne EDIT2// Dodałem zdjęcie
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?

    Zapisz się
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.