Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'elektryka' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • forum.opel24.com
    • Informacje i ogłoszenia
    • Na każdy temat
  • Porady oraz dyskusje dotyczące poszczególnych modeli Opla
    • Opel Adam - Forum
    • Opel Agila - Forum
    • Opel Ampera - Forum
    • Opel Antara - Forum
    • Opel Astra - Forum
    • Opel Calibra - Forum
    • Opel Combo - Forum
    • Opel Corsa - Forum
    • Opel Frontera - Forum
    • Opel Insignia - Forum
    • Opel Kadett - Forum
    • Opel Meriva - Forum
    • Opel Mokka - Forum
    • Opel Omega - Forum
    • Opel Signum - Forum
    • Opel Sintra - Forum
    • Opel Tigra - Forum
    • Opel Vectra - Forum
    • Opel Vivaro i Movano - Forum
    • Opel Zafira - Forum
    • Pozostałe modele
  • Motoryzacja - ogólnie
  • OPEL24 Riders
  • Porady dla kupujących samochód

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Inna marka


Silnik


Nadwozie

Znaleziono 32 wyników

  1. Witam wszystkich. Zabrałem się za wymianę regulatora napięcia. Odkręciłem wszystkie śruby dostałem się do alternatora tyle że szpilka trzymająca alternator od dołu jest za długa i nie mogę jej wyciągnąć ponieważ dosięga ramy. Macie jakiś sposób na to czy będę musiał ją uciąć?
  2. Witam. Przeszukałem multum tematów i nie ma słowa o moim problemie. Zacznę od początku. Od pewnego czasu opel (astra II 2.0 dti, 101km) zamula strasznie. Szukałem przyczyn, byłem u mechaników, kompresja ok, turbina ok, egr ok, niby wszystko ok ale nie odpala się ta turbina ani troche. Gdy spadają obfite deszcze, są kałuże i się zmoczy porządnie to moc wraca, jakby jakieś przwody były przerwane lub naderwane i po zamoczeniu przewodzenie wracało w nich. Moim pytaniem jest, gdzie tego szukać, gdzie jest największe prawdopodobieństwo a jeśli się mylę to co to może być? Dodam że żadnych błędów nie mam, jedynie jak jadę i nie ma mocy to czasem przy ponad 120 zapala się check engine ale ten błąd nie zostaje zapisany, znika wraz z kontrolką. Ratujcie prosze bo już mnie szlag trafia. Dzięki i pozdrawiam.
  3. Jestem tu zupełnie nowy dlatego Witam wszystkich Bardzo proszę o porady z Vectrą C Dane auta: Opel Vectra C 1.9 CDTI 150KM automat Przebieg 263 tysiąc Radio CD30 i BID (może to być ważne tu w temacie) Ogólnie mój problem polega na tym, że mój komputer a dokładnie jego wskazania w trybie TEST-MODE są co najmniej dziwne: 1. Na mierniku wychodzi napięcie ładowania 14,4-14,5 natomiast w TEST-MODE autko wskazuje cały czas 13,4 - 13,5 (akumulator i alternator są nowe) 2. TEST-MODE zachowuje się jakby nie odczytywał błędów (spalone żarówki itp.) mimo aktywnego komunikatu o niskim płynie spryskiwaczy i przepalonym świetle cofania TEST-MODE tego nie wyświetla (zawsze to robił w formie kodów numerycznych), jedyne na co reaguje to wciśnięcie pedału hamulca i pokazuje BUS: 4000. W reszcie przypadków zupełnie milczy i wyświetla się tylko BUS 0000 8000000008 <- nie wiem za diabła za co znaczą te ósemki, bo zawsze były tu same zera z tego co pamiętam. 3. I to jest najpoważniejszy problem: TEST-MODE nie odczytuje spalania chwilowego (na załączonym obrazku widać to okno) - pierwsza wartość czyli spalanie chwilowe rusza dopiero po około minucie - dwóch od pełnego zatrzymania (kiedy auto się toczy - nie stanie do zupełnego 0 wszystko jest ok). To samo tyczy się wskaźnika paliwa, który raz działa, a raz myśli sobie, że jednak fajnie będzie postać w miejscu. Dodatkowo po resecie kompa, odłączeniu akumulatora itp. wartość środkowa i prawa nie zeruje się tylko zostaje na poziomie 6,8 i nie ma jak jej ruszyć Jest to mega irytujące, albowiem zasięg jest przekłamany, że olaboga - ostatnio jechałem do pracy 30 kilometrów (korki itp.) a zasięg nawet się nie ruszył jak i wskazówka paliwa. Wymieniłem już akumulator, bo był stary i pomyślałem, że może robić cyrki, ale nic to nie pomogło. Myślałem o kilku jeszcze rzeczach, ale chciałbym Was zapytać, która z nich może być najbardziej prawdopodobna: 1. Magistra CAN - ale to chyba wiązałoby się z błędami wyrzucanymi tak po prostu, jak i moim zdaniem odrzuca ją jako winowajcę to, że jednak błędy spalonych żarówek i braku płynu spryskiwacza są wyświetlanie (ale nie w TEST MODE) 2. Moduł komfortu - też dawałbym inne objawy i nie wiem czy jest powiązany. 3. Indeksy w komputerze - może trzeba je ustawić? 4. Przekaźnik/bezpiecznik tylko nawet nie wiem od którego zacząć, żeby go znaleźć 5. Albo coś w baku tylko co? Pływak/potencjometr? Mógłby przy okazji ktoś po krótce powiedzieć mi co mierzy te wartości spalania chwilowego? Podrzucam link do opisu tego trybu test-mode http://astra-3.pl/porada-astra-h-test-mode-bid#up Proszę bardzo bardzo o pomoc, bo już mi się pomysły kończą. To nie jest tylko temat Vectry, ale chyba podobne układy są również w Astrze..... Z góry dziękuje! Pozdrawiam
  4. Witam serdecznie Mam Opla corsa c 1.3 cdti 2005 r. Ostatnio jadąc nagle radio mi całkowicie zgasło i z głośników słychać było takie pykniecie krótkie jakby bezpiecznik poszedł. Radio w ogóle nie zaskakuje nawet wiec myslalem ze moze sie zepsulo ale podpialem je na krotko i dzialalo bez problemu. Bezpiecznik w radiu oraz wszystkie bezpieczniki pod maską są ok. Sprawdzilem miernikiem napiecie na kostce od samochodu do radia i wskazuje mi 12,7 lub 12,8 V jednak po podpieciu radia spada do 2,8 V. Nie działa do tego jeszcze podświetlenie panelu nawiewu pomimo wymiany żarówek. Prosiłbym o pomoc bo jednak nie chce wysyłac jeszcze auta do elektryka
  5. Witam Szanownych Użytkowników, Moje pytanie dotyczące Opla Merivy z 2008r 1.4. Czy to auto posiada sygnalizację nie zapiętych pasów bezpieczeństwa? Jak nie zapnę pasa to nic nie piszczy, żadna kontrolka alarmowa nie świeci. Czy tak ma być? Pozdrawiam sqpiq
  6. Jak w temacie.Czy ktoś jest w prosty sposób opisać na czym to polega ,gdzie jest podłączony . Od czasu do czasu obroty silnika same się podnoszą na wolnych obrotach i spadają bez dodawania gazu.
