Skocz do zawartości

Sharky

Użytkownik
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O Sharky

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    PN-ZACH
  • Model
    Opel Corsa C
  • Silnik
    1.2 80KM
  • Nadwozie
    Hatchback
  • Posiadasz LPG
    TAK
  1. Kolega ma chińskiego OP-COMa, ale niezbyt się na nim zna, bo używa tylko do odczytu i kasowania błędów. W razie potrzeby pożyczę od niego i przynajmniej odczytam błędy. Też mnie zastanawia, że skoro w pętli immobilizera znalazł się kluczyk z odpowiednim chipem, to powinien jednak odpalić bezproblemowo. Właśnie biorę drugi kluczyk i spróbuję uruchomić silnik. Co do akumulatora, to jest w idealnej kondycji, bo przez ostatnie dni akurat był profilaktycznie stale podładowywany i ma napęcie powyżej 12.5V. Witam ponownie. W dniu dzisiejszym jadąc do garażu, gdzie stoi moja Corsa odwiedziłem sklep motoryzacyjny i kupiłem kostkę stacyjki. Jest to zamiennik firmy Topran i kosztował 40zł. W garażu od razu podmieniłem tą kostkę, jak również do odpalenia silnika wykorzystałem kluczyk zapasowy. Co ciekawe, tym razem nie świeciła się już kontrolka immobilizera i silnik uruchomiłem bezproblemowo. Silnik uruchomiłem kilka razy i zawsze wszystko odbywało się dobrze, jak wcześniej. Po tych próbach wziąłem główny kluczyk, którym wczoraj nie udało mi się uruchomić silnika. I tym razem również wszystko było po staremu, czyli OK. Silnik można uruchomić z obu kluczy. Powiem szczerze, że do końca nie rozumiem, co się stało, ale wszystko funkcjonuje już poprawnie. Pożyczony od kolegi OP-COM nie pokazał żadnych błędów związanych z immobilizerem, natomiast było kilka starych błędów związanych z napięciem wzbudzenia (lub coś podobnego), które są już nieaktywne. Błędy te wykasowałem i wszystko nadal funkcjonuje OK.
  2. Witajcie! Od ładnych kilku tygodni w mojej Corsie C 1.2 2004r. załączenie rozrusznika następowało na samym końcu po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Oczywiście następowało to stopniowo i z każdym tygodniem, aby uruchomić silnik trzeba było coraz dalej przekręcać kluczyk. Postanowiłem samodzielnie uporać się z tym problemem. Założyłem, że albo wyrobiło się trochę gniazdo w kostce stykowej, w które wchodzi bolec z bębenka stacyjki, albo styki we wspomnianej kostce stacyjki słabiej kontaktują. Korzystając z chwili wolnego czasu poszedłem do garażu, gdzie stosunkowo bezproblemowo zdemontowałem stacyjkę oraz jej kostkę stykową. Rozebrałem ową kostkę i stwierdziłem, że styki są generalnie w dobrej kondycji, jednak i tak wszystkie elementy oczyściłem i poprawnie złożyłem. Dodatkowo stwierdziłem, że gniazdo, w które wchodzi trzpień z zamka stacyjki powodując ruch obrotowy kluczyka we wszystkie pozycje jest trochę wyrobione. W celu zniwelowania nadmiernego luzu włożyłem w omawiane gniazdo kawałek cienkiej blaszki z puszki po Pepsi. Kiedyś taki zabieg zrobiłem w stacyjce Toyoty Corolli i to sprawdza się już ładnych parę lat. Po tych zbiegach zamontowałem na swoje miejsce zarówno bębenek oraz kostkę stykową stacyjki. Pierwsze próby i teoretycznie sukces został osiągnięty, rozrusznik załącza się zdecydowanie szybciej, a ne jak wcześniej na samym końcu ruchu kluczyka w stacyjce. Kilka prób i za każdym razem wszystko OK. Przed założeniem górnej i dolnej plastikowej osłony pomyślałem, czy oby ta włożona przeze mnie blaszka nie powoduje nadmiernego ścisku po włożeniu trzpienia. Wszystko jeszcze raz wymontowałem i ponownie sprawdziłem, że jednak minimalny luz pomiędzy gniazdem kostki stykowej, a trzpieniem z bębenka stacyjki jest odpowiedni i nic nie trzeba poprawiać. Coś mnie podkusiło i postanowiłem podłączyć przewody do kostki stykowej stacyjki, trzymając w ręku bębenek z kluczykiem włożyłem do gniazda wspomnianej kostki stykowej i przekręciłem kluczyk. Oczywistym jest, że kluczyk wraz z bębenkiem zamka miałem w ręku, a nie na swoim miejscu w pobliżu pętli immobilizera. Kontrolki