Skocz do zawartości

Labiel

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    234
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Labiel w dniu 29 Stycznia 2020

Użytkownicy przyznają Labiel punkty reputacji!

Reputacja

10

O Labiel

  • Urodziny 07.10.1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Poznań
  • Model
    Opel Astra III
  • Silnik
    Z20LER
  • Nadwozie
    GTC
  • Posiadasz LPG
    TAK

Ostatnie wizyty

1782 wyświetleń profilu
  1. One z tego co się orientowałem to współdziałają. Z moim obserwacji, jeśli odejmę gazu przy w normalnych sytuacjach to ciśnienie doładowania od razu leci w dół. Skok ciśnienia do góry pojawia się tylko w jednym przypadku - pałowanie do końca i zmiana biegu przy zbyt dużym ujęciu gazu. Wtedy nie ma szans żeby wszystko wydołało i momentalnie ciśnienie odbija się od przepustnicy co powoduje jego chwilowy pik w górę. Tak to przy odjęciu gazu ciśnienie spada - z tego co obserwowałem. Ale z odczuć, czasem zdarzyło się że czułem iż auto nabiera mocy mimo iż odpuszczam gaz. Niestety głównie sam jeżdżę
  2. Dziwne z tym puszczaniem gazu. Normalnie powinien być od razu pik w dół.
  3. Rozmiarami przeguby nowy/stary były takie same. Luz osiowy raczej mnie nie martwi bo półosie i tak nie są osadzone na sztywno, przód tył zawsze pracują, więc nawet jakby tego luzu na tym konkretnym połączeniu miało nie być, a jakiś jest to raczej dużej różnicy nie robi. Zastanawia mnie jednak ten luz "góra/dół", czyli osiowy chyba. Jedną ręką trzymasz za obudowę przegubu wewnętrznego, drugą za półoś od strony skrzyni i skręcasz w przeciwnych kierunkach. I tu jest luz, czyli na połączeniu wielofrezowym dwóch elementów. Nie duży, ale jednak jest. Chwytając za tą samą obudowę przegubu wewnętrzneg
  4. Przy hamowaniu żadnych wibracji. Tu wszystko działa tak jak powinno. Chodzi o luz na połączeniu półosi wewnętrznej (od strony skrzyni) a przegubem wewnętrznym (a w zasadzie flanszą/obudową przegubu) - mowa o prawej stronie, gdzie jest podpora z łożyskiem. Sam przegub (nowy) nie ma luzu. Montaż obu części odbywa się po przez wielofrez/wieloklin z zabezpieczeniem - jak to typowo w przegubach. I tutaj jest luz. Niby wszystko wchodzi ciasno, ale po montażu jest minimalny luz góra/dół. Przód tył też jest, ale tym akurat można się nie przejmować (aż tak bardzo). Swoją drogą luz przód ty
  5. Ok, jestem po wymianie przegubu. Luzy oczywiście mniejsze. Przy okazji okazało się że łożysko podpory było już dość mocno zużyte. Luzów dużych jeszcze nie miało, ale już szumiało. Co mnie jednak nadal martwi to luz na wielowpuście który wchodzi w przegub wewnętrzny. Na starym i nowym jest taki sam. Przyglądałem się półośce i nie widać było wyrobienia na frezach. I teraz pytanie, czy to niedoróbka Opla czy jednak warto byłoby wymienić tą półośkę (nie są takie drogie). Bo raczej wydaje mi się że powinna ona wchodzić dość ciasno w przegub i nie wykazywać takiego luzu. Co do wibracji,
  6. I jak, udało ci się rozwiązać problem? U mnie póki co wygląda że jest znów ok. Dziwna sprawa. Nie ciągnąłem auta do końca, bo i warunki na drogach na to nie pozwalają, ale teraz wydaje mi się że auto przyśpiesza ok, bez wyraźnych dołków w mocy.
  7. Właśnie mam drgania przy 140 km/h. Do tej pory zwalałem to na opony które na wiosnę i tak wylecą na śmietnik (nowe już czekają w garażu). Na zimowkach w tamtym roku zdaje się że nie miałem tych wibracji. O dziwo jak były ostatnio większe mrozy również ich nie miałem (może kurczenie się materiału i przez to kasowanie luzu miało na to wpływ). Tak jakoś składam to do kupy. Ten luz wydaje mi się zdecydowanie za duży. Co do przegubów, to już mniej więcej się orientowałem i coś tam jest dostępnego za około 200 zł. Tak że chyba będę musiałem się za to zabrać. Przy okazji łożysko podpory,