  7. Witam, nigdzie nie znalazłem podobnej usterki dlatego zakładam nowy temat. Mam następujący problem. Podczas jazdy, czasem od razu po uruchomieniu silnika gaśnie ekran wyświetlacza - robi się całkiem czarny. Pozostałe instrumenty działają sprawnie tzn. radio - gra, nawiewy - działają, podświetlenie nawiewów - również świeci, tylko sam ekran monitora gaśnie. Po jakimś czasie znowu się zapala, potem gaśnie, kilka dni nie działa, kilka dni działa i tak w "koło macieju". Dodatkowo w bardzo słoneczne dni, pod odpowiednim kontem można, wysilając się troszkę, dojrzeć co obecnie jest wyświetlane na ekranie. Warunki atmosferyczne, temperatura nie maja większego wpływu na zachowywanie wyświetlacza. O co może chodzić? Czy tam są jakieś żarówki, które można wymienić? Czy ktoś miał podobny problem? I przy okajzi proszę o informacje jaki mam wyświetlacz. Auto to Opel Astra H z 2007 r. silnik 1.4
  8. Witam Czy lampka kabiny ma jakieś inne zabezpieczenie poza jednym bezpiecznikiem gdzie nawet nie wiem gdzie on jest? (sprawdzałem miernikiem i napięcie nie dochodzi do lampki)
  9. Dzień dobry! Czy ktoś może wymieniał wiązkę elektryczną w tylnych drzwiach Corsy C 1.0 (2002)? Dochodząca do górnego światła stopu część wiązki pali mi bezpieczniki (zwiera gdzieś do masy). Obecnie wystarczyło ją odpiąć, ale oczywiście problem nie zniknął, chciałbym to zrobić. Przydałaby mi się rada co i gdzie się łączy - po samym schemacie nie dowiem się gdzie i co otworzyć, więc pewnie ze dwa dni zejdzie mi rozbieranie całości na części i próba ogarnięcia. Jeśli będzie trzeba, to to zrobię, ale jeśli ktoś coś... Przyda mi się np. info gdzie się łączy i ile miejsc trzeba rozebrać. Mam ogar elektryki, mogę w razie czego w starej wiązce po prostu wymienić uszkodzone przewody, ale pewnie kupię całą wiązkę używkę i tylko ją posprawdzam (mniej roboty). Co do diagnozy - wyeliminowałem po kolei wszystkie inne opcje. Palony był tylko bezpiecznik 25, odpinałem kolejno wszystko - łącznie z czujnikami hamowania. Dopiero po odpięciu górnej lampy stopu i zdecydowanym poruszaniu górną częścią łączenia które jest na zdjęciu (wiązka idzie tam od karoserii do klapy) problem zniknął. Podejrzewam, że gdzieś tam wiązka jest przetarta. Domyślam się też, że idzie tam więcej rzeczy, np. od wycieraczki. Jeśli nie będzie info w tej kwestii - ostatecznie spróbuję po prostu dorzucić dwa przewody od lewego tylnego światła i połączyć z górnym. Będę bardzo wdzięczny za każdą radę.
