Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 19.10.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    WariatPSM ja będę rozbierał stary zamek, bo mnie wkurzyło dzwonienie i ściągnąłem nowy z Anglii. Nie mam niestety dostępu do garażu aby się pobawić w rozbieranie drzwi i wymianę zamka a i samochód potrzebuję codziennie. Co do zamka tylnych drzwi w Merivie - auto ma system samoczynnej blokady drzwi po przekroczeniu 5 km/h (żebyś kur nie nałapał albo ręki Ci nie urwało przy otwarciu) i jest tam podobno (bo sam jeszcze nie zaglądałem) sporo elektroniki sterującej tym zamykaniem, informowaniem komputera itp. Z tego co poczytałem i ze sporej liczby rozmów (łącznie z ludźmi z serwisów Opla) wychodzi, że dość częstym jest uszkodzenie przełącznika odpowiedzialnego za blokowanie drzwi (właśnie wtedy zamki szaleją, bo komputer chce na siłę je blokować i słychać klikania zamków z tyłu) i jest to jakiś mikro-styk, czy obwód który po otrzymaniu informacji o prędkości powyżej 5 km/h blokuje drzwi i odsyła informację do komputera, że drzwi są zablokowane i nie można ich otworzyć w trakcie jazdy. Samo blokowanie drzwi i zamykanie działa, ot po prostu nie działa opcja zabezpieczenia przed otwarciem w trakcie jazdy - taka trochę blokada na dzieci by Ci nie otwierały drzwi w trakcie jazdy, tylko elektroniczna. Niestety jest to podobno nienaprawialne. Z chęcią dorwałbym się do pełnego schematu budowy tego zamka, aby sprawdzić dokładnie co tam szwankuje. Na razie pozostaje mi w wolnej chwili rozebranie starego i przejście krok po kroku każdego miejsca aż coś znajdę.
  2. 2 punkty
    Może się komuś przyda to co ja zrobiłem aby pozbyć się problemu z odmą olejową w astrze g 1.7 DTI isusu. Napisze krótko. Nie warto bawić się w naprawianie odmy, tym bardziej w zdejmowanie plaskitowego dekielka sądząc, że można łatwo uszczelnić i rozwiązać problem. Zatrzask dekielka jest bardzo delikatny, można bardzo łatwo go uszkodzić i ponownie nie będzie dało się założyć. Urok tych silników niestety. W przypadku wyżej wymienionej nieszczelności odmy, warto wymienić całą pokrywę wraz z uszczelką. Oczywiście nowa uszczelka
  3. 2 punkty
    Szanowni forumowicze, Na zakończenie postanowiłem wyjaśnić Wam jeszcze z czego pochodził "dziwny hałas metalicznego ocierania" o którym wspominałem w tym poście. Hałas ten można usłyszeć w poniższych filmikach: Prezentacja dźwięku 1 Prezentacja dźwięku 2 Ma on charakter synchronicznego ocierania, szczególnie łatwy jest do usłyszenia na biegu jałowym w zakresie obrotów 800 - 2000, występuję tylko na WYŁĄCZONEJ klimatyzacji, na ciepłym silniku i ustaje w momencie gdy ZAŁĄCZYMY klimatyzację. To właśnie ten trop naprowadził mnie na poszukiwanie problemu w sprężarce klimatyzacji. Sprężarka jaka występuje u mnie to DELPHI ZL2. W internecie można znaleźć dwa rodzaje podpowiedzi: 1. Wymień łożysko na kole pasowym w sprężarce 2. Wymiana łożyska nic nie bo te kompresory niestety po pewnym czasie tak się zużywają i to zużycie objawia się właśnie takim hałasem. Temat przećwiczyłem dogłębnie, w pierwszym etapie wyciągnięty został kompresor, dokonane oględziny łożyska i koła pasowego i tu nie było widocznych żadnych niepokojących objawów, postanowiłem go rozebrać i zajrzeć do środka. Środek też wyglądał naprawę dobrze, jedyne co to na kole talerzowym po którym ślizgają się kamienie widoczne były bardzo drobniutkie rysy. Specjalista z 20 letnim doświadczeniem ocenił to na bardzo znikomy stopień zużycia niedający powodów do niepokoju. Składamy kompresor, zakładamy nowe koło z nowym łożyskiem .... i lipa ! Ten sam odgłos ! Podmiana na regenerowany kompresor i cisza. Pracuje bezszelestnie. Nie mogliśmy w to uwierzyć ale niestety tak to wyglądało. Moja sprężarka odesłana do regeneracji.
