Skocz do zawartości

gips

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O gips

  • Urodziny 7 Luty

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Jarocin
  • Model
    Opel Astra I
  • Silnik
    1,7 D
  • Nadwozie
    kombi
  • Posiadasz LPG
    NIE
  1. Ja właśnie tej informacji teraz potrzebowałem bo przymierzam się do zakupu zafiry bo mojej obecne auto (Laguna 1) uległo poważnej kolizji i niestety jestem zmuszony rozglądać się za innym. Dla porównania dodam, że w Lagunie 1 tylna kanapa (siedzisko) ma w zaokrągleniu w najszerszym miejscu jakieś 133 cm. Ta odległość wystarcza żeby z tyłu zmieściły się 3 osoby (jedna w foteliku, jedna na siedzisku i jedna normalnie już dorosła). Chociaż miedzy podłokietnikami na drzwiach z tyłu może być jeszcze kilka centymetrów więcej. Jak nie zapomnę to zmierzę i tu podam. p.s. Na pohybel tym co czytają smsy a nie patrzą na drogę ...
  2. Odgrzewam ten temat żeby było jakieś rozsądne zakończenie. Wszystko co wcześniej opisałem to były objawy (może trochę nietypowe) uszkodzenia uszczelki pod głowicą. Skończyło się wyminą uszczelki (w styczniu 2012). Bo zacząłem za sobą stawiać "zasłonę dymną". Objawy trochę dziwne, bo z tego co wyczytałem, zazwyczaj przy okazji uszczelki pod głowicą, płyn chłodzący dostaje się do oleju i robi się "majonez". U mnie nic takiego nie miało miejsca. Jeden z tłoków (w porównaniu z innymi) wyglądał jakby był umyty albo nowy wyjęty z pudełka. Przy okazji uszczelki mój mechanik jak już zajrzał do silnika to zrobił jeszcze kilka innych rzeczy, które wymagały poprawki. Od tego czasu spokój. Poziom płynu utrzymuje się na stałym poziomie. Ale wiatraka na chłodnicy nadal nie miałem okazji słyszeć. Silnik potrafi się nagrzać do może 92 stopni (tak na oko) i temp. raptownie opada. Domyślam się, że płyn chłodzący idzie wtedy na duży obieg przez chłodnicę i się wychładza i silnik przy okazji również. W sumie tak powinno być. (chociaż ja się na tym nie znam dobrze) [jeszcze takie moje gdybania] Mechanik mi jeszcze wspominał, że temp. podawane na czujnikach (mam na myśli ten w chłodnicy (od wentylatora) i termostat przełączający chłodzenie mały/duży obieg) też nie są super dokładne. Że zaobserwował niewielką (kilkustopniową) rozbieżność. Tak sobie kalkuluję w myślach - w takim przypadku może się zdażyć, że czujnik w chłodnicy może załączyć wiatrak nie tak ja ma na obudowie (95 st.) ale może to być w przedziale przykładowo np. 92-99 st. Zwłaszcza martwi mnie temp. górna. Czy to może być niebezpieczne dla silnika, dla uszczelki pod głowicą? Skala na termometrze na desce jest na czerwono w zakresie 100coś-110 st. (kończy się na 110 st, nie wiem jak interpretować kreskę po 90st. jako 95 czy jako 100 st. C.) Słyszałem i chyba czytałem opinie, że nie należy doprowadzić do zagotowania płynu chłodzącego bo może to uszkodzić uszczelkę. Wprawdzie przy sprawnym układzie chłodzenia i pod wpływem ciśnienia jakie tam panuje płyn zagotuje się w temp. powyżej 100 st. C. Ile może wytrzymać uszczelka, na ile jest zaprojektowana? Czy jazda z temp. w okolicach 100 st. może w sposób istotny skrócić jej żywotność?
  3. Być może taką koncepcję miał producent. Bo do czujnika temperatury w chłodnicy dochodzą 3 przewody i jak wspomniałem podczas prób zwierałem na chwilę styki we wtyczce z kablem do tego czujnika. Działa tylko jedna para styków a wypróbowałem 3 możliwości. Więc nie wiem po co ten trzeci przewód w instalacji. Nie wiem czy to nie zabrzmi głupio, ale do silnika wentylatora dochodzi tylko wiązka z dwoma przewodami. To jak by była zrealizowana sprawa dwóch prędkości? Poprzez zmianę napięcia? A w ogóle stosuje się takie coś jak 2 prędkości przy tym wentylatorze? Jego zadanie to szybko schłodzić płyn w chłodnicy. To po co się tu "rozdrabniać" na dwie prędkości. Ale wracając to temperatury. Czekam aż się pogoda poprawi i będzie cieplej. Zrobię jeszcze raz próbę na rozgrzanej ulicy i poczekam powyżej 90 st. czy wentylator się włączy.
