Skocz do zawartości

gregor1992

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana gregor1992 w dniu 4 Listopad 2016

Użytkownicy przyznają gregor1992 punkty reputacji!

Reputacja

1

O gregor1992

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem
  • Model
    Opel Corsa C
  • Silnik
    1.2
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. Niestety tam po angielsku mało kto. Arabski i francuski to wszyscy perfect nawet kilkuletnie dzieci. Ja tylko angielski (w wiekszych hotelach i miastach nie było z tym problemu, ale na wsiach to po angielsku nikt nie kumał nawet). Dziewczyna po francusku podstawowe zwroty więc przy kupowaniu nie było problemu aby się dogadać z ceną itp. A tak to mimo braku znajomości tego francuskiego jakoś zawsze to szło. Naprawdę język to nie problem... dopóki nie jesteś w sytuacji zagrożenia życia lub zagrożenia pozbawienia wolności, wtedy warto by umieć coś Dla porównania cen między Maroko a krajami zachodniej Europy: -dobra na strzeżonym parkingu z monitoringiem w Marrakeszu (jedno z najpopularniejszych miast Maroka)-35 dh=14zł -kilka godzin postoju w San Sebastian (Hiszpania) w centrum handlowym niedaleko plaży- 18,50 Euro=78zł i swoje musiałem się naczekać bo w całym mieście parkingi full. Diesel kole 3,20zł za litr, benzyna 4,00 zł i różnica na stacjach w całym Maroko nie większa niż 8gr. Problemem też było czasem znaleźć stację, która akceptuje karty płatnicze (nie woziłem dużej sumy gotówki ze względów bezpieczeństwa), czasem trzeba było przejechać nawet z 5 stacji, ale nigdy nie jeździłem do rezerwy, połowa baku to już zaczynałem myśleć o tankowaniu. Porcje naprawdę duże, ciężko było przejeść to wszystko... Ludzie bardzo mili, zwłaszcza Ci starsi, ale wszyscy na pieniążki... Ci starsi to kulturalnie do tego podchodzili, ci młodzi to już inna sprawa...
  2. Klima spokojnie dawała sobie radę, nie jechałem nawet na LOW tylko ustawione na 21 stopni. Jak wyjeżdżałem z Marrakeszu kompresor niemiłosiernie wył przy większych obrotach jakby się zacierał z braku oleju. Jechałem w zakresie niskich obrotów i po 20 km wróciło do normy, Jak to kiedyś gdzieś usłyszałem "tylko zdechłe ryby i śmieci płyną z prądem rzeki" Nigdy nie korzystałem z usług biur podróży i raczej nie zamierzam jak na razie. Tym autem byłem już w 19 innych krajach, teraz mogę powiedzieć świata a nie tylko Europy Jakiś strach jest zawsze, że coś się popsuje- podstawowe jakieś czujniki mam zawsze w bagażniku. Jak słyszę ludzi, że tysiąc kilometrów to tylko samolot to.... No cóż dla niektórych wakacje nad polskim morzem to już wyprawa życia. Ale każdy decyduje za siebie. Mi sprawia to niesamowitą przyjemność, daje ogromną satysfakcję i dumę. Jest to chyba warte każdych pieniędzy... Niezależność, robisz co chcesz, jedziesz gdzie chcesz, spisz gdzie chcesz, jesz co chcesz bez z góry ustalonego programu. A przede wszystkim nie siedzisz 2tyg w jednym miejscu. W sierpniu turystów tam chyba brak przez wysokie temperatury, miałem wrażenie, że byliśmy tam jedynymi białymi przez całe Maroko po za pustynią bo spotkaliśmy tam przy namiotach kilku Europejczyków. Co do kosztów to wyślę informację na priv, podam też link do instagrama dziewczyny bo zdaje mi się, że kilka fotek z Maroka tam wrzuciła/wrzuca nadal.