  4. 2 punkty
    Kolego administratorze "dlaczego" pisze się razem a nie "dla czego". Temat wpisałem dlatego, że coś musiałem napisać. Grzecznie prosiłem o pomoc a takie chamskie zamykanie tematu wyprowadza z równowagi.
  5. 1 punkt
    Kilka dni temu na okregowej stacji kontroli pojazdów zrobiłem podstawowe badanie zawieszenia....przy pustym ...oraz przy pelnym baku paliwa. Okazuje się, że różnica w dzialaniu zawieszenia na tylnej osi wynosi aż 13% a na przedniej 10%....limit to 15% (po to aby mieściły się używane auta) to jeszcze nic powtorzylem badanie po zatankowaniu auta do pełna i okazało się że różnica w działaniu zawieszenia na tylnej osi to aż 29% i 13% na przedniej osi. Dodatkowo ręczny ma tylko 22% skutecznosci....minimum to 29. Dodatkowo wyszło że ato ma złą zbieżność podczas jazdy na tylnej belce....i to sporo. Koszmar auto obecnie nie przeszłoby badania technicznego. Ludzie róbcie badania geometrii i zbieżnosci tych aut ....bo chyba każdy tak ma..." jak to mówia ten typ tak ma" tylko że tak nie powinno być, bo auto jest niebezpieczne. Trzeba będzie jeszcze zainteresować tv i gazety tematem, bo trzeba ostrzec innych przed takim bublem. W tym tygodniu jestem umówiony z bieglym...w przyszlym z prawnikiem. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Pytanie czy peugeot rifter i nowe berlingo od citroena ma ten sam problem, bo to chyba z trojaczki z grupy PSA.
  6. 1 punkt
    Nie ma problemu. Ale dopiero więcej czasu będę miał po 25 listopada. Na razie jestem zagoniony
  7. 1 punkt
    Adam ci napisał co jest do sprawdzenia.
  8. 1 punkt
    Więc tak, u mnie wystarczyło pociągnąć przewód szary ze złącza X-14 pin-3 do wyłącznika sprzęgła pin-4 a z wyłącznika sprzęgła pin-3 przewód czarny do bezpiecznika F-36 zasilanego ze stacyjki. Wszystko działa, nawet kontrolkę mam pod licznikiem której się nie spodziewałem. Dzięki za cierpliwość i pomoc adam1954
  9. 1 punkt
    Witam. U mnie xenon prawy raz świecił raz nie świecił i tak jeździłem przez rok. astra 2005 OPC line - AFL. W końcu dobrałem się do lamp. Przełożyłem wszystko co sie dało z lewej strony na prawą (przetwornice, moduł skrętu, zapałonnik i palnik) i nic. Lampa lewa świeciła na prawej stronie. Rozebrałem lampę, odkleiłem klosz (grzałem opalarką, masakra ale poszło) okazało się że walnięty jest kabel między przetwornicą a zapłonnikiem - 3 żyły w ekranie. Przelutowałem kabel (wystarczy z 20cm 3x1mm2 w ekranie) - nie łatwo ale udało się. Lampa świeci. Lampe można sprawdzić na stole - w środku widać brązowy (-) , żółty (+) można zobaczyć gdzie przychodzi na wtyczkę. klosz skleiłem klejem na gorąco. 2 dni walki, przekładek, poszukiwań.
  10. 1 punkt
    Najpierw zobacz czy wszystkie kabelki idące do lampy są w całości, możesz rozłączyć i sprawdzić po naciśnięciu hamulca czy w ogóle dochodzi prąd do niej. Może być tak, że się wypaliły, dostała się wilgoć, kable są przerwane/przetarte albo styki zaśniedziałe. Zdemontuj osłony i zobacz sam zanim bez sensu wejdziesz w koszty. Po kablach możesz też sprawdzić czy lampka ma zasilanie ze świateł tylnych, czy oddzielną wiązkę.