  10. Witam, Mam problem z wentylatorem na chłodnicy, otóż gdy termostat otwiera obieg na chłodnice i ta dostaje ciepło, to wentylator cały czas chodzi. Problem nie występuje zaraz po odpaleniu, gdy chłodnica jest jeszcze zimna. Uprzedzając, wymieniałem czujnik załączania wentylatora. Kable wydają się w porządku, zaczęło to szwankować około miesiąca temu. auto to corsa B 1.4 44kW
  11. Witam. Mam mały problem , a właściwie kilka pytań. Zakupiłem komplet lusterek elektrycznych z podgrzewaniem, oraz szyb elektrycznych do mojej corsy. W sobotę miałem trochę wolnego czasu i wolne miejsce w warsztacie więc wziąłem lusterka ze sobą aby zobaczyć czy mam pociągniętą wiązkę i moje je od razu podłączyć. Po zdjęciu osłony od lusterka (tej wewnątrz samochodu) zobaczyłem wiązkę do lusterka, ucieszony zacząłem zdejmować tapicerkę. I tu zaczęły się schody, gdyż jakiś "mądry" człowiek użył sobie wiązki od lusterek do podpięcia siłownika od centralnego. Wiązkę będę musiał puścić nową, i teraz mam kilka pytań: Mam sterownik do lusterek z diodą, jak go podłączyć aby dioda sygnalizowała podgrzewanie lusterek ? Patrząc po schematach doszedłem do następujących wniosków: Mam w przełączniku 9 przewodów : Czarny - plus po zapłonie, powinienem go puścić przez bezpiecznik, więc chce go podpiąć pod bezpiecznik od szyb. Brązowy - Masa, wezmę z karoserii lub z silniczka szyb. czarno-czerwony - wydaje mi się że to jest plus do sterownia lusterkami, muszę go puścić do obu lusterek. 4 kolorowe- sterowanie lusterkami po dwa na stronę. i zostają 2 biało-czarne- te są od podgrzewania, wiem że powinny iść do przekaźnika, jeden na cewkę a drugi na styk stały (nwm jak on się nazywa dokładnie, ten styk do którego po podaniu prądu na cewkę zwierany jest styk roboczy). Na drugim końcu cewki powinna być masa a na styku roboczym +12 po zapłonie. czy takie podłączenie jest prawidłowe ? Oraz czy jeżeli podłącze podgrzewanie w ten sposób pod przekaźnik tylnej szyby (tylko dwa czarno białe wtedy) to czy dioda będzie świecić po wyciągnięciu pokrętła od podgrzewania tylnej szyby ? Ostatnie moje pytanie, Jak jest puszczona oryginalnie wiązka idąca do lewych drzwi ? Czy idzie ona od skrzynki (lub lewych drzwi) za radiem i schowkiem ? Wiem że post jest długi ale chce mieć pewność że moje teorie są prawdziwe. Z góry dziękuje za każdą pomoc.
  12. Witam. Sprawa jest następująca. Posiadam Viki A w którym siedział silnik 1.8 z gazem i nie miałem kompletnie żadnego wyposażenia (tylko wspomaganie, abs, poduszki powietrzne), kupiłem drugą z silniczkiem C20XE, 4 elektryczne szyby, klima i wszystko włożyłem do swojej i niby okej ale miałem niedawno okazję kupić kolejną Vectrę z 1.8 któa miała elektryczne lusterka, szyberdach i 2 szyby przednie .. Zacząłem ją sobie rozbierać żeby to przełożyć i z szyberdachem nie miałem problemu bo tylko silniczek przykręciłem i ustawiłem jak trzeba a kable do zasilania były podpięte ale chodzi mi o lusterka .. Wyjąłem wiązkę od lusterek a tam 2 kabelki idą do tyłu (chyba połączone są z podgrzewaniem tylnej szyby), 2 chyba idą do lewego lusterka i 2 do silnika i tutaj nie wiem czy obejdzie się bez ciągnięcia tych kabli do silnika ? Gdzie one właściwie idą ? Do akumulatora jako + i - ? Chciałbym jak najszybciej się z tym uporać .. I pewnie w kostce w drzwiach trzeba będzie piny poprzekładać od lusterek ? Mam nadzieję, że nie pomieszałem za dużo
  13. Witam! Cierpliwość do mojej Vectry 1.6 8V LPG się wyczerpuje. Wymieniałem niedawno silnik, doświadczyłem już wybuchu chłodnicy no i dopiero co splanowałem i złożyłem głowicę. Jednak coś poszło nie tak i przy instalacji Vectry z 1996 roku urwały się dwa kabelki (czerwony i brązowy). Alarm był wcześniej zawsze odłączony/rozbrojony, w pilocie nie miałem baterii jednak po złożeniu teraz wszystkiego alarm się uzbroił. Nie wiem czy to przez te kabelki czy powód jest inny ale nie mogę nawet odpalić jej, ponieważ nie można podpiąć akumulatora bo zaczyna od razu wyć. Na elektryce zupełnie się nie znam a mieszkam w zaludnionym, spokojnym miejscu więc nie bardzo mogę eksperymentować z alarmem. 1. Czerwony kabelek wychodzi urwany z wiązki kabli tuż przy cewce zapłonowej. Idzie od kabiny po stronie kierowcy i jest na nim zainstalowany bezpiecznik (tylko na tym jednym czerwonym z całej wiązki około 5 kabelków). 2. Brązowy kabelek również wychodzi z wiązki tuż obok cewki zapłonowej. Myślę, że on był połączony do aparatu zapłonowego jako odcięcie zapłonu. Przy kostce łączyły się dwa kabelki wtedy w jeden. Możliwe? 3. Jak odłączyć alarm aby nie wył? Potrzebna mi bateryjka do pilota? Czy na 100% się rozbroi? Dlaczego on w ogóle się uzbroił jeśli przy zmianie silnika i odłączeniu akumulatora nie było takich problemów? Czy to wina któregoś urwanego kabelka? Dodam, że syrena jest bodajże przed zbiorniczkiem płynu chłodniczego. Napisałem no bo może mi pomożecie zanim wydam ze 100zł na elektryka Pozdrawiam Was i dziękuję za wszelaką pomoc! (vectra 1.6 8v lpg) PS.: Jeśli potrzeba zamieszczę zdjęcia
  14. Potrzebuję pomocy. Kupiłem astre 1.6 16v 98r, skrzynia automat. Poprzedniej właścicielce astra zaczęła dziwnie pracować podczas jazdy, po zatrzymaniu zgasila silnik i nie mogła odpalić. Obecnie po zapłonie kontrolki się świecą ale przy odpaleniu jest zupełna cisza. Nawet bendiksa nie słychać. Auto sholowalem do siebie i nie wiem od czego zacząć. Auto przed zgaszeniem nie stukalo a jedynie podobno szumienie, piszczenie było słyszalne pod maską. Proszę o pomoc.
