Skocz do zawartości

stev72

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana stev72 w dniu 12 Czerwiec

Użytkownicy przyznają stev72 punkty reputacji!

Reputacja

1

O stev72

Informacje o profilu

  • Model
    Opel Astra II
  • Posiadasz LPG
    NIE

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Przejechałem 1400 km. Sprawdzałem co jakiś czas. Lewa felga była po jeździe na trasie praktycznie chłodna, natomiast prawa przy śrubach zaraz po zatrzymaniu dość ciepła ale w granicach przyzwoitości. Zostawiam na razie jak jest.
  2. Możliwe. Prawy zacisk zrobiony, wymiana...no nie pamietam ale części za 20 parę zł. Test 30 km autostrady taki sobie, lewe koło prawie chłodne potem dość ciepłe, prawe po zatrzymaniu znacznie cieplejsze ale w normie a po odstaniu 5 minut mocno gorące. Dzisiaj było chłodniej a ja mniej hamowałem i dosyć delikatnie. Stawiam, na to że są różnice w odbijaniu/dobijaniu klocków przy łagodnym hamowaniu. Zdam relację jak zrobie to 600+ km razy dwa.
  3. Prawdopodobnie jutro Asterka idzie do mechanika. Telefonicznie już pytałem czy wnętrze zacisków jest gładkie i podobno jest ale jeszcze o zapytam. Jak nie to to można przeszlifować drobnym papierem ściernym? Ogólnie co może zrobić mechanik mniej standardowego przy takim problemie jak mam teraz, może czymś ekstra przesmarować? Bo normalnie wymiana, sprawdzenie i działa....tyle że nie u mnie ------ I tak na marginesie to widzę, że mój problem z grzaniem felg czy tarcz często pada w pytaniach, tylko rozwiązań problemu już nie ma. Ludzie piszcie co pomogło
  4. tak myślę, że może lewym kołem nie mam sie co przejmować i nagrzanie na postoju po przejechaniu pewnego odcinka drogi z hamowaniem ( żeby zjechać z autostrady potrzebowałem jednak trochę deptac po hamulcach) jest normalne bo tarcze te wysokie temperatury przenoszą na felgi. Nikt nie sprawdza temperatury kół jak nie ma ku temu powodu czyli odgłosów, oporu toczenia czy smrodu klocków. Pojadę do mechanika, niech wymieni tak samo z prawej strony, która ewidentnie grzeje się dużo mocniej bo wrzało zaraz po zatrzymaniu. To co mnie dodatkowo zaniepokoiło to wyraźnie odczuwalne na pedale hamulca bicie na koniec testu. Po około 10 minutowym postoju już tego nie czułem przy mocniejszym hamowaniu. Może to ustapi po naprawie.
  5. w zeszłym tygodniu rozłożył i złożył przy mnie oba zaciski. co konkretnie robił to Ci nie powiem a i się konkretnie nie przyglądałem bo szukałem cen zacisków Co to sprawdzenie gładzi?
  6. w lewym kole mój mechanik wymienił tłoczek zacisku ham.Op i rep.zac. D4526 (dane przepisane z faktury zakupowej części ze sklepu). Coś jeszcze można wymienić? No i też się ta felga grzeje na trasie bez większego używania hamulca ale zaraz po zatrzymaniu jest letnia a potem się mocno nagrzewa. W trasie powinno być dobrze, tylko jeszcze trzeba da takiego stanu doprowadzić prawe koło, które grzeje się także w czasie jazdy. Mechanik jak słyszy o grzaniu ma dość bo tamtym razem się nakombinował , rozwiązaniem byłoby iść do innego mechanika ale doświadczenia sprzed lat mam takie, ze posprawdzali, skasowali i powiedzieli, że jest dobrze :O Jak zacisk się zapiekał, jeszcze przed zrobieniem tym zestawem naprawczym to prawe koło było OK. Po zrobieniu też było chwilę lewe ok bo kontrolowałem ( prawego już wtedy nie sprawdzałem bo z nim nie było przecież problemu). No i jak się zacisk zapiekł to się cięzko jechało i śmierdziało a teraz auto toczy się dobrze, koła na podnośniku też wg mechanika obracają się swobodnie bez tarcia. Zaczęło się chyba po wymianie opon na letnie a ja dostaję PARANOI
