Skocz do zawartości

bachus

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O bachus

Informacje o profilu

  • Model
    Opel Corsa B
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. bachus

    Corsa B 1.0 - nie przeszedł emisji spalin

    Problemem był jednak nowy katalizator do 1.2-2.0. Stara pionowa puszka została, katalizator został założony pod spodem, jak w 1.2. Najprawdopodobniej nie mógł się rozgrzać. Założenie katalizatora dokładnie do 1.0 w miejscu starego (pionowego) rozwiązało problem.
  2. bachus

    Corsa B 1.0 - nie przeszedł emisji spalin

    Pewnie jednak cos nie tak z katalizatorem. Wjechałem na serwis - zero błędów na silniku, sondy sprawne, posprawdzane. W mojej Corsa B jest ten pionowy katalizator, tłumikarz wrzucił ten z 1.2 kawałek dalej. Na re-teście ponownym katalizator był bardzo mocno rozgrzany (zrobiłem sporo kilometrów) a nadal to samo. Może jednak coś nei tak z nowym katalizatorem? Dzisiaj chyba wrócę do tłumikarza. Nie mam już pomysłu.
  3. Dzień Dobry, tl;dr Corsa B 1.0 przejechane 93000km - za duża emisja spalin / co może być powodem. Sytuacja jest następująca - samochód 'dusił' się na wyższych obrotach. Pojechałem do mechanika, rozleciał się katalizator, katalizator został 'wysypany', została puszka. Pojechałem na przegląd no i samochód nie przeszedł testu emisji spalin. Pojechałem do tłumikarza (znajomy, spec od tłumików). Troszkę się przestraszyłem, bo identyczny katalizator do samochodu wartego 1200zł kosztuje 700zł. Zamontował więc z wersji 1.2 i kosztowało to 500zł Mówił, że powinno być nawet lepiej, niż na tym do 1.0. Samochód dobrze rozgrzany, pojechałem na re-test. Spaliny wyszły jeszcze gorzej: Po lewej stronie po założeniu katalizatora. Pojadę do mechanika, ale ktoś może ma domysły co się mogło stać? Sonda lambda?
  4. Cześć. Jestem nowy w kwestiach mechaniki samochodowej (ostatnio umordowałem się z wymianą żarówki w mojej Corsie . To samo w diagnostyce. Za radą z forum wybrałem z Aliexpress odpowiedni interfejs (OP-COM), przyszedł w zeszłym tygodniu. Może komuś się przyda moja porada. Jak pewnie większości wiadomo (przynajmniej ja tak zrozumiałem): większość tego urządzeń (sterowniki) nie lubi się z Windowsem 64-bitowym a najlepiej sprawuje się Windows XP 32bit (od biedy Windows 7 32bit). Rozumiem także, że nie każdy może sobie pozwolić na dodatkowego laptopa 'dedykowanego' tylko właśnie pod diagnostykę (tak, wiem, jakiegoś połamańca laptopa moża kupić za 100-150zł). Inna sprawa, że nowoczesne laptopy zwyczajnie nie chcą już za bardzo współracować ze starszymi Windowsami (brak sterowników). Ja przetestowałem, da się to dość łatwo ogarnąć - przetestowane zarówno na Windows 7 64bit, jak i Windows 10 64bit - pomaga w tym wirtualizacja. Wirtualizacja - najprościej mówiąc 'komputer uruchomiony w komputerze' - komputer host (ten główny) dzieli swoje zasoby sprzętowe (pamięć/podsystem dyskowy/procesor) dla uruchomionych komputerów-gości. Ja osobiście korzystam z VMware Workstation 12.5 (jest już 14-stka) ze względu na dobrą obsługę sprzętu - głównie właśnie nas interesuje opcja passthrough - tj. urządzenie (np. OP-COM) podłączone do komputera hosta jest bezpośrednio sprzętowo przekazywane do komputera wirtualnego (gościa), czyli np. Windowsa XP i nie jest widoczne na komputerze-hoście. Komputer wirtualny zachowuje się, jakby miał sprzętowo wpięty do