Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'x14xe' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • forum.opel24.com
    • Informacje i ogłoszenia
    • Na każdy temat
  • Porady oraz dyskusje dotyczące poszczególnych modeli Opla
    • Opel Adam - Forum
    • Opel Agila - Forum
    • Opel Ampera - Forum
    • Opel Antara - Forum
    • Opel Astra - Forum
    • Opel Calibra - Forum
    • Opel Combo - Forum
    • Opel Corsa - Forum
    • Opel Frontera - Forum
    • Opel Insignia - Forum
    • Opel Kadett - Forum
    • Opel Meriva - Forum
    • Opel Mokka - Forum
    • Opel Omega - Forum
    • Opel Signum - Forum
    • Opel Sintra - Forum
    • Opel Tigra - Forum
    • Opel Vectra - Forum
    • Opel Vivaro i Movano - Forum
    • Opel Zafira - Forum
    • Pozostałe modele
  • Motoryzacja - ogólnie
    • Ogólne porady techniczne
    • Sam Naprawiam - Opel, gotowe poradniki napraw
    • Odszkodowania, porady prawne
    • Warsztaty Samochodowe
  • OPEL24 Riders
    • Klubowicze i ich auta
    • Gadżety klubowe
    • Zloty i spoty
  • Porady dla kupujących samochód
    • Poradniki kupującego Opla
    • Zareklamuj swoje usługi na forum

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Lokalizacja


Inna marka


Silnik


Nadwozie

Znaleziono 6 wyników

  1. Witajcie. Pacjent to Astra G 1.4 X14XE 1999rok benzyna + gaz. Ten dział wydaje mi się odpowiedni do mojego problemu, ale jeżeli pomyliłem działy to po prostu proszę o przeniesienie. Od kilku dni borykam się z problemem układu chłodniczego w mojej Asterce. Zaczęło się od niewielkich ubytków płynu chłodzącego. Spowodowane to było prawdopodobnie uszkodzonym zbiorniczkiem wyrównawczym (ułamany element, na który nakładany jest jeden z wężyków powrotnych). W podobnym czasie (może nawet wcześniej) uszkodzeniu uległ czujnik temperatury płynu w parowniku gazowym (ciężko stwierdzić kiedy ten czujnik dokładnie skończył żywot, ponieważ do czasu odkrycia usterki na dworze było dosyć zimno i długie nie przełączanie na gaz uznałem za normalne). Ogólnie to parownik a co za tym idzie czujnik temperatury mają niespełna rok (dlatego ta usterka połączona z innymi usterkami układu chłodniczego wydaje mi się ważna w całej sprawie). Czujnika od gazu jeszcze nie wymieniłem (czujnik pokazuje -19 stopni przy temperaturze na zewnątrz +12), ale wymieniłem zbiorniczek wyrównawczy (nowy, zamiennik) i od tego momentu zaczęły się schody... na początku spore ubytki płynu (zbiorniczek jak i wszelkie wężyki i ich połączenia w pełni szczelne). Po przejechaniu kilku km auto wypluwa cały płyn z układu (przez odpowietrznik w korku), początkowo nie zauważyłem by się grzało. W późniejszym czasie (wszystko dzieje się w ostatnich dniach więc z 1/2 dni później) doszły problemy, a może po prostu dopiero je zauważyłem, że temperatura na blacie wskakuje na ok 95 i nie załącza się wentylator gdzie normalnie załączał gdy na blacie pokazywało 90 stopni. Moje spostrzeżenia: - Początkowo myślałem, że może odpowietrznik w korku się zacina, ale podmieniłem korki z bratem (też ma asterke) i nadal to samo. - Po odłączeniu czujnika temperatury (wkręcany przy termostacie), na włączonym zapłonie wentylatory pracują cały czas a więc wentylatory są sprawne - Sprawdziliśmy termostat wraz z bratem (mechanikiem), brat stwierdził/sprawdził, że termostat jest niesprawny (z obudowy wyrzuciliśmy termostat i zamontowaliśmy samą obudowę, czekam aż dojdzie nowy termostat) - No i niestety to nie koniec. Jeżdżę jeszcze bez termostatu (oczekuje na przesyłkę) na dworzu