Skocz do zawartości

taxildz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O taxildz

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    łódź
  • Model
    Opel Zafira B
  • Posiadasz LPG
    TAK

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Łódź Wędkarska 16 - tam zakładałem LPG, nie mierzyłem luzów zaworowych, bo nie było objawów, żeby klawiatura stukała, jest cicho cały czas, może trafiłem na szczęśliwy egzemplarz, bo czytałem o tych regulacjach - szklanki - jak się ściągnie pokrywę zaworów, to można je ogarnąć chałupniczymi metodami, chociaż wiadomo,że nie wypada, ja - odpukać nie mam na zimnym żadnego stukania u góry i pochodnych, świadczących o luzach-wydaje mi się,że dużo ma do tego jazda(jeżdżę jak dieslem , 2500-zmiana biegów), to moje dwunaste auto z lpg, i jak szklanki, to więcej oleju pił czy coś, tutaj wszystko mierze, dmucham, chucham Popraw cytowanie.
  2. odkopię _ z16xep KME NEVO wtryski Barracuda - 47tys na lpg - pobór oleju na 1000km /+ - 90ml (jazda miejska plus sporadyczne trasy 30-60km) motul 5w30 8100, zero problemów z zaworami (szklanki) Łódź Wędkarska 16 gaz zakładany przy 158 300 spalanie w mieście 11,4l lpg (opel zafira, średnia z 47tys km)
  3. przedstawił się Przemek https://www.olx.pl/oferta/auto-elektryk-z-dojazdem-mobilny-24h-elektronika-samochodowa-CID619-IDvDcfC.html#b8354a8b56 Adamie masz racje - ogarnąłem to , dociąłem gumę jakąś starą , co miałem w piwnicy dookoła i jest cacy. Obd łączy się z torquiem , błędów brak (lambda 2 - el clasico) obroty 780 +- 20, odbiorniki wszystkie chodzą, 100km dalej bez problemów edit / aha , przekaźnik k14 - od zapłonu, nie 9, przepraszam najmocniej za wprowadzenie w błąd - także wszytkim którzy mają jakieś jajca w prądzie - zanim zmiany komputerów cimów itd, polecam suszenie , ogarnięcie bezpieczników i jak koledzy mnie nakierowali , napięcia , masy. Często przyczyna może być błacha, ale im więcej prądu , tym więcej problemów ( dlatego poluję na Frontere 2.0 8v , astre g 1.6 8v z hakiem B-) )
  4. Witajcie - niestety nie mogę ponownie edytować poprzedniego postu. Sprawa rozwiązana. wyciągnąłem UEC i REC - kaloryfer i suszenie, wtyki od UEC suszarka- były śladowe ilości wody , prąd od sąsiada i to samo. masa dodatkowa i wszystko pięknie, także kolega ja37, chyba dobrze mnie nakierował, chociaż masa przy sprzęgle wygląda na ładną. Ponadto uwalony był przekaźnik K9. od /naprawy/ przejechałem 46 kilometrów, wszystko ładnie działa, ładowanie 14.2 Ponadto , na Łódź znalazłem fajnego szpeca z dojazdem , większość rzeczy zrobiłem sam, ale generalnie ładnie mnie pokierował do pionu, dużo nie bierze. Pozdrawiam / a na UEC I REC wykonam piękne kondomiaste zabezpieczenia z worków foliowych mit izolacja, temat z tego co widzę na internecie dość powszechny
  5. mam elektrosol jutro od rana wszystko przepsikam proforma i zobaczymy czy zagada, dziękuję Panom za porady , dam znać psiknięte na styki z tyłu i brak reakcji zegarów totalny, odpięta kostka rec ze zdjęcia wraca do poprzedniego stanu przed psikaniem ( zdjęcia z ilustracji, auto nie odpala) generalnie ciekawie i może to być coś z RECem z tyłu, ale w tym tygodniu auto do elektryka, a ja do ojca na budowlanke, pozdrawiam:-)