  11. 1 punkt
    Chciało ci się chociaż przeczytać mój post? Wpisać Vin ? Sprawdzić jaki powinienieś mieć? 77 też da rady. Problemem mogą być krótkie trasy przez które aku się wyładowuje a niedoładuje. Zostaw tak na prostowniku do rana. Oczywiście klemy odpięte. Jeżeli masz zwykły prostownik to możesz ładować nawet 20 h. Odłącz aku od prostownika gdy będzie miał ok 15.8 V Potem sprawdź jakie masz ładowanie. I dla odciążenia aku i altka zamontuj światła do jazdy dziennej.
  12. 1 punkt
    Faktycznie . Nie dopatrzyłem że to 0.3 A A powinno być 0.03 A W jego przypadku o 300 mA a powinno być max 30 mA
  13. 1 punkt
    Przy takich przebiegach silnik już swoje przerobił. Może hałasować wiele rzeczy, np. Rozrząd, lub panewki. Trzeba zdjąć dół i sprawdzić panewki, sprawdzić rolki, wygłuszenie silnika. Kiedyś na warsztacie mieliśmy klienta, któremu zależało na swoim fordzie z 98 roku. Ford w dieslu, 1.8 turbo. Przebieg 542 tyś. Skarżył się na głośną pracę, w zwyczaju głośniejsza praca nawet na jałowym, a co dopiero, gdy jechał ponad setkę. Okazały się wtryski, po prostu się wypracowały, klient kupił używki i o dziwo zaczął pracować nieco ciszej. Według mojej opinii nic to nie zmieniło, według klienta była kolosalna różnica. W internecie ciężko cokolwiek diagnozować. Nikt nie wie jak twój samochód sie zachowuje. Do auta trzeba podejść, po dotykać, po sprawdzać. Sam nie jestem ekspertem, poza 4 letnią praktyką w zakładzie, i nie na tyle wiedzy, aby od tak stawiać diagnozę po kilku zdaniach na forum.
  14. 1 punkt
    Witam. Wczoraj zalałem zamki WD-40. Otwierałem i zamykałem zamki z 50 razy, w moim przypadku nie pomogło. Zdecydowałem, że podjadę do ASO Opla w moim mieście i zapytam o cenę zamków i ewentualnie o robociznę(nie mam zbytnio czasu grzebać przy aucie). Na wstępie rozmowy z gościem w sklepie serwisowym oznajmiłem, że mam założone konto na MyOpel i może jakiś rabat wpadnie( kiedyś powołując się na konto MyOpel kupiłem belki dachowe ok. 400 zł. taniej ). W tym przypadku temat nie przeszedł, cena jaką usłyszałem za jeden zamek o mało nie zwaliła mnie z krzesła-1200 zł, o robociznę już nie pytałem. Hehehe. Szybko znalazłem czas i sam naprawię. Hehehe. Po drodze podjechałem do znajomego mechanika, poprosiłem go o podłączenie komputera i potwierdzenie, że to faktycznie zamki padły. Komputer pokazał uszkodzone zamki, błędy w radiu. Dzisiaj zamówiłem dwa nowe zamki na Ebayu, dam znać o dalszym przebiegu zmagań z tym ustrojstwem. Pozdrawiam. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  15. 1 punkt
    Nie ma się co zastanawiać, w pierwszym poście napisałem że mam możliwość aktywowania tempomatu w ECU i BCM ponieważ podglądałem w op-comie.
  16. 1 punkt
    Witam. Wracam do tematu , urwałem bo samochód klienta zostal odstawiony tzn był potrzebny i nie sprawdzałem co z nim dalej . Okazało sie jednak po serwisowaniu niedawnym, że jest nieszczelność w chłodnicy klimatyzacji i to było powodem nie działania instalacji klimy ...czasem tak bywa , to co bierzesz za pewnik zawiodło jednak. To tak w ramach wyjaśnienia i zakończenia tematu. Przepraszam że po takim czasie ale może komuś przyda się ta odpowiedź bo zawsze warto zakończyć temat odpowiedzią co było przyczyną. Dziękuję tym którzy angażowali się w rozwiązanie tematu czyli udzielającym odpowiedzi i za poświęcony czas.
