Skocz do zawartości

Baronexpl

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1

O Baronexpl

Informacje o profilu

  • Model
    Opel Astra III
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. U mnie po wymienieniu lewej i prawej poduszki silnika jest bardzo duża różnica, lecz do ideału jeszcze trochę brakuje ( trzeba wymienić tą z przodu i tą z tyłu zapewne z racji ich wieku). Póki co jestem zadowolony z efektów i szarpnięcia występują tylko czasami i są naprawdę bardzo lekkie, praktycznie nie do wyłapania gdy się na nich nie skupiamy. Reasumując: jeśli po puszczeniu gazu występują dwa, trzy szarpnięcia budą (kangurek) i potem schodzi równo z obrotów to bierzcie się za sprawdzenie stanu poduszek silnika. U mnie oryginały wytrzymały 12 lat i przebieg ~190kkm. Obydwie zakupione za 240zl od febiego.
  2. Przepraszam za post pod postem, ale nie mogę edytować tego wyżej. Byłem ostatnio na przeglądzie i poprosiłem o sprawdzenie wszystkich (4) poduszek. Prawdopodobnie wszystkie są jeszcze oryginalne z 2005 roku. Poduszka z przodu i z tyłu bez zastrzeżeń - zdziwiliśmy się ich stanem. Gorzej wyglądają poduszki przy nadkolach - prawa jest jeszcze okej, natomiast lewa kwalifikuje się już do wymiany (stuka przy puszczeniu sprzęgła z zaciągniętym ręcznym) W najbliższym czasie zabieram się za wymianę i dam znać, czy problem ustąpił.
  3. W jaki sposób stwierdziłeś, że wina leży po stronie skrzyni biegów ? Jesteś już po wymianie ? Jeśli tak to na jaką kwotę trzeba się przygotować ?
  4. Niestety problem nadal występuje i faktycznie zachowanie bardzo pasuje do teorii, że silnik dostaje jeszcze przez pewien czas paliwo po puszczeniu gazu. U mnie są już chyba lekko wytłuczone poduszki (jedna silnika i jedna skrzyni) sprawdzę je dokładnie jak pojadę za dwa tygodnie na przegląd. Co do wtryskiwaczy to istnieje możliwość podglądu ich pracy poprzez w/w ELM 327? Jeśli tak to poprosiłbym o jakąś instrukcje jak to sprawdzić. Zauważyłem, że są takie obroty, na których autem nie szarpie po puszczeniu gazu. karall mam dziwne przeczucie, że u mnie takie jazdy zaczęły się po wymianie świec, niestety nie mam już starych i nie mam jak porównać pracy silnika. Jeśli posiadasz poprzednie świeczki to byłbym wdzięczny za informacje o działaniu silnika na starych Pozdrawiam!
  5. Sprawdzałem auto appką torquepro - ja nie dostrzegłem nic nadzwyczajnego. Pasowałoby podrzucić auto na fachową diagnostykę. Zauważyłem ze szarpanie nasila się w miarę rośnięcia obrotów, czego wcześniej nie zauważałem bo od razu zmieniam bieg na wyższy. Na każdym biegu np. na 4tyś obrotów auto dostaje padaczki po pełnym puszczeniu gazu kilka skoków (3-4) przód tył, wahania obrotów około +100 i -100 (jakby dostawał jeszcze paliwo pomimo braku wciśniętego gazu?) i dalej obroty schodzą idealnie.Przy 3tyś jest to mniej odczuwalne tak samo przy 2 itd. Najgorsze są i tak sytuacje toczenia się w korku, gdzie mam poniżej 2000 na dwójce i operuje gazem, wtedy nie są to ataki padaczki a lekkie szarpnięcia, które ucinają całą frajdę z jazdy. Czytałem wiele wpisów ludzi, którzy mieli takie same objawy i wymienili pół auta a problem dalej występował...
  6. Witam wszystkich serdecznie, Od pewnego czasu moja astra po puszczeniu gazu np. dojeżdżając do świateł szarpnie kilka razy i dalej schodzi z obrotów jak należy, to samo tyczy się wciskania gazu najpierw szarpnie a potem przyspiesza w całym zakresie obrotów równomiernie. Z tego co przyuważyłem dzieje się tak tylko w dolnej partii obrotów - poniżej 3000. To samo ze zmianą biegów, jazda w mieście to prawdziwa udręka, każda zmiana biegu w przedziale obrotów poniżej 3000 kończy się zawsze szarpnięciem niezależnie jak wolno będę puszczał sprzęgło... Na wyższych obrotach biegi wchodzą jak w masło - nawet nie czuć kiedy zmieniam bieg. Na drugim biegu przy 1500 obrotach cały czas szarpie, obroty skaczą o ~100 góra dół, bardzo dobrze widać to na włączonym tempomacie. Spotkał się ktoś z takim przypadkiem ? Jeśli chodzi o przepustnice i egr to czyściłem to i to niedawno... świecie zmieniane (Bosch) błędów na komputerze brak - 00000.
  7. Możesz spróbować ponownie wkręcić śrubkę i zobaczyć czy dławienie/rzężenie ustanie, żeby upewnić się na 100%, że to od tego. Co do dławienia to mogą być zapchane kanaliki twinportu ( gdzieś tak wyczytałem ; ręki sobie uciąć nie dam) lub klapki nie działają w swoim pełnym zakresie (być może wyrobiona LISTWA od klapek?) Możesz wymienić również sam CZUJNIK ale wtedy musisz wrócić do fabrycznego położenia nastawnika.