  8. Co jakiś czas zaglądam pod auto i patrzę co tam się dzieje. Ostatnio moją uwagę przykuł przegub wewnętrzny od strony prawej - ten który znajduje się zaraz za podporą wału. Chwytając półoś przed podporą i za nią (zarazem za przegubem) jest luz między nimi. To znaczy kręcą jedną w jedną stronę i drugą w drugą można wyczuć dość spory luz kontowy. Luz pochodzi oczywiście z przegubu który łączy obie połówki półosi. Dodatkowo chwytając za sam przegub można nim ruszać góra/dół i na boki - luz jest dość spory jak na moje oko, ale nie mam doświadczenia w diagnozie takich przegubów. Przegub do wymiany?
  9. Znajdź sobie jakiś dekoder VIN których jest pełno (pomijaj oczywiście te płatne) i będziesz miał całe info o swoim aucie. Łącznie z wyposażeniem.
  10. Jak nie ma czynnika to kompresor chyba nie powinien się włączyć. Jest czujnik ciśnienia w układzie klimy który między innymi za to odpowiada. W Astrach II lubiły one padać, przez co klima się nie włączała mimo iż czynnik był. A ciśnienie paliwa sprawdzone, szczególnie na biegu jałowym kiedy występuje problem? Sonda stoi bo ma za mało paliwa, stąd też i błąd o zbyt ubogiej mieszance a co za tym idzie problemy z wolnymi obrotami. Tak by to się układało w logiczną całość. Ewentualnie lewe powietrze też chyba wchodzi w grę.
  11. Witam, potrzebne mi do porównania logi przyśpieszenia z 4 biegu od spodu najlepiej do końca. Chodzi generalnie o to jak zachowuje się ciśnienie doładowania. Mowa oczywiście o sprawnym i seryjnym LER.
  12. Nie za wiele udało mi się sprawdzić w ten weekend z różnych powodów, no i warunki atmosferyczne nie za bardzo były ku temu aby rozpędzać auto do końca na 4 biegu. Udało mi się jedynie zrobić jeden przejazd z na szybko zrobionym bajpasem. I efekt jest taki że wykres doładowania jest z grubsza taki sam jak podczas wcześniejszych przejazdów. No może nieco mniejsze szkoki doładowania, ale ciężko wyciągać jakieś wnioski na jednej pubie. Nie dociągnąłem go też do końca, odpuściłem na 5600 obr/min więc nie wiem czy wywaliłby błąd czy nie. Muszę poczekać na bardziej sprzyjającą aurę że testy robić bez
  13. Ja bym jednak spróbował sprawdzić jakimś manometrem co się dzieje z ciśnieniem w wężyku dochodzącym do DV. W weekend sam sprawdzę to opiszę swoje obserwację. Przy okazji odświeżę sobie cały schemat tego układu, bo już kiedyś go rozmieniałem. Mam nadzieje że na drzwiach od garażu został jeszcze ślad po moich schematach babranych kredą. I jeszcze ciekawy tekst z innego forum: "Wynika to z tego, że ECU steruje oryginalną DVką tak, że otwiera i zamyka się ona także w czasie jazdy na półgazie. Działa to jakby druga przepustnica. Problem wynika z tego, że BOV wywala powietrze w kosmos c
  14. Ok. Ja mam jakiś tam manometr, mało precyzyjny bo skalowany do 6 bar, ale na potrzeby tego eksperymentu powinien mi styknąć. Będę przynajmniej widział czy jest ciśnienie czy nie ma go. Będzie wiadomo jak to jest sterowane chociaż. Może rozświetli to jakoś tą mgłę. Z tego co czytałem, nie wiem czy w tym wątku to elektrozawory sterowane są PVMem. Właśnie zastanawiałem się jakim sygnałem są sterowane. Jeśli właśnie PVMem to tak sobie myślę że właśnie jakieś problemy z masą w wiązce mogą tutaj krzaczyć. Bo jeśli dobrze rozumiem to taki elektrozawór nie ma pracować zero jedynkowo, tylko
  15. Tak wczoraj sobie pomyślałem. Masz u siebie zegary, kurcze podepnij się nim do zaworu DV a potem WG. Będziesz widział jak odbywa się sterowanie, kiedy jest podciśnienie, kiedy ciśnienia. Może tu pojawi się jakaś podpowiedź. W weekend zamierzam przetestować to u siebie. Sprawdzenie sterowania obu zaworków nie tak prosto ogarnąć, ale w ten sposób można zobaczyć jakie są ich efekty pracy.
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.