Skocz do zawartości

sledzik1102

Forumowicz
  • Zawartość

    235
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O sledzik1102

  • Urodziny 11.02.1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Model
    Opel Astra II
  • Silnik
    Y20DTH
  • Nadwozie
    KOMBI
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    a uszczelka pompy oleju po dalszym rozebraniu silnika u innego mechanika wyglądała tak jak wyżej na foto. dwukrotnie zapłaciłem za sprawdzenie tego elementu i dwukrotnie byłem zapewniany że wszystko jest ok u tych naciągaczy do których trafiłem latem i bujałem się z problemem. Już nikomu nie uwierzę na słowo-tymbardziej krakowskim mechanikom. A tymczasem auto składa się już u innego mechanika i lada dzień powinno być gotowe do odbioru. Nie chce pisać na forum kto dopuścił się takich czynów na mojej astrze ale na priv chętnie ostrzegę przed tym mechanikiem innych z Krakowa. Żadnej odpowiedzialności nie wziął za taką naprawę i wykręca się jak tylko może zrzucając odpowiedzialność że zgodziłem się na montaż używanej głowicy. Tak dla waszej wiedzy to informuję że byłem pytać ile kosztuje taka nowa głowica do silnika Y20DTH i pierwsza odpowiedz to że już nie jest w sprzedaży a ostatnia cena tej części w sprzedaży detalicznej to 9 345,00zł (tak tak ponad 9 tyś zł) więc wniosek się sam nasuwa dlaczego używka
  2. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    Pęknięcia głowicy które dają przedmuch do kanałów wodnych.
  3. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    Podobno śruby dali nowe bo w kartonie z wymienionymi częściami są stare i policzyli mnie za nie przy rachunku końcowym. Najbardziej mi szkoda nerwów bo od 10 lipca ciągnie się ta sprawa i końca nie widać. Oddam glowice do ponownego sprawdzenia gdzie inndziej ale jak po znajomosci ją ktos juz "uszkodził" to juz tylko kolejny wydatek dla mnie pozostaje. Nie zycze nikomu takich "specjalistow" na ktorych trafilem. Chetnie bym sie podzielil nazwą warsztatu zeby przestrzec innych.
  4. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    Od momentu zauważenia nieprawidłowości silnik pracował 60 sekund więc za mocno jej nie wydmychalo żeby było bardziej efektownie widać. Dziś z samego rana dzwonił pracownik firmy gdzie oddana była głowica do sprawdzenia- jak się okazało znajomy "mojego mechanika" z informacją że głowica jest pęknięty. Wyczuwam ekspertyzę po znajomości i już z tym nic nie zrobię. Ewidentnie czuje sie oszukany. Jestem udupiony w takiej sytuacji i musze w Krakowie szukac innego mechanika ktory nie jest takim dziadem jak ten obecny kombinator ktory wcale sie nie poczuwa do odpowiedzialnosci. Mechanik który odkrecal śruby głowicy z jedną nie miał problemu- łagodnie poszła a pozostałe śruby szły z oporem i z charakterystycznym pyknięciem przy odkręcaniu. Pogodzilem się z tym że zostałem oszukany. Auto oddam innemu mechaników i ponownie zapłacę za wszystko. Czy w silniku y20dth konieczne jest planowanie bloku silnika przy montażu nowej upg czy nie bo mechanicy twierdzili że nie trzeba a ja już im nie wierzę w żadne słowo.
  5. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    Dziś astra została ponownie rozkręcona w warsztacie gdzie była składana z takimi przebojami (gdyż warunkiem ugody było nie transportowanie auta do innego warsztatu) i taki efekt ukazał się naszym oczom. Właściciel warsztatu po takim widoku stwierdził że nie jest to jednoznaczne z tym że wydmuchało uszczelkę i głowica trafiła do sprawdzenia szczelności do specjalistycznego zakładu. Po sprawdzeniu głowicy będą dalsze kroki w tej sprawie podejmowane. Czy wg Was to jest prawidłowy wygląd uszczelki po 1200km?? Żaden z mechaników w warsztacie nie wypowiedział swego zdania na ten temat i nie komentował zaistniałej sytuacji po ujrzeniu takiego widoku. Mój zaprzyjaźniony mechanik od razu wskazał ewidentnie wydmuchaną uszczelkę. Co Wy sądzicie obiektywnym okiem patrząc??
  6. sledzik1102

