Skocz do zawartości

Waszka

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Waszka

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Łódź
  • Model
    Opel Corsa B
  • Silnik
    1.2 45KM
  • Nadwozie
    Hatchback
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. Przekopałem neta i znalazłem, ale linki do zdjęć wygasły...
  2. Dobra, domyślam się, że powinienem to umieścić pod wałkiem, ale cholera... nie mam pojęcia, jak się za to zabrać. W sensie ... ehh, brakuje jakiegoś tutoriala.
  3. Wydaje mi się, że jednak trzeba ściągnąć, ale nie będę się kłócił. Znalazłem w necie instrukcję wymiany popychaczy bez ściągania głowicy (z pomocą jakiegoś zsuwacza), ale obrazki wygasły, więc nie wiem nic. Będę musiał pojeździć po warsztatach i popytać o koszta, żeby mi się to w ogóle kalkulowało.
  4. W takim razie wracając do punktu wyjścia... Rozumiem, że czeka mnie ściągnięcie głowicy, a do tego jej planowanie i wszystko, co się z tym wiąże? Opłaca się to w ogóle ruszać, czy jeździć dopóki się nie rozleci, a w międzyczasie szukać jakiegoś "sprawnego" 1.2 (o ile można mówić o sprawnych motorach do CB, które mają ~20 lat)?
  5. Co do rozrządu to był wymieniany jakieś 3 lata temu. Oczywiście kompletny, bo od tego postanowiłem zacząć serwis pierwszego auta : SMILE :. Przejechane ma jakieś... 25 tysięcy (max), bo rocznie ok. 7k km robię. Dzisiaj otworzyłem obudowę, a na filmiku widać resztę. Sam pasek rozrządu nie jest absolutnie luźny, ani nie widać żadnych niepokojących wycieków. Płyn nie ucieka, więc pompa ma się dobrze. Moim zdaniem silniejszy klekot jest bliżej pierwszej świecy (tej przy aparacie zapłonowym). https://youtu.be/mtW_XAGmzPU Jeżeli chodzi o kolektor wydechowy - zdjąłem tę obudowę (nie było na niej śladów spalin) i na zimnym silniku obmacałem kolektor. Nie wyczułem żadnych pęknięć, więc włączyłem silnik i ostrożnie wtykałem rękę we wszystkie możliwe strony celem sprawdzenia, czy poczuję jakiś podmuch spalin na ręce. Nic nie wyczułem i moim zdaniem kolektor jest OK. Zdjęcie 1. Zdjęcie 2. Zdjęcie 3. Zdjęcie 4. Zdjęcie 5. Dzisiaj będę na mieście to może uda mi się dorwać stetoskop i posprawdzam jeszcze : SMILE :. PS. Ta mokra plama na kolektorze to WD40, który naniosłem na śruby, bo nie mogłem franc odkręcić!
  6. Dobra, jutro zdejmę tę osłonę i sprawdzę, czy skądś tam nie pierdzi spalinami. Dam znać, co wypatrzyłem i pocykam fotki. Co do używki to spoko, znalazłem też takie po 30 zł, ale jak wpisałem frazę "nowy" to... 1/3 wartości auta . Jakoś medycyna mnie nie kręci . Tak serio to nie posiadam takich itemów w ekwipunku .
  7. Udało Ci się mnie pocieszyć - 800 zł za nowy kolektor . Hmm, ale sprawdzić pod kątem...? Dziur? Pęknięć? Tak po prostu go wymontować, czy na razie zdjąć osłonę i sprawdzić "na oko"? Dodam, że reszta układu wydechowego jest okej, bo ostatnio nawet mi szpec go przeglądał podczas łatania.
  8. Hej Wam! Słuchajcie - widziałem parę tematów na forum odnośnie klekotania hydro-popychaczy w tych kosiarkach. Chciałbym, aby na podstawie filmu ktoś mnie upewnił w przekonaniu, że to właśnie one wymagają reanimacji (wymiany, w sensie). Prawdą jest, że podczas ich wymiany należałoby też wymienić wałek rozrządu? Tak przy okazji - jak silnik jest obciążony (za wysoki bieg) to co jakiś czas słychać odgłosy, jakby kto wsypał parę gwoździ do silnika. Panewki, czy te nieszczęsne popychacze? I tak ogólnie - opłaca się to reanimować, czy raczej nie warto? Nie ukrywam, że przez 4 lata trochę już w złomka wpakowałem kasy, jednak to moje pierwsze auto, a sami wiecie, jak to jest z pierwszym autem? Jak z pierwszą dziewczyną . Pozdrawiam : SMILE : https://www.youtube.com/watch?v=DYRdCf6a-is
