Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'opel' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • forum.opel24.com
    • Informacje i ogłoszenia
    • Na każdy temat
  • Porady oraz dyskusje dotyczące poszczególnych modeli Opla
    • Opel Adam - Forum
    • Opel Agila - Forum
    • Opel Ampera - Forum
    • Opel Antara - Forum
    • Opel Astra - Forum
    • Opel Calibra - Forum
    • Opel Combo - Forum
    • Opel Corsa - Forum
    • Opel Frontera - Forum
    • Opel Insignia - Forum
    • Opel Kadett - Forum
    • Opel Meriva - Forum
    • Opel Mokka - Forum
    • Opel Omega - Forum
    • Opel Signum - Forum
    • Opel Sintra - Forum
    • Opel Tigra - Forum
    • Opel Vectra - Forum
    • Opel Vivaro i Movano - Forum
    • Opel Zafira - Forum
    • Pozostałe modele
  • Motoryzacja - ogólnie
  • OPEL24 Riders
  • Porady dla kupujących samochód

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Inna marka


Silnik


Nadwozie

Znaleziono 122 wyników

  1. Panowie, zwracam się do was bo już nie wiem jak to ogarnąć. Silnik pracuje tylko na 3 cylindrach, drugi cylinder sobie darmo chodzi. Wymieniłem świece, kable, kopułke i dalej to samo. Co może być że nie zapala mieszanki? Ciśnienie w cylindrach normalnie jest 8.5
  2. Gość

    Montaż LPG Opel Zafira 2.0T

    Cześć, jak w temacie chciałem założyć gaz do mojego Opla, motor 2.0T. Jestem raczej zielony w temacie, nie wiem czy ten motor nadaje się do gazu, jaką wybrać instalacje oraz warsztat. Byłbym wdzięczny za wasze porady, najlepiej od osób które gaz już mają.
  3. Witam, Mam dziwny problem, byłem z tym u mechanika i nie zaradził nic na dłuższa metę, bo znów problem się pojawił po 3 dniach. Opiszę teraz problem : Odpalam samochód i chodzi normalnie, a po 10-15s gaśnie sam, próbuje go odpalić ponownie i się nie da, trzeba odczekać chwilę i dopiero za 3 razem gdy chce go odpalić zapala normalnie. Potem jest jak gdyby nigdy nic, po nagrzaniu samochodu odpala normalnie i już nie gaśnie. Mechanikt który to "żekomo" robił mówił. że to przez zabrudzony układ paliwowy, bak itp. Wziął 400zł i nic nie poradził, znów jest ten sam problem, Co mam zrobić z tym problemem ? Pozdrawiam Adrian
  4. Witam, Od niedawna mam problem z moim pojazdem (OPEL Corsa B 1.0 benz 99'), otóż: - podczas hamowania po jezdzie trwającej ok. 10 min obroty silnika spadaja do ok 0,5 tys. - w tym samym czasie zapla sie kontrolka od oleju (olej w normie, codziennie sprawdzany od momentu wykrycia problemu) - wymieniłem świece - wcześniej wymieniana był cały układ wydechowy (może mieć związek?). Jestem laikiem jeśli chodzi o mechnike pojazdów, aczkolwiek szybko się uczę i radzę sobie z wiekszościa prostych problemów. Prosiłbym o możliwe do sprawdzenia na domowe warunki wasze opinie! Pozdrawiam i dzieki za pomoc!
  5. Witam serdecznie, Piszę bo być może ktoś ma taki problem jak ja. Ostatnio w mojej Corsie C 1,0 z 2006r doszło do awarii katalizatora.Zrobiła się mała dziura przez co auta chodziło niczym rajdowe. Mechanik po uzgodnieniu ze mną i moim zalecaniu aby wymienić cały układ wydechowy od początku do końca, wymienił go na nowy. Nowy układ zamontowany w mojej Corsie wygląda tak jak na zdjęciu: Dziś zauważyłem że auto przy odpalaniu jak i jeżdzie wydaję basowy dzwięk i trochę kopci na biało. Mając do dyzpozycji kanał sprawdziłem szczelność łączeń, spawów elementów, i samych elementów w czasie pracy auta na różnych obrotach aż do 5 tysięcy. Nie wyświetla się żaden błąd na tablicy, auto nie wariuje z obrotami na biegu jałowym,podczas jazdy autem nie szarpie. Nigdzie również nie zauważyłem nieszczelności gdzie spaliny mogły by się wydobywać czy też obijania układu o podłogę auta. I tutaj następuję pytanie: Czy nowy układ wydechowy po zamontowaniu może pracować głośniej niż zdemontowany i wydawać taki dzwięk? Czy np. po przjechaniu kilkuset kilometrów zacznie pracować jak zdemontowany i ten basowy pomruk zniknie. Czym to może byś spowodowane? Proszę o odpowiedź.