na tablicy zaświeciły się, po czym spróbowałem przekręcić kluczyk. Niestety, rozrusznik ani drgnął, a na desce zaczęła mrugać żółta kontrolka samochodu z kluczem. Po kilku mignięciach świeciła się już na stałe. Pomyślałem, że prawdopodobnie jest to błąd próby zapalenia silnika bez obecności kluczyka w pętli immobilizera. Włożenie wszystkiego na swoje miejsce nic nie poprawiło, ponownie po przekręceniu kluczyka standardowo zaświecają się kontrolki, z tym że teraz również zapala się żółta kontrolka samochodu z kluczem. Po chwili większość kontrolek gaśnie, w tym również ta żółta i przekręcając kluczyk do pozycji rozruch nic się nie dzieje. Oczywiście w pozycji tuż przed rozruchem słychać pompę paliwa i wszystko dzieje się, jak było zawsze. Przepraszam za dość obszerny opis, ale chciałem przedstawić sprawę mojego problemu. Czy ktoś może mi coś zasugerować, jak to naprawić? Dodam tylko, że odłączenie akumulatora na kilka godzin nic kompletnie nie dało. Wszystkie operacje próby odpalenia dokonywałem oryginalnym kluczykiem, który do dzisiaj działał poprawnie. Mam też drugi oryginalny klucz zapasowy, jednak bałem się go użyć, aby przypadkiem być może nie zablokować również tego klucza. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
  3. Skoro rozpocząłem temat, to go pociągnę. Na tablica.pl znalazłem ofertę oryginalnych lusterek zewnętrznych (lakierowanych) w naprawdę bardzo dobrym stanie, nawet w przyzwoitej cenie, tzn. 80zł/szt. Sprzedający podesłał kilka zdjęć włącznie ze złączką - 5pinową. Wszystko wskazywało na to, że są elektrycznie sterowane i mają podgrzewanie. Sprzedający twierdził jednak, że nie mają tej drugiej funkcji. Poprosiłem go upewnienie się. Lustra zostały oddane do elektryka samochodowego, który wydał werdykt - lusterka są przygotowane do regulacji i podgrzewania, jednak posiadają jedynie regulację w pionie i poziomie. Elektryk potwierdził jednocześnie oryginalność obu lusterek i wkładów. Mimo idealnego wręcz stanu odmówiłem zakupu i dość szybko namierzyłem kolejny komplet. Podobnie był to komplet lusterek z 5-pinową wtyczką. Sprzedający twierdził, że są to oryginały z elektryczną regulacją i podgrzewaniem. Poprosiłem o sprawdzenie i potwierdzenie tych funkcji. Następnego dnia miałem informację, że lusterka są sprawdzone i działają poprawnie w 100%. Nie zastanawiałem się długo i dokonałem zakupu. Niedawno przyszła paczka i okazało się, że rzeczywiście oba lusterka są oryginalne z elektryczną regulacją i podgrzewaniem. Od razu zauważyłem jednak, że prawe lusterko posiada ślady po śrubokręcie na tylnej obudowie powstałe w skutek próby jej demontażu. Po sprawdzeniu okazało się, że lewe lusterko jest w pełni sprawne, natomiast prawe było naprawiane. Po prostu zostało docięte samo lustro i przyklejone taśmą dwustronnie klejącą do pozostałości plastiku. Lustro jest odrobinę za duże, przez co zakres regulacji jest mniejszy, bo sam wkład haczy o wewnętrzne ściany obudowy. Oprócz tego okazało się, że tylna obudowa była zdejmowana po to, aby odłączyć kable od podgrzewania i je zaizolować. No nic, kupię sam wkład lustra podgrzewanego i wstawię w miejsce tego zwykłego dorabianego. Zamówiłem również przełącznik lusterek, choć tu mocno się zdziwiłem, bo taki przełącznik od innych modeli Opla można kupić już za 10-20zł, gdy do Corsy C kosztuje ponad 50zł (z przesyłką). Namierzyłem w sklepie nowy taki przełącznik, który w promocji kosztował ponad 100zł Poszukałem trochę więcej i znalazłem przełącznik lusterek do Merivy, który ma numery fabryczne zgodne z Corsą C. Na razie czekam na przesyłkę i jednocześnie zastanawiam się, czy mam poprowadzoną instalację. Będę musiał znaleźć trochę czasu i rozebrać tapicerkę drzwiową, aby się o tym przekonać. Prawdopodobnie czeka mnie dorabianie lub wymiana elektrycznych wiązek drzwiowych. Czy ktoś wie, czy wiązki w drzwiach są takie same w wersjach 3 i 5-drzwiowych Corsy C?
  4. Sharky

