Skocz do zawartości

paczeknml

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O paczeknml

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem
  • Model
    Opel Astra III
  • Silnik
    1,7 CDTI
  • Nadwozie
    Kombi
  • Posiadasz LPG
    TAK
  1. Witam serdecznie Posiadam Opla Astra H 2004 roku, 1.7CDTI 101 KM W poprzednim miesiącu miesiącu miałem zderzenie z dzikiem, tzn najechałem na martwego już dzika, całe auto wyskoczyło do góry. Miałem wyciek płynu, Policja stwierdziła iż jest to płyn od spryskiwaczy. Po przejechaniu ok 30 km samochód zgasł, zagrzał się, śmierdziało trochę spaloną gumą. Laweta zabrała auto do mechanika, który wymienił chodnicę, gdyż jej usterka była przyczyna wycieku. Nie mam zamontowanego wiatraka od chłodnicy klimatyzacji (ale to odrębna historia). Odebrałem auto od mechanika i powiedział mi, że słychać klekot na jednym z cylindrów i powiedział, że jak doleję specjalnej domieszki do paliwa to powinno przejść, gdyż wg niego mogło się coś zapiec w przewodach paliwowych. Tak też zrobiłem. lecz nie pomogło. Chciałbym dowiedzieć się co to może być za głośny klekot. Pytałem znajomego mechanika przez tel. i powiedział, że to mogą być jakieś "szklanki" czy jakoś tak, że niby tam nie ma smarowania i od tego klekocze. Chciałbym zebrać kilka opinii zanim udam się do jakiegoś mechanika, który będzie szukał tejże usterki, lecz boję się kosztów samej diagnozy, gdyż słyszałem, że samo rozebranie silnika łączy się ze zdjęciem paska rozrządu i kosztem od ok 300 zł + wymiana części. Chciałbym się upewnić, że nie wyrzucę pieniędzy w błoto a usterka dalej będzie. Dodam na zakończenie że od momentu zderzenia przejechałem już z tym klekotem ok 6 tys km i wg mnie klekot jest nadal na tym samym poziomie. Czekam na podpowiedzi
  2. Witam ponownie, może ktoś ma jakieś inne pomysły, rozwiązania?
  3. Byłem dziś rano u mechanika który po podłączeniu komputera i wykasowaniu błędów, wyczyścił czujnik ciśnienia doładowania, oraz wymienił filt paliwa, gdzie w komorze gdzie znajdował się filtr, widać było opiłki miedziane. Po czym stwierdził: że całkiem możliwe że pompa paliwa siada i przez to jest problem z tym, ze gaśnie po pierwszym odpaleniu po nocy. Przejechałem się wraz z mechanikiem i daliśmy silnikowi wysokie obroty i było dobrze, lecz gdy pojechałem trochę dalej i przejechałem ok 6 km z prędkością ok 130 km/h znów zapaliła się ikona samochodu z kluczykiem po czym straciłem moc silnika. Po ok minucie ikona zgasła i była już moc, lecz nie jadać już na wysokich obrotach wróciłem do mechanika i po podpięciu ponownie komputera znów wyskoczył błąd : zbyt wysokie ciśnienie doładowania. Zastanawiamy się teraz z mechanikiem czy wymiana tego przeczyszczonego czujnika usunie tą usterkę, czy problem może siedzieć gdzieś indziej, oraz czekamy czy wymiana filtra paliwa spowoduje to że nie będzie gasł przy pierwszym odpalaniu. Czekam na wasze opinie i sugestie
  4. Witam serdecznie Jestem posiadaczem Opla Astry III , rocznik 2004, Diesel 1,7 CDTI, 74 kW, wersja kombi I problem – pojawił się jakiś 2 tygodnie temu i wystąpił 4 razy, a mianowicie, po odpaleniu silnika, przejechałem ok 10-20 m po czym silnik zgasł, dwa razy udało się go odpalić ponownie, a dwa razy trzeba było trochę pokręcić tzn silnik zapalił za ok piątym razem. Dodam tylko że jakiś czas temu ( w kwietniu) miałem wymieniany alternator - http://forum.opel24.com/topic/66983-astra-iii-kombi-17-cdti-101km-problem-z-komputerem/ II problem – jadać ok 110-120 km/h przez ok 1 min (aż się nagrzeje turbina/ zacznie działać) to wtedy zapala się ikonka samochodu z kluczykiem, samochód traci moc i nie czuć by przyspieszał. Po ponownym odpaleniu silnika problem znika, aż do momentu ponownego wejścia na takie obroty, bądź też znika gdy jedziemy już wolniej ok 90-100 km/h przez parę minut i silnik/turbina się trochę wystudzi. Takie są moje odczucia, gdyż jestem laikiem w sprawach motoryzacyjnych. Pozdrawiam i czekam na jakaś waszą diagnozę.