  6. Miejskie Adamy już można kupić naszym kraju: http://www.opel.pl/gama-opel/salon-opla/samochody/adam/index.htmlHurra! To chyba właściwy link... /kicaj
  7. Witam! Poniżej opiszę swoją historię związaną z posiadanym przeze mnie autem [BARDZO CHOLERNIE DUŻO CZYTANIA]. Mam bardzo wielkie problemy przez co będę starał się opisywać wszystko w miarę szczegółowo i wyczerpująco by nie pozostawić wątpliwości. Z góry uprzedzam, że moje pojęcie o mechanice samochodowej, częściach i istocie działania jest zerowe dlatego wszelkie odpowiedzi w sprawach technicznych proszę pisać łopatologicznie tak by oszczędzić nerwów mi, a przede wszystkim Wam : SMILE : Myślę, że kluczowe będzie wprowadzenie jakie mam auto: Opel Corsa B 97' Silnik 1,4 16V (90KM) X14XE w benzynie i bez LPG Obecny przebieg: 125 073km (nie weryfikowany, odczyt z deski rozdzielczej- nie mam podstaw by myśleć, że kręcona) Historia pojazdu z mojej perspektywy: Sierpień 2014 Pod koniec sierpnia 2014 roku odkupiłem w.w. auto od prywatnej osoby. Z relacji poprzedniego właściciela wynika, że auto kupił w Niemczech i tam go użytkował przez pewien czas. W 2008 auto przyjechało do Polski i tu zostało zarejestrowane. Auto użytkowała matka sprzedającego. Wydaje mi się, że auto do Polski przyjechało z przebiegiem ok 98 000km (droga dedukcji). W marcu 2014 roku auto miało przejechane ponad 113 000km (dane z historiapojazdu.gov.pl), w dniu sprzedaży miało stan licznika ponad 115 000km. To dowodzi słów, że auto po przyjeździe do Polski było mało użytkowane. Stan techniczny auta na owy dzień był (jak dla mnie) bardzo dobry. Autko ładnie pracowało, odpalało za pierwszym razem i nie było wahnięć obrotów. To co miało działać działało, a to co nie powinno się świecić nie świeciło. Od poprzedniego właściciela dostałem polecenie by zmienić rozrząd przy 120 000km oraz olej przy 116 000km. Wrzesień 2014 Po kilku dniach użytkowania podjąłem decyzję, że zmienię rozrząd już teraz. Znajomy mechanik A kupił nową część (Ruville) i zamontował + nakleił naklejkę że wymiana we wrześniu 2016 lub po przejechaniu 175 000km. Niestety nie pamiętam ile zapłaciłem za tę przyjemność; wersja I: 300zł wersja II: 550zł ( w obu wersjach ceny to część + robocizna). Styczeń 2015 Wtedy miała miejsce większa awaria- padły hamulce. Gdy byłem rozpędzony (ponad 100km/h) okazało się, że pedał hamulca się zapada do podłogi ale nic nie hamuje. Hamulec złapał jak bardzo mocno docisnąłem pedał do podłogi. Następnie nogą podciągnąłem pedał do góry po czym znów wcisnąłem, ale tym razem złapał na "właściwym poziomie". Po przejechaniu ok 1km sytuacja znów się powtórzyła. Zajazd pod dom. Auto zgaszone. Kontakt z mechanikiem A i auto na warsztat. Diagnoza- cylindry przy hamulcach do wymiany (część oryginalna, nie zmieniana od produkcji). Przyjemność łącznie kosztowała 120zł. Luty 2015 Uparłem się i z własnej woli oddałem auto do mechanika A by wymienił mi klocki hamulcowe i podciągnął linkę ręcznego. Całość: 150zł Marzec 2015 (CYRK!) 6 Marca: przegląd okresowy samochodu. Na moje życzenie zostały sprawdzone spaliny w aucie bo zacząłem szukać przyczyn wysokiego spalania. Opinia diagnosty: górna granica normy. Niestety nie mam kopii wyników, a pamięć nie jest aż tak dobra. 