dzisiaj było ok 22 stopni. Z wiedzy i informacji uzyskanych od mojego brata z wyciągniętym termostatem auto nie powinno dojść do temperatury w której zagotuje się płyn (a obecnie woda bo szkoda płynu). Wczoraj i dzisiaj po wyjęciu termostatu jeździłem trochę i rzeczywiście ta teoria się potwierdzała. Jednakże jadąc dzisiaj kolejny raz (pod górkę więc auto miało ciężej), temperatura urosła do ok 95 stopni (według tego co pokazują wskazówki) i wypluło tak jak wcześniej chyba całą wode z układu (ok 4 litrów). Póki co odłączyłem czujnik temperatury by wentylator pracował cały czas i jest ok. Załamuje ręce bo nie wiem gdzie dalej szukać (brat, mechanik o którym wspomniałem nie ma zbytnio czasu by mi przejrzeć co się dzieje), brat straszy mnie także, że wypluwanie wody z układu może być spowodowane z uszczelką pod głowicą... A więc panowie w związku z powyższym proszę o pomoc: 1. Od czego zacząć szukanie przyczyny? 2. Czujnik temperatury wkręcany przy termostacie jest odpowiedzialny za załączanie wentylatorów czy jest jakiś inny czujnik? Ogólnie rzecz biorąc podłączając pod interfejs na zimnym silniku pokazuje zbliżoną temperature jak jest na zewnątrz. 3. Czy rzeczywiście na wyciągniętym termostacie auto nie powinno dojść do temperatury w której wywali płyn? 4. Przez głowę przeszło mi też, że gdzieś w chłodnicy mógł zebrać się jakiś syf i zrobiła się niedrożność, ale czy w tym przypadku nie załączył by się wentylator? Dodam, że obecnie jeżdżę z odłączonym czujnikiem temperatury tak by wentylator cały czas pracował i jest okej. Więc wg mnie wina leży po stronie nie załączającego się wentylatora, tylko chce dojść do tego dlaczego się nie załącza. Przepraszam za "wypracowanie" aczkolwiek jak najlepiej chciałem opisać temat. Liczę na waszą pomoc.
  2. Witam. Mam taki problem, po przekręcaniu kluczyka w pozycji 'zapłon' nie pojawia się kontrolka oleju, ale gdy odepnę czujnik ciśnienia oleju to na Ekranie MID pojawia sie informacja o niskim stanie, a na liczniku kontrolka się nie zapala. Czy jest taka możliwość, że przepaliła się kontrolka lub wina licznika?
  3. Witam Wszystkich! Mam minimalny problemik z Asterką, otóż nie miała w ogolę mocy, po wydaniu kupę kasy na mechaników, w końcu jeden doszedł, że klin na wale rozrządu ( chyba dobrze napisałem ) Samochód odzyskał moc, ale jest jeszcze jeden problem z dławieniem na niskich obrotach, od 1300+ samochód normalnie się wkręca, a gdy wskazówka stoi na 900 i szybko nacisnę pedał gazu to zdławi i dopiero podejdą obroty w góre. Przy szybkim ruszaniu zawsze jest taki kangurek, szarpnięcie i samochód leci normalnie. Wymieniłem świecę, cewka pożyczona od kolegi i dalej to samo. Egr podłączony i odłączony to samo. Jeszcze chce wyczyścić przepustnice. Może jakieś pomysły
  4. Witam. Mam problem z moja Astra taki, że pali mi około 10,5-11l. Gazu 80% trasa, 20% miasto, a kręce samochod do max 3-3,5 tys. Predkość w trasie 80-110 km. Dojeżdzam do pracy codziennie 15 km w jedna i drugą strone. Kolega ma taki sam silnik i spalanie jest nawet 2 litry mniejsze. Dodam, że mam uszkodzony chyba termostat, bo wskazówka od temperatury w trasie spada do 70 stopni, a w mieście normalnie podnosi się do 80-90 stopni. Kolega ma tak samo, że wskazówka mu tak 'lata'. Byłem dzisiaj u mechanika podpiął komputer, ale komputer nie wykrył zadnego błędu. Byłem u gazownika, ale wszystko jest niby ok, lecz nie podoba mu się czas wtrysku 3.5 ms, powiedział, że za krótki czas(Chyba dobrze napisałem o co mu chodzilo : SMILE Jak u Was ze spalaniem LPG ?
