Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 13.05.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Ja bym sprawdził pod komputerem diagnostycznym co jest porobione i gdzie jest problem. Ale to już mechanik powinien ogarnąć.
  2. 1 punkt
    O odpowietrzaniu wiem, o programowaniu już nie słyszałem. Ale też jest możliwe że coś jest nie tak ze sterownikiem. Dlatego proponuje wizytę u mechanika i najlepiej kogoś zaufanego, z polecenia.
  3. 1 punkt
    Zależna od twojej reakcji. Jedź do mechanika niech ci założy używkę i będzie ok.
  4. 1 punkt
    Ja myślę że warto to sprawdzić u jakiegoś zaufanego mechanika ile taka naprawa kosztuje. Bo nie wiadomo co faktyczne było przyczyną takiej "naprawy" przez poprzedniego właściciela. A sama pompa - sam sprawdź - https://allegro.pl/kategoria/czesci-samochodowe-uklad-hamulcowy-18834?string=pompa abs opel corsa b&producent-czesci=Opel (oryginalne OE)&order=p&bmatch=baseline-var-cl-n-dict-sort-sqm-aut-1-3-0313
  5. 1 punkt
    Są to przewody hamulcowe . Komuś zepsuła się pompa abs i ją ominą .
  6. 1 punkt
    Gdy sonda pokazuje że się kat kończy to oznacza spadek jego sprawności. Czyli może to być niedopalanie się spalin lub zapchany kat. A jak wpływa zapchany kat na pracę silnika? Silnik sie dusi gdy nie ma odprowadzenia spalin
  7. 1 punkt
    Mnie się nie podoba praca 2 sondy. Powinna być bardziej liniowa. Tak działa druga sonda gdy kończy się kat
  8. 1 punkt
    Witam zainteresowanych. Dopiero teraz wracam do tematu, bo wcześniej nie był znany jasny powód usterki ani też nie miałem siły na niekteczność działań podejmowanych przez ASO. Teraz wydaje się być ok, po sugestii przyczyny usterki, która zresztą padła z mojej strony. Łącznie z problemem w serwisie byłem 5 razy: 1. brak odczytu błędów, próba jazdy o której pisałem - wg serwisu jest ok. Padły sugestie, że paliwo nie takie, filtry itp. 2. zczytanie błędów, wymiana wryskiwaczy nr 1 i 2 - całość zamknęła się w około 1.5h - błąd nie wystąpił przez 1-2 dni, później znów to samo 3. odstawienie auta na około dwa tygodnie, otrzymałem auto zastępcze (na co niestety trzeba czekać, gdyż priorytet ponoć miała akcja z dieslami, a zapewne chodzi o floty po prostu). Wymiana wtryskiwaczy, przepinanie połączeń - usłyszałem, że trochę to potrwa, bo "dziwne rzeczy tu się dzieją z tym pana silnikiem". Po odbiorze problem wrócił. Wtedy już wedziałem, że zarówno na LPG jak i benzynie. 4. odstawienie auta na kolejny tydzień, auto zastępcze (po bólach i niezrozumieniu przez pana z serwisu, że muszę dojeżdżać do pracy, że nie wykorzystam mojego corocznego urlopu na czekanie na samochód). Serwis wymienił podobno jakieś zawory, wymienił wiązkę i poprzeprowadzonych próbach oznajmił, że usterka uzunięta - powodem miało być załamanie na wiązce. Problem znów występował, przy przyśpieszaniu i przy wysokim obciążeniu silnika - jazda 130-140km/h w pełni załadowanym aucie, na LPG i benzynie. 5. po rozmowie w pracy z kolegą (spec od Mazdy) i wyszukaniu przez niego podobnego przypadku omawianego na innym forum postawiłem na cewkę - umówiłem się z panem z serwisu na jazdę próbną. Na dzień dobry odczyt nie potwierdził występowania błędów - a w drodze do serwsu z powodzeniem byłem w stanie sprowokować ów szarpanie. Jazda potwierdziła problem i już miałem otrzymać kolejny raz auto zastępcze, gdy zasugerowałm awarię cewki. Wymaiana i muzyka gra - kolejna jazda potwierdziła akuteczność naprawy (mam nadzieję, że trwałą). Finalnie, po około 6 miesiącach batalii mogę cieszyć się sprawnym autem. Szok i niedowierzanie, kwintesencja profesjonalizmu serwisantów, minimalizacja kosztów napraw i maksymalizacja zadowolenia klienta. Ale tak dla podsumowania: - błędy faktycznie mogą być nieodczytywane przez komputer (krótkie sygnały?) - awaria może wyraźniej obiawiać się na LPG z racji uboższej mieszanki - gdy nie ma błędów, a problem istnieje trzeba działać tak jak by komputer nie istniał NIe wiem co mogę jeszcze dodać do powyższego... Pozdrawiam!
