Skocz do zawartości

MajkJaro

Użytkownik
  • Zawartość

    35
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O MajkJaro

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem
  • Model
    Opel Corsa C
  • Silnik
    1.2 75KM
  • Posiadasz LPG
    NIE

Ostatnie wizyty

1021 wyświetleń profilu
  1. Dodam wpis bo jest to nawiązanie dalej do historii samochodu i usterki - może to pomoże komuś. Wróciły falujące obroty. Przedział 300-1500. Wachlowało sobie niesamowicie, ale samochód nie gasł - okazyjnie może raz się zdarzyło na zimnym silniku. Po czym nagle siadł pedał gazu podczas jazdy - zero reakcji na nacisk. Po odpaleniu samochodu ponownie, wszystko działało prawidłowo przez jakiś czas. Brakowało też mocy od czasu do czasu. Komputer pokazał 4 błędy - błąd czujnika wałka, jakiś błąd przepustnicy i dwa błędy potencjometru gazu czyli popularnie zwanego pedałem gazu. Co zrobiłem? Wymiana filtrów i oleju bo na to był czas (11 tys przejechane), wymiana pedału na oryginalny używany (30 zl), przeczyszczenie przepustnicy oraz wymiana czujnika wałka na czujnik Bosch. Plus przeczyszczenie styków - jak dotąd 500 km totalnie bezproblemowego użytkowania samochodu, znikneły wszelkie objawy. Błąd się nie świeci. Na komputerze nie byłem - myślicie, że warto podjechać upewnić się, że błędy zniknęły? Poprzednio mechanicy od razu sugerowali wymianę całego rozrządu. Obecny zakład, który zrobił diagnozę nie uważa, że rozrząd mógł dawać takie objawy. Rozrząd "nie stuka".
  2. Mam to samo. Obroty około 1100, spadają do około 700 po około 20-30 sekundach. Silnik 1.2, corsa c 2003.
  3. Na obecnym filtrze przejechałem 9000 km i przymierzałem się do wymiany filtrów i olejów. Ciśnienie paliwa sprawdzą mi od ręki u mechanika?
  4. A skąd ten miesiąc bezproblemowej jazdy? Ok 750 km.
  5. Dziwna rzecz się wydarzyła. Ok tydzień po pojawieniu się usterki, odpalam samochód i problemu brak. Wszystko działa poprawnie, zero problemów z obrotami falującymi niezależnie jakie obciążenie silnika. Błędu brak. Samochód do dzisiaj działał bezbłędnie. A rano próbując go odpalić (na dużej rezerwie paliwa) zgasł, odpalił ale obroty falowały 300-1300 i pare razy zgasł. Rezerwa nie była ogromna ale samochód stał na pochyleniu. Dojechałem na stację, wlałem pare litrów i po 10 km stwierdzam: - brak mocy przy przyspieszaniu od ok 2000 obrotów - obroty nie falują - miga błąd 0340 (test pedałów) Na własną rękę jestem w stanie wymienić czujnik wałka, ale czekam Panowie na Wasze fachowe porady, które zawsze były pomocne. Zdziwiony byłem miesiącem magicznej jazdy bez usterki. Ostatni mechanik z góry sugerował wymianę rozrządu więc będę też szukał diagnosty, ktory sprawdzi mi konkretnie to do zalecicie. Z góry dzięki
  6. Wow! Jutro rano do tego siąde. Poniżej link do filmu z usterką https://m.youtube.com/watch?v=QSL6TcdWOFY
  7. Sam? Jak? Pewnie nie dam rady... Pierwsze co mechanik podpiął jakieś urządzenie pomiarowe do akumulatora i powiedział, że tam jest wszystko ok. Czujnik na 99% jest zamiennikiem. Czyli wymienić czujnik na oryginał w pierwszej kolejności i obroty same się unormują?
  8. Witam i przepraszam, że odświeżam. Wymieniono czujnik wałka rozrządu około rok temu. Było ok do wczoraj. Pierw myślałem, że to połączenie - 33stopni/słabego silnika/klimatyzacji. Jednak dzisiaj odpaliłem i nie. Na biegu jałowym samochód na postoju wariuje, ale tylko jak odpalę nawiew na 3 bądź 4 (nie ważne czy z klimatyzacją czy na ogrzewaniu). Obroty skaczą od 700-1100. Więcej objawów brak. Ocena wstępna mechanika - za luźny łańcuch. Oczywiście chciałby wydać diagnozę jak samochód zostanie na pare godzin. Błąd 0340 na komputerze. Po usunięciu od razu wraca przy włączeniu nawiewów. Zastanawiam się jakich rozwiązań jeszcze szukać - wymiana łańcucha ze względu na koszty mi się nie uśmiecha.