  5. Witam drogich kolegów i koleżanki, chciałem was prosić o pomoc z problemem, który męczy mnie już od tygodnia. Mam asterkę z silnikiem X14XE benzyna bez gazu, przebieg prawie 270tyś, od nowości można powiedzieć, że w rodzinie. Astra zawsze odpalała od kopa, komputer domagał się tylko zajęcia sondą lambda (błąd 0130), sonda która aktualnie siedziała była zamiennikiem, ale tak czy inaczej auto chodziło idealnie. Po odpaleniu miał równe obroty około 850-900, nie pojawiały się żadne niepokojące objawy. Ostatnio zrobiłem 12tyś km od wymiany oleju i musiałem dolać około 0.3l oleju, więc to chyba nie dużo. Około 3-4 tygodni temu w tłumiku końcowym zrobiła się dziura i auto delikatnie pierdziało. Nie wiem czy ma to jakiś związek z moim problemem ale wolę o tym napisać. Tak czy siak tydzień temu astra zaczęła mieć problemy z odpalaniem. Mianowicie objawiało się to tak: 1. Kręcimy rozrusznikiem, astra nie chce zapalić 2. Gaz w deskę, kręcimy astra zapala 3. Odpuszczę na chwilę gaz, astra gaśnie 4. Odpalę z gazem w desce, dojdzie do 7tyś obr, puszczę gaz dosłownie na pół sekundy i wcisnę go znów do deski, jednak astra już nie reaguje na to i obroty spadają do zera i samochód gaśnie 5. Jeżeli pogazowałem go przez kilka sekund na 7tyś obrotów to z rury leciał czarny dym i czarne krople (chyba sadza z wodą), ogólnie wydech strasznie okopcony. 6. Astra znowu zgaszona, po minucie zapalona, nagle ni z gruchy ni z Pietruchy odpala bez problemu i ustawia się w przedziale idealnych obrotów Przy okazji otwartej maski sprawdziłem sobie poziom oleju (wymieniany przy 258tyś km olej, zalewany elf półsyntetyk 10w40) przy 269tyś tak jak mówiłem dolałem 0.3l. Teraz gdy przy 270tyś km sprawdziłem poziom oleju byłem w szoku. Bagnet nie był nawet mokry. Szybko po olej i dolałem litr, i po procedurze sprawdzania oleju poziom unormował się w granicach ¾ między minimum a maximum. Rozumiem, że silnik już swój przebieg ma, uszczelnienia są w pewnym stopniu zużyte, ale no kurna 1l oleju by zeżarł przy pałowaniu go na 7tyś obrotów przez kilkanaście sekund? Dodam, że taką operację jaką opisałem w pkt, zastosowałem może dwa lub trzy razy nie więcej, łącznie może silnik chodził na 7tyś obrotów maksymalnie minutę. Postanowiliśmy z kolegą przeanalizować problem i zabrać się za ewentualną naprawę autka. Tak więc na pierwszy ogień poszedł komputer i czytanie błędów. Błąd sondy lambda 0130 oraz czujnika temperatury 0115. Tak więc wycieczka na zakupy i nowa sonda lambda z BOSCHa, oraz nowy czujnik temperatury sprawdzony woltomierzem w gotującym się z wodą garnku (zmiana oporności przy określonej temperaturze). Postanowiłem jeszcze wymienić filtr paliwa i dokładnie przejrzeć jego drogę do silnika ponieważ wyglądało mi to trochę jakby silnik nie dostawał go równomiernie, być może układ paliwowy był zapowietrzony. Z rzeczy, które nic