    Problem z zalogowaniem Blaupunkt CD30

    Niestety, robiłem to po raz pierwszy w życiu na pożyczonym OP-COMie i teraz, po kilku miesiącach już nie pamiętam. Wiem jednak, że w jednej zakładce wyłączyłem moduł klimatyzacji, w opisany na forum sposobie zalogowałem radio, po czym powróciłem do wcześniejszej zakładki i uruchomiłem ponownie moduł klimatyzacji. To wszystko, a radio gra bardzo dobrze i bezproblemowo po dziś dzień
  5. > Jesli kupisz oryginał to nie ma wielkiego problemu kolorową częśc obudowy przekładasz ze swojego. Ja mam czarne lusterko nielakierowane i chyba nie można bezpośrednio podmienić z wersją lakierowaną > w cc wszystkie lusterka elektrycznie regulowane były podgrzewane, włączały się razem z szybą Super, w takim razie szukam oryginałów używanych. Czytałem natomiast, że są dwie wersje zamienników, tzn. z i bez podgrzewania. > co do jakości samych obudów zamienników i reszty się nie wypowiem, ale same wkłady szkieł miałem jakieś zamienniki wsadzone i nie było żadnych problemów z nimi, poza samym montażem bo oplowski pomysł jest niewypałem i bardzo ciężko zmienia się wkłady. Patrzyłem dość dokładnie na zamienniki (zdjęcia na aukcjach) i w wielu przypadkach było od razu widać fatalne spasowanie wszystkich części. Kolejna sprawa, nie chcę przez złe mocowanie do drzwi, aby dostawała się do wnętrza woda itp. > jesli nie są ci potrzebne lustra sterowane, to kup wkłady same nowe grzane, do tego dwa kable z wtyczkami i po kłopocie. Właśnie powoli się do tego rozwiązania przekonuję, choć znów na aukcjach widzę różne sposoby montażu tych wkładów, w tym różne wyprowadzenia styków do podgrzewania
  6. > Wpisz taki numer w googlu i na zdjęciach widać jaka kostka przychodzi, to są zamienniki w każdym sklepie moto można zamówić po tym numerze na 90% przyjdą z DEPO ewentualnie jakaś inna china. Dzięki za numery. Co do firmy DEPO, to do Astry kupowałem przednie kierunkowskazy tej firmy i generalnie z niewielkimi problemami dało radę je zamontować. Same klosze wyglądały bardzo dobrze. Jak pisałem wcześniej, kupiłem też całe lusterko zewnętrzne tej firmy i jakość była wręcz podła, że całość wylądowała w śmietniku. Na allegro znalazłem kilka opisów dotyczących producenta firmy TYC, która ma gwarantować jakość oryginału, jednak nie mam potwierdzenia na to.
  7. Co do ilości kabli, to najczęściej o tym sprzedający nie wspominają, a same zdjęcia w większości przypadków nie ukazują części obudowy ze złączem. Co do lusterek podgrzewanych, to również w opisie najczęściej jest lakoniczna informacja "lusterka elektryczne" bez wzmianki o podgrzewaniu. W przypadku zamienników trafiłem natomiast na wersje sterowane elektrycznie z i bez podgrzewania. Obawiam się też używanych oryginałów, bo najczęściej z opisu wynika, że przedmiot jest w idealnym, bądź bardzo dobrym stanie, a już na byle jakich zdjęciach widać uszkodzenia typu pęknięta obudowa, wyłamane mocowania lub uszkodzone samo szkło lustra
  8. Witam! Od roku jestem posiadaczem Corsy C 2004 lift, którą jeździ moja żonka. Sam natomiast przemieszczam się Focusem w wersji z elektrycznie regulowanymi i podgrzewanymi lusterkami. Żonka ma niestety zwykłe i na dodatek manualne. Postanowiłem poszukać lusterek sterowanych elektrycznie i ogrzewanych, tym bardziej, że niedługo zacznie się pora zimowa. Na allegro większość lusterek oryginalnych z demontażu jest tylko sterowanych elektrycznie i bez podgrzewania. Znalazłem jednak kilka propozycji nowych lusterek sterowanych elektrycznie i podgrzewanych w cenie 70-100zł/szt. Są to oczywiście zamienniki, a niektórzy piszą, że są jakości oryginału i posiadają europejskie certyfikaty. Trochę boję się kupować takie zamienniki o jakości oryginału, bo kiedyś coś takiego (DEPO) kupiłem do mojej Astry i jakość okazała się na tyle zła, że całe kompletne lustro z obudową wylądowało w śmietniku. Stąd pytanie do Was, może ktoś już kupował i montował takie lusterka i może polecić określoną firmę, która zagwarantuje przyzwoitą jakość? Spodziewam się, że z podłączeniem powinienem dać sobie radę, mimo że nigdy tego nie robiłem.
  9. Miałem to samo w mojej Corsie. Trzeba było zdemontować cały mechanizm i dorobić upalony styk w mechanizmie sterującym pracę wycieraczek przednich.
  10. Sharky

    CORSA C 1.0 kontrolka oleju...