  9. Chłodnica wymieniona. Klimatyzacja nabita, układ szczelny. Dziękuję za pomoc. Moja rada: zawsze do serwisu żeby podłączyli azot. Jak ktoś mierzy tylko ciśnienie i chce samochód na dzień/dwa to odradzam. Ja jestem zadowolony z serwisu - nie reklamuje bo nie wiem czy można.
  10. Czyli tak jak myślałem - zostawianie samochodu to ściema. Może "przećwiczę" jeszcze raz pierwszy serwis. Tam wyglądało wszystko najbardziej fachowo, chociaż szybko. Serwis, do którego wróciłem od ręki wpompował azot i jako winnego wskazali chłodnicę klimatyzacji. Coś tam spojrzeli przez przedni "grill", ale wyrok był jednoznaczny. Dlatego jeśli chce to zrobić we własnym zakresie to polecili wymianę chłodnicy klimatyzacji oraz osuszacza gazu. Jeszcze nie wiem czy dobrze zrozumiałem to drugie, ale mówili, że koszt około 80 zł (osuszacz). Potem kazali wrócić i sprawdzą szczelność (jedyne co jeszcze może przepuszczać to kompresor, ale chłodnica 100%). Odpalili klimatyzację "na siłę" i ruszyła. Więc mechanizm sprawny. Patrząc na oferty to chłodnica klimatyzacji to skraplacz? Dzięki za pomoc!
  11. Przepraszam, że jeszcze męczę kolege. Dzisiaj odwiedziłem 2 mechaników, którzy podłączyli ciśnieniomierz i mowią zgodnie, że brak ciśnienia. Ale żeby zdiagnozować to dokładnie to należy zostawić samochód na jeden dzień roboczy aby sprawdzić to azotem. Jeden stwierdzil, że może być grubsza usterka bo nie włącza się wiatrak (chyba ten przy chłodnicy). Nie wiem o czym mówił do mnie. Pierwszy serwis (ten, o którym pisałem kiedyś) podłączył jako jedyny dużą butlę, coś ruszyło i po 2 minutach stwierdzili, że felerna chłodnica klimatyzacji. Pytanie - komu wierzyć bo ja już nie wiem. Bo gdyby sprawdzenie było tak szybkie, to każdy by skasował stówkę i zdiagnozował usterkę. Będę wdzięczy za pomoc.
  12. Wielkopolska. Skoro tutejszy serwis próbował mi coś wmówić o komputerze to zastanawiam się czy nie jechać do innego serwisu celem zdiagnozowania usterki. Poprzedni podłączył "jakaś butlę" do silnika i tak zdiagnozowali. Jeśli mogę skorzystać z wiedzy Kolegi - czyli po wymianie chłodnicy po potwierdzeniu szczelności układu należy dopiero "nabić" klimę?
  13. Diagnoze o chłodnicy wydał serwis zajmujący się tylko i wyłącznie klimatyzacją samochodową. Zatem jak doszło do rozszczelnienia to automatycznie klimatyzacja nie podejmuje nawet próby włączenia się?
  14. Pod koniec lata padła mi w Corsie klimatyzacja. Oczywiście z powodu końca lata "olałem" temat. Pojechałem do serwisu klimatyzacji, stwierdzili, że nieszczelna jest chłodnica i należy ją wymienić. Koszt z robocizną około 700 zł. Postanowiłem we własnym zakresie (z pomocą znajomego mechanika) dokonać wymiany. Stąd moje pytanie - jaką chłodnicę należy kupić do Corsy C? Są różne modele (rodzaje), czy jeden? W serwisie powiedzieli mi, że dopiero gdy będzie sprawna chłodnica będą w stanie ocenić czy nie uległ awarii np. komputer i wtedy naprawa jest nieopłacalna. Moje pytanie brzmi czy to prawda? Trochę nie widzi mi się wkładać w Corse kilkaset złotych żeby po chwili dowiedzieć się, że klimatyzacja i tak nie działa. Opis usterki: klimatyzacja w ogóle się nnie włącza. Przycisk się świeci, jednak jest całkowity brak reakcji. Dziękuję za pomoc
  15. Błąd powrócił - będę wymieniał czujnik przy najbliższej okazji. Mam nadzieję, że to rozwiąże problem - nie ukrywam, że to rozwiązanie tańsze niż rozrząd... Dziękuję za porady - wrócę tu jednak z informacjami .
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.