  6. dzięki , na ten czas się poddałem , a auto dostarczę jutro do jakiegoś elektryka/elektronika - ktoś z Łodzi godny zaufania/ polecenia? podmieniłem przekaźniki na bratowe; nie odpala, kilka pstryków , ale nie słyszę pompy paliwa ,żeby się załączała, chyba że jest jakaś synchronizacja na tle pompa paliwa=rozrusznik, ale nadal, to ponad moją wiedzę... czy te zaśniedziałe styki mogą mieć znaczenie? opel zafira b z16xep 2006 skrzynka typu B Andrzeju nie ruszałem jeszcze instalacji - robiłem to kiedyś, ale teraz jescze raz obejrzałem cały silnik dookoła( masy ) i pozamieniałem przekaźniki z UAC, coby wykluczyć ich powinowactwo
  7. bez przygazówki, jazda radio , reflektory, ogrzewanie - 13.9-14.0 , krecenie wspomaganiem opor do 12.8 spadek chwilowy. teraz zgasł, ale odpalić nie chce, nie słychać żeby załączała się pompa paliwa , jakiś pstryczek robi się w skrzynce, pod maska i z prawej strony z tyłu ( nie z lewej, gdzie REC) , przełożę jeszcze od brata przekaźniki, może tam jest zwarcie jakieś, masy wyglądają solidnie, kolego Adam1954 , szybko się uczę, ale tego jeszcze nie robiłem - multimetr na masę i plusa do pinów kolejno na podpiętym aku?
  8. jasne kolego, pisałem tylko, co robiłem, aby jak najlepiej opisać sytuację. Wybacz, ale jestem laikiem w kablowych - jakieś sugestie na co zwrócić uwagę?
  9. bezpieczniki wszystkie sprawdziłem czy maja napięcie - mają - dzisiaj odpaliłem auto, zegary były martwe (obrotomierz, poziom paliwa, prędkościomierz-kilometry) natomiast działały kontrolki migaczy, oświetlenia , świeciło: kluczyk , abs, esp, ładowanie *akumulator, ale podczas jazdy ładowanie ciągle 14-14.1, zgasiłem auto i do tej pory odpalić nie mogę - torque pokazuje brak połączenia z ecu - brat mnie pociągnał na lince i w akcie desperacji próbowałem go odpalić - nic , tzn silnik wydawał się wchodzić na obroty takie jak auto holujące, ale potem ich nie było...metoda hamulec-gaz nie ukazuje błędów. kwestia,czy opcom zagada na obd? czy ecu można podmieniać? ja zafira 06 xep, brat astra h 05 , komputer zafira komputery w obu modelach mają kod da40004 czy coś takiego, różnią się kodem pod spodem, drugim, myślałem,żeby prezłożyć jego ecu, ale nie chcę namieszać nic
  10. hej kolego - klemy dokręcone na zicher. Nie grzeją się. Próbowałem odpalic auto z kabli , z drugiego auta - zero reakcji.Wyjąłem baterię na 2 godziny, włożyłem z powrotem (leżała w aucie, z którego próbowałem odpalic kablami) odpalił od strzała, podczas krótkiej przejażdżki zrobiłem zdjęcia tego, co się pojawiło. Podczas normalnej jazdy (światła, radio, grzanie, ładowarka telefonu) mam 14.1 ładowanie, zarówno przez TID- test mode jak i po kablach, akumulator ma na surowo 12.6 (bez zapłonu). Bezpieczniki na froncie wymieniłem wszystkie. Problem szalejących zegarów pojawił się kilka razy z przerwami czasowymi - szalały, jeździłem tydzień i było ok, przedwczoraj padal deszcz wieczorem, i nagle podczas jazdy zaczęła sie dyskoteka, dlatego myślę,że coś z prądem. ELM zabawka, wiadomo - tym kasuje lambda 2 - w 3 aucie mam i lecą kkmy bez problemu, czasem zniknie na