Skocz do zawartości

ArKos

Administrator
  • Liczba zawartości

    5658
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    124

Ostatnia wygrana ArKos w dniu 16 Czerwiec

Użytkownicy przyznają ArKos punkty reputacji!

Reputacja

395

4 obserwujących

O ArKos

  • Tytuł
    Upierdlivus Vulgaris
  • Urodziny 10.01.1972

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Ruda Śląska
  • Model
    Nie Opel
  • Inna marka
    Skoda Karoq Sportline TSI
  • Silnik
    1.5T
  • Posiadasz LPG
    NIE

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie nadają się do LPG mają kilka wad, dość drogich. Szczególnie rozrządy. Koszt części ok. 2000 + robocizna, a często ślizgi się łamią.
  2. OPCOMa mam ale do starszych. Już nie mam Opli, więc i sprzętem niezbyt jestem zainteresowany.
  3. Tak wpływa, że działają na niego większe siły boczne. Jeśli łożysko jest dwurzędowe kulkowe, to optymalne warunki pracy dla niego to siła działająca prostopadle na środek bieżni. Jeśli dasz dystans to przesuwasz oś nacisku na zewnątrz a tym samym zaczyna na nie działać siła skośna. Normalnie przejedzie 150kkm, z dystansami 100kkm może mniej. Jak dociążysz auto pasażerami to wtedy dla łożyska robi się rzeźnia. Stosowanie dystansów (z technicznego punktu widzenia) ma sens jedynie w wypadku zastosowania w tym samym momencie szerszej felgi z większym ET, aby koło chowając się głębiej skompensowało odsunięcie felgi na zewnątrz przez zastosowany dystans a tym samym "wyosiowało" siły działające na łożysko. Optymalnie byłoby zastosować zamiast dystansów felgi z mniejszym ET, wtedy łożysko ma nieco lepsze warunki pracy niż na seryjnej feldze, a właściciel ma pożądany efekt wizualny.
  4. Nie za bardzo Tak Fizykę ze szkoły sobie przypomnij. A jak wagarowałeś, to zadaj sobie pytanie praktyczne: śrubę odkręcić jest łatwiej kluczem długości pół metra czy 10cm? Tu aż tak radykalnych różnic nie ma, jednak działa ta sama zasada.
  5. Obecnie kierując się rozsądkiem, trzeba by iść w kierunku koncernu VAG. Ja wziąłem Skodę. Nieduże pieniądze, całkiem fajna furmanka... Przemyśl Skodę Scala. Zajebiste auto, macałem, naprawdę robi wrażenie. 1.5TSI ma 4 cylindry, 150kM, 250Nm, jedzie jak diesel od samego dołu i bardzo mało pali. Naprawdę zapierdziela, nawet w moim Karoq, który mały nie jest. Jak masz więcej kasy to VW. Biorąc Skodę z placu ( a jeszcze są nawet z 2020) masz szansę spokojnie na 5-6 tys upustu. Ja zamawiając Karoq do produkcji dostałem 10600 rabatu i wysępiłem jeszcze dodatkowy komplet ori dywaników i ori matę do bagażnika. No a ja do tej pokrętnej polityki się odniosłem
  6. Nie mam już dostępu do serwisówek. Nie trzeba spuszczać oleju - wyleje się tylko trochę z chłodniczki i podstawki filtra, ze 2 setki może.
  7. Ta... jasne... Jakby Ci sprzedaż radykalnie spadała, to też byś piedrolił głupoty
  8. Francuski silnik Puretech (a taki wepchany jest w tą Astrę) miał swojego czasu ogromny problem z rozrządem. Po prostu rozpuszczał się pasek rozrządu pracujący w oleju a jego fragmenty zatykały kanały olejowe silnika... skutek do przewidzenia. PODOBNO problem rozwiązano, i PODOBNO nie było tego dużo, ale szukając w sieci niestety wskazuje to na dość szeroki problem i dość często występujący. Ot tak na szybko, sprzed roku artykulik: https://spidersweb.pl/autoblog/1-2-puretech-rozrzad-pasek-trwalosc-awaria/ W oplu niestety nie ma już czego szukać, wszystko jebie żabimi udkami i nie przypomina dobrej, niemieckiej motoryzacji... Obecnie już 10-letnia Astra J z 2010 roku zatańczy na grobie Twojej nowej Astry. Tego jestem pewien.
  9. Ja zawsze dokręcam "z ręki", z wyczuciem, średnio mocno - tak samo jak świece zapłonowe, które też mają być na 25Nm.
  10. Zostaw to w spokoju, to odpowietrzenie skrzyni biegów. Złap to wysoko gdzieś na grodzi i po sprawie.
  11. Nie da się udzielić odpowiedzi. Wymieniałem takie rozrządy nawet przy 40-50kkm. Wymieniałem też takie po 250kkm. Wpływ na jego żywotność ma pierdylion czynników nie związanych z olejem.
  12. Zostaje jeszcze cewka. Ona też może generować błędy P030x czyli wypadanie zapłonów.
  13. Jaki ogień... przecież stopiłby się przewód gumowy albo zbiorniczek... Wypluwa płyn z powietrzem, bo jest go za mało i się nie odpowietrzył. Problem pracy na lpg to najprawdopodobniej zamarzający parownik wskutek zbyt małej ilości płynu. Zalać do pełna, odpowietrzyć i wtedy sprawdzać.
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.