  4. Tak jak napisałem było z 90 może ciut więcej tak o grubość kreski - no to ile może być o 1-2 st C? Potem wyłączyłem silnik żeby ostygnął. Na co dzień jak jeżdżę temperatura dochodzi tak 80-90 stopni. Gorzej jak będzie trzeba stać w korku. Tego akurat nie sprawdzałem bo jeżdżę na krótkich trasach i nie ma aż takich korków. Ale jak się dalej wypuszczę nie wiadomo na co się trafi - trzeba być przygotowanym na różne sytuacje. Martwię się, że wentylator nie załączy się na czas i coś walnie przy silniku. Pierwszy raz jak zauważyłem problem z wentylatorem to temp. była około 95 stopni i płyn w układzie chłodniczym sie zagotował. I byłem tym zdziwiony totalnie. Jak to możliwe w tej temperaturze (tzn. 95 st. C). Ale to był stary czujnik temperatury, który przypuszczam że oszukiwał o kilka stopni. Potem przyszła zima i dałem sobie spokój z tym tematem. Zimę się jakoś przepękało, ale teraz lato i w którym momencie temat wrócił. Zmieniłem czujnik temperatury. Teraz widzę, że temp. dochodzi tak sporadycznie do 90 st. (jeśli wierzyć wskazaniom tego termometru na desce). Ale po chwili jak się w korku ruszy i jedzie temperatura się obniża o kilka stopni. A szczerze mówiąc boję się czekać powyżej tych 95 stopni na włączenie wentylatora. Gdyby nie ten obłoczek pary/dymu wokół zbiornika wyrównawczego to bym tak nie pękał ... ale zbiło mnie to z tropu.
  5. Witam. Mam opla astrę kombi rocznik 1993 silnik 1,7 diesel (zwykły prosty diesel bez turbo). Auto już stare, ale jeździ (mam je z 5 lat). Takie na razie musi być. Mam następujący problem z wentylatorem na chłodnicy. Otóż w którymś momencie okazało się, że nie włącza się wentylator na chłodnicy. Sprawdziłem co jest. Wymieniłem ten czujnik w chłodnicy na nowy (ze sklepu), ma zakres temp. 95-100, taki sam jak ten stary. Czujnik jest hm - nie pamiętam ilu stykowy (chyba 3 stykowy). W każdym razie wtyk jest 3 stykowy i instalacja też. Czujnik chyba ma też 3 styki. Trochę to dziwne bo wystarczy zewrzeć dwa żeby chodził wiatrak, nie wiem po co ten trzeci przewód - ale to tak na marginesie. Czujnik wymieniłem. Oczyściłem styki we wtyczce (jeden ze styków był pokryty czymś zielonym - to była patyna?) Oczyściłem w każdym razie i było ok. W tym sezonie wiatrak znowu mi się nie włącza. Wymieniłem teraz czujnik temperatury płynu chłodzącego - ten który steruje termometrem na desce w kabinie (nie jestem pewny czy tak się to nazywa). Wymieniłem z tego względu że podejrzewałem, że termometr mnie oszukuje z temperaturą i pokazuje za niską. Postanowiłem zrobić próbę czy wentylator się włączy. "Pomęczyłem" trochę silnik i wg wskazań termometru na desce w kabinie płyn miał 90 stopni. Czekam a wentyl nic - nie włącza się. Zaglądam pod maskę i w zbiorniczku wyrównawczym płyn zwiększył objętość ale nie bulgotał, ale wokół korka od zbiorniczka zaczął unosić się biały obłoczek. Nie wiem co to było czy para czy dym. W każdym razie trochę się wystraszyłem i zrezygnowałem z dalszego czekania na włączenie wentylatora. Wyłączyłem silnik żeby się ochłodził. Sprawdziłem potem czy wentylator się włączy jak na wtyczce od tego czujnika zewrę styki. Zrobiłem tak - odpiąłem ten wtyk z czujnika na chłodnicy, włączyłem silnik, zwarłem dwa styki wentylator się włączył (i mało trawy pod autem nie wciągnął bo tak dmuchał). Czyli do czujnika w chłodnicy jest ok tak rozumiem. Teraz mi wytłumaczcie jak to powinno być? Czy zabrakło mi jeszcze 5 stopni C. żeby wentylator się włączył jak "męczyłem" silnik w samochodzie? Czy ten obłok pary lub dymu który widziałem obok zb. wyrównawczego to normalne zjawisko? (wg mnie nie). Czy termometr na desce może mnie jeszcze oszukiwać mimo, że wymieniłem czujnik temperatury? (sam ustrój termometru na desce zakładam, że jest dobry, wskazówka się porusza itd.) Boję się, że wentylator się nie włączy a ja uszkodzę przez to silnik bo nie zauwarzę problemu na czas. Co tu jeszcze posprawdzać, albo co zmienić? Macie jakieś pomysły? A jeszcze dodam, że chłodnica się nagrzewa mocno podczas jazdy czyli płyn chłodzący idzie również na dużym obiegu celem ochłodzenia. Tylko ten wentylator mnie niepokoi.
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.