Skocz do zawartości

ursus

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    224
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O ursus

  1. Jeżeli chcesz próbować samemu to niestety musisz trochę poszperać w samochodzie. Bezpieczniki są, ale czy wiązki idące do bezpiecznieków nie są powyrywane? Czy nie masz naruszonych przewodów które idą do stacyjki, gdzieś pod kierownicą? Jeżeli masz alarm, to złodziej próbując go wyłączyć mógł wyrywać wszystko jak popadnie. Jeżeli auto wcześniej było sprawne, no to usterka powstała pewnie podczas włamu, musisz to wszystko dokładnie obejrzeć, a rozpocznij od samego akumulatora, zobacz czy klemy są poprawnie zamontowane, sprawdź czy np świecą światła, czy świeci światło w kabinie, czy działa elektryka, która normalnie zaczyna działać po przekręceniu kluczyka w pierwszą pozycję... itp. Musisz spróbować jakoś po kolei eliminować potencjalne usterki.
  2. Oring na wybieraku to częsta sprawa nieszczelności, można kupić zestawy naprawcze. Te odgłosy u mnie to było sprzęgło, tylko nie powiem Ci dokładnie który element, bo robił mi to mechanik i nie pamiętam co mi mówił a ogólnie zdecydowałem się na wymianę całości. Trochę z tym wtedy pojeździłem, ale było coraz gorzej i głośniej. Teraz przerabiam dokładnie to samo w Tico i szykuję się już na wymianę.
  3. A błędy sprawdzałeś? Jak świeci Ci się CE to od tego byłoby najprościej zacząć. Podobne problemy u mnie powodował czujnik położenia przepustnicy, od którego odpięła się wtyczka, ale przyczyn zapewne może być dużo więcej.
  4. Wymienić to wtedy jak są zużyte a nie jak tylko skrzypią. Mi skrzypiały stare zużyte, po wymianie skrzypiały dalej ale już innym dźwiękiem a po spryskaniu ich WD-40 przestały skrzypieć. Miałem też problem ze skrzypieniem z tyłu w Passacie. Najgorsze było to, że przy bujaniu nie skrzypiało w ogóle. Wziąłem WD-40 i spryskałem wszystkie elementy gumowe, które mogły być za to odpowiedzialne. Najpierw gumy drążka - bez zmian, potem wszystkie elementy gumowe wahaczy i przestało. Ot taka metoda prób i błędów...
  5. W mojej Astrze mapsensor znajdował się pod maską na ścianie grodziowej po lewej stronie. Jak nie wiesz jak wygląda wpisz choćby na allegro w szukajce "mapsensor astra" i na pewno będą jakieś zdjęcia. Po jego wyglądzie bez problemu go zlokalizujesz.
  6. To ja jeszcze dodam od siebie, że wymieniłem też pompę paliwa, bo stara akurat padła, filtr paliwa, dodałem środka do czyszczenia wtrysków do paliwa i przejeździłem na benzynie cały bak, wymieniłem też czujnik temperatury na komputer - żadnych zmian. Co do mapsensora też wahałem się z kupowaniem i bawieniem się w loterię więc szukałem na allegro używek. Trafiłem na taki ze sprawnego auta, które poszło do rozbiórki ze względu na kolizję za 10zł + 7zł przesyłka. Za tą cenę mogłem sobie ryzykować a prawdopodobieństwo trafienia na tak samo felerny myślę, że nie jest wielkie. A sprawdzałeś, czy gdybyś jeździł tylko na benzynie problem będzie występował? Ja jak przejechałem tylko na benzynie kilkadziesiąt km odpalał bez problemów. Jak tylko przełączyłem na gaz znów problem. Na razie szukam na ten temat informacji, wstępnie dowiedziałem się, że może to być spowodowane brakiem emulatora sondy lambda lub jakiegoś nie prawidłowego fałszowania danych przez komputer od LPG...
  7. Gdybyś czasem znalazł rozwiązanie daj koniecznie znać Mam ten sam problem z tą różnicą, że u mnie raczej bardziej nasila się to latem niż zimą. Wymieniłem krokowca i czujnik mapsensor. Po wymianie tego drugiego wydaje mi się, że silnik nieco mniej buczy, aczkolwiek to sprawdzę dokładniej jak będą cieplejsze dni, bo wtedy auto trudniej się wkręca na obroty i głośniej buczy. Mam też wywalony katalizator, to jednak nie przyniosło zmian. Zastanawiam się czy przyczyną nie jest jakieś lewe powietrze, ale na razie nie mam czasu aby poświęcić autu trochę więcej czasu. Przewody i świece wymieniałem jakieś 40kkm temu, niedawno mechanik mi je oglądał i stwierdził, że są w dobrym stanie i nie ma przebić.
  8. A przewody paliwowe sprawdziłeś? Mi kiedyś też wyciekało paliwo, byłem pewien że dziurawy mam bak, bo widziałem jak z niego kapie na jakimś wgnieceniu. Później okazało się, że sparciały był przewód paliwowy i paliwo ściekało pod spód gdzieś po mocowaniu baku tak, że od spodu wydawało się, że wyciek jest z dołu a nie u góry.
  9. Sprawdź masę na silniku, najlepiej połącz bezpośrednio konkretnym przewodem minus z akumulatora z silnikiem, można go przykręcić np do uchwytów silnika.
  10. Widocznie tak ktoś to rozwiązał, ale to chyba dobre rozwiązanie, w sensie bezpieczniejsze.
  11. A sprawdziłeś dobrze układ wydechowy? To pierwsze co powinieneś zrobić, nawet jak tłumiki są całe mogło zgnić łączenie lub rura łącząca. W Oplach układ wydechowy nie jest mocną stroną, ale to nie tylko problem Opli. Swoją drogą czego oczekiwałeś za tą cenę?
  12. A zatankowałeś po przejechaniu tego dystansu czy przed? Jesteś pewien, że wskaźnik paliwa działa i poprawnie pokazuje stan paliwa? Sprawdziłeś, czy zużyłeś też coś gazu? Mój znajomy miał taki przypadek, że wskaźnik pokazywał mu niby, że jedzie na gazie a faktycznie jeździł na benzynie. Naprawiał to w serwisie gazu, jakiś drobny problem z elektryką, nie kosztowało go to zbyt wiele.
  13. Alarm wyje po odłączeniu akumulatora bo pewnie masz syrenę z własnym zasilaniem i centralkę która reaguje na brak zasilania. Zazwyczaj do tych syren jest kluczyk, którym się ją wyłącza albo powinno się wprowadzić alarm w tryb serwisowy. Miałem do czynienia z kilkoma alarmami i w każdym robiło się to inaczej więc zdobądź instrukcję do tego alarmu bądź poszukaj kogoś, kto się na tym zna. Co do zamykania na klucz to za mało informacji podałeś. Jesteś nowym właścicielem tego samochodu? Ktoś Ci montował ten alarm czy kupiłeś już z nim samochód? Może są jakieś dodatkowe patenty na zabezpieczenie albo po prostu coś się zepsuło i alarm działa wadliwie.
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.