  3. Witam. Rok temu szukałem kompanów do podróży w kierunku zachodnim. Planowałem początkowo aby zwiedzić Hiszpanię i ewentualnie zahaczyć o Maroko. Z biegiem czasu plany się trochę zmieniły i praktycznie większość wyjazdu poświęciliśmy na Maroko. Niestety dziewczyna nie dostała za wiele urlopu w pracy, skutkiem czego był ciągły pośpiech, ale dla chcącego nic trudnego. 2,5 tygodnia ponad 10 700 km, kole 3tys. km w samym Maroku do tego sporo offroadu jak na takie autko, śmiało mogę powiedzieć, że 50-80 km Corsa zrobiła po bezdrożach kilka tysięcy kilometrów od domu (ile dokładnie nie mam pojęcia, 50 to takie minimum które by wychodziło Pi x oko ). Tak mniej więcej przebiegała trasa: https://image.ibb.co/krpwya/2222_droga_kopia.png Po dotarciu do Maroka, patrząc na mapę pojechaliśmy w prawo, w kierunku błękitnego miasta Szafszawan: https://image.ibb.co/mU7Yda/IMG_20170801_142644.jpg Głównym moim celem była Sahara... no i była a Corsa razem z nią: https://image.ibb.co/d78dBv/IMG_20170805_074042.jpg Przy Corsie widać namioty, ale w nich było tak gorąco, że spaliśmy na dworze. Podobno wśród węży i skorpionów A oto jak wygląda prysznic na pustyni: https://image.ibb.co/kRn5rv/IMG_20170805_090040.jpg czyli wiadro wody na jednego osobnika 44 stopnie to taka średnia temperatura w sierpniu, oczywiście nie przy pustyni bo tam to ponad 50 https://image.ibb.co/djCAPF/IMG_20170804_165925.jpg Te kilka zdjęć to wszystko z telefonu, nie miałem czasu jeszcze ani przejrzeć cyfrówki. Tym autem : https://image.ibb.co/ebGLPF/IMG_20170805_200214.jpg Jeszcze i takie coś na tel znalazłem: https://image.ibb.co/kJz1Wv/IMG_20170802_184750.jpg W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o Portugalię. Za fajnie się tam nie jechało, kiepskie drogi (jeździłem praktycznie tylko darmowymi wszędzie nie licząc Czech), w dodatku ogromne pożary...dym zasłaniał słońce. No i w domu już: https://image.ibb.co/nawgWv/IMG_20170816_193434.jpg Spalanie duże wyszło bo i przez Europę się jechało praktycznie samymi autostradami (Hiszpania, Niemcy, Czechy) i ekspresówkami (Francja) ciągle kole 110-120km/h. Taka ciekawostka jeśli chodzi o trasę... pojechałem do Afryki mając jedynie wydrukowaną kartkę A4 z miejscami, które chciałbym zobaczyć- ułożone po kolei, bez większego planowania trasy. Owszem wbiłem w google map w domu jak wujek to widzi ale nic po za tym. W Maroko nie działa nawigowanie google korzystałem z darmowej aplikacji Mapy Here na telefonie, ale tam i tak tylko jedna droga zawsze, od miasta do miasta Za górami Atlas zaczęła się prawdziwa Afryka Lepianki ze słomy i piasku, pół murzyńskiej wioski na dachu ciężarówki i ten klimat... Tylko szkoda, że tak mało czasu... Ocean taki cudny.
  4. Silnik se powinien... Fizyki nie oszukasz choćby silnik miał się zesr... Choć może jak pałujesz przy -20 na 5tys autko to Tobie się zagrzeje
  5. Corsa C po lifcie 2006, po przytrzymaniu na pilocie zamykania drzwi szyby jadą do góry. Szyberdach niestety nie. Trzeba trzymać przycisk zamykania drzwi na pilocie cały czas dopóki wszystkie szyby nie dojadą do góry. Teraz nie kojarzę czy otwieranie szyb też działa z pilota ale chyba nie. Kolejna ciekawa funkcja to po zgaszeniu auta i wyjęciu kluczyków można na climatronicu wcisnąć AUTO i zacznie powiewać z nawiewu, dobre dla pasażera w zimę gdy kierowca musi gdzieś wyskoczyć na sekund 5- dosłownie bo nagrzewnica szybko się wychładza bez obiegu wody. W lato można wykorzystać ten trick z klimą.
