Skocz do zawartości

GTR

Użytkownik
  • Zawartość

    94
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana GTR w dniu 7 Sierpień

Użytkownicy przyznają GTR punkty reputacji!

Reputacja

7

O GTR

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Podlasie
  • Model
    Opel Astra I
  • Silnik
    C16SE
  • Nadwozie
    sedan
  • Posiadasz LPG
    TAK

Ostatnie wizyty

596 wyświetleń profilu
  1. Płyn raczej się nie gotuje, bo słychać też czasami po odpaleniu i operowaniu gazem. To taki dźwięk bardziej przelewania się, niż bulgotu np. wrzątku.
  2. Drugiego korka niestety nie mam do porównania, ale po zgaszeniu ciepłego silnika słychać jak zaczyna syczeć (czyli upuszcza ciśnienie). Słychać też czasem jak bulgocze nagrzewnica, ale sprawdzałem i dywanik pod nią jest suchy, być może w niej jest jeszcze powietrze. Umyję i wyczyszczę ten korek
  3. Odświeżę temat. Nie wiem od czego to zależne, ale niedawno odkręciłem korek i już płyn nie ucieka. Sprawdzałem na rozgrzanym silniku, dałem mu popracować na wyższych obrotach bez nakrętki. Użyłem znowu testera, nie zmienił koloru. Problem sam się rozwiązał :). Dodam tylko, że przez ten czas w układzie chłodzenia niewiele było robione, jedynie musiałem uszczelnić obudowę termostatu, bo delikatnie zaczęła się pocić. Regulowałem jeszcze instalację gazową, ale to raczej nie ma znaczenia.
  4. Wymiana przewodów przyniosła oczekiwany skutek, nie ma już szarpania, auto o wiele lepiej pracuje. Dziękuję wszystkim za pomoc
  5. Dziś otrzymałem przewody Beru, wymieniłem poprzednie Sentechy, auto popracowało, test wzrokowy w ciemności, test drogowy... wszystko pomyślnie . Przejadę jeszcze więcej kilometrów, ale jak na razie jest w porządku. Co do samych przewodów, nie czuć oplotu pod powłoką, mają logo firmy i podaną grubość 7 mm. Na opakowaniu "Made in Mexico".
  6. Mimo to dzięki za uwagę, gdybym jeździł tylko na PB95 lub na dłuższy czas bez gazu to bym zmienił ustawienie. Ogólnie zauważyłem, że po zmianie z 95 na 98 oktanów zmalały obroty jałowe, a niby są na sztywno wpisane w komputer silnika (ale nie przyniosło to żadnych negatywów)... Wracając do przewodów to zamówiłem Beru ZEF994, jak przyjdą i podmienię to dam znać czy jest poprawa. Dziękuję Wam za pomoc
  7. Dotychczas jeździłem na korektorze z X14NZ (91/95), ale sterownik silnika chyba go nie brał pod uwagę, bo wartości rezystorów zupełnie się nie zgadzały. Dlaczego 98? Bo jeżdżę na LPG, które ma ok. 100 oktanów. Próbowałem zarówno ustawienia 95 i 98 i ostatecznie lepszą wydajność ma silnik na tej drugiej opcji. Silnik nie wydaje żadnych stuków, więc wykluczyłbym występowanie spalania stukowego, przejechał też na tym ustawieniu kilka tysięcy kilometrów i po rozbiórce silnika wszystkie elementy wyglądały jak przed remontem.
  8. Znalazłem na najpopularniejszym portalu aukcyjnym Beru ZEF994 za 100 zł, z katalogu pasują do C16SE. Kiedyś jak ich szukałem to były o wiele droższe, taka cena jest w porządku za dobre przewody. Na pewno byłyby lepsze niż te Sentechy. Przewody z C20XE obawiam się, że by nie pasowały, zupełnie inne fajki. Mój C16SE ma "gołe świece", nie są w tulejkach jak to miałem w X14NZ. Szkoda, bo te w tulejach o wiele lepiej się trzymały i dobrze izolowały świece. Zapomniałem wspomnieć, że podmieniłem czujnik położenia wału, efekt bez zmian. Dodam, że kąt wyprzedzenia zapłonu mam na korektorze ustawiony na 98 okt. jeśli ma to jakieś znaczenie. Rozrząd też w porządku, na dniach będę miał okazję jeszcze go sprawdzić, ale auto bardzo ładnie pracuje i zbiera się, więc jest okej. Jeśli nowe przewody by nie pomogły, to jedynie pozostałaby kolejna wymiana świec, jeśli znów nic to bym się poddał - wszystko już podmieniałem. Czyli jak rozumiem, najlepszym rozwiązaniem byłoby kupno tych Beru? Wtedy sprawdzić czy nie mają przebicia i ewentualnie myśleć dalej? Tak na przyszłość, ze świecami pakować się w NGK czy może lepsze są Denso, Bosch...?