12 Marca: wypuściłem się na dłuższą trasę (150km w jedną stronę). Już tego dnia słyszałem dziwne dźwięki dobiegające spod maski. Przy wciskaniu sprzęgła słyszałem coś na kształt wody przepływającej pod dużym ciśnieniem przez rurę. Nie było to głośne i słyszalne tylko przy wyłączonym radiu. Po osiągnięciu celu 3h postój i dalej w drogę, po 60km kolejny postój (1,5h). Po ponownym odpaleniu zaczęły się problemy ze sprzęgłem. Biegi ciężko wchodziły, a przy wstecznym słychać było jak dwa metalowe elementy ocierają się o siebie. Pomagało wtedy wrzucenie na luz jedynka luz wsteczny (i wtedy wchodziło jak zwykle). Wcześniej wspomniany dźwięk się nasilił ale dalej nie był uciążliwy. Po kolejnych 60km zaczęły się lekkie piski spod maski. Zjazd na parking i szybka diagnoza, że wciśnięcie sprzęgła czasem powoduje pisk (nigdy się to nie zdarzyło). Kontakt do mechanika A i potwierdzenie z jego strony że coś przy sprzęgle się dzieje i najprawdopodobniej łożysko oporowe. Pozwolił mi dalej jechać ale zaznaczył, że będzie tylko gorzej. Świadom tego rozpocząłem podróż do domu. Na trasie piski się prawie nie pojawiały bo prawie sprzęgła nie używałem (zrezygnowałem nawet z hamowania silnikiem co robię bardzo często), niestety wjazd do Wrocławia to zmienił. Masa świateł i na każdych niestety musiałem stać. Wtedy też piski stały się częstsze i głośniejsze no i przestała wchodzić jedynka, a wsteczny ta sama historia co wcześniej... Skorzystałem z okazji, że we Wrocławiu był akurat mój przyjaciel Samouk A to pojechałem spotkać się z nim. Podczas oględzin zgasił auto przez co bałem się że już nie odpalę. Częściowo miałem rację; auto odpalało ale z wielkim trudem. Tak jakby coś bardzo mocno ocierało się o siebie (pewnie rozrusznik, ale jak mówiłem: nie znam się). Fakt jest taki, że coś się blokowało przy zapłonie (nie ważne czy miałem wciśnięte sprzęgło przy odpalaniu czy nie) ale jak zakręciło to już działało. Z piszczącym wstecznym zajechałem do domu i zostawiłem tam auto w spokoju. 13 Marca: udałem się na oględziny do mechanika A. Krótki rzut okiem i potwierdzenie diagnozy danej przez telefon- łożysko oporowe. Poinformował mnie o potencjalnych kosztach: - łożysko oporowe 50zł (część) ale zaznaczył, że lepiej wymienić mi całe sprzęgło bo kwestia czasu że przyjadę z dociskiem/tarczą do naprawy. Wtedy koszta oszacował na: - sprzęgło komplet (łożysko, docisk, tarcza) - od 250zł wzwyż - robota 350zł dodał też, że mimo szczerych chęci to tego nie zrobi bo w ciągu kilka dni wyjeżdża za granicę na długi czas i dał mi kontakt do kogoś kto mógłby się tym zająć. Rozpocząłem poszukiwania. Każdy mechanik, czy to ze wsi czy z mojego małego miasta za robotę życzył sobie 350zł, a części były w zakresie 250zł-400zł + mogłem sam coś innego znaleźć i im dać to tylko koszta roboty. 16 Marca: Poszukiwania mechanika nadal trwają. Po obdzwonieniu lokalnych mechaników zadzwoniłem do rodziny i od wujka dostałem kontakt do mechanika B, u którego serwisował swoje auta. Facet mu się spodobał bo konkretny, trzyma się ceny i terminów + jak coś spierdzieli to do tego się przyzna i naprawi to co źle zrobił. Zadzwoniłem do niego i zaproponował mi cenę 250zł za robotę (nie ukrywam, że to był decydujący argument jeśli chodzi o jego wybór) no i powiedział, że zamówi mi sprzęgło firmy Axle (350zł). Wtedy też zdałem sobie, że suma pieniędzy wydanych na naprawy będzie się równać 1/4 ceny jaką zapłaciłem za auto. Po szybkiej kalkulacji stwierdziłem, że utrzymanie tego auta za dużo mnie wynosi toteż chce je zrobić tak by jeździło i sprzedać w przeciągu kilku miesięcy. Umówiliśmy się, że robimy to auto "do żyda" i inwestuję w nie jak najmniej. Sam kupiłem sprzęgło (nowe!) firmy SRLine za (200zł). Oczywiście dobrane do silnika. 