siebie po USB. Działa to tak, że jak podpiąc np. drugą myszkę do komputera i przełączyć ją dla maszyny wirtualnej w tryb 'passthrough'), to poruszając ją wskaźnik będzie się poruszał tylko po ekranie wirtualnej maszyny a nie hosta. Co więc należy zrobić: - zainstalować hypervisor ('hipernadzorcę') - czyli program do wirtualizacji. Polecam VMWare Workstation, ew. VMWare Player. Na VirtualBox bywają problemy z passtrhough. W Windowsie 10 może być konieczność wyłączenia Hyper-V, - utworzyć maszynę wirtualną (spojnie wystarczy 256-512MB, ale fajnie jest dać jej 1024MB (1GB) pamięci. Dysk twardy wirtualny (vHDD) może być niewielki (20-40GB - po instalacji Windows XP zajmuje z 3.5GB, po instalacji wszystkich łatek do 6.5GB), - zainstalować vmtools z vmware, - zainstalować łatki dla Windows XP: SP3, oraz nieoficjalny SP4 (zbiór wszystkich łatek) - Windows XP nie jest już supportowany, w prosty sposób nie dostaniemy łatek przez 'Windows Update' (http://news.softpedia.com/news/Unofficial-Windows-XP-Service-Pack-4-Available-for-Download-456361.shtml), - zrobić sobie 'migawkę' (snapshot) w vmware workstation - jak coś nakombinujemy przy instalacji, to w 10s przywrócimy do poprzedniego stanu maszynę. - spokojnie można wyłączyć kartę sieciową - te wszystkie sterowniki/programy do OP-COM są wyjątkowo podejrzane, tj. DLLki/oprogramowanie wygląda na mocno 'zatrojanione', więc po co 'siać' tym po sieci domowej. Program można wrzucić na Windows XP metodą przeciągnij-upuść), - zainstalować dołączone oprogramowanie/sterowniki - podłączyć OP-COM do komputera - w opcjach wirtualnej maszyny przełączyć na tryb wyłączności OP-COMa dla maszyny wirtualnej. Uprzedzając komentarze: - praca na maszynie wirtualnej jest tak samo wygodna, jak na 'zwykłej' insancji Windowsa (są klawisze skrótowe, które dają pełen ekran itd.), - w dzisiejszych czasach narzut wirtualizacji na wydajność maszyny wirtualnej jest znikomy. Zalety: - zrobimy to praktycznie na każdym komputerze obsługującym wirtualizator z trybem passthrough, - bardzo prosty backup/zabezpieczenie takiej maszyny/odseparowanie jej od głównego komputera/sieci (zabezpieczenie przed wirusami), - możliwość uruchoemiania kilku takich maszyn, nawet jednocześnie - różne wersje oprogramowania/różne intefejsy diagnostyczne, - jak już ma się raz postawiony Windows XP 'referencyjny', to w kilkanaście sekund ma się dodatkową maszynę wirtualną taką samą (klonowanie), Wady: - jak ktoś nie bawił się nigdy wirtualizacją - wymaga odrobiny zrozumienia tematu, - nie zwalnia to z kwestii posiadania licencji na oprogramowanie (każda dodatkowa instancja Windowsa na komputerze wymaga dodatkowej licencji...) Gdyby ktoś potrzebował w tym temacie jakiejś porady/informacji - służę pomocą.
  5. @adam1954 @ja37 na wstępie - udało się, o tym zaraz. Ja rozumiem, że dla kogoś, kto to robił wcześniej, lub zajmuje się zawodowo to 10 minut roboty - teraz bym już powiedział, że pewnie 5. To tak samo jak z moimi umiejętnościami zawodowymi, z których często też szkolę - to, co dla mnie jest rzeczą oczywistą i zajmuje 5 minut wymaga lat doświadczenia i praktyki Co do samego procesu wymiany - tak, niektóre rzeczy dla osoby nieobeznanej nie są proste. Rozumiem, że są od tego właśnie warszaty, ale chciałem spróbować zrobić sam... tak banalną rzeczą, jaką jest wymiana żarówki. W przypadku jednak, jak coś się nagle napsuje