  5. wolałbym się podjąć naprawy sam, ze względu na koszty, lecz nie wiem czy jak zamówie i zamontuję nowy regulator namięcia to czy to coś pomoże, skąd będę miał ta pewność że jest ok? To mnie najbardzije przerażą że chcąc zaoszczędzić dwa razy stracę jak to mówią, lecz z drugiej strony wydawać tyle kasy na regenrację gdy wystarczyłoby np wymienić tylko jakiś podzespół to mnie to przeraża że nikt się nie chce zająć zdiagnozowanie tylko od razu wymiana i klient z głowy.
  6. Witam ponownie, dziś objeżdziłem kilku mechaników/elektryków i opowiedziałem historię opisaną powyżej. Zgodzili się z waszą diagnozą że może to być strawa alternatora, regulatora napiecia, diod. Niestety nikt się nie chce pobawić w szukanie czy jest to wina właśnie regulatora itd, Chcę oddać cały alternator do regeneracji, za kwotą która mnie przerasta niestety. Powiedziano mi także że wraz z demontażem alternatora muszę oddać do regeneracji pompę (od chłodnicy jak dobre zrozumiałem) gdyż te dwa elementy są ze sobą w jakiś sposób połączone / zależne od siebie. Kwota u pierwszego mechanika to do 300 zł plus montaz/ demontaż Kwota u drugiego to od 300 do 450 zł Obydwa punkty oddają to do tego samego zakładu regeneracji. udałem się i tam by zapytać o cenę i uzyskałem tam właśnie tą odpowiedź odnośnie pompy, a także że nie bawią się w szukanie usterk, tylko regenerują całość i jest to koszt 400zł Podpowiedźcie mi co mam zrobić, czy mogę to bo zdemontowaniu na własną rękę to jakos naprawić poprzez montaż nowego regulatora, czy zwykły laik sobie z tym może poradzić?
  7. A czy autko mam podstawić do mechanika czy elektryka? Bo wiadomo że w tych czasach to ciężko znaleźć kogoś dobrego, a nie chciałbym jeździć od mechanika do mechanika.
  8. Witam serdecznie Mam następujący problem: Po przejechaniu dziś ok 10 km, na kokpicie wyświetliła mi się ikonka od akumulatora. Zatrzymałem się na poboczu, zgasiłem silnik, odpaliłem ponownie i wszystko było OK. Przejechałem kolejne 5 km i problem powrócił. Ponownie zjechał, zgasiłem i odpaliłem silnik i było OK. Zanim dojechałem do celu historia powtórzyła się jeszcze dwa razy. Po ok 1,5h przerwy chcąc wrócić do domu, nie mogłem już odpalić silnika. Kręcił tylko trochę jakby coś było z rozrusznikiem. Chwyciłem za kartkę z bezpiecznikami i sprawdziłem te od komputera i rozrusznika i były wszystkie całe. Odpaliłem silnik na tzn "pych" po wcześniejszym skonsultowaniu tego z mechanikiem przez telefon. Samochód odpalił, lecz pojawiły się kolejne ikony na konsoli i kolejne problemy. Świeciły i gasły mi ikony: od akumulatora, silnika, ABS, hamulca ręcznego, poduszki powietrznej, pasów bezpieczeństwa, kontroli trakcji? (ikona samochodu podczas poślizgu). Gdy ruszyłem z parkingu nie mogłem podnieść wcześniej podniesionej szyby z przodu, nie miałem wspomagania kierownicy a zegary raz pokazywały prędkość i obroty silnika, a raz spadały do zera i przez ok 200m - 500 metrów wg liczników samochód stał w miejscu. Na zgaszonych światłach wróciłem powoli do domu, szybę udało mi się podnieść gdy komputer przez chwilę był ok i zaczęło to działać, wracało wspomaganie lecz po chwili znów było jak wcześniej. Zaparkowałem pod domem, gdyż żaden