  7. fakt.... no to już sam nie wiem........... była po zatrzymaniu letnia, po tych 3-5 minutach gorąca ale dało się dotykać bez poparzenia, tylko że to tylko 30 km a gdzie tam do powiedzmy 200 km i postoju. Nie wiem czy przez ten czas się też nie nagrzeją podczas jazdy niestety, szczególnie jak trafię na korki. Wielkie dzięki Adamie <piwo>
  8. Jak ciepłe/ gorące powinny być śruby i stalowe felgi łącznie z dekielkami po zrobieniu 7 km w upale z normalnym i nienadmiernym hamowaniem oraz po zrobieniu 30 km autostradą, gdzie używałem hamulca sporadycznie głównie na dojeździe do autostrady a potem na ślimaku zawracając w stronę domu. Mogą parzyć po 3 minutach postoju? hehe to pytanie zadałem w momencie Twojej odpowiedzi, może wystarczy naprawić też prawy hamulec i będzie bezpiecznie? a dodam, że przegląd techniczny bez zastrzeżeń Asterka przeszła 2 tyg temu
  9. dzięki za zaproszenie ale to pewnie więcej dłubaniny niż tylko wymiana klocków. Posiedziałem chwile przy moim znajomym jak to ostatnio robił a przez jego warsztacik przewija się masa aut. Jutro podjadę do serwisu w Trzebini, w którym jeszcze nie byłem a ma dobre opinie. może coś wymyślą i nie zostawię fortuny ( tylko 4 lata temu tez byłem w 2 legalnych i dobrych serwisach i powiedzieli, że wszystko jest OK grrrrrr)
  10. no własnie lewe dzisiaj po 30 było letnie ale nagrzało się na postoju naprawdę solidnie i tak nawet konsultuję z żoną czy nie mam już przeczulicy na punkcie grzania ale dłużej bez oparzenia nie dało się trzymac felgi w okolicy śrub. Felga na rancie przy oponie była letnia. O prawym to nawet nie ma co mówić bo znacznie bardziej gorące ale tam nic nie było jeszcze robione. Czyli w lewym pomogło ale jednak to nie to. Myślę jechać do innego mechanika bo w mechanice jestem zielony tylko boje się podwoić wartość autka Adam, a może masz w okolicy niedrogi serwis bo z Chrzanowa mam niedaleko?
  11. Przejechałem testowo 30 km, 90% autostrada, hamulec używany sporadycznie. Po zatrzymaniu lewe koło letnie ale stopniowo nagrzewające się do bardzo wysokiej temperatury po 5 minutach śruby bardzo gorące. Prawa felga od razu parząca w okolicach śrub, same śruby wrzące. Przy zjeździe z autostrady wyraźnie wyczuwałem bicie/pulsowanie pod pedałem hamulca. Po postoju około 10 minut hamulec działał już normalnie. Może to już moja przeczulica ale pedał działa bardziej twardo niż kiedyś. może to na coś was naprowadzi. 600 km większych szans w takim stanie nie widze zrobić bo mi opony spłyną (choć obiektywnie zaraz przy oponie po tych 30 km felga jest tylko lekko ciepła. Podsumowując lewe koło lepsze niz prawe ale i tak za bardzo gorące na dłuższą trasę Żadnego tarcia, oporu czy smrodu gumy czy klocków nie czuć. Chodzi mi po głowie kupić używane zaciski np na alledrogo. Gdzieś ktoś pisał, że wymienił wszystko i o dziwo używki zacisków dopiero pomogły. Ma to sens bo ręce mi opadają
  12. stan płynu dobry, nie ubywa. Przy odpowietrzaniu mechanik sporo go w ten sposób wymienił. Odpowietrzał przy wszystkich 4 kołach oba łożyska i oba zaciski zachowują się tak samo? Pierwszą różnicę zaobserwowałem dopiero wczoraj po wcześniejszym katowaniu hamulca. Lewe koło, w którym był wymieniony zestaw naprawczy wyraźnie chłodniejszy. Natomiast przy wszystkich wcześniejszych sytuacjach obie felgi grzały sie identycznie mocno