    UPG ponownie po przejechaniu 1200km od poprzedniej naprawy

    Korespondowałem z rzecznikiem praw konsumenta mailowo i otrzymałem odpowiedź: fragment cyt: "Z prawnego punktu widzenia należy założyć, że Strony zawarły umowę o dzieło. Pan jako Zamawiający określił przedmiot umowy do wykonania, którego zobowiązał się Wykonawca Dzieła. Istotnym jest czy na etapie zawarcia kontraktu uprzedził on, że z uwagi na stan pojazdu, jego przebieg oraz przedmiot naprawy dzieło może nie zostać ukończone prawidłowo albo mogą zajść inne okoliczności, które uniemożliwią prawidłowe wykonanie przedmiotu umowy. Taki obowiązek nakładał na Pana kontrahenta art. 634 Kodeksu Cywilnego. Dalej ponieważ ta umową jest umową rezultatu a nie starannego działania wymaga ona aktywnej współpracy obu stron, Tym samym istotnym jest jak się Pan zachowywał podczas realizacji przedmiotu umowy, jakie wskazówki, uwagi Pan wnosił." Jutro osobiście się stawię u rzecznika z dokumentacją jaką mam i porozmawiamy. Dużo ustaleń było ustnych. Z dokumentów mam fakturę za wykonaną naprawę, wykaż użytych części do naprawy, pismo podpisane przez właściciela warsztatu że w momencie odbioru auta mam zastrzeżenia co do mocy auta, i potwierdzenie przyjęcia auta na reklamację. Reszta ustaleń tylko słowna.
  7. sledzik1102