  9. 1 punkt
    Witam wszystkich rzadko udzelam sie na jakichkolwiek forach ale tym razem postanowiłem sie podzielić walczyłem przez 5 weekendów z woda w bagazinku (po lewej stronie) i udało sie. Ale po kolei. W pierwszej kolejności uszczelniłem przelotkę (przyklejona na silikon) - nie pomoglo Kolenjo podejrzenia padły na spinki mocujace listwe dachową - rozwiercałem po kolei mocowania (nity) i montowałem na nowo na nity uszczelniając je silikonem (nadal lipa) Ostatecznie przyczyna była mikropęknięcia uszczelnienia w zagłębiebiu na dachu pod listwą dachową , nie zauważyłem ich w poczatkowej fazie ponieważ skutecznie maskował je brud znajdujacy sie w tym miejscu
  10. 1 punkt
    Zestaw naprawczy wymieniony, tłoczek zaczął odbijać. Dzięki.
  11. 1 punkt
    Dzień Górnika jest coprawda 4 grudnia, ale składamy najlepsze życzenia za archeologiczne znalezisko sprzed epoki dinozaurów
  12. 1 punkt
    Rozwiązanie problemu : Niestety wymiana piast i łożysk z przodu nic nie dała. Nawet nowe tylne tarcze z klockami ani regeneracja wszystkich zacisków. Tarcze wymienione zostały jeszcze 3 razy... Przy trzecim razie w akcie desperacji zakupiłem na allegro cała "nogę" czyli kompletną zwrotnice z zaciskiem, piastą, łożyskiem, amortyzatorem itd i zostało to założone na stronie kierowcy, gdzie tarcza była nagminnie krzywiona. Ósmy miesiąc już mija i tarcza ma się dobrze. Hamować można w końcu bez strachu.
  13. 1 punkt
    Jako iż może się komuś przyda rozwiązanie historii z drgawkami na luzie na postoju czy to na zimnym czy rozgrzanym silniku: Na dwa lata odstawiłem temat gdyż nie uśmiechało mi się płacić za nietrafione diagnozy czy wymianę sprawnych części. Czekałem aż coś samo padnie. Przypadkowo znajomy zmienił samochód i opowiedział mi jak to przy przeglądzie robionym przy silniku wykrył, iż koło pasowe jest zespawane na sztywno zamiast wymienione na nowe. Poprzedni właściciel przycebulował 300 zł... Objawy miał takie: drgania na postoju i duży hałas przy większych prędkościach. Zaryzykowałem, drgawki pasowały do moich jak i Meriva była głośna gdy jechało się ponad 100 km/h i zostało wymienione koło pasowe że śrubą plus nowy pasek który po 20 tyś km zaczął halasować i drgawek nie ma, i w aucie ciszej przy większych prędkościach. Może komuś się przyda.
  14. 1 punkt
    Bilstein b6 jest to amortyzator sportowy o długim skoku przewidziany pod seryjną długość sprężyny . Różni się bardzo w stosunku do innych seryjnych między innymi większą średnicą lagi oraz tłoczyska . Z atutów niewidocznych auto nie jest twarde a raczej mięsiste , reakcja na nierówności i przeciążenia jest dużo szybsza , a koła trudniej oderwać od drogi . Podobnie jest z amortyzatorami koni koniecznie adiustable które mają dodatkowo regulacje twardości . W zawieszeniu właśnie amortyzatory są najważniejsze . odwrotnie stosując twarde sprężyny i seryjne amortyzatory auto staje się nerwowe a w skrajnych przypadkach koła odrywają się od drogi. Niższe sprężyny dają tylko obniżenie środka ciężkości - przydatne w jezdzie na równych drogach z większą prędkością . Dobre czucie i usztywnienie daje zmniejszenie profilu opony - przejście na rozmiar większy felgi . Jeśli i to jest za mało to wtedy dopiero możemy myśleć o sprężynach . Jeśli autko ma być użytkowane cywilnie czyli polskie dziurawe drogi , wysokie krawężniki i inne policjanty.