  17. 1 punkt
    A czy auto osiąga 90stopni? Jeśli tak to chyba wszystko okej bo ja mam 1.7 diesla 2k07 i nawet po 5-6km się nie zagrzeje po 10-12 osiągnie 90
  18. 1 punkt
    A co szkodzi rozebrać jeden zamek, chociażby z osłony i na żywo podłączyć i sprawdzić co może tam nie domagać, wchodzisz w koszta i myślę że ryzyko może się opłacić, ja u siebie rozbierałem zamek elektryczny ze 2-3 razy i po weryfikacji mikrostyku okazało się, że są zaśniedziałe piny we wtyku, delikatnie pilnikiem modelarskim i zamek działa do dziś. Styki aluminiowe i miedziane pokrywają się taką śniedzią z czasem, za to metal-stal koroduje i rdzewieje, kiedyś mi elektryk budowlany mówił, że to śniedzienie aluminium to nic innego jak rdza. Ale nie spotkałem się z tym żeby ktoś powszechnie mówił, że aluminium rdzewieje. Zloty_2000 wysłał bardzo dobrego manuala, też mi się zdarzyło kilka filmów ze wschodniej granicy oglądać, są długie ale pokazane praktycznie krok po kroku, nie znając języka można sobie poradzić.
  19. 1 punkt
    dupny filtr paliwa. Wywal go- cala ta puszke i zapodac filtr na weze. Taki filtr od forda escorta 1.8TD albo golfa 1.6 TD. Tanie to jak barszcz a jest szczelny. Tylko zalej go ropa bo w tym aucie nie ma pompki podajacej elektrycznej. Fajnie by bylo zapodac taka pompke mimo wszystko i podlaczyc na zasilanie po stacyjce. Duzo duzo lepiej auto odpala.
  20. 1 punkt
    Witam problem rozwiązany jeżeli komuś się przyda to u mnie pomogła tylko wymiana zaworu na szynie wtryskowej A dokładnie to co na foto i wymienione na nowe bo czyszczenie i uzyska drugą bić nie dała. Pozdrawiam Koszt w granicach 500 zl ale auto chodzi bez porównania
  21. 1 punkt
    Poczytać forum starczy zamiast sarkazmami zarzucać. Wielokrotnie śmigał link do katalogu https://opel.7zap.com/pl/car/x03/ Tylko easytronic był. Czyli szit.
  22. 1 punkt
    Nie taki nowy ale witamy
  23. 1 punkt
    Witam. Dziękuję za odpowiedz. Może masz rację z tym modułem. Dla mnie jest dziwne, że przy wilgotności powietrza od razu pojawia się problem na dwóch zamkach. Tak jak pisałem wcześniej, usterka pojawiła się jakiś czas temu, komputer pokazywał wtedy uszkodzony zamek lewy i faktycznie tylko jeden był zepsuty. Problem sam się naprawił jak zrobiło się ciepło na dworzu aż do jesieni, tylko już na dwóch zamkach. Przed zakupem nowych zamków muszę sprawdzić wszystkie możliwe opcje. Muszę najpierw znaleźć miejsce w którym znajduje się ten moduł. Może ktoś z forumowiczów zna lokalizację tego modułu ? Pozdrawiam. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  24. 1 punkt
    Coś musisz mieć z wiązką albo modułem komfortu, ale jak pada to nic nie przychodzi na myśl jak zwarcie, czy zalewanie elektroniki, a zamek posiada wtyk na piny z kabli i jest zamknięty tak, że nie ma prawa dostać się do niego woda? Może wypnij wtyczki w tych zamkach i zobacz czy wszędzie idzie podobne napięcie/prąd.
  25. 1 punkt
    Sprawdziłem wg. pow. wskazówek - wiązka OK padnięty zamek. Kupiona używka - wszystko działa. Dziękuję za pomoc.
  26. 1 punkt
    Witam. Przełącznik w pozycji zero=światła do jazdy dziennej. Przypominam, że jeżeli włączysz światła do jazdy dziennej pali się tylko przód, tył pojazdu nie jest oświetlony. Pozdrawiam. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  27. 1 punkt
    Przewód zasilający od alternatora do aku. Oraz przewód zasilający od rozrusznika do aku. Ciągłość przewodu oraz zakucia przewodu w klemie.