  13. Ten Temat przerabiałem już 5 lat temu i po nawet krótkich przejechanych odcinkach były gorące OBIE przednie felgi i wrzące w nich śruby mocujące koła. Sporo wtedy mnie to kosztowało( nie znam się kompletnie na mechanice) Mój mechanik oraz 2 inni nie widzieli problemu bo przy sprawdzaniu było wszystko OK. Wymieniliśmy wtedy m/in przewody hamulcowe. Uspokoiło się i nawet nie wiadomo po czym. I wtedy było tak: Po wizytach u mechanika i różnych testach. Zaciski nie blokują kół, nawet nagrzane koła toczą się na luzie, zaciski były robione, zastosowany zestaw naprawczy. Wymienione przewody hamulcowa przednie. Wymieniony płyn hamulcowy. Wymienione cylinderki z tyłu ( nie odkręciły się) Wymieniona pompa hamulcowa. Przy odłączonym serwie koła się także grzeją. Zaobserwowane dzisiaj: Przy zimnych kołach i naciśnięciu hamulca skok na korektorze hamowania jest właściwy( jeśli dobrze pamiętam ok 3 cm) Przy nagrzanych przednich kołach skok jest minimalny. Wnioski mechanika są takie, że na przodzie jest za duże ciśnienie przy hamowaniu i dlatego się grzeje. Następne kroki to wymiana przewodów hamulcowych do tyłu ( i tak wyglądają już źle) i jeśli nie uda się ponownie podłączyć korektora to jego chwilowa likwidacja. Czy idziemy w dobrym kierunku? Porażka. Pojechałem do innego zakładu ( mającego dobra opinię) Posprawdzali, pomierzyli skuteczność hamowania na zimnych i rozgrzanych felgach i stwierdzili, że wszystko jest OK. Nic nie blokuje, nic nie trze. Jeszcze mogę jechać do ASO Opla ale jak tam mam zapłacić jeszcze więcej i się dowiedzieć, że jest OK to... ja juz nie wiem Coś wtedy pomogło, może przwody hamulcowe na tył a może coś innego to było 4 lata temu _________________________________________ W tym roku zapiekł mi się 2 razy cylinderek w lewym przednim kole, klasycznie czyli opór, rozgrzana felga i smród klocków. Na raty przejechałem 100 km, mechanik sprawdził, przesmarował cylinderek i był spokój 3 miechy. Kolejny raz był już zastosowany zestaw naprawczy i od tej pory byłoby ok gdyby nie to, że zauważyłem powrót starego problemu. Podczas upału przejechane w mieście z 7 km z umiarkowanym hamowaniem i śruby wrzące. Dzisiaj zrobiłem 14 km na trasie w przyjemnej temperaturze. Po zatrzymaniu się felga chłodna, śruby ciepłe ale z czasem im dłużej stało tym sie bardziej nagrzewały. Wrzenia nie osiągnęły ale śruby w OBU kołach były mocno gorące. Za miesiąc jadę w trasę ponad 600km i nie jestem pewny autka. Co zrobić, co wymienić? Naprawdę dziwne jest to co zauważyłem nie tylko dzisiaj ale i wjeżdżając parę dni temu do garażu. Felga i śruby nagrzewają się stopniowo podczas postoju. Zaraz po zatrzymaniu są OK a potem ich temperatura rośnie! ____ Dzień później to samo, zrobiłem 8 km, wysiadłem i poszedłem sprawdzać. Na początku śruby i felgi letnie ale stopniowo na postoju się nagrzewają i po około 3 minutach od zatrzymania śruby prawie parzą a felgi też sie stopniowo nagrzewają mechanik sprawdził dzisiaj jeszcze raz mechanizmy w zaciskach. Koła obracają się bez problemu, hamulec nawet po nagrzaniu odbija, układ odpowietrzony a śruby dalej wrzące po krótkich przebiegach. Dodam jeszcze, że abs-u auto nie posiada --------------------------------- katowałem klocki i tarcze jadąc i naciskając jednocześnie hamulec i gaz. Parę km tak zrobiłem w 3 podejściach. To co zauważyłem, to przy dłuższym katowaniu czyli jechaniu z nogą na hamulcu stawał się twardy. Po puszczeniu i przejechaniu kawałka znowu wracało wspomaganie.Dzisiaj dojechałem 7 km do pracy jadąc już normalnie( było zimno) i lewe koło prawie zimne, natomiast prawe trochę ciepłe. Po powrocie z pracy (upał) podobny odcinek i mało hamowania i obie felgi i śruby mocno ciepłe ze wskazaniem na znaczne wyższe temperatury w prawym kole. Sprawdziłem papiery i tarcze/klocki wymieniałem 2 lata temu. Gdyby nie dłuższy wyjazd sprawę bym odpuścił a tak to się trochę boję - chociaż temp felg przy oponie nawet na wrzących śrubach i wnętrzach felg jest umiarkowana. Ręce opadają
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.