  15. 1 punkt
    wydaje mi sie ze Grzecho moze Ci pomoc, lub clipem twardy reset nie wnikaj w opis bledu tylko w kod https://mail.cartechnology.co.uk/showthread.php?tid=50554&pid=447058#pid447058
  16. 1 punkt
    Sportowe sprężyny najczęściej są obniżające . Ja proponował bym na początek zakup dobrych amortyzatorów . Polecam bilstein b6 lub koni z regulacją twardości . Do opla bardzo fajne zestawy robi kw na wkładach alko lub w drugim wariancie koni . Często trafiają się na uk ebay . Zakup nowych niestety jest kosztowny . Bilsteina dodatkowo można regenerować u nas w Polsce oraz przerabiać . Nie polecam za to zestawów ta-tech itp . Amory są kiepskie a auto zachowuje się jak ping -pong. Jeśli same amory Ci nie wystarczą wtedy możesz dokupić zestaw springów pod gwint - bilstein i koni średnica lagi 51mm , i wtedy płynnie regulować wysokość .
  17. 1 punkt
    Witam wszystkich. Ponieważ przerabiałem temat z wodą w Oplu Corsie C dwu krotnie podzielę się swoim doświadczeniem, które może komuś pomóc. Pierwszy raz miałem problem kilka lat temu z laniem się wody przy ruszaniu po deszczu po sprzęgle i na lewą nogę ale myślę że ta awaria jest najbardziej powszechna i została opisana tu w tym temacie ( na forum zapewne też nie jedno krotnie ) - chodzi o skrzynkę z przekaźnikami/komputerem którą trzeba uszczelnić najlepiej też pod obudową ( można użyć sylikonu dekarskiego czarnego albo kleju do szyb samochodowych ) Drugą awarie z laniem wody miałem rok temu, zdemontowałem całą wykładzinę z podłogi i wyciąłem filc/gąbkę wygłuszającą tak głęboko na ile sięgałem rękoma. Po zdjęciu wykładziny woda była z przodu u pasażera oraz za nim z tyłu i u kierowcy z przodu. Tak jak tu dużo osób pisało dałem auto do mechanika celem uszczelnienia serwa i blachy wokół niego, gdyż sam jestem lajkiem. Kiedy myślałem ze sprawa załatwiona czar prysł i woda wciąż wchodziła do środka. Niedawno przeczytałem ten temat jeszcze raz i zdemontowałem całe podszybie i pod przekaźnikami (tak jak już pisał użytkownik piker771 na drugiej stronie tematu) są trzy otwory w których stała woda trochę je przepchałem ale nie całkowicie i zalepiłem je i te spawy blach wokół tego miejsca klejem do szyb samochodowych. W niedzielę, poniedziałek były przelotne opady i sucho. Dziś mamy wtorek pada prawie cały czas i sucho. Jeśli prze kolejne dni i miesiące będzie ok to na pewno to tutaj potwierdzę. Woda u mnie pojawiała się jakby stopniowo a nie od razu po deszczu i stwierdziłem ze to te trzy otwory pod przekaźnikami puszczają wodę do środka STOPNIOWO. Pozdrawiam.
  18. 1 punkt
    Zrobiłem tak jak mi doradzili i uważam że byla to trafna decyzja. Najlepiej wymieniaj całość . Kupiłem zestaw marki Luk i jestem zadowolony .Wszystko działa jak trzeba teraz:)
  19. 1 punkt
    Temat bardziej wygląda jak prowokacja lub pisa y przed przedszkolaka. U mnie auto od nowości w jednych rękach tzn mojej rodzinie i rozrząd halasowal po 120tys km, co prawda nie tak jak na filmie ale po odplaniu kilka sekund było go słuchać. Po demontażu było widać że jest sporo wyciągnięte a napinacz był wysunięty na maksa. Co do komentarza o cenę że 300zl to do roweru to proponuje sprawdzić a nie głupie uwagi https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-ina/559+0028+30,204,559002830,a.aspx https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-fiat-1-3jtd-mul-skf/VKML+82000,50,VKML82000,a.aspx https://motoszef.pl/zestaw-lancucha-rozrzadu-fiat-1-3jtd-mul-dayco/KTC1000,42,KTC1000,a.aspx Chyba że według ciebie to łańcuch do roweru i firmy kiepskie, to nie komentuje. Ja dodatkowo wymieniłem flansze, podstawę to pod pompę olejowa.
  • Biuletyn

    Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi naszymi nowościami i informacjami?

    Zapisz się
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty && budowlanka / nieruchomości / finansowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.