  28. 1 punkt
    Zależy, jak się trafi - to tylko plastik. Są na Alli ameliniowe, ale koszt coś 700PLN.
  29. 1 punkt
    Roboty na 20 minut a mechanik mówi że nie ma czasu. No patrz jaki on zabiegany. Wyszedł by na papierosa i by to sprawdził no ale może trzeba mieć odrobinę wiedzy i oleju w głowie. Diesel nie ma przepustnicy - to już pisałem ostatnio. To klapa gaszaca. Przepustnica powietrza by musiała regulować coś przepuszczac raz więcej raz mniej powietrza a tu tego nie ma. Jak się jedzie do osla na naprawę to potem takie to są skutki.
  30. 1 punkt
    To teraz trzeba zrobić jak się powinno od samego poczatku. Czyli pomiar ciagłości przewodów od sterownika do przepustnicy. A potem do sprawdzenia wyjście ze sterownika na przepustnicę.
  31. 1 punkt
    No to jest logiczne że wina może być po stronie wiązki i sterownika. Teraz niech mechanik odda ci starą przepustnicę jeżeli nie chciało mu się pomierzyć i sprawdzic przyczyny błędu.
  32. 1 punkt
    Sorry że dziś dopiero piszę ale cały czas w biegu. Zamek kupiłem tu: https://m.ebay.pl/itm/Genuine-Vauxhall-Meriva-B-Rear-Left-Side-Door-Locking-Motor-13432376-NEW/302738419484?hash=item467c9daf1c:g:EOsAAOSwFxZa-YPA Nowy, rok gwarancji z przesyłką wyszedł 472 PLN.
  33. 1 punkt
    Witam. Chcielibyśmy przybliżyć forumowiczom tematykę bezpiecznych podróży z dziećmi, opowiedzieć o fotelikach samochodowych, przepisach, zasadach i możliwościach oraz różnicach w temacie bezpieczeństwa na drodze. Zacznijmy od podstaw – anatomia dziecka, czyli dlaczego foteliki są ważne i różnią się między sobą. Większość z nas sądzi iż dziecko jest mniejszą kopią dorosłego. Nic bardziej mylnego. Małe dzieci nie są kopiami ani miniaturami osób dorosłych. Warunki anatomiczne dziecka różnią się pod wieloma względami od warunków anatomicznych osoby dorosłej. Dlatego dogłębne poznanie ich jest bardzo ważne zwłaszcza w aspekcie wyboru dopasowanego fotelika samochodowego dla dziecka. Nie można więc porównywać pozycji przyjmowanej przez dziecko do stopnia wygody, jaką dorosły człowiek osiąga, przyjmując tę samą pozycję. Dziecko spędza dziewięć miesięcy w brzuchu mamy – to wiemy. W ostatnich 3-4 miesiącach przyjmuje jednak już inną pozycję niż w poprzednich miesiącach. To tzw. pozycja embrionalna. Maluch musi zwinąć się w kłębek, podkurczyć nóżki, zgiąć kręgosłup. Rodząc się, ma kręgosłup w tzw. totalnej kifozie, czyli wykazuje krzywiznę w kształcie litery C. Na początku kręgosłup źle znosi prostowanie, gdyż jest to zbyt dużym dla niego wstrząsem po miesiącach bycia zwiniętym w kłębek. Prostowanie się kręgosłupa trwa przez pierwszy rok życia dziecka, a ta trzyetapowa ewolucja jest rezultatem rozwoju motorycznego dziecka. Maluch do 14-18. miesiąca życia dokonuje swoistej zmiany postawy. Anatomia i względne proporcje ciała. Różnice w budowie anatomicznej pomiędzy osobą dorosłą, a dzieckiem są ogromne, a ich poznanie jest bardzo ważne zwłaszcza w aspekcie wyboru dopasowanego fotelika samochodowego dla dziecka. Głowa 9-miesięcznego noworodka stanowi około 25% całkowitej masy jego ciała. Głowa dorosłego mężczyzny to około 6% jego masy. Głowa dziecka ma również nieco inne proporcje. Jego twarz jest relatywnie mała w porównaniu z resztą jego głowy. Miednica – duże zmiany