20 Marca: odstawiłem auto de mechanika i kupiłem sprzęgło. 25 Marca: odbieram auto od mechanika. Testujemy. Odpalam auto i coś dziwnie odpaliło, tak jakby dłużej mu ten proces zajął. Na desce nieustannie się pali lampka "check engine", a w powietrzu czuć benzynę ale nie przy silniku, a jakby w spalinach. Mechanik C (pracownik mechanika B) zajął się ogarnięciem lampki. Mówił, że to wina czegoś (chyba czujnika, ale nie pamiętam dokładnie) odpowiedzialnego za ciśnienie. Pomajstrował i zgasło. Ale cały czas miałem dziwne wrażenie że silnik nie chodzi tak jak kiedyś. Głupi nie monitorowałem obrotów więc ciężko powiedzieć jak to wtedy wyglądało. Uregulowałem rachunek i cieszyłem się autem. Nie długo... 27 Marca: rutynowe zakupy. Odpaliłem auto i pojechałem do sklepu 1. 10min i wracam do auta, odpalam i jadę do sklepu 2. Znów 10 min postoju i powrót do auta by jechać do sklepu 3. Odpalam auto i znów dziwnie odpaliła. Tak dłużej, ciężej i z "przytarciem" ale załapała. Pochodziła troszkę i zaraz zgasiłem by spróbować odpalić jeszcze raz. I tutaj zaczyna się cyrk. Za 2 razem odpaliła jeszcze gorzej, pochodziła i zgasiłem... 3 razu już nie było; z każdym kolejnym kręceniem kręciła ciężej i krócej aż w pewnym momencie było tylko "cyk", przymrużenie świateł i kontrolek, a na koniec cisza. Pierwszy telefon: mechanik B. Diagnoza: obluzowane kable na rozruszniku, możliwe poruszenie przy zmianie sprzęgła. Dawaj na warsztat to Cię podreperujemy. Zadzwoniłem po kolegę by przyjechał odpalić Corsę na kable ale jednak kolega ich nie miał. Odpaliła na popych. Rzekłbym że opornie. Chciałem włączyć radio ale na monitorze przy zegarze pojawił się napis "safe" Pojechałem prosto do mechanika B. Przy wjeżdżaniu do warsztatu zgasło mi auto (sprzęgło wysoko łapało niż poprzednio więc jeszcze nie miałem go rozpracowanego). Odpaliłem ale znów z trudem. Wsadziliśmy auto na podnośnik i okazało się, że rozrusznik w ogóle nie był ruszany, ale poprawił kable i opuściliśmy na dół i zaczęliśmy szukać pod maską. Mechanik B oraz Mechanik D (pracownik MB) zaczęli rozmyślać nad tym co się spierdzieliło. W pewnym momencie przystali na mój pomysł z alternatorem. Mechanik D zaproponował by sprawdzić napięcie akumulatora i na mierniku ukazał się wynik 13,5 V (mierzone na włączonym silniku) co mechanik B podsumował słowami "powinieneś mieć minimum 14,2 V czyli nie dostaje ładowania. Nawet jak gazujesz to rośnie ale nie osiąga 14,2". Zostaliśmy przy opcji "alternator". Krótkie rozeznanie i dostałem wycenę + propozycję rozwiązania. Mechanik B zaproponował regenerację alternatora (pamiętał o moim "do żyda" więc odradził mi kupno części nowej lub używanej). Wg. niego to powinno załagodzić ten problem ale... poinformował mnie, że akumulator wygląda na oryginalny więc uznał, że jak ten dziadek dostanie więcej napięcia to może się "rozpaść". No i taka