mechanik już nie pracuje. Zgasiłem silnik, spróbowałem odpalić, lecz zero ruchu ze strony rozrusznika Na sam koniec tego postu dodam tylko że parę tygodni wcześniej miałem problem z immobilizerem, który opisałem tutaj: http://forum.opel24.com/topic/66467-opel-astra-h-2004-17-diesel-101km-nie-odpala/ Nie wiem czy t może mieć jakiś związek z dzisiejszą sprawą. Immobilizera nie naprawiłem, tzn nie wyrobiłem sobie dodatkowego kluczyka, jeżdżę na zapasowym. Proszę o jakieś podpowiedzi co to może być i jaki może być koszt naprawy
  9. Rozebrałem kluczyk, i wygląda to tak: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bbbd59b31535104f.html wg tego co pisze "drahe" to jest to ten element po lewej który jest zalany klejem, ale tam to trzeba lupy by zobaczyć czy jest wszystko ok
  10. Mogę Cię prosić drogi kolego o jakiś link do tego transpordera? Kluczyk to scyzoryk, faktycznie grot będzie można przełożyć, jeśli to rozwiązanie by wypaliło to było by po najmniejszych kosztach
  11. Jestem z Kwidzyna, ale mogę też gdzieś podjechać jeśli to będzie niedaleko :-) Dziś byłem u jednego z miejscowych elektryków, który mógłby mi wykasować te błędy z Auta, lecz stwierdził że to wina kluczyka i odesłał mnie do punktu gdzie dorabiają kluczę. Pa w tym punkcie, sprawdził kluczyk i faktycznie nie nadaje sygnału, że ma immobilizer, lecz zaproponował mi rozwiązanie za 150zł. Skopiowanie z działającego zapasowego kluczyka, tej "kości/pestki" zwał jak zwał, i umieszczenie jej w starym kluczyku (sam jeszcze nie wiedział gdzie i w jaki sposób, po jego minie i sposobie mówienia, boję się tej opcji, gdyż nie wiem czy jego metoda zadziała i skopiowany immo będzie działać i czy włożeniem dodatkowej "kości/pestki" nie uszkodzi samego kluczyka. Dzwoniłem też do innego miejscowego elektryka, który jak twierdzi trudni się głównie oplami i po opowiedzeniu mu powyższej historii powiedział mi tak: że zakodowanie/skopiowanie nic tu nie da, że taka opcja działał w starszych modelach aut, a tu to nie podziała, same wykasowanie błędów też nic nie da. Poradził mi wyrobienie nowego kluczyka, zakup na allegro kluczyka, "kości/pestki", zakodowaniu go i wyrobieniu u ślusarza - łączny koszt ok 500 zł Rozbieżności cenowe są dla mnie szokujące, poradźcie mi drodzy forumowicze jakie mam podjąć kroki...
  12. zapasowy kluczyk działa, odpala bez problemu. Co teraz drodzy forumowicze? kasujemy błędy w komputerze i pierwszy kluczyk będzie działał, czy trzeba zaprogramować ten kluczyk. jaki może być orientacyjny koszt jednej lub drugiej usługi
  13. Rozumiem to tak, że jeśli włoże "zepsytu" kluczyk do stacyjki, to zablokuje mi zapłon i samochód nie odpali. Powinien natomiast odpalić dzięki drugiemu "sprawnemu" kluczykowi, a autem powinien się zając elektryk wykasowując błedy i wtedy ten pierwotny kluczyk będzie już działał, tak?
  14. Tak dokladnie jest. Mryga ikona. Sciagnac elektryka z komputerem i po wykasowananiu bledow powinno byc ok Czy przy tych dwóch błedach ECN 161600 ECN 161450 mam ściągać zapaspwy kluczyk, który jest w innym miescu, czy to nic nie da/ Poszukać jakiegoś elektryka i niech podpina komputer ?
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.