  6. Ja w CC na low miałem kole 4,5 stopnia, przy obiegu zamkniętym poniżej 4 spadło. Ogólnie przy dłuższej jeździe nie da rady wytrzymać na low. W Grecji gdzie temperaturę zewnętrzną pokazywał komputer 35 stopni jeździłem na 22 stopnie i 2 max 3 bieg wentylatora (na 8 chyba). Ogólnie chodzi o to raczej, że low nie chłodzi do ustalonej temp tylko ciągle, a na hi to sztyjc wali gorącym że nawet przy mrozach nie ujedziesz (inna sprawa że przy dużych mrozach silnik nie zagrzeje się do tych 90 stopni), starczy popróbować, nie wiem po co te pytanie
  7. Stetoskop jest? Może babcia/dziadek mierzy sobie cisnienie ciśnieniomierzem analogowym, a jeżeli nie to szlauszek cienki jednym końcem do ucha a drugim do silnika i szukać gdzie wali w silniku.
  8. Czytałem Twój wątek, gdzie dokładnie miałeś te zwarcie? Pomiędzy czym? Ja napięcie mam ok, z rozruchem też zero problemów nawet po kilku krótkich odcinkach.
  9. Wymieniałem łożyska w altku więc i wyciągałem mostek, mierzyłem a po wszystkim zacisnąłem i dość mocno oblutowałem łączenia. Dźwięk przed "regeneracją" jak i po ani trochę nie ucichł...
  10. Witam. Męczy mnie ostatni problem w mojej Corsie (Z12XEP). Słychać dziwne świerkanie metaliczne w okolicy alternatora. Tak już od dobrych kilku miesięcy. A więc na początku zabrałem się za łożyska alternatora- oba dobrej firmy zakupione w renomowanej hurtowni w Rybniku jedne z najdroższych tylko nazwa mi wyleciała z głowy, made in Japan. Wymieniłem również regulator bo na oryginał ale używany- taki miałem w zapasie i ładuje dużo lepiej niż ten poprzedni. Przy okazji rolka napinacza bo łożysko też już miało dość. Niestety nie ustało. Po wymianie łańcucha rozrządu, co ostatnio robiłem, dałem nowy pasek wielorowkowy, a wczoraj zrezygnowany wymieniłem łożysko na kole pasowym sprężarki klimatyzacji. Niestety żadnej poprawy. Już nie wiem co go boli i co może powodować taki dziwny dźwięk. Po zdjęciu paska cisza czyli ewidentnie alternator bo z jego okolic to dochodzi. Przy składaniu alternatora nie było żadnych otarć na wirniku, kręci się bardziej ładnie bez luzów, szmerów, ocierania, czegokolwiek, ośką nie da się poruszyć w żadna stronę- no zero luzów. Z tego co zauważyłem to im większe obciążenie prądowe- tym częściej poświerkuje, czasem gdy mam światła i klimę załączona i włączy się wentylator chłodnicy to świerka bez przerwy jednym ciągiem. Denerwuje mnie to bo słyszę to w kabinie jak jadę np. że stała prędkością, siara bo słychać to na postojach no i nie wiem co jest powodem czy blachostka czy coś konkretnego, chce to rozwiązać przed podróżą... Na filmiku trzeba się wsłuchać aby to zauważyć, niestety badziewny sprzęt nagrywający. Najbardziej słychać przy zwiększaniu obrotów od 1:03 oraz później przy włączeniu klimy. Doszedłem do takiej wprawy, że łapę silnika i pasek wielorowkowy demontuje w 5 minut... Ale już nie mam sił na to... Może ktoś się z tym spotkał już, przeszukałem chyba cały YouTube, internet i nic... https://youtu.be/u4mBbADAVKs Pozdrawiam i czekam na wskazówki!
  11. Ciśnienie oleju na wolnych obrotach przy rozgrzanym silniku wynosi 4 bary 😵 Nie wiem czy mam się cieszyć (z stanu salonowego) czy płakać (pozatykane kanały) ale z tego co wyczytałem to powinno być 1.5 bara: https://www.google.pl/amp/s/opel2015.wordpress.com/2016/01/03/opel-agila-12-16v-silnik-z12xep/amp/ Różnica ciśnień przed i po wymianie rozrządu to 1 bar- czyli ucieka coś na napinaczu przy zużytym rozrządzie, z tego by wynikało... Może się ktoś wypowie czy ciśnienie na tak wysokim poziomie przy tych obrotach jest ok?