sytuacja- regeneruję alternator to uwalam akumulator, kupuję nowy akumulator to alternator go wykończy. Pozostaje zregenerować część i kupić nową baterię. Wracam do domu i gadam z ojcem, który polecił mi stary sprawdzony sposób: odłączyć klamę od akumulatora przy włączonym silniku (myślę, że sposób znany więc nie będę się rozwodził nad nim). Razem z samoukiem A zaczęliśmy majstrować przy aucie i jak się okazało zdjęcie klamy nie skutkowało wyłączeniem silnika. Co więcej robiliśmy pomiary napięcia akumulatora w różnych opcjach i wyniki były różne. Przedstawię zakres i na ile pamiętam jaki był tryb. 11,5 V (po odpaleniu na popych, włączony silnik) 12,27 V (sam akumulator po odpięciu od auta) ~12,5 V (nie pamiętam dokładnie ale chyba na włączonym silniku jak trochę pochodził) 13,5 V (odczyt u mechanika B) Sprawdzaliśmy też kable od masy. Wydawały się być w porządku. Nawet zrobiliśmy własną masę akumulator-silnik i mierzyliśmy napięcie ale cholerka nie pamiętam. Chyba 13,8V. Z samoukiem A próbowaliśmy użyć jeszcze innego akumulatora o tych samych parametrach. Jakiś stary dziadek, napięcie na wskaźniku 12,72V. Po podłączeniu auto nawet nie zakręciło ale wydało dźwięk, który do złudzenia przypominał warczenie psa, który stoi za drzwiami. Dalej podłączony akumulator-dziadek był mierzony i napięcie spadało sukcesywnie (pamiętam odczyt 12,38V) Dzień skończył się na tym, że auto zostało na noc u kolegi, a następnego dnia miał podładować akumulator prostownikiem. Co zaobserwowałem tego dnia, zwłaszcza po majsterkowaniu z samoukiem A: ​przymrużenie światła na podsufitce i spadek mocy pracy nawiewu w momencie gdy gazowałem auto na jałowym biegu; wahania obrotów od 1100RPM do 900RPM. Raz nawet spadły same obroty tak nisko, że auto zgasło. Co do samych obrotów; zawsze na jałowym miała 1000RPM. Zawsze. Dlatego obroty na poziomie 1100RPM/900RPM uważam za odstające od normy. Raz przy odpalaniu zatrzepało całym silnikiem, nie byłem w środku więc nie widziałem obrotów ale na pewno nie były jednomierne, potem się uspokoiło Raz przy odpalaniu widziałem potężną iskrę pod silnikiem. Stałem przy lewym kole z przodu i patrzyłem się na bok silnika (tak o, niczego nie wypatrywałem) i wtedy zobaczyłem ogromną iskrę w głębi silnika. Nazwałbym tą iskrę łukiem elektrycznym niż iskrą wytworzoną przez ocieranie się np. części metalowych. Pomimo licznych prób nie zaobserwowałem jej drugi raz. Jak nigdy samochód zaczął niesamowicie kopcić. Ale nie był to dym "olejowy" ale normalny biały dymek (jestem przekonany na 90%, że to para). Dodatkowo wydech zaczął wypluwać z siebie jakąś ciecz, bardziej woda bo potem nie było po niej śladu na kostce. 28 Marca: kolejny dzień zmagań. Akumulator został podładowany i wskaźnik pokazywał 12,7V. Auto odpaliło ale też troszkę dziwnie. Zaintrygowały mnie kontrolki, które lekko przygasały w momencie zapalania (czego nigdy nie robiły). Dalej światło i wentylator dziwnie pracowały jak gazowałem na jałowym + "safe" nadal obecne na wyświetlaczu. Po pierwszym odpaleniu na naładowanym akumulatorze obroty utrzymywały się na na poziomie 1100RPM i coś się włączyło. Co? Najmniejszego pojęcia nie mam. Wyło jak stary odkurzacz Zelmera. Nigdy tego nie słyszałem. Potem to coś się wyłączyło i obroty spadły do 1000RPM/900RPM ale