tydzień ,czasem na kilka godzin.trzeba w końcu 2 wymienić, ale na razie nie pali a cale auto powymieniałem dookoła:) Było podpinane : DELPHI coś tam oraz SPDG Prog - radno delphi u kolega 1 zadziałał, ale nie do końca dojrzałem błędy, bo szybko sie uwijał, padał deszcz,30aut na placu - na moje podglądanie coś z transponderem się pokazało i chyba jakieś u1300.. coś / tak mi się wydaje, oraz informacje o szynie Can oraz abs - czujnik za duża prędkość stała coś takiego. Próbując podpiiąć się u kolegi 2 nie było możliwości komunikacji na szynie CAN. podpinając się elmem + torque pro wywalilo ROR fault code, RXE fault code podczas jazdy, potem postoju zegary prezentowały się tak : zdjęce zafira 1 występowało podczas jazdy, przejechałem tak 10km , zgasiłem auto (odborniki prądu, oświetlenie pojazdu, wszystko działa), występowały naprzemiennie zjawiska jak na zdjęciach 2-3 i nie mogłem ponownie odpalić auta, słyszałem cyk- z prawego tyłu, zdjęcie zafira 4 - występował on też wcześniej, tego dnia (wczoraj) , ale po włożeniu akumulatora po 2 godzinach działał z powrotem....zwariuję Panowie, deszczyk pada , pieniążki uciekają, stoję, nie zarabiam... aaa - wspomniane ładowanie 13.6 - miało miejsce przy załączeniu wszystkich możliwych odbiorników prądu ( otwarta klapa tył, zapalniczka front ładowanie tel , włączone radio, awaryjne, długie, klimatyzacjia, ogrzewanie szyb/lusterek, taksometr , kogut taxi) akumulator wykluczyłem , bo z tego samego akumulatora odpalił od strzała jak włożyłem baterię po 2 godzinach, natomiast wcześniej odpalić nie chciał, jak z drugiego auta po kablach prąd dawaliśmy, w momencie regularnej jazdy z klientem ( radio, kogut, taksometr, światła drogowe, ładowarka) ładowanie 14 Ma ktoś w Łodzi opcoma/techa?dogadamy się, myślę,że to będzie błacha sprawa, tylko i kluczowa dość Pozdrawiam kompresja wzór, przepustnica wzór, obroty wzór, oryginalny przebieg(sprzęgło trup 200kkm sachsy) rozrzad 191 400 z pompa , cewka 186 500 cwiece 200 700 (ze sprzeglem i hamplami przod tyl i zwiecha)....
  11. Witam szanowne grono Forumowiczów. Proszę wybaczyć, jeśli zamieszczam posta w błędnym forum, wówczas proszę o poradę, bądź pomoc administratorów. Panowie, czas nagli, a sprawa jest patowa. Pacjent : Opel Zafira B 2006 z16xep lpg 204 372 km Generalnie jeżdżę bardzo dużo i to moja laleczka, bo też używam jej do zarobkowania. Pojawił się problem, bądź zbiór problemów , więc proszę wybaczyć moją epistolografię. 199 300 - hamulce komplet przód, tył, lewy wachacz przód , tuleje belki tył, sprężyny tył, klocki tył 200 700 - komplet sprzęgła (pompa, tarcza, docisk, wysprzęglik) i tu zaczyna się historia.. auto zostawiłem bratu, do odebrania z Autoryzowanego Centrum Serwisowego w Łodzi (nie polecam) byłem wyjechany - sprzęgło na komplet nowych gratach nie było prawidłowo odpowietrzone (pedał wpadał w podłogę 10cm, dopiero potem łapał żwawo -brat przejechałe tak około 600km i raczył mnie poinformować o tym fakcie po powrocie - pal 6) przyjeżdżam do serwisu na reklamacje (robocizna 850zł, w Łodzi 400-500 normalnie) pan twierdzi , że pompa sprzęgła została odwrotnie założona (sic!) jadę do kumpla na