  8. Napięcie możesz sprawdzić opcomem, jeśli masz jakiegoś znajomego mechanika to bierz czteropak i leć sprawdzić. Poprawne napięcie jakie powinno być masz opisane TUTAJ
  9. Jeśli chodzi o stabilność rozwiązania to również miałem pewne wątpliwości - to oczywiste. Jak już znajdziesz dobrą pozycje nastawnika to polecam trochę mocniej (oczywiście bez przesady !) dociągnąć tą jedną śrubkę. Od tamtego momentu zrobiłem 2.5kkm i jest wszystko w porządku. Auto jest sprawne w każdym zakresie obrotów. Spalanie ani nie wzrosło ani nie zmalało, ostatnio na trasie do Krakowa i z powrotem (300km) wyszło 6.5L/100km także całkiem przyzwoicie.Od tamtego czasu sprawdzam co jakiś czas, czy nie ma jakichś błędów - póki co 000000. Pozdrawiam!
  10. Powraca problem z pierwszego posta, przez kilka dni jeżdżenia było dobrze aż do wczoraj. Zaobserwowałem przygasanie silnika przy jednej zmianie biegów tzn. wciśnięte sprzęgło tak długo , że obroty powinny zejść do 800 ale najpierw zeszły do 400 potem wzrosły do 1000 i tak z dwa razy, potem wrzuciłem bieg i było ok. Po tym incydencie na całym odcinku drogi 70km (trasa i miasto) było idealnie. Przyuważyłem też, że czasami po wciśnięciu sprzęgła obroty najpierw wzrosną o jakieś 100 i dopiero potem spadają. Kiedyś ruszając ze stacji po wciśnięciu sprzęgła obroty zatrzymały się na 1500 przez pewien czas...
  11. Masz na myśli ten moment w którym przepustnica styka się z uszczelką ?
  12. Do głowy przychodzi mi tylko dokręcanie samej przepustnicy. Dokręciłem ją dosyć mocno - wiadomo nie na siłę ale jednak mocno, później przeczytałem, że te śruby powinno się dokręcać z momentem bodajże 10nm czyli bardzo lekko. Jutro posprawdzam wszystko i postaram się nagrać sam dźwięk, może coś wyłonimy.
  13. W piątek zabrałem się za czyszczenie przepustnicy wraz z wymianą uszczelki pod nią. Szkoda gadać co było w środku i dziwie się, że auto nigdy nie szarpało przy przyspieszaniu. Złożyłem wszystko i przez kilka dni auto mnie bardzo miło zaskoczyło - brak szarpania auta przy schodzeniu z obrotów, płynna reakcja na gaz no i ustąpiło dławienie się przy dojeżdżaniu do świateł, jednym słowem ekstra. Wiadomo przecież że wszystko za dobrze przez długi czas chodzić nie może i znowu coś się musiało posypać... Raczej wykluczam powiązanie z czyszczeniem przepustnicy ale kto wie. Sprawa wygląda tak, że jak odpalę zimne auto po nocy to wszystko gra. Po przejechaniu autem do miasta (25km) i zostawieniu go na 4h i ponownym odpaleniu w okolicach silnika słychać jakby szmer (nie potrafię tego opisać, dosyć charakterystyczny dźwięk) po przejechaniu pierwszych 100metrów ustaje. Sytuacja powtórzyła się już trzeci raz w tych samych warunkach. Reasumując to całkowicie zimne auto po odpaleniu działa jak należy, na rozgrzanym również, a kiedy jest na wpół ostygnięte to coś nie gra Jestem dosyć przeczulony na takie odgłosy, szczególnie z strony silnika i jego okolic. Zwracam się jeszcze raz do Was z w/w problemem, bo wolę zapobiegać niż leczyć... Jeśli nikt nie będzie wiedział co to może być to autko poleci do mechaniora, ale z drugiej strony dzieje się to tylko w określonych warunkach i ciężko będzie mu to pokazać...
  14. Nagrałem sam moment schodzenia z obrotów i ich zatrzymaniu się na 0.5s w miejscu przy około 1200 obrotów ( nie jest to główny problem ale chyba nie powinno tak być ) Przy zapiętym drugim biegu kiedy auto hamuje silnikiem też wyraźnie czuć ten moment, w którym auto ma 1200 obrotów. Odczucie jakby na moment auto chciało delikatnie przyspieszyć ale jednak decyduje się na zwolnienie...
  15. Dzięki za wyprowadzenie z błędu Gawlak, tak więc przed przejściem w dalsze poszukiwania muszę sprawdzić w jakim stanie jest przepustnica. Niestety nie mogę sobie póki co pozwolić na uziemienie auta. Niedawno przy innej naprawie zdejmowałem dolot i zrobiłem zdjęcie przepustnicy od góry wygląda tak Nie mam zielonego pojęcia jak to ocenić, z zewnątrz wydaje się całkiem okej ( chociaż nie jestem pewny co do tego brudu (?) na obwódce). Gorzej może być od wewnątrz z tego, co widziałem na YouTubie tam lubi zbierać się syf.
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.