  12. Olej wymieniam co max 15kkm, raz mi sie zdarzyło 20kkm, w ciągu ostatniego roku to średnio nawet 10kkm wychodziło (30kkm i 3 wymiany). Rok temu 2 płukanki robiłem. Zalewam Motul 5w40 x-clean, słowo "clean" w nazwie pewnie też nie jest przypadkowe Dziękuję Panie Rafale/Grzegorzu(?) za konwersację dziś jeszcze zmierzę ciśnienie oleju czy coś się nie pogorszyło przy składaniu Pozdrawiam!
  13. Ciśnienie na wolnych obrotach i rozgrzanym silniku ok. 3bary, po lekkim dodaniu gazu (ok. 2 tys obr) wskakuje na 5 bar i zaworek zaczyna przepuszczac. Dzisiaj przebieg auta chyba niewiele ma wspólnego z tym co jest na liczniku- ale mi pokazuje ponad 161 tys. km Rozrząd zmieniony, w końcu odpala bez dziwnego rzęchotu i nie słychać klepania na rozgrzanym oleju. Do panewek chciałem zajrzeć, ale śruby tak dowalone, że bałem się iż się ukręci więc dałem se siana z tym (ukręciła mi się jedna szpilka z katalizatora). Ogólnie wszędzie nagar w misce i w bloku ale w miejscach gdzie nie ma przepływu oleju, czyli gdzie nie ma wymiany i olej od temperatury zostaje chyba tam przegrzany. Główny kanał gdzie olej jest zasysany-czyściutki. Stąd moja teza, że tylko w miejscach gdzie olej swobodnie tylko krąży jest przegrzewany i narasta w postaci czarnego "nagaru" Nie mialem klucza dynamometrycznego więc dowaliłem wałki i wał dość mocno przedłużką 1,2m. Zobaczymy jak pojeździ czy wszystko będzie ok. Co ciekawe nie było tam napinacza z GM-a tylko jakiś FCR, koło zębate na wale też FCR, koła na wałkach GM.
  14. Rozumiem, że czopy stają się owalne poprzez silne momenty uderzeniowe powstałe w tym samym miejscu- przy wybuchy mieszanki na danym cylindrze. A sam pomiar grubości panewek chciałem wykonać tylko po to aby dowiedzieć się na ile są one zużyte Zobaczymy w jakim stanie będą jak to porozbieram. Planuje zacząć w piątek, przed spuszczeniem oleju chce zrobić jeszcze pomiar jego ciśnienia aby mieć później jakiekolwiek odniesienie w razie czego, tylko muszę se załatwić jakiś manometr. Cały czas mam nadzieję że będą w idealnym stanie jak i wał, bo nic innego mi nie zostanie jak poskładać spowrotem, niestety nie mam ani podnośnika ani kanału więc skrzyni nie wytargam A co do tego co się naczytałem o wymianie panewek, jeden pisał szlif nawet jak panewki idealne, drugi że jaki tam szlif-na wale jest specjalna utwardzana powierzchnia i po szlifie nic z niej nie zostanie w efekcie panewki wytrą wał jeszcze szybciej, kolejny pisał że zalozyl nowe panewki bez szlifu i jeździ bez problemu inny znowu że założenie nowych panewek na nieobrobiony wał spowoduje szybkie wytarcie wału bo panewki niedopasowane. Ile ludzi tyle opini i bądź tu mądry oczywiście to przykłady nie z jednego wątku tylko z kilku na różnych forach. Mechanik powiedział, że nie powinno być żadnego luzu pomiędzy czopem a panewką jeśli panewki są dobre. Czyli chwytając za korbowód i ruszając nim- nie wyczuje żadnego luzu do tego będą bez rys i przebarwień to nie mam o co się martwić, racja? Proszę o utwierdzenie mnie w tym przekonaniu
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.