    Opony 195/55R15 do Merivy

    Witam, ojciec do swojej merivy A (Z17DTH-185/60/R15) założył zimówki od mojej Astry G (rozmiar 195/65 R15) i bezproblemowo się zmieściły i nic nie obciera.
  8. Szanowni Państwo, postanowiłem do Państwa napisać z prośbą o pomoc i radę gdyż mi ręce już opadają i potrzebował bym pomocy w walce z nieuczciwym warsztatem samochodowym z Krakowa. Sprawa dotycząca mojej historii z naprawą auta i mechanikiem jest niezłym przypadkiem do przestrzegania innych przed tym warsztatem (nazwę podam w prywatnej wiadomości) Może zacznę od początku. W lipcu wyjechałem moim Oplem Astrą G z 2003 roku z rodziną na urlop w polskie góry gdzie zauważyłem ubytek płynu chłodniczego. Po powrocie z wakacji udałem się do mechanika u którego od czasu naszej przeprowadzki do Krakowa naprawialiśmy nasze 2 auta. Auto odstawiłem do mechanika zgodnie z wcześniejszym umówieniem 16 lipca 2017 z podejrzeniem że najprawdopodobniej wydmuchało uszczelkę pod głowicą w Astrze która miała przebieg 270 900km takie było pierwsze podejrzenie diagnozy. Od momentu jak zostawiłem auto u mechanika zaczęły się schody. Przez pierwszy tydzień nie miał kto i kiedy zrobić testu na obecność spalin w układzie chłodzenia-urlopy i chorobowe pracowników-tak się tłumaczył właściciel warsztatu i jego pracownik coś ala menadzer. W końcu za sprawą moich nacisków przy mnie zrobiono ten test który trochę wymusiłem bo auto stało tam tydzień i nic się z nim nie działo. Wynik nie dawał jednoznacznego wyniku ale płyn ubywał więc zgodziłem się na wymianę uszczelki pod głowicą. I minął kolejny tydzień a auto nadal stało na parkingu w warsztacie nie ruszone. Znów naciskałem żeby wzięto się do pracy. Zdemontowano głowice (uszczelka OK) i wysłano do innego warsztatu na sprawdzenie głowicy. Okazało się że moja głowica jest pęknięta i do niczego się nie nadaje. Decyzja zapadła że mechanik kupi inną używaną głowice, wszystkie potrzebne części i złoży auto. Po jakimś czasie udało się mechanikowi kupić na allegro lub innym serwisie głowice pasującą do Astry. Okazało się po kolejnym tygodniu oczekiwania że w warsztacie gdzie regenerują głowice i planują też jest sezon urlopowy i się wszystko przeciągnie w czasie. Nerwy mnie już ponosiły i nadal naciskałem na przyspieszenie naprawy bo auto było nam potrzebne bo syn trafił do szpitala na Prokocimiu na oddział intensywnej terapii i nie mieliśmy jak jeździć do niego w odwiedziny. Na mechaniku nie robiło to wrażenia że proszę o wykonanie naprawy mimo, że trwało to już ponad miesiąc. Okazało się wkrótce że był problem z wykręceniem świec żarowych z "nowej" głowicy. Mijały kolejne dni a auto nadal nie naprawione. Gdy już wszystko zostało sprawdzone, wymienione i dotarte zawory, poskładane i miałem odebrać auto okazało się że po złożeniu nie może odpalić. Mijały kolejne dni i w końcu otrzymałem informację, że mogę odebrać auto po wymianie głowicy i uszczelki pod głowicą. Po przejażdżce testowej okazało się że auto nie ma mocy. Prosiłem mechanika o udzielenie chociaż ustnej gwarancji, że auto będzie bezproblemowo się sprawować przez minimum 3 miesiące. Jak powiedział mechanik: "dam sobie rękę uciąć że będzie wszystko ok". Mechanik twierdził że musi się wszystko ułożyć i wszystko wróci do normy za ok 2 tygodnie bo to olbrzymia ingerencja w silnik i podzespoły i tak może być. Nawet taką notatkę zapisaliśmy na odwrocie faktury która opłaciłem w wysokości 2300zł za naprawę głowicy i wymianę uszczelki przez czas równych 50 dni bo tyle minęło od oddania auta do jego odbioru. Auto muliło i nie miało mocy po odbiorze. Przez 50 dni auto nie jeździło-wyładował się akumulator który po ładowaniu u mechanika zniszczył się i musiałem kupić nowy-wydatek kolejnych 330 zł. Moc auta jakby się nieco poprawiła i byłem zadowolony, że w końcu auto w miarę sprawnie działa i postanowiłem go sprzedać by kupić większe rodzinne auto bo planujemy powiększenie rodziny a obecne auto było już za małe by jeździć nim z naszym 12 letnim niepełnosprawnym synem. Wystawiłem auto na sprzedaż po remoncie-byłem przekonany, że auto szybko się sprzeda tymbardziej po takim remoncie który da gwarancję bezproblemowej jazdy w przyszłości kolejnemu nabywcy. Jakże się pomyliłem. Po miesiącu od odebrania auta po naprawie gdzie w tym czasie przejechałem zaledwie 1200km auto ponownie się zepsuło. Autem po naprawie jeździłem tylko do pracy i do szpitala do syna więc bardzo niewielkie przejazdy po Krakowie rzędu 30km dziennie. Pierwszy wyjazd na autostradę A4 obnażył wszystko. Przejechałem 30 km z prędkością 140km/h i auto w okolicy Bochni się zepsuło. W trakcie jazdy podskoczyła temperatura na wskaźniku do ok 100stopni więc zjechałem z drogi i okazało się, że płyn został wyrzucony przez korek wlewu płynu chłodzącego bo było duże ciśnienie w ukałdzie chłodzenia. Auto na lawecie z przebiegiem 272 100km trafiło na reklamacje do warsztatu gdzie było naprawiane bo wszystkie symptomy wskazywały na powtórkę przygód z uszczelką pod głowicą i głowicą. Mechanik stara się teraz zrzucić odpowiedzialność na mnie i nie poczuwa się do naprawy w ramach reklamacji. Diagnozował auto na swój sposób wjeżdżając na podnośnik i nic więcej nie robiąc i stwierdził bez demontażu głowicy, że pękł blok silnika albo pękła głowica i stąd takie wysokie ciśnienie w układzie Że na pewno nie jest to źle wykonana usługa. Nie chce tego naprawiać gdyż uważa ze miałem świadomość, że montują używaną głowice a nie nową która przewyższa wartość całego auta. Ustaliłem polubownie, że w mojej obecności zostanie zdemontowana głowica by sprawdzić czy usługa została prawidłowo wykonana bo na ekspertyze w innym warsztacie nie chcieli się zgodzić. Nie chceili mi podać numeru polisy ubezpieczeniowej OC bym dochodził swych roszeń w ubezpieczalni. Jestem teraz w kropce bo wisi nade mną widmo wydania kolejnej sporej kwoty a jestem przekonany, że usługa była nienależycie wykonana w warsztacie bo auto po naprawie pojeździło tylko miesiąc i przejechało 1200km. Czy tak to powinno wyglądać że tak szybko ponownie się zepsuło? Proszę o pomoc w walce o prawa konsumenta i dochodzenie swoich praw gdyż w warsztacie nie chcą uwzględnić prawa rękojmi na części regenerowane i używane w tym warsztacie oraz nie widzą w tym nic dziwnego że auto znów się zepsuło- rozkłądają ręce i mówią że mam widocznie pecha. Wszystko było zlecone warsztatowi który teraz umywa ręce a ja zostaje z problemem. Z wielkim bólem ustaliliśmy że we wtorek 17 pażdziernika w mojej obecności będą demontować głowicę by sprawdzić po czyjej stronie jest wina. Na co zwrócić szczególną uwagę gdy będę im patrzał na ręce by nie dać się wydymać mechanikowi. Pozdrawiam Krzysiek
  9. sledzik1102