  9. W piątek umyłem przewody i naniosłem silikon w sprayu. Poczekały tak noc i wczoraj je założyłem zgodnie z radami, do tego na każdy z przewodów założyłem peszel, zaizolowałem elementy metalowe, a następnie znów psiknąłem je silikonem. Dziś w nocy otworzyłem maskę i... nadal widać przebicia, nie doszukałem się ich zbyt wielu, ale czuć je podczas pracy silnika (wilgotna noc przez co efekt mocniejszy). Jak rozumiem pozostaje mi zakup przewodów wysokiej jakości?
  10. Spróbuję na początek te przewody reanimować. Jak się nie uda to będę szukał kolejnych. Kiedyś w X14NZ miałem Sentechy i od wielu lat nie było z nimi problemu. Może lepsza partia się wtedy trafiła. W moich na szczęście przewody trzymają się sztywno fajki, same zatrzaski też są ok i słychać że "klikają" podczas montażu i dobrze trzymają. Nie tak dawno w innym aucie wymieniałem właśnie fabryczne Beru, po 20 latach. Kolejne też poszły Beru i to wystarczyło, bez kombinacji. Szukałem też ich do Astry ale cena i dostępność niestety słaba.
  11. Wiem o tym, przy samej cewce przebicie nie występuje. Tylko na przewodach (nie przy wtyczkach). Czytałem publikację producenta, że przebicie mogą powodować usterki innych elementów zapłonowych, a iskry to tylko efekt uboczny. Wychodzi więc na to, że coraz gorsze są te części zamienne że trzeba poprawiać fabrykę. Oczywiście przed "ulepszaniem" je wysuszę i odtłuszczę.
  12. Zrobię zgodnie z poradą. Czyli jak rozumiem mogę skupić się na samych przewodach? Przeskok iskry nie jest spowodowany zaburzeniami w pracy cewki? Niekoniecznie chodzi mi już o samą cewkę, ale komputer oraz czujniki które ją sterują. Jeśli chodzi o same przewody to całość trochę inaczej rozwiążę i zamiast oryginalnych mocowań na przewody (szyny montowanej do śrub pokrywy zaworów) zrobię ich pełną izolację od elementów metalowych.
  13. Dziękuję za odpowiedzi :-). Niestety minęło już 14 dni i nie mogę ich odesłać, oczywiście mógłbym reklamować ale pewnie sprzedawca zrzucałby winę na usterkę w aucie. Cewka nie jest nowa, używany oryginał. Masa jest w porządku, punkty styku pokryte smarem miedziowym i parę miesięcy temu czyściłem wszystkie punkty ze śniedzi. Masa na silniku też podpięta. Spróbuję sposobu z izolacją silikonem. Końce przewodów i styki też poprawiałem smarem miedziowym, spróbuję umyć i użyć WD40. Dodam, że nakrętki na świecach są dobrze dokręcone (miejsce łączenia świeca-przewód).
  14. Cześć wszystkim , Zmagam się z problemem niedomagającego układu zapłonowego. Problem objawia się nierówną pracą silnika na wolnych obrotach (falowania) oraz poszarpywaniem gdy zacznę przyśpieszać z niższych obrotów. Oprócz tych objawów widoczne są przebicia na przewodach zapłonowych (w zasadzie na każdym z nich) na drodze przewód-obudowa wałka rozrządu oraz przewód-przewód. Przy dodawaniu gazu częstotliwość przeskoku iskier rośnie. Problemy z nierówną pracą są większe na ciepłym silniku. Auto posiada gaz i