nadal rosły same i opadały. Samą tą część sfotografowałem i dodam do załączników. Do tego wszystkiego doszedł dym, który zagęścił się jeszcze bardziej i ciecz, która była jeszcze zmieszana z czymś tłustym bo większość wyparowała, ale były plamy na kostce które zostaną tam na długi czas. W chwili obecnej auto odpala ale inaczej. To tyle jeśli chodzi o historię. Z rzeczy dziwnych i nie wiem czy istotnych to powiem jeszcze, że auto zaczęło mnie kopać. Zawsze przy wysiadaniu dostanę iskierkę w palca. Kwestia rzeczy czy zdartych przewodów? Nie wiem. Jeszcze jedną rzeczą która mnie martwi to spalanie... Średnie zużycie paliwa na 100km to 10,5l. Bez kitu. Ja wiem, że mam zły sposób jazdy ale nawet na eco-drive zmniejszam spalanie do 10l... Jedyne pocieszenie, że jak raz zalałem do pełna (46l) to zrobiłem na tym prawie 600km (spalanie 7,8l/100km) ale większa część to była trasa (choć długo jechałem ponad 110km/h-dziwne). Tak czy siak wydaje mi się, że spalanie na takie małe auto jest zbyt duże i nie wiem jak mam je ogarnąć. Nie wyrabiam już na benzynę i auto, a jeździć muszę 60km dziennie... Czego oczekuję od Was po tych wypocinach? Pomocy, wskazówki, rady... Niestety za naprawy płaci mój ojciec i wymaga ode mnie bym je naprawił. Dla mnie to bezsens ale on nalega. Marzeniem jest dla mnie koszt naprawy tego auta w zakresie 2000zł-2500zł bo wtedy wiem, że auto zostanie sprzedane. Choć z drugiej strony to moje pierwsze auto więc mam sentyment i szkoda mi też się jej tak pozbyć. Chciałbym wiedzieć czy ktoś miał podobnie? Czy to jest opłacalne (naprawa)? Czy jest sensowe? Kogo możecie mi polecić do pomocy z okolic Wrocławia? Błagam, pomóżcie! EDIT: przypadkiem wydmuchałem nos w chusteczkę, w którą wycierałem bagnet przy sprawdzaniu oleju. Nie wiem jak zwyczajowo pachnie olej silnikowy, ale ten zdecydowanie zaciągał benzyną...
  8. Udostępniam ten temat na forum ogólnym , może ktoś się z czymś podobnym spotkał. Bardzo proszę o pomoc. Witam mam problem z Tigrą (1.4 16V, instalacja LPG, rocznik 2000). Co jakiś czas pali mi się bezpiecznik z kierunkowskazów. Dzieje się to zazwyczaj w sezonie letnim, przy wysokich temperaturach, w korku, chociaż ostatnio stało się tak w styczniu, na mrozie, po przejechaniu ok 80km. Przez pewien czas jeździłam na bezpieczniku o wyższej mocy, co powodowało, że bezpiecznik się nie palił, ale topiła się część instalacji, dym i smród z palonej gumy (też co jakiś czas, raz na parę miesięcy). Wymieniony był przełącznik świateł, ale to nic nie dało, za jakiś czas bezpiecznik znowu się spalił. Bezpiecznik od kierunkowskazów ponoć obsługuje też światła stopu ( tak mi powiedziano w warsztacie) i ostatnio rozdzielili mi to na dwa układy, dwa różne bezpieczniki żeby zlokalizować przyczynę, niestety bez rezultatu. Nikt nie jest mi w stanie powiedzieć co to za usterka:( Ale jak cośto pali sięten od kierunkowskazów. Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem? Wiecie co to może być? Będę wdzięczna za wszelkie porady. Pozdrawiam Ania
  9. Witam. Mam pytanie, czy serwis opla naprawia usterkę fabryczną dokładnie chodzi o zaciek z szyby na głowice, przez co jest problem z odkręceniem wtrysków. Pytam ponieważ serwis Renault naprawiał tą usterkę do 5-7 lat , bądź do przejechania 400tyś. Wie ktoś może ?