  15. Witam Ostatnio moją vectre dopadła dziwna przypadłość. Przy przekręcaniu kluczyka i uruchomieniu zapłonu przez chwilę zamiast stanu przejechanych kilometrów na liczniku pojawia się napis ,,Airbag" i po chwili znika. Dodatkowo święci się kontrolka informująca o awarii układu elektronicznego tj. pomarańczowy samochód z kluczem. Nie gaśnie ona nawet po odpaleniu samochodu. Po podłączeniu do kompa wyskakuje błąd dotyczący poduszek, którego nie można skasować. Chciałbym wyeliminować przyczynę problemu nie odwiedzając mechanika. Czy może ktoś z Was miał podobny problem? Z góry dziękuje za pomoc. Mój samochód: Opel vectra C 1.9cdti 150km 2006 po lifcie
  16. Witam, jako nowy na forum przedstawię sprzęt siebie i sprzęt, Kuba-marynarz, z okolic szczecina, obecnie poznań Zygmunt - Signum '04 rok modelowy '05 przedliftowy 1.9 CDTi 110kW bez halogenów Mam następujący problem: dołożyłem przednie halogeny w zderzak, kratki-oryginały używki, reflektory-nówki zamienniki, wiązka halogenów ori używka, włącznik świateł zamieniony na oryginalna używkę z opcją przednich halogenów. Montaż w zderzak samodzielny bez żadnych problemów, wiązke podpiąłem z jednej strony pod reflektory, drugi koniec wsadziłem w jedyne pasujące miejsce, czyli dopiąłem się do istniejącej wiązki(odchodzi od niej przewód do czujnika temperatury w grillu). I światła były ślepe- bez reakcji na włącznik, bez komunikatu na konsoli-jakby nie ich nie było. Dziś aktywowałem przednie halogeny op-comem u magika w serwisie i lampy dalej nie działają, za to świeci się kontrolka spalonych żarówek w obu lampach, i op-com zwraca błędy: B2698-04 PRZERWANY OBWÓD PRZEDNIEGO PRAWEGO ŚWIATŁA PRZECIWMGŁOWEGO B2525-04 PRZERWANY OBWÓD PRZEDNIEGO LEWEGO ŚWIATŁA PRZECIWMGŁOWEGO. Co zrobiłem źle, co pominąłem, gdzie szukać usterki? Pomocy!
  17. OPEL TIGRA B 2004r twintop witam mam następujący problem, nagle przestał mi działać elektrycznie otwierany dach, oraz otwieranie klapy od środka (przyciskiem zewnętrznym otwiera się). Po odbezpieczeniu dwóch "klamerek" jest ciągle pulsacyjny dźwięk i nic się nie dzieje. Dodam, również że nie działa mi także "uchylanie szyby" po otwarciu drzwi kierowcy. Być może istotną informacją jest to że auto trochę stało. Podłączyłem komputer występuje jeden błąd jeżeli chodzi o nadwozie: B3803. Z góry dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi.
  18. Witam mam corse b 1.0 12V z 1998r, dzis wystąpił mi taki dziwny problem natomiast zarzyla sie lampka w pidsufitce, pare kontrolek na liczniku, podświetlony wl swiatel i swiecil sie wyświetlacz centralny( data godzina), samochód byl zamknetybi kluczyka nie bylo w stacyjce natomiast gdy otworzyłem drzwi przednie wszystko zgaslo inweocilo do normy. Co moze być przyczyna
  19. Witam mam pytania pod siedzeniami znajdują się kostki żółte i czarne żółte są połączone a czarne nie pytanie do czego one mogą być fotel zwykły pozdrawiam
  20. Jestem nowy na forum, także witam wszystkich serdecznie! Jestem również nowym posiadaczem Opla Corsy D z 2007 roku, wersja 1,3 CDTI. Jest to na dodatek mój pierwszy samochód. Wersja ze Szwecji. Byłem u mechanika przed kupnem stan ocenił jako niezły Ale pojawiły się problemy o których informował mnie sprzedający: 1) Dość często gaśnie ekran radia (CD30 MP3 bez AUXa), czasami się włącza jak się lekko go puknie. 2) Kilka razy PODCZAS JAZDY zgasła mi na dodatek deska rozdzielcza. Opadły wszystkie wskazówki, nie widziałem czy włącza się kierunek. 3) Dość często wyłączają się przyciski na radiu, czasem sie włączaja czasem nie. 4) w momencie jeśli zgasnie ekran radia nie działają klawisze funkcyjne na kierownicy, kiedy świeci się ekran radia - klawisze działają Podsumowując: Czy te wszystkie awarie są łatwe do naprawienia? Jaka może być przyczyna? Oraz mam kilka innych pytań: 5) Odchylając wajchę do dawania kierunku, od siebie w stronę przedniej szyby, powinny mi się włączać długie światła prawda? Nie włączają sie, szczerze właściwie nic sie nie dzieje, jeśli pociagne do siebie to mam to mrugnięcie długimi ale tak na stałe to nie działają 6) AUX - czy dużym problemem (dla młodego i niedoświadczonego kierowcy) jest własnoręczne zrobienie sobie AUXa? Ile może to kosztować u fachowca? Z góry dziękuje za pomoc/wytłumaczenie/dobrą rade! Pozdrawiam serdecznie!