    Prośba o pomoc przy sprawdzeniu Astry J

    Witam, Mam prosbe o sprawdzenie Zafiry B W0L0AHM7592106247 https://www.otomoto.pl/oferta/opel-zafira-euro-5-125km-webasto-lift-1-7-cdti-7-osobowa-ID6yQhOB.html Pozdrawiam
  10. sledzik1102

    wentylator klimatyzacji

    Przepraszam za odgrzanie tematu ale dziś pojezdziłem z włączoną klimą i też zaświeciła mi sie kontrolka chłodniczki z wentylatorem. Okazało sie że wentylator klimy nie działał tylko włączał sie główny wentylator od chłodnicy wody na pełne obroty i wywalało błąd. Wentylator od chłodnicy zasyfił sie chyba solą i piaskiem z zimy bo jak go rozruszałem to aż aż popiskiwał i troszke ciężkawo chodził ale zaczął się kręcić. Jak go "bujnąłem" i została włączona klima to działał i błąd nie wyskakiwał a "duży" wentylator nie włączał się ale jak wyłączyłem klimę i po chwili znów włączyłem to znów wyskakiwał błąd i chodził duży wentylator a mały stał bo miał cięzko żeby ruszyć. Pytanko mam takie: czym nasmarować i jak wyjąć ten mały wentylator od klimy? tam sa tylko te dwie sruby widoczne i na dole zatrzaski czy coś jeszcze zeby go wyjąć?? Pozdrawiam
  11. sledzik1102

    Prośba o rozkodowanie numeru VIN

    Witam, bardzo proszę o rozkodowanie numeru VIN "tatowego" Opla Merivy WOL0XCE7564266122 Pozdrawiam
  12. Udało sie odkręcić wszystkie swiece choc jak wspominałem z 2 byl problem ale mechanik robił tak jak wesol pisał czyli grzali i ostukiwali.Lączny koszt to 300,00 zl ( 4 swiece Boscha i robocizna plus czteropak piwa) i błędu juz nie wyrzuca. A mechanik u którego wczesniej bylem sprawdził bledy i wyszlo ze winny jest sterownik grzania świec. Wiec jesli ktos w przyszlosci będzie miał podobne przygody to polecam w pierwszej kolejności sprawdzić świece żarowe. Pozdrawiam
  13. Witam, dziś popołudniu oddaje auto do najlepszego mechanika (opinia sąsiadów i innych korzystających z jego usług) w mieście na prawdopodobnie wymianę świec, zobaczymy co wyjdzie z tego. Dziś mam oddać auto żeby jutro z rana jak sie za niego zabiorą był zimny. Mechanik mówił że niby mają jakiś specjalny klucz do odkręcania świec -25 Nm. Większa siła odkręcania to na moją odpowiedzialność. Od poniedziałku czyli od momentu jak mi się udało umówić do tego warsztatu to 2 razy dziennie pryskam świece WD-40 żeby ułatwić odkręcanie-okaże się czy to przyniesie jakiś skutek. Mechanik mówił że najpierw go dobrze przejrzą na komputerze zanim się wezmą za robotę i w razie jakichkolwiek problemów będą dzwonić i informować. Zobaczymy jutro jak się wszystko zakończy i w jakiej kwocie się wszystko zamknie. Pozdrawiam Pierwsze wieści od mechanika-2 świece spalone i problem z ich odkręceniem, pozostałe 2 udało się odkręcić. Czekam na dalsze informacje od mechanika.
  14. Sterownik świec został podmieniony na używany od astry G X20DTL (inne numery częsci), kontrolka świec rano pali się dłużej niż do tej pory bo ranki chłodniejsze ale błąd po odpaleniu nadal wyskakuje. zanim podmieniłem sterownik świec zdjąłem wtyczkę od czujnika temperatury (przy termostacie) i kontrolka grzania świec świeciła sie z dobre 15-20 sekund zanim zgasła przed odpaleniem (oczywiście wentylator się włączył a potem po zgaszeniu auta chodził jeszcze z 2 minuty) nie wiem już co może być powodem wywalania tego błędu, chce to wyelimonować zanim będzie zimno i zanim wystąpia problemy z odpaleniem-narazie odpala bezproblemowo, zlecił bym profilaktycznie wymianę świec ale każdy boi się że się ukręcą bo podobno w tym silniku często się to zdarza.
  15. Witam. Mam problem z astrą g silnik y20dth, jest teraz gorąco ale zawsze rano jak auto jest zimne to sekundę po odpaleniu zapala sie check. Po przejechaniu 300-500metrow check gaśnie lub jak auto chodzi na wolnych obrotach jakies 3-5minut tez gaśnie. Bylem na komputerze i jest blas sterownika grzania świec żarowych, po skasowaniu bledu następnego dnia rano jest to samo. Bezpiecznika grzania świec nie sprawdzal mechanik, chce wymienić mi ten sterownik z radiatorem kolo akumulatora i komplet świec żarowych. Auto chodzi normalnie odpala normalnie tylko ten wkurzający blad sie ponawia. Macie jakies sugestie w tej sprawie zanim wydam pare złotych na naprawę u mechanika?
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.