  10. Witam Wszystkich i proszę o pomoc. Jakiś czas temu pojawił się problem ze silnikiem, traci 50% mocy. Objawiało się to zapaleniem kontrolki z kluczem i brakiem pełnej reakcji na dodawanie gazu. Pojechałem do elektryka, po podpięciu i skasowaniu błędów,P 0220(czujnik pedału) P1550(siłownik przepustnicy) i P0340 (czujnik wałka rozrządu) krótka przejażdżka i ponowny odczyt i te same błędy Wymieniłem czujnik na inny sprawny i nadal to samo.Nadmienię że to się dzieje po nagrzaniu do temperatury 90 stopni.Wiem z waszych tu postów że to najprawdopodobnie to sterownik Silnika .Bardzo proszę jeszcze raz o pomoc ewętualnie gdzie naprawić morze ktoś korzystał z napraw wElektro-Bip w Redzie lub- d-teech Rumi...Pozdrawiam .
  11. Witam, w moim samochodzie pojawił się następujący problem a mianowicie odpala od razu, ale po odpaleniu jeżeli nie przytrzymam gazu to gaśnie. I dopóki silnik się nie rozgrzeje ten problem się powtarza. W ostatnim czasie regenerowane były wtryskiwacze, oczywiście wymieniany był wcześniej filtr paliwa i nic nie pomogło. Bardzo proszę o porady i sugestie.
  12. Witam. W poniedziałek rozładował mi się akumulator, naładowałem i podłączyłem i nic (plus do plusa, minus do minusa). Lecz gdy go obróce i podłącze na odwrót (minus do plus, minus do plus) wszystko mryga, swiatła awaryjne, radio, kontrolki na desce i nic nie kręci. Co to może być? Dodam, że nawet akumulator z innego auta nie zadziałał....
  13. Witam, mam następujący problem z moją Astrą 2.2 DTI. Od miesiąca obserwuję ubytki płynu chłodniczego w zbiorniczku najczęściej po przejechaniu większej ilości km (ponad. 100km). Nie zauważyłem plam płynu pod samochodem po jeździe, pod korkiem oleju nie ma tzw. 'masełka', poziom oleju nie zmienia się, w zbiorniczku płynu nie widać plam oleju ani bąbelków w trakcie pracy silnika, silnik nie 'dymi' na biało. Po trasie - nawet krótkiej, gdy odkręcę korek ze zbiorniczka to poziom płynu nagle wzrasta to normalnego poziomu, czasem nawet wyżej. Ostatnio został wymieniony termostat ( silnik nie nagrzewał się do optymalnej temperatury). Co może być prawdopodobną przyczyną takich ubytków? Może korek nie odpowietrza układu - gdy odkręcę to płyn wraca do zbiornika. Mechanicy u których byłem mówią,że to prawdopodobnie uszczelka pod głowicą. Ale nic na to nie wskazuje. Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję
  14. Chciałbym zakupić nowego Opla Vivaro w wersji L2H, czyli w wydłużonej. Co myślicie o tym samochodzie? Warto? Czy są z tym autem jakieś problemy? Czy to auto jest ocynkowane? Interesuje mnie wersja benzynowa, jednak z tego co widzę to takiej nie ma. Są tylko dostępne 2 diesle 89 i 114 km, którą wersją polecacie?
  15. Opłaca się montować turbo z astry 1,7TD (chyba 68 koni) do opla vectry c 1,8 140km ? Chodzi mi tutaj o podniesienie momentu obrotowego a nie mocy, 140km to dla mnie wystarczająca ale niecale 180nm to dobija -.- czy ta turbina da mi jakies 40-50nm? Wybrałem akurat ta, ponieważ jest tania ma stala geometrie czyli nie wyjdzie to za drogo i nie bd problemów z elektroniką i innymi pie.dołami... Proszę nie pisać że lepiej kupić 2.0 turbo albo v6 od razu...