Innym czynnikiem, który sprawia, że dziecko jest bardziej podatne na obrażenia, jest nierozwinięta jeszcze miednica. Kości miednicy dziecka (biodrowa, kulszowa i łonowa) w odróżnieniu od miednicy osoby dorosłej są niezrośnięte. Miednica dziecka nie posiada też wyróżniającej się struktury znanej jako kolce biodrowe przednie górne (łac. spina iliaca anterior superior). Ta formacja kostna zapobiega u dorosłych pasażerów przesuwaniu się pasa bezpieczeństwa do góry. Tym samym zapobiega uszkodzeniu organów wewnętrznych podczas kolizji (przykładowo nerki noworodka mają budowę płatowatą i w stosunku do masy ciała są większe niż u człowieka dorosłego). Do około 10 roku życia miednica dziecka ma bardzo zaokrąglony kształt. Dopiero podczas okresu dojrzewania uzyskuje „dorosły” kształt z w pełni rozwiniętym grzebieniem biodrowym i wykształconymi kolcami biodrowymi. Niewykształcony szkielet Kręgi szyjne noworodka zbudowane są z oddzielnych części kostnych połączonych tkanką chrzestną. Inaczej mówiąc – szkielet noworodka jest ciągle miękki. Te chrząstki zmieniają się w kości powyżej 3 roku życia dziecka. Proces kostnienia przebiega aż do okresu dojrzewania. Podobnie stopniowo następuje też rozwój mięśni i ścięgien szyjnych. Kręgi szyjne (i nie tylko) człowieka zmieniają ponadto przez lata swoje kształty w procesie wzrostu. Płasko ukształtowane trzony kręgów małego dziecka zmieniają się w „siodełkowato” ukształtowane trzony kręgów dorosłego człowieka. Sposób ukształtowania kręgów dorosłego człowieka pomaga więc w tym, by kręgi mogły się trzymać razem, kiedy głowa jest rzucona do przodu np. pod wpływem gwałtownego hamowania samochodu. Małe dziecko nie ma, niestety, takiej ochrony ani możliwości. Dziecko a fotelik Wszystkie te różnice sprawiają, że standardowe 3-punktowe pasy bezpieczeństwa używane w samochodach nie stanowią odpowiedniej ochrony dla dzieci. Bezpieczeństwo dzieciom w samochodach zapewnić mogą wyłącznie dostosowane do ich wieku, wzrostu i wagi foteliki samochodowe. Foteliki, które trzeba dopasować. Do dziecka, do samochodu, do rodziny. Dlaczego? Bo tylko wtedy całość zadziała poprawnie w chwili kiedy będzie najbardziej to potrzebne. Pytania? Chętnie pomożemy. Tylem.pl Sieć sklepów specjalistycznych z fotelikami dla dzieci.
  34. 1 punkt
    sprobuj trafic 2 ja miewalem problemy na win7 i wyzej, na xp z maszyny virtualnej latalo dobrze
  35. 1 punkt
  36. 1 punkt
    To są 2 różne silniki. Astra miała taki jak w Saabie - na łańcuchu, występowały 2 wersje: 147 i 155kM czyli Z22SE i Z22YH. Omega miała X22XE typowo oplowski na pasku - jak X20XEV. Pierwszy to padaka, ma wadliwy rozrząd i rwą się łańcuchy... Ludzie kombinowali, żeby do padniętego Z22SE podkładać słupek Z22YH który miał poprawiony rozrząd, ale nie będzie to działać - Z22YH ma inne koło foniczne na wale... Tu taka moja przygoda (jedna z wielu):
  37. 1 punkt
  38. 1 punkt
    Siemanko ponownie, udało mi się przez znajomego z innego zakładu ogarnąć momenty dokręceń wrzucam linki ze zdjęciami może się komuś jeszcze przyda https://ifotos.pl/z/qaprnap https://ifotos.pl/z/qaprnah https://ifotos.pl/z/qaprnar Gdy coś wklejasz to tak aby nie zniknęło a zostało na forum.
  39. 1 punkt
    Ja jestem jednak za naprawą/regeneracją.