  21. Witam , Koledzy mam maly problem mianowicie. nie mam swiatel mijania w opel meriva A 1.,7tdi. , wstepnia myslalem ,ze to sprawa zarowek ale po wykrecenu tylniej i jej wymianie nadal nie ma ani z przodu ani z tylu. byc moze to bezpieczniki ale te rowniez sprawdzalem. nie jestem przekonany co do sprawdzanoa ,poniewaz robilem to bez miernika a tylo wzrokowo. wczkolwiek by przepalily sie dwie zarowki na raz i po jednej stronie to musialby byc wielki zbieg okolicznosci.Jesli spotaliscie sie z tym problemem i jestescie pewni badz przekonani ,ze to moze byc to bardzo prosze o porade.Pozdrawiam Krystian
  22. Witam moi drodzy : : SMILE : Opel astra f 1.4 90km 1998rok 16v Potrzebuje wasz pomocy lub osoby która miała podobny problem z Oplem astra F z silnikiem 1.4 90 km 1998 rok 16v . LPG Problem tkwi : Jadąc autostradą do Warszawy Podkreślę na LPG nagle zgasł mi samochód zapaliły się wszystkie kontrolki bez szarpania ani nic , próbowałem odpalić bez rezultatu ponownie odczekałem zapaliłem i samochód zapalił na ok 30 sekund i zgasł i niestety co jakiś czas odpalał i gasł ujechałem tak 2 km po czym wezwałem lawetę bo nic z tego . Po powrocie do domu odrazu zacząłem sprawdzać co może być przyczyną ludzie. Czytając na forum wymieniłem czujnik położenia wału bez skutku auto odpala kiedy mu sie chce na dosłownie 30 sekund i się rozłącza i tyle . Bezpieczniki sprawdzone sprawne prąd płynie gdzie mógłbym jeszcze sprawdzic ?. Wątpie żeby to były kable zapłonowe bądź świecę ponieważ wątpie w uszkodzenie wszystkich swiec czy kabli w jednym momencie rozrusznik kręci . Pompkę paliwa słychać jak pompuje po przekręceniu kluczyka . I teraz tak samochód postał bez akumulatora z 3 dni nagle go odpaliłem i odziwo pochodził mi około 20 min po czym zgasł w mieście i znowu scholowałem go . Odpalił aż na tyle szok !! mówie wszystko będzie ok ale jednak nie . Kolega przyjechał z komputerem do Opla i błędy jakie pokazało to : załącznik . POPROSZĘ O POMOC DRODZY FORUMOWICZE CZY KTOŚ MIAŁ PODOBNY PRZYPADEK CO WYMIENIŁ >? Błędy kasowałem do zera odpalałem i znowu ten sam błąd przepisałem go i dodaje bo nie mogę załącznika . //////////////////////////////////////////////// PO352 - (2) Elektroniczna synchr.iskry(EST) cylinder cewki 2+3 napięcie za niskie - Nie występuje PO351 - (2) Elektroniczna synchr.iskry(EST) cylinder cewki 1+4 napięcie za niskie - Nie występuje Szczegółowy opis kodów P0352 Nie występuje (2) Elektoniczna synchr.iskry (EST) cylinder cewki 2+3 napięcie za niskie . //////////////////////////////////////////////// Dodam że załatwiłem 2 cewkę i to samo jak kasowałem na drugiej i tyle wiadomo używka może uszkodzona ale ma ktoś inny pomysł ? SILNIK 14XE
  23. Witam wszystkich miłośników owej motoryzacji powstał u mnie problem taki że w czasie jazdy zabrakło iskry . wymieniłem już nawet czujnik położenia wału i cewkę , odciełem nawet alarm i dalej nic , może ktoś miał już taki problem może jakiś schemat jak napięcie ma iść na zapłon pozdrawiam i czekam na informację ,pomużcie
  24. Dzień dobry. Sprawa dotyczy opla Combo 2004 (to samo co corsa c, meriva) Przestał działać mi obieg zamknięty (wewnętrzny) nawiewu. Elektryk twierdzi, że prąd nie dochodzi ani do bezpiecznika ani do przycisku uruchomiającego obieg zamknięty (?). Usterkę zauważyłem jakiś czas po naprawie łożyska w nadmuchu, ale mechanik, który to robił sprawdził jeszcze raz samą dmuchawę i wszystko podobno dobrze zmontował. Oczywiście wiem, że obieg zamknięty nie daje się włączyć przy nawiewie na szybę, chodzi o pozostałe pozycje pokrętła. Jakieś pomysły co robić? Z góry dziękuję i pozdrawiam!