  16. Witam, poszukuję jakichkolwiek instrukcji do Opla Rekorda Olympii R3 z 1963r, wersja coupe 1500. Szczególnie potrzebuję schematów elektrycznych, ale będę wdzięczny za jakąkolwiek instrukcję do modelu A. Znalazłem tylko schematy do modelu Olympia P1 z 1959,ale przypuszczam,że będą inne, może ktoś się orientuje? z góry dziękuję za wszelką pomoc http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8e/Opel_Rekord_A_2605cc_1964_or_1965_at_Schaffen-Diest_2013.JPG
  17. Witam mam astre g 1.7dti. Mój problem polega na tym że ymieniam teraz filtr oleju , od ostatniej wymiany upłynęło około 3-4 miesięcy, na nowym filtrze problem pojawił się znowu, otóż filtr jest zalepiony mazią coś podobnego do smoły, czy ma to związek z kiepskiej jakości paliwem (zazwyczaj tankuje orlen oraz statoil) czy też z tym iż niedawno (tydzien temu ) padło mi całkowicie turbo, czy też związane jest to z ubywającym płynem chłodniczym ( tak, mam olej w płynie chłodniczym) ? miał ktoś kiedyś podobny problem ??
  18. Witam serdecznie. Posiadam calibrę z 96r po swapie z 2.0 EcoTec na C25XE. Od niedzieli mogłem w końcu odebrać ją od mechanika i wyjechać na polskie drogi. Wczoraj niestety cali zgasła podczas jazdy i strzeliło coś w silniku, w dodatku podczas przekręcenia kluczyka, rozrusznik nie może załapać. Dodam, że pasek rozrządu oraz pompy jest na swoim miejscu. Co może jej dolegać? Z góry dziękuje za pomoc.
  19. witam szukam rozpiski jak idzie pasek klinowy ,mój niestety zerwało i niewiem jak założyć nowy
  20. Witam, Mam pytanie dotyczące wymiany radia z oryginalnego Opelowskiego na jakieś z łączem USB. Czy potrzebuje jakieś wymiary ramki aby dokonać zakupu radia, by pasowało do Opla Corsy B? czy też kupić jakie mi się podoba i też wejdzie w kieszeń? Pozdrawiam,
  21. Gdzie w Krakowie mogę zalogować radio CD-30 (Delphi) do swojej Corsy? Radio jest wylogowane z poprzedniego auta.
  22. Witam wszystkich forumowiczów! Mam nadzieję że mi pomożecie, otóż miesiąc temu kupiłem Opla Astre H. Mianowicie mam taki problem, że naciskając na dźwignie przednich spryskiwaczy płyn w ogóle nie wylatuje. Z tyłu natomiast wszystko okej i normalnie spryskuje. Gdy naciskam na dźwignie słychać głoś silników / pompki. Jeżeli wiecie co jest nie tak, to proszę o pomoc.
  23. Witam Zakupilem Opla Vivaro rocznik 2007 z silnikiem 2.0 CDTI 9 osobowego. Czy ktos moze probowal wymienic przednie podwojne siedzenie na pojedyncze? Jesli tak prosze o wskazowki no i jaki ewentualnie fotel bedzie pasowac?
  24. Hej, piszę tu bo doradziliście/pomogliście mi już nie jeden raz. Mam problem w podjęciu decyzji. Trzy dni temu na parkingu niestety zrobiłem sobie dość spore wgniecenie na tylnich drzwiach od strony pasażera (z tym że mam 3 drzwiową wersję to nie wiem jak tą część nazwać). Byłem u dwóch blacharzy, każdy mówi " wyklepiemy, wylakierujemy itp" - koszt 700- 1000 zł. No i własnie Corsa leciwa, więc to 1/3 jej wartości, więc naprawa nie opłacalna. Moim zdaniem, jakby to rozebrać i lekko popchnać to blacha odskoczy, tak to wygląda moim amatorskim okiem. Więc zapytałem ile samo wypchnięcie. Pan Blacharz mówi że 200. Tyle że pokiwał głową i powiedział że to nie będzie wyglądać. I teraz pytanie. Co Wy byście zrobili? Klepać to? Jeździć i zostawić? A moze wydać te 1000 ? Załączam zdjęcia jak to wygląda.
  25. Ktoś wyjmował albo miał jakiś kontakt z wyjęciem imo z samochodu Opel Astra 2 1999r chcę go wywalić całkowicie? Ktoś coś w tym temacie ?
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.