  40. 1 punkt
    Nie ma zbytniego wpływu. Niektórzy fachowcy mówią że kastracja egr coś tam zmienia ale z doświadczenia powiem że nie wpływa na DPF. Mówię nie o informacjach z neta tylko od tunerów z którymi nieraz sobie rozmawiam. Oczewiscie trzeba programowo wyłączyć i egr i klapy a nie tylko fizycznie na silniku.
  41. 1 punkt
    Sprawdzenie VIN-u to punkt zapalny wokół wielu poradników dotyczących kupowania auta. Chcemy podzielić się doświadczeniami paru naszych użytkowników, a że akurat mamy i historie związane z Oplami, to miejsce wydaje się jak najbardziej do rzeczy. A chcemy powiedzieć o tym, co się zyskuje, sprawdzają historię auta i jakie są potencjalne wady tego działania. Nie wszystko jest w raporcie Najpoważniejszy zarzut podnoszony przez przeciwników sprawdzania VIN-u jest taki, że w raporcie brakuje paru danych. Przyznać się bez bicia: kto z kilkunastoletnią Vectrą albo Corsą jeździ do ASO na wymianę oleju? Niech ten, kto nie uprawiał nigdy druciarstwa, rzuci kamieniem w szybę! No właśnie. Źródła danych, przynajmniej na carVertical.com, są różne, ale nigdy nie uda się odtworzyć całej historii auta z tego prostego powodu, że często nie ma kto i gdzie tej historii zapisać. Wizyty w ASO trafiają do baz danych, informacje z baz pojazdów kradzionych też, tak samo z firm ubezpieczeniowych. Ale już prywatne sieci warsztatów, nie wspominając o mniejszych mechanikach, nie mają dostępu, żeby dane dodać. Czy to jednak wystarcza, żeby ze sprawdzenia zrezygnować? Astra z 2007: ilu to się miało właścicieli? Jeden z naszych klientów napalił się na ładnie utrzymaną Astrę 1.7 CDTI z 2007. Wygląd OK, mechanicznie bez zarzutu, tylko „a wie pan, bo kartę pojazdu zgubiłem”. Zdarza się. Choć akurat ten kupujący nie miał zamiaru sprawdzać historii pojazdu, to teraz zapaliła mu się czerwona lampka. Raport już w pierwszych częściach sygnalizował, że auto zmieniało właścicieli częściej, niż by wynikało z ogłoszenia. Okazało się, że karta pojazdu „zgubiła się” też po to, żeby zatrzeć wpis po taksówce. Koniec końców klient zdecydował się kupić samochód, ale za to miał w ręce poważny argument, żeby zbić cenę o paręnaście procent. Insignia sprzed czterech lat Auto było poleasingowe, więc można się spodziewać druciarstwa na poziomie eksperckim, wycięcia kata i DPF-a oraz przekrętów na przebiegu, za to nie należy liczyć na regularną wymianę oleju. Tymczasem w tym przypadku okazało się, że samochód chyba regularnie odwiedzał serwisy, bo notatki o zmianach przebiegów były robione co 5-6 miesięcy. Między dwiema z nich jednak na liczniku przybyło bardzo niewiele. O ile zwykle na pół roku wchodziło ponad 10 tysięcy, to w tym jednym półroczu nie było nawet 2. Raport nie dawał wskazówek co do tego, co się wtedy z autem działo: nie było wypadków, nie było żadnych akcji serwisowych. Koniec końców okazało się, że samochód wyjechał z salonu z jakąś wadą fabryczną a kilka miesięcy zajęło mechanikom błądzenie i poszukiwanie przyczyn między intercoolerem, turbiną a blokiem. Sprzedający jednak chyba nie zamierzał o tym powiedzieć i tylko dzięki lekturze raportu udało się z niego wyciągnąć dodatkowe informacje. Podsumujmy To prawda: nie ma raportów, które pozwolą prześledzić historię samochodu dzień po dni, a nawet miesiąc po miesiącu. Czasem jednak można wykryć jakiś ślad, który zmieni spojrzenie na ogłoszenie i sprawi, że uda się zbić cenę. Poza wszystkim – raport kosztuje mniej niż rejestracja samochodu, więc przy cenie zakupu jest to wydatek na tyle niewielki, że chyba zawsze warto się z nim pogodzić i mieć pewność, że auto jest sprawdzone tak wszechstronnie, jak to tylko możliwe.