  25. Witam! Poniżej opiszę swoją historię związaną z posiadanym przeze mnie autem [BARDZO CHOLERNIE DUŻO CZYTANIA]. Mam bardzo wielkie problemy przez co będę starał się opisywać wszystko w miarę szczegółowo i wyczerpująco by nie pozostawić wątpliwości. Z góry uprzedzam, że moje pojęcie o mechanice samochodowej, częściach i istocie działania jest zerowe dlatego wszelkie odpowiedzi w sprawach technicznych proszę pisać łopatologicznie tak by oszczędzić nerwów mi, a przede wszystkim Wam : SMILE : Myślę, że kluczowe będzie wprowadzenie jakie mam auto: Opel Corsa B 97' Silnik 1,4 16V (90KM) X14XE w benzynie i bez LPG Obecny przebieg: 125 073km (nie weryfikowany, odczyt z deski rozdzielczej- nie mam podstaw by myśleć, że kręcona) Historia pojazdu z mojej perspektywy: Sierpień 2014 Pod koniec sierpnia 2014 roku odkupiłem w.w. auto od prywatnej osoby. Z relacji poprzedniego właściciela wynika, że auto kupił w Niemczech i tam go użytkował przez pewien czas. W 2008 auto przyjechało do Polski i tu zostało zarejestrowane. Auto użytkowała matka sprzedającego. Wydaje mi się, że auto do Polski przyjechało z przebiegiem ok 98 000km (droga dedukcji). W marcu 2014 roku auto miało przejechane ponad 113 000km (dane z historiapojazdu.gov.pl), w dniu sprzedaży miało stan licznika ponad 115 000km. To dowodzi słów, że auto po przyjeździe do Polski było mało użytkowane. Stan techniczny auta na owy dzień był (jak dla mnie) bardzo dobry. Autko ładnie pracowało, odpalało za pierwszym razem i nie było wahnięć obrotów. To co miało działać działało, a to co nie powinno się świecić nie świeciło. Od poprzedniego właściciela dostałem polecenie by zmienić rozrząd przy 120 000km oraz olej przy 116 000km. Wrzesień 2014 Po kilku dniach użytkowania podjąłem decyzję, że zmienię rozrząd już teraz. Znajomy mechanik A kupił nową część (Ruville) i zamontował + nakleił naklejkę że wymiana we wrześniu 2016 lub po przejechaniu 175 000km. Niestety nie pamiętam ile zapłaciłem za tę przyjemność; wersja I: 300zł wersja II: 550zł ( w obu wersjach ceny to część + robocizna). Styczeń 2015 Wtedy miała miejsce większa awaria- padły hamulce. Gdy byłem rozpędzony (ponad 100km/h) okazało się, że pedał hamulca się zapada do podłogi ale nic nie hamuje. Hamulec złapał jak bardzo mocno docisnąłem pedał do podłogi. Następnie nogą podciągnąłem pedał do góry po czym znów wcisnąłem, ale tym razem złapał na "właściwym poziomie". Po przejechaniu ok 1km sytuacja znów się powtórzyła. Zajazd pod dom. Auto zgaszone. Kontakt z mechanikiem A i auto na warsztat. Diagnoza- cylindry przy hamulcach do wymiany (część oryginalna, nie zmieniana od produkcji). Przyjemność łącznie kosztowała 120zł. Luty 2015 Uparłem się i z własnej woli oddałem auto do mechanika A by wymienił mi klocki hamulcowe i podciągnął linkę ręcznego. Całość: 150zł Marzec 2015 (CYRK!) 6 Marca: przegląd okresowy samochodu. Na moje życzenie zostały sprawdzone spaliny w aucie bo zacząłem szukać przyczyn wysokiego spalania. Opinia diagnosty: górna granica normy. Niestety nie mam kopii wyników, a pamięć nie jest aż tak dobra. 12 Marca: wypuściłem się na dłuższą trasę (150km w jedną stronę). Już tego dnia słyszałem dziwne dźwięki dobiegające spod maski. Przy wciskaniu sprzęgła słyszałem coś na kształt wody przepływającej pod dużym ciśnieniem przez rurę. Nie było to głośne i słyszalne tylko przy wyłączonym radiu. Po osiągnięciu celu 3h postój i dalej w drogę, po 60km kolejny postój (1,5h). Po ponownym odpaleniu zaczęły się problemy ze sprzęgłem. Biegi ciężko wchodziły, a przy wstecznym słychać było jak dwa metalowe elementy ocierają się o siebie. Pomagało wtedy wrzucenie na luz jedynka luz wsteczny (i wtedy wchodziło jak zwykle). Wcześniej wspomniany dźwięk się nasilił ale dalej nie był uciążliwy. Po kolejnych 60km zaczęły się lekkie piski spod maski. Zjazd na parking i szybka diagnoza, że wciśnięcie sprzęgła czasem powoduje pisk (nigdy się to nie zdarzyło). Kontakt do mechanika A i potwierdzenie z jego strony że coś przy sprzęgle się dzieje i najprawdopodobniej łożysko oporowe. Pozwolił mi dalej jechać ale zaznaczył, że będzie tylko gorzej. Świadom tego rozpocząłem podróż do domu. Na trasie piski się prawie nie pojawiały bo prawie sprzęgła nie używałem (zrezygnowałem nawet z hamowania silnikiem co robię bardzo często), niestety wjazd do Wrocławia to zmienił. Masa świateł i na każdych niestety musiałem stać. Wtedy też piski stały się częstsze i głośniejsze no i przestała wchodzić jedynka, a wsteczny ta sama historia co wcześniej... Skorzystałem z okazji, że we Wrocławiu był akurat mój przyjaciel Samouk A to pojechałem spotkać się z nim. Podczas oględzin zgasił auto przez co bałem się że już nie odpalę. Częściowo miałem rację; auto odpalało ale z wielkim trudem. Tak jakby coś bardzo mocno ocierało się o siebie (pewnie rozrusznik, ale jak mówiłem: nie znam się). Fakt jest taki, że coś się blokowało przy zapłonie (nie ważne czy miałem wciśnięte sprzęgło przy odpalaniu czy nie) ale jak zakręciło to już działało. Z piszczącym wstecznym zajechałem do domu i zostawiłem tam auto w spokoju. 