zbyt mocno (połamie oprawkę żarówki, klosz, urwie kable - konsekwencje mogą być poważniejsze, przez to pytałem. To może instrukcja dla totalnego laika jak ja, może Panowie zrozumiecie różne problemy osoby która tego nie robiła. WYMIANA ŻARÓWKI kierunkowskazu prawego OPEL CORSA B Żarówka znajduje się w wyjątkowo upierdliwym i słabo dostępnym miejscu. Stojąc naprzeciwko otwartej maski znajduje się ona w skjranym lewym rogu refektora w beżowej wkręcanej oprawce. Dostęp jest utrudniony przez filtr paliwa i wlot powietrza. Wlot powietrza demontuje się przekręcając o 90 stopni plastikową srubę mocującą go do maski, powinien poluzować się i 'wyskoczyć'. Nie wyciąga się cały, jednak po poluzowaniu umożliwia wysunięcie go z dwóch wlotów powietrza do filtra - należy go delikatnie wysunąc i odsunąć na bok. Nie miałem przy sobie odpowiedniego śrubokrętu, ale przydała się do tego moneta 2zł. Dostęp wymaga dość drobnych dłoni. Odkręca się "do środka pojazdu". Najwygodniej przećwiczyć jak działa mocowanie i gwint na lewym reflektorze, który ma wygodny dostęp do żarówki. W moim przypadku bardzo ciężko było odkręcić zapieczony plastik.uszczelkę, gdyż żarówka nie była zmieniana min. od 12 lat a prawdodpobnie od nowości (19 lat). Udało się trzymając klosz (żeby nie wyskoczył z dolnego zaczepu) naciskając na plastikową stopkę powoli odkręcać gwint. Musi się przekręcić o jakieś 45o i i wtedy go wysunąć. Żarówka to przezroczysta P21W (z jedym kontaktorem pod spodem), montujemy przez rękawiczki, lub chociaż chusteczkę higieniczną (żeby nie zatłuścić szkła, co skraca życie żarówek). Warto sprawdzić, czy działa, zanim wszystko poskręcamy - w moim przypadku zadziałały Prawa Murhpy'ego i oczywiście zamontowałem wadliwą żarówkę, kolejna już była sprawna. Montaż oprawki był o tyle trudniejszy, że ciężko trafić w gwint, aby cały plastik przyległ do oprawy - dopiero wtedy można przykręcić, teraz już dzieje się to łatwiej. Należy pamiętać o zamontowaniu wlotu powietrza do filtra i zakręceniu blokady plastikowej. --------------------------------------- Jak widać, dla laika wymiana żarówki może być przygodą.
  6. @ja37 @adam1954 panowie, na tyle to ja się postarałem, żeby nie ośmieszać, że facet nie potrafi wymienić żarówki w samochodzie. No ale widać, że mnie to przerosło. - instrukcję widziałem, - przeszukałem YT w trzech językach - wszystko jest o żarówkach, ale albo nie do tego modelu (prostszy dostęp), lub inne żarówki (łącznie z żarówką kierunkowskazów, ale pod deską rozdzielczą). Jak wspomniałem, nie mam tam dostępu, jak tylko się zrobi jaśniej na dworze jeszcze raz podejdę. Po ściągnięciu plastikowego wlotu powietrza (cały filtr trzeba zdjąć, nie tylko filtr?) nie mam jak wsadzić tam ręki. Żarówkę H4 bym mymienił, ale nie tą od kierunkowskazów.
  7. Dzień Dobry, Nie mam pojęcia jak w Corsie B wymienić żarówkę kierunkowskazu - reflektor przy filtrze powietrza. Żarówki drogowe wymieniałem bez większego problemu - tj. odkręcałem wlot powietrza i tyle. Pierwszy raz jednak spaliła mi się żarówka kierunkowskazu :-) Zdemontowałem wlot powietrza. Chciałem wykręcić cały reflektor, ale wygląda na to, że po odrkęceniu dwóch widocznych śrub trzyma się jeszcze pod zderzakiem. Pytania - jak to zrobić? Co zdemontować, żeby się do niej dostać? - czy jest to "zwykła" żarówka P21, czy kolorowa?
Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.