odpowietrzenie sprzęgła - uratowane. brat pożycza ode mnie auto - zdaje , zdaje i pali się kontrolka trakcji oraz miga abs , co wcześniej nie miało miejsca przez 45 tys. km mojego użytkowania auta, mówię, fajno , sprawdzam zbiorniczek płynu hamulcowego - niski stan płynu, poniżej minimum, na jałowym pompuje hamulcem, dolewam dot4,patrzę bezpieczniki, klema,reset baterii i gitarka - kontrolki znikają - pedał zachowuje sprężystość, sprzęgło pracuje wzór konspekt. do czasu.... jeżdżę na tak i z ciekawości po ok 300km chcę sprawdzić poziom płynu hamulcowego - nie mogę odkręcić korka - jakby w układzie hamulcowym wytwarzało się podciśnienie (?!) , na zgaszonym , przy użyciu ogromnej siły korek udaje się odkręcić, płynu nie ubywa. jeżdżę nockę, pada ulewny deszcz, zaczynają się jajca Panowie i panewki kontrolki to choinkują, to przygasają, zegary martwe, potem wracają, potem nie mogę odpalić auta, po zdjęciu klemy ,reset, odpalam, potem insp3(niskie napięcie) - multimetr - aku zgaszone 12.5 (miałem 12 aut i aku trup w mitsubishi żył do 10.8), zapłon jałowy bez obciążenia 14.1-14.0 z maks obciążeniem (klima radio kogut grzanie ,długie, awaryjne itd) 13.6 - wykluczam więc ładowanie. patrzę jeszcze raz na bezpieczniki pod maską - wymieniam wszystkie co do joty, widzę wilgoć, widzę - opalarka suszymy, reset klema, auto odpala, przejeżdżam około 200 km zegary chodzą, potem znowu zaczynają świrować - błędy - jeździłem przez wspomniane 45 tys km z wpiętym elm 327 - obd2 i torque pro na androida , nic nigdy się nie działo, zostawał w aucie 24/7 dziś podpiąłem się rano do kolegi - coś na pewno szaleństwo z absem - objawy absu (zanim zegary zaczęły grypsować) prędkościomierz zdycha/ożywa, kontrola trakcji stały zapłon, migający abs - abs miga - prędkościomierz trup, gaśnie- trybi - czyli lewy przód piasta. potem spróbowałem zczytac torque pro - wywaliło ROR fault RXE fault potem kumpel nr2 próbował się podpiąc delphim - brak komunikacyji z szyną can mówię dupa, reset klema, auto jedzie, podjeżdżam do mamuni na kawę, wychodzę, zegary żyją, ale świeci się abs esp - chcę to sprawdzić ,bo czemu nie, podpinam torque-elm327 - zegary gasną, wypinam ożywają - przejeżdżam 10km gaszę auto i tu jesteśmy nie mogę odpalić fury koledzy, aku nadal 12.6 spoczynek i tyle mogę, bezpieczniki całe wkładam kluczyk - zegary martwe do zapłonu , pompa paliwowa bzyk, coś z tyłu z lewej strony pstryka (bosch 4.5 rom) co jakiś czas, brak reakcji rozrusznika, cofam kluczyk do pozycji 0 na ułamek sekundy zegary świecą. jobla dostaję - czy to padające ECU, czy co? ktoś tutaj w zacnym gronie z Łodzi bytuje i zna jakiegoś dobrego eletryka co to ogarnie? zapomniałem o jeszcze jednej śmiesznej rzeczy- auto jeszcze przed finalnym (zgonem) przy wciskaniu pedału hamulca podnosiły sie obroty - jałowe 785+- 20 zawsze , hamulec i ostatnie kilka godzin 1200 obrotów. jestem taksówkarzem i wiadomo, jakie ludzie mają o nas zdanie ale w auto naprawdę włożyłem pare ładnych klocków, bo wożę ludzi i biorę odpowiedzialność za ich życie, także traktuję sprawę poważnie - pomocy kochani rodacy, pomocy !
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.