13 Marca: udałem się na oględziny do mechanika A. Krótki rzut okiem i potwierdzenie diagnozy danej przez telefon- łożysko oporowe. Poinformował mnie o potencjalnych kosztach: - łożysko oporowe 50zł (część) ale zaznaczył, że lepiej wymienić mi całe sprzęgło bo kwestia czasu że przyjadę z dociskiem/tarczą do naprawy. Wtedy koszta oszacował na: - sprzęgło komplet (łożysko, docisk, tarcza) - od 250zł wzwyż - robota 350zł dodał też, że mimo szczerych chęci to tego nie zrobi bo w ciągu kilka dni wyjeżdża za granicę na długi czas i dał mi kontakt do kogoś kto mógłby się tym zająć. Rozpocząłem poszukiwania. Każdy mechanik, czy to ze wsi czy z mojego małego miasta za robotę życzył sobie 350zł, a części były w zakresie 250zł-400zł + mogłem sam coś innego znaleźć i im dać to tylko koszta roboty. 16 Marca: Poszukiwania mechanika nadal trwają. Po obdzwonieniu lokalnych mechaników zadzwoniłem do rodziny i od wujka dostałem kontakt do mechanika B, u którego serwisował swoje auta. Facet mu się spodobał bo konkretny, trzyma się ceny i terminów + jak coś spierdzieli to do tego się przyzna i naprawi to co źle zrobił. Zadzwoniłem do niego i zaproponował mi cenę 250zł za robotę (nie ukrywam, że to był decydujący argument jeśli chodzi o jego wybór) no i powiedział, że zamówi mi sprzęgło firmy Axle (350zł). Wtedy też zdałem sobie, że suma pieniędzy wydanych na naprawy będzie się równać 1/4 ceny jaką zapłaciłem za auto. Po szybkiej kalkulacji stwierdziłem, że utrzymanie tego auta za dużo mnie wynosi toteż chce je zrobić tak by jeździło i sprzedać w przeciągu kilku miesięcy. Umówiliśmy się, że robimy to auto "do żyda" i inwestuję w nie jak najmniej. Sam kupiłem sprzęgło (nowe!) firmy SRLine za (200zł). Oczywiście dobrane do silnika. 20 Marca: odstawiłem auto de mechanika i kupiłem sprzęgło. 25 Marca: odbieram auto od mechanika. Testujemy. Odpalam auto i coś dziwnie odpaliło, tak jakby dłużej mu ten proces zajął. Na desce nieustannie się pali lampka "check engine", a w powietrzu czuć benzynę ale nie przy silniku, a jakby w spalinach. Mechanik C (pracownik mechanika B) zajął się ogarnięciem lampki. Mówił, że to wina czegoś (chyba czujnika, ale nie pamiętam dokładnie) odpowiedzialnego za ciśnienie. Pomajstrował i zgasło. Ale cały czas miałem dziwne wrażenie że silnik nie chodzi tak jak kiedyś. Głupi nie monitorowałem obrotów więc ciężko powiedzieć jak to wtedy wyglądało. Uregulowałem rachunek i cieszyłem się autem. Nie długo... 27 Marca: rutynowe zakupy. Odpaliłem auto i pojechałem do sklepu 1. 10min i wracam do auta, odpalam i jadę do sklepu 2. Znów 10 min postoju i powrót do auta by jechać do sklepu 3. Odpalam auto i znów dziwnie odpaliła. Tak dłużej, ciężej i z "przytarciem" ale załapała. Pochodziła troszkę i zaraz zgasiłem by spróbować odpalić jeszcze raz. I tutaj zaczyna się cyrk. Za 2 razem odpaliła jeszcze gorzej, pochodziła i zgasiłem... 3 razu już nie było; z każdym kolejnym kręceniem kręciła ciężej i krócej aż w pewnym momencie było tylko "cyk", przymrużenie świateł i kontrolek, a na koniec cisza. Pierwszy telefon: mechanik B. Diagnoza: obluzowane kable na rozruszniku, możliwe poruszenie przy zmianie sprzęgła. Dawaj na warsztat to Cię podreperujemy. Zadzwoniłem po kolegę by przyjechał odpalić Corsę na kable ale jednak kolega ich nie miał. Odpaliła na popych. Rzekłbym że opornie. Chciałem włączyć radio ale na monitorze przy zegarze pojawił się napis "safe" Pojechałem prosto do mechanika B. Przy wjeżdżaniu do warsztatu zgasło mi auto (sprzęgło wysoko łapało niż poprzednio więc jeszcze nie miałem go rozpracowanego). Odpaliłem ale znów z trudem. Wsadziliśmy auto na podnośnik i okazało się, że rozrusznik w ogóle nie był ruszany, ale poprawił kable i opuściliśmy na dół i zaczęliśmy szukać pod maską. Mechanik B oraz Mechanik D (pracownik MB) zaczęli rozmyślać nad tym co się spierdzieliło. W pewnym momencie przystali na mój pomysł z alternatorem. Mechanik D zaproponował by sprawdzić napięcie akumulatora i na mierniku ukazał się wynik 13,5 V (mierzone na włączonym silniku) co mechanik B podsumował słowami "powinieneś mieć minimum 14,2 V czyli nie dostaje ładowania. Nawet jak gazujesz to rośnie ale nie osiąga 14,2". Zostaliśmy przy opcji "alternator". Krótkie rozeznanie i dostałem wycenę + propozycję rozwiązania. Mechanik B zaproponował regenerację alternatora (pamiętał o moim "do żyda" więc odradził mi kupno części nowej lub używanej). Wg. niego to powinno załagodzić ten problem ale... poinformował mnie, że akumulator wygląda na oryginalny więc uznał, że jak ten dziadek dostanie więcej napięcia to może się "rozpaść". No i taka sytuacja- regeneruję alternator to uwalam akumulator, kupuję nowy akumulator to alternator go wykończy. Pozostaje zregenerować część i kupić nową baterię. Wracam do domu i gadam z ojcem, który polecił mi stary sprawdzony sposób: odłączyć klamę od akumulatora przy włączonym silniku (myślę, że sposób znany więc nie będę się rozwodził nad nim). Razem z samoukiem A zaczęliśmy majstrować przy aucie i jak się okazało zdjęcie klamy nie skutkowało wyłączeniem silnika. Co więcej robiliśmy pomiary napięcia akumulatora w różnych opcjach i wyniki były różne. Przedstawię zakres i na ile pamiętam jaki był tryb. 11,5 V (po odpaleniu na popych, włączony silnik) 12,27 V (sam akumulator po odpięciu od auta) ~12,5 V (nie pamiętam dokładnie ale chyba na włączonym silniku jak trochę pochodził) 13,5 V (odczyt u mechanika B) Sprawdzaliśmy też kable od masy. Wydawały się być w porządku. Nawet zrobiliśmy własną masę akumulator-silnik i mierzyliśmy napięcie ale cholerka nie pamiętam. Chyba 13,8V. Z samoukiem A próbowaliśmy użyć jeszcze innego akumulatora o tych samych parametrach. Jakiś stary dziadek, napięcie na wskaźniku 12,72V. Po podłączeniu auto nawet nie zakręciło ale wydało dźwięk, który do złudzenia przypominał warczenie psa, który stoi za drzwiami. Dalej podłączony akumulator-dziadek był mierzony i napięcie spadało sukcesywnie (pamiętam odczyt 12,38V) Dzień skończył się na tym, że auto zostało na noc u kolegi, a następnego dnia miał podładować akumulator prostownikiem. Co zaobserwowałem tego dnia, zwłaszcza po majsterkowaniu z samoukiem A: ​przymrużenie światła na podsufitce i spadek mocy pracy nawiewu w momencie gdy gazowałem auto na jałowym biegu; wahania obrotów od 1100RPM do 900RPM. Raz nawet spadły same obroty tak nisko, że auto zgasło. Co do samych obrotów; zawsze na jałowym miała 1000RPM. Zawsze. Dlatego obroty na poziomie 1100RPM/900RPM uważam za odstające od normy. Raz przy odpalaniu zatrzepało całym silnikiem, nie byłem w środku więc nie widziałem obrotów ale na pewno nie były jednomierne, potem się uspokoiło Raz przy odpalaniu widziałem potężną iskrę pod silnikiem. Stałem przy lewym kole z przodu i patrzyłem się na bok silnika (tak o, niczego nie wypatrywałem) i wtedy zobaczyłem ogromną iskrę w głębi silnika. Nazwałbym tą iskrę łukiem elektrycznym niż iskrą wytworzoną przez ocieranie się np. części metalowych. Pomimo licznych prób nie zaobserwowałem jej drugi raz. Jak nigdy samochód zaczął niesamowicie kopcić. Ale nie był to dym "olejowy" ale normalny biały dymek (jestem przekonany na 90%, że to para). Dodatkowo wydech zaczął wypluwać z siebie jakąś ciecz, bardziej woda bo potem nie było po niej śladu na kostce. 28 Marca: kolejny dzień zmagań. Akumulator został podładowany i wskaźnik pokazywał 12,7V. Auto odpaliło ale też troszkę dziwnie. Zaintrygowały mnie kontrolki, które lekko przygasały w momencie zapalania (czego nigdy nie robiły). Dalej światło i wentylator dziwnie pracowały jak gazowałem na jałowym + "safe" nadal obecne na wyświetlaczu. Po pierwszym odpaleniu na naładowanym akumulatorze obroty utrzymywały się na na poziomie 1100RPM i coś się włączyło. Co? Najmniejszego pojęcia nie mam. Wyło jak stary odkurzacz Zelmera. Nigdy tego nie słyszałem. Potem to coś się wyłączyło i obroty spadły do 1000RPM/900RPM ale nadal rosły same i opadały. Samą tą część sfotografowałem i dodam do załączników. Do tego wszystkiego doszedł dym, który zagęścił się jeszcze bardziej i ciecz, która była jeszcze zmieszana z czymś tłustym bo większość wyparowała, ale były plamy na kostce które zostaną tam na długi czas. W chwili obecnej auto odpala ale inaczej. To tyle jeśli chodzi o historię. Z rzeczy dziwnych i nie wiem czy istotnych to powiem jeszcze, że auto zaczęło mnie kopać. Zawsze przy wysiadaniu dostanę iskierkę w palca. Kwestia rzeczy czy zdartych przewodów? Nie wiem. Jeszcze jedną rzeczą która mnie martwi to spalanie... Średnie zużycie paliwa na 100km to 10,5l. Bez kitu. Ja wiem, że mam zły sposób jazdy ale nawet na eco-drive zmniejszam spalanie do 10l... Jedyne pocieszenie, że jak raz zalałem do pełna (46l) to zrobiłem na tym prawie 600km (spalanie 7,8l/100km) ale większa część to była trasa (choć długo jechałem ponad 110km/h-dziwne). Tak czy siak wydaje mi się, że spalanie na takie małe auto jest zbyt duże i nie wiem jak mam je ogarnąć. Nie wyrabiam już na benzynę i auto, a jeździć muszę 60km dziennie... Czego oczekuję od Was po tych wypocinach? Pomocy, wskazówki, rady... Niestety za naprawy płaci mój ojciec i wymaga ode mnie bym je naprawił. Dla mnie to bezsens ale on nalega. Marzeniem jest dla mnie koszt naprawy tego auta w zakresie 2000zł-2500zł bo wtedy wiem, że auto zostanie sprzedane. Choć z drugiej strony to moje pierwsze auto więc mam sentyment i szkoda mi też się jej tak pozbyć. Chciałbym wiedzieć czy ktoś miał podobnie? Czy to jest opłacalne (naprawa)? Czy jest sensowe? Kogo możecie mi polecić do pomocy z okolic Wrocławia? Błagam, pomóżcie! EDIT: przypadkiem wydmuchałem nos w chusteczkę, w którą wycierałem bagnet przy sprawdzaniu oleju. Nie wiem jak zwyczajowo pachnie olej silnikowy, ale ten zdecydowanie zaciągał benzyną...
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.