przebicia oraz szarpania są wyraźniejsze podczas pracy na LPG. Silnik C16SE (8v na wielopunkcie), instalacja gazowa sekwencyjna STAG To co już sprawdziłem: - świece - są prawie nowe (NGK 7281 BPR5E), na innych problem również występował (Bosch) - zmniejszyłem przerwę na świecach (zgodnie z zaleceniem do pracy na LPG) - wymieniłem przewody zapłonowe (Sentech 8117) - podmieniłem cewkę na drugą, identyczną (GM 1103872) - wymieniłem sondę lambda (Denso) - zmierzyłem kompresję, równo 12 na każdym z cylindrów - izolacja przewodów w peszlach (po tym zabiegu jest lepiej, ale to leczenie objawowe) - kontrola przewodów i rurek pod maską Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Auto ma moc, jest dynamiczne, nie bierze oleju i nie kopci. W tym roku wymieniane były pierścienie i remontowana głowica, wymieniane popychacze. Planuję jeszcze podmienić czujnik położenia wału korbowego. Brak mi już pomysłów co powoduje te przebicia, wątpię by nowe przewody od razu były wadliwe (zwłaszcza że poprzednie nie były aż tak stare i problem też występował). Szukałem podobnych tematów, ktoś na innym forum miał identyczny problem ale tam leczono objawy (gruba izolacja przewodów). Pozdrawiam
  15. Mała aktualizacja tematu, czas na wnioski i relację z działania . Zacznę od czujnika ciśnienia oleju. Zastosowanie trójnika w miejscu pompy to dobre (i w zasadzie jedyne słuszne) rozwiązanie, jednak posiada pewną wadę. Da się zauważyć, że na większych dziurach czy uskokach nakrętka do przykręcenia przewodu potrafi dotknąć do półosi. O ile jazda po prostej drodze i skręcanie kołami do skrajnych położeń nie jest problemem, to gdy półoś wraz z kołem podnosi się, to minimalnie zawadza o najbardziej wysuniętą część czujnika - a mianowicie o tę nakrętkę. Na szczęście sam czujnik, a mianowicie jego "bańka" jest bezpieczna (i nie ma ryzyka wycieku oleju czy uszkodzenia pompy). Rozwiązaniem może być zastosowanie innego, krótszego trójnika (o kilka milimetrów dosłownie). Poza tym - działa niezawodnie. Istnieją czujniki z dwoma wyjściami, jedno do zegara, a drugie do kontrolki ciśnienia oleju pod prędkościomierzem, być może da się je zaadaptować z zegarami na desce, przez co trójnik byłby zbędny - wystarczyłaby redukcja M14->1/8 NPT i wyrzucenie fabrycznego czujnika ciśnienia. Na razie tego nie wiem, ale jeśli temat półosi będzie wracał, to sprawdzę to rozwiązanie. Przy montażu uczulam na czystość gwintów (zaolejony gwint będzie przeszkodą dla kleju) oraz stosowanie miedzianych podkładek. Czujnik temperatury oleju. Tu bez żadnych zastrzeżeń odnośnie techniki montażu, przez ten czas nie musiałem nic przy nim poprawiać. Jeśli jednak chodzi o wskazania, to będą one niepokojąco wysokie. Mianowicie, przy spokojnej jeździe ok. 70-80 km/h temperatura będzie oscylować ok. 100-110*C, dla 100 km/h będzie to ok. 120-125*C, a przy prędkościach autostradowych będzie dotykać niemal 150*C. Tak jest w przypadku mojego silnika. Można odnieść wrażenie, że silnik się mocno przegrzewa. Nic bardziej mylnego, wartości podawane są zwykle dla pomiaru oleju w misie olejowej. Naturalne jest to, że będzie on tam zimniejszy, niż na wyjściu z magistrali olejowej, bo to jedna z roli miski - chłodzić olej. W tym przypadku trzeba po prostu brać poprawkę, lub zmienić miejsce montażu czujnika na misę olejową (już niestety z koniecznością wiercenia, spawania i gwintowania).
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.