  42. 1 punkt
    ano wrócił podtlenek zamontowany w turbolpg pod Tczewem wiec bez papraniny
  43. 1 punkt
    Ja polecam sprawdzenie zaworu par spalin - to był mój przypadek z błędem 171. Silnik pracował normalnie. Kasowałem błąd a on po jakimś czasie znowu wracał. Później udało mi się doprecyzować kiedy. A no wtedy jak samochód stał na wolnych oborach - np jakieś bardzo długie czerwone światło. Tutaj przesyłam linka: Warto sprawdzić zanim zaczniesz wymieniać sondy Lambda itp.
  44. 1 punkt
    Akcja serwisowa na sanki w AG i zafirze A zakończyła się w 2010 roku. Najprościej sanki wymienić na używkę sprawna. Przemalować dobra farbą albo wewnątrz zapodac jakiegoś antykorozyjnego preparatu.
  45. 1 punkt
    To zależy w jakim naprawdę stanie są sanki, jeżeli mają jakieś dziury, są przegnite do tego stopnia, że naciskając śrubokrętem boisz się, że się zaraz złamią, to lepiej poszukać innych sanek, np. Na szrocie znajdziesz w jakimś "stanie". Po oględzinach ocenisz, czy poza brudem, stal jeszcze jest ok i stanowi bezpieczeństwo. Kupisz za jakieś nie duże pieniądze pewnie, a nawet i w cenie złomu, podmienisz i dalej będziesz jeździł. Ewentualnie nieco przerobić część, gdzie nie wygląda to dobrze, dospawać jakiś element wycinając wcześniej kawałek skorodowanej stali, tylko oczywiście należy to zrobić dobrze
  46. 1 punkt
    Masz walnięty mikrostyk odpowiedzialny za automatyczną blokadę drzwi po ruszeniu jaką posiadają wszystkie Merivy B. Problem niestety znany w serwisie. Wyjście z tego to albo kupić używany zamek i wymienić albo kupić nowy i wymienić albo spróbować naprawić. Sam miałem ten problem i przewertowałem góry informacji i jedyne co wchodziło w grę to wymiana zamka. Myślałem, by sam zamek rozebrać ale jest tam napakowana taka ilość styków/czujników, że uznałem za lepsze wymianę niż prędzej czy później znów walczenie z tym samym problemem.
  47. 1 punkt
    Ale wtedy chyba nie należy patrzyć zbytnio na wartości zmierzone lecz szczególnie na różnicę w poszczególnych cylindrach .
  48. 1 punkt
    Rozpoznałem bliżej temat. TAK jest możliwość instalacji LPG w Merivie B wyposażonej w wysuwany bagażnik FLEXFIX. W Merivie którą zamierzałem kupić ( a niestety kupił ktoś inny ), dla klienta wykonano taką właśnie instalację. Za dopłatą 350 zł zamówiono specjalny "prostokątny" zbiornik wypełniający całą przestrzeń "dolnego" bagażnika" (pod podnoszoną tapicerką), zachowując pełną funkcjonalność "głównego" bagażnika. Zbiornik o nominalnej pojemności 40 Litrów ( Rzecz. pojemność 32 Litry), więc jest to tylko 6 litrów LPG mniej w stosunku do montowanego fabrycznie toroidalnego zbiornika LPG (nominalna/80% pojemności: 48 / 38,4) Z wypuszczeniem przewodów dołem też nie było najmniejszego problemu. Będę chciał zdobyć zdjęcia jak to wygląda to się podzielę. Tak więc nawet jeżeli producent nie przewidział jakiegoś rozwiązania, nie oznacza to że się nie da. Dla mnie to dobra wiadomość, bo oznacza że nie muszę iść na kompromis, i mogę mieć jedno i drugie :-)
  49. 1 punkt
    Na zimę zaopatrzyłbym się w stal oplowską nawet używane i o mniejszym rozmiarze czyli 16".
  50. 1 punkt
    wycinasz dziurę i montujesz koszyk na zakupy ze sklepu
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?
    Zapisz się
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.