  9. Opór był, ale nie zablokowały się śruby tak, jak na poprzednim kole.Amory z tyłu nie powodowały by drżenia kierownicy, tak mi sie wydaje. Tym bardziej, że najmocniej drży kierownica w momencie, kiedy najlżej dotykam pedału hamulca. Przy mocnym wciśnięciu drgania są minimalne, ale za to ściąga auto w lewo. Hmm, to w takim razie dlaczego, po dokręceniu koła najmocniej jak mogłem, kierownica chodzi ciężej? Dodam, że nic tam innego nie grzebałem.
  10. Nie ma luzu. Przegląd miałem dwa tygodnie temu i na ścieżce nic nie wyszło. No, po za amorami z tyłu (38%).
  11. Witam. Mam takie dwie bolączki w swojej kosiarce. Pierwszy objawia się biciem na kierownicy i ściąganiem w lewo. Otóż chodzi o moment hamowania (bez różnicy z jakiej prędkości). Dodam, że tarcze razem z klockami wymieniłem już 3 raz w przeciągu 1,5 roku, w tym na firmę bosch. Miesiąc temu wymieniłem drążki i sworznie, poduszki amortyzatorów, zrobiłem zbieżność... generalnie trochę poszło, więc pewno to nie jest wina stricte zawieszenia. Dzisiaj zdjąłem koła, żeby popatrzeć co tam sie zadziało i generalnie wywnioskowałem tyle, że tarcze delikatnie ruszają się na piaście przy szarpaniu. Generalnie - są pewno skrzywione, bo słychać ocieranie klocka w jednym punkcie, a później głucha cisza. Jednak nie chodzi o wymianę samych tarcz, bo chciałbym problem usunąć definitywnie, a nie leczyć objawowo. Składając koła do kupy, dokręciłem je do punktu oporu, ponieważ nie posiadam klucza dynanometrycznego. O ile koło od strony kierowcy miało taki punkt o tyle przeciwne koło - nie. Po przejechaniu się stwierdziłem, że trochę mniej bije kierownica (aczkolwiek trzęsie nadal). Jedyny minus jest taki, ze kierownica stawia większy opór i nie zawsze chce odbić do pozycji wyjściowej. Co o tym sądzicie? Jaka może być przyczyna krzywienia sie tarcz? Mam dwa typy przyczyn, ale chciałbym posłuchać opinii doświadczonych użytkowników. Powinienem troche poluzować śruby? Dodam, że tym razem będę chciał zmienić tarcze samemu, żeby mieć pewność jakości wykonania . Drugi problem to głuche, metaliczne uderzenia, kiedy przejeżdżam, np. przez torowisko, albo kocie łby mając skręcone koła. Zawieszenie ogarnięte i z pewnością nie posiada aż takich luzów, żeby powodowało takie tępe bicie. Z góry dziękuję za pomoc . Pozdrawiam
  12. Tak więc pozostało mi tylko czekać na naładowanie aku i można działać dalej . Jeszcze raz serdeczne dzięki
  13. Hmm, czyli powinienem użyć koszulek termokurczliwych? Będzie bezpieczniej? ;> Dopiero zaczynam przygote z instalacjami elektrycznymi w aucie, więc proszę o wyrozumiałość W każdym razie dziękuję wszystkim za rozwiązanie problemu . Kacprowi szczególnie
  14. Wszystkie bezpieczniki są całe, bo oglądałem. Kurde, co ja bym bez Was zrobił! Pewno stracił 100zł u elektryka, który by podpiął dobrze przełącznik . Hmm, ale powiedzcie - to jest powód rozładowanego aku? Reszta połączeń okej?
  15. Dwa od zapalniczki i dwa od Ledów. Skręciłem je ze sobą i zamontowałem, jak widać na zdjęciach. Powinno być inaczej? Co ciekawe, byłem przed momentem w aucie i przy rozładowanym akumulatorze świecą. Z ciekawości obróciłem włącznik i podpiąłem odwrotnie. Nadal w pozycji | nie świecą, a w pozycji O - świecą. Nie wiem, co z tym włącznikiem jest nie tak. Może ja coś źle robię? @edit Dopiero teraz zauważyłem rysunek, który dodałeś - Kacper, masz rację - zrobiłem tak, jak na tym górnym rysunku. Myślisz, że to przez źle podłączony wyłącznik mógł pierdutnąć aku?
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.