Skocz do zawartości

majster-b

Użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O majster-b

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Model
    Opel Meriva A
  • Silnik
    Z16SE
  • Posiadasz LPG
    TAK
  1. majster-b

    P0340 - błąd na ciepłym - Z16SE

    Dzięki... Czy mierzyć mam na zimno? Czy mam poczekać aż się zapali błąd? Pozdrawiam K.
  2. majster-b

    P0340 - błąd na ciepłym - Z16SE

    Hej Adam, Czujnik wymieniony na zamiennik EPS. Kupiłem go od człowieka który naprawia sterowniki i zarzekał się że działa - co prawda opisał go jako oryginał dlatego mogę go zwrócić. To on postawił teorię o awarii ECU. Nie mierzyłem ani wiązki ECU ani ani czujnika bo nie wiem jak - dupa jestem w te sprawy. Mam miernik napięcia i o ile wiem jak przedzwonić kable tak nie wiem jak to zmierzyć czujnik Jakby ktoś miał jakiś manual to bym pewnie zrobił - które kable przedzwonić to wiem, ale które to są piny na sterowniku (i gdzie on jest w ogóle) to nie wiem. Jeśli chodzi o zmierzenie czujnika to powiedzcie jak to zrobić takim prostym miernikiem - goo.gl/3bfAfV - czy da się w ogóle to zrobić. Pozdrawiam Kuba
  3. Witajcie, Proszę o pomoc w rozwiązaniu zagadki. Silnik Z16SE - Meriva A. Jak uruchomię auto zimne, wszystko jest ok. Dopiero po nagrzaniu gdy wyłącze/włącze silnik lub czasem nagle na pracującym silniku wyskakuje kontrolka z kluczykiem i rejestruje się P0340. Odcinka przy 3000rpm, brak mocy, czasem zafalują obroty ale nie gaśnie. Nie ma problemu z odpaleniem. Czasem pomaga kilka razy wyłączyć włączyć i na kilka minut kontrolka i objawy znikają. Podmieniłem czujnik - nie pomogło. Czy uważacie że sterownik ECU szlag trafił? Czy może jeszcze coś innego? Problem jest tylko na ciepłym silniku. Pozdrawiam K.
  4. Hej, W mojej merivie zalęgł się jakiś trzeszczak gdzieś w okolicy kierownicy. Wydaje mi się że jest to zaraz pod nią. Otóż jak jak delikatnie ruszam kierownicą przy uruchomionym silniku to jakby pod kierownicą słychać takie cyk - jakby jakiś mikrostyk, przełąznik czy coś w tym stylu. Wydaje mi się że to jest ok, niestety przy jeździe po nierównościąch słychać jeszcze taki dzwięk jakby pod kierownicą była jakaś luźna śróbka która strasznie wibruje i dzwoni. Doprowadza mnie to do szału...Spotkał się ktoś może z takimi objawami? Z góry dzięki za wszelką pomoc. Auto to Meriva z 2003 r. Pozdrawiam Kuba
  5. Adam, Tak, myślałem trochę o tych pierścieniach, ale nie wydaje mi się że w aucie które przejechało 20 tyś od remontu, używane jest codziennie, jeżdżące na pełnym syntetyku a nie jakimś minerale czy hydrokraku, ze stanem oleju na 4/5 miarki mogło się zdarzyć zapieczenie pierścieni (nowych przecież). Tak sobie pomyślałem że gdyby było coś z pierścieniem olejowym zauważył bym to mocno na miarce oleju. Jak na opla to zużycie jest niewielkie, wręcz śladowe. Po pierwszej wymianie oleju (docieranie przez 3 tyś) zastosowałem delikatną płukankę (pół opakowania valvoline flush na 5 min przed spuszczeniem na wolnych obrotach). Później wymiana po 10kkm bez płukanki. Niebawem druga pełna wymiana po 10kkm i zastanawiam się czy nie wlać valvoline 5w50 vr1 który jest po prostu bardziej lepki i może nie będzie podciekał (jeśli to uszczelniacz). Nie podoba mi się jednak takie podejście i chyba nie pójdę w tą stronę. Silnik Z16SE imo po pełnym remoncie powinien na 5w40 działać bez zarzutu. Chyba jednak pójdę z reklamacją do mechanika. Albo poszukam innego mechanika i wydam kasę raz jeszcze na zdjęcie głowicy i poprawienie popychaczy i uszczelniaczy. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Pozdrawiam. Kuba
  6. Hej, Odświeżam wątek. Mam merivę z Z16SE. Na pierwszym i drugim cylindrze na świecy pojawia się czarny nagar i ewidentnie widać na gwincie świecy i elektrodzie olej. Silnik jeździ na gazie. 30kkm temu robiłem remont silnika bo jak go kupiłem to okazało się że wciąga litr na 1000km oleju. Teraz oleju nie bierze. Od wymiany do wymiany dolewam max kilka setek do maksymalnego pos Jedynym objawem jest lekkie wypadanie zapłonów (bez błędu) na niskich obrotach (800-1800rpm). Co ciekawe po remoncie lekko słychać stukający popychacz - mechanik mówił że musi się wszystko ułożyć i abym go delikatnie docierał. Mam obawy, że coś jest nie tak z uszczelniaczami zaworów i trzeba go otworzyć ponownie. Moje pytanie brzmi - czy moźe to być jeszcze coś innego?Ktoś mi podpowiedział że uszczelka pokrywy zaworów może być nieszczelna ale moim zdaniem w tym silniku nie miało by to specjalnego znaczenia gdyż gniazda świec nie są lecą przez dekiel. Poradźcie coś plis. Acha... auto zalane Valvoline Maxlife 5w40.
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.