    Minął miesiąc, problem został rozwiązany?
  11. Witam! Możesz napisać, jak sprawa się potoczyła i jaka była usterka? Mam identyczną Corsę, od paru dni występuje identyczny objaw zaraz po uruchomieniu silnika oraz wczoraj już nie dało rady odpalić kluczykiem (na pych zapala i jeździ bezproblemowo). Będę wdzięczny za informacje.
  12. Sharky

    Problem z zalogowaniem Blaupunkt CD30

    Dokładnie tym softem się posługiwałem. Sam OP-COM ma firmware 1.39. Dodatkowo próbowałem soft 100219a EN, ale dokładnie z tym samym skutkiem. Odpowiem sam sobie, bo po wielu godzinach przesiedzianych w sieci doczytałem się, że czasami przeszkadza w programowaniu moduł klimatyzacji na szynie CAN. To mnie naprowadziło - wyłączyłem ją i zalogowanie radia odbyło się bezproblemowo.
  13. Witam! Chciałbym się przywitać na tym forum, bo to mój debiut tutaj. Przez ostatnie 17 lat posiadałem Opla Astrę F, z której byłem bardzo zadowolony. Niedawno została sprzedana i w to miejsce dla żonki kupiłem Corsę C z listopada 2004 (po lifcie). Poprzednia właścicielka kupiła ten samochód w polskim salonie. Auto nie miało fabrycznego radia, jednak w ASO na życzenie zainstalowane było niefabryczne radio Pioneer. Oczywiście to radio miało własny wyświetlacz i nie współpracowało z TIDem. Ponieważ ciągłe zdejmowanie panelu było kłopotliwe postanowiłem zamontować fabryczne radio 2DIN. Wybór padł na CD30 (bez mp3), bo tak naprawdę zależy mi tylko na tym, aby żonka mogła słuchać radia, a w razie potrzeby utwory z płyty CD. Poczytałem trochę to forum i wiedziałem, że muszę kupić radio wylogowane. Tak też zrobiłem. Na allegro znalazłem ofertę wylogowanego CD30, gdzie sprzedający zapewniał, że wylogowania dokonał w ASO. Ten sprzęt zamontowałem w Corsie. Wszystko zadziałało od razu, tzn. radio gra, pojawiają się informacje na dolnej linijce TIDa, RDS i inne funkcje CD30 działąją bez zarzutu. Oczywiście, jak się spodziewałem radio co jakiś czas daje z siebie odgłos "ping" i w tym czasie pojawia się napis Program radio. Po chwili znów wszystko jest OK i na wyświetlaczu TID wyświetlane są poprawnie wszystkie informacje. Sytuacja ta powtarza się regularnie co pewien czas i tak w kółko. Czytając to forum wiedziałem, że muszę zalogować radio wykorzystując do tego celu np. OP-COM. Niestety usługa w ASO Opel Kozłowski jest zaporowa - 250zł Po kilku tygodniach udało mi się pożyczyć OP-COMa i postanowiłem dokończyć proces instalacji radia. Zgodnie z "instrukcją" postanowiłem zalogować radio poprzez zakładkę EHU, jednak tu napotkałem pierwszy problem, tzn. po kliknięciu na EHU (moduł multimedialny) wyświetlone zostało okno z informacją "Plik nie może być załadowany: HASTRAEHU_GEN.MBF". Okno to widać na zamieszczony niżej obrazku. Mimo to, po kliknięciu OK pojawia się okno z informacjami o radiu CD30, Zgodnie z wytycznymi wybieram zakładkę Programowanie i otrzymuję okno, inne niż się spodziewałem, tzn. do wyboru jest tylko Zaprogr. konf. CAN i Programowanie - nie było zakładki dot. włączenia lub wyłączenia zabezpieczenie p. kradzieżowego. Po kliknięciu na Programowanie pojawiało się okno z wpisaniem Kodu dostępu. Po jego wprowadzeniu nadal nie była dostępna funkcja włączenia zabezp. p. kradzieżowego i powracało się do poprzedniego okna. Próbowłem wybrać inne auta, jak Meriva, Tigra b, Combo.... jednak sytuacja się powtarzała. Mimo wielu podejść nic nie udało mi się wskórać. Na ostatnim zrzucie ekranu znajduje się okno z informacjami o moim TIDzie. Czy ktoś byłby tak uprzejmy i poinstruował, w miarę możliwości krok po kroku, jak zalogować to radio w Corsie żonki - będę bardzo wdzięczny. W załącznikach zrzuty ekranu z próby zalogowania CD30 w OP-COMie. I jeszcze mi się przypomniało, w odróżnieniu do innych, mi wyświetla się podczas "pingów" komunikat Program radio, a nie DISPLAY SAFE .
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.