mnie nie kosztowały, lub kosztowały niewiele a postanowiłem je zrobić było to: - Kompleksowe czyszczenie przepustnicy - Równie kompleksowe czyszczenie EGR a w efekcie jego zaślepienie - Czyszczenie dolotu i nowy filtr powietrza - Czyszczenie odmy - Sprawdzanie wszystkich gumowych połączeń pod maską Po wszystkich tych zabiegach samochód nie zawsze odpala, ale nie trzeba go już pałować aby utrzymać pracę silnika. Wystarczy lekko przytrzymać gaz na 1.5k obrotów, jednak jeżeli puścimy gaz może on czasami zgasnąć. Obroty czasami lubią pofalować i bywa że skaczą sobie od 1-3tyś. To się dzieje niezależnie od tego czy silnik jest zimny czy ciepły. Tak jak napisałem w temacie, jest to loteria. Czasami astra odpala bez problemu obroty w normie i nic po niej nie znać. Jeżeli np. jadę w dłuższą trasę to jest ok, jednak w pewnym momencie problem potrafi się pojawić, i wtedy auto nie reaguje na dodanie gazu i zwalnia. Pomaga wysprzęglenie i przegazowanie, dokładnie tak jakby musiał coś sobie przepalić i wtedy już działa dobrze. Po wymianie sondy i czujnika błędy zniknęły, pojawił się oczywiście błąd EGR, związany z jego zaślepieniem. Auto po czyszczeniu zbiera się jakby lepiej i ładniej przyśpiesza. Od całych tych zabiegów zrobione około 1000km, olej sprawdzany po każdej nawet najkrótszej przejażdżce, w ogóle go nie ubywa! Silnik był też umyty przy wszystkich tych pracach, i widać leciutkie pocenie się z pod pokrywy dekla zaworów dopiero w dn. dzisiejszym. Mam jeszcze jedno pytanie związane już stricte z osprzętem silnika. Co to za pompa w lewym nadkolu. Wiem, że z prawej strony jest pochłaniacz par paliwa, a z lewej cóż to jest? Jak odpalałem silnik to buczała przez dłuuuuższą chwilę, teraz po wyczyszczeniu wymienionych rzeczy chodzi jakby krócej. Czy świece mogą mieć związek z problemem? Wydaje mi się że iskrę daję bez problemu, tylko potem ma problemy z utrzymaniem pracy silnika. Niestety nie mam klucza aby je odkręcić i sprawdzić ich stan, ale planuje się w niego zaopatrzyć w najbliższych dniach. Prosiłbym was o jakieś cenne sugestie odnośnie mojego problemu. Mam nadzieję że wspólnymi siłami damy radę się z nim jakoś uporać! Pozdrawiam Marcin
  6. Witam serdecznie drodzy forumowicze, Pech chciał, że niedawno w wyniku spóźnionej wymiany rozrządu, do której nie doszło - zerwał mnie się pasek rozrządu. Postanowiłem wymienić silnik. Oczywiście w kupionym silniku chciałbym od razu wymienić rozrząd. Mam następujące części: - pasek rozrządu Gates - rolki INA - pompa wody firmy statim W.522 Mam pytanie - czy słuszne są moje obawy, że z pompą wody statim szybko zaczną się dziać niepokojące rzeczy? Mechanik, któremu postanowiłem powierzyć naprawę przestrzega przed tą firmą. Czy ktoś z Was miał do czynienia z tą firmą i czy śmiało mogę zastosować powyższe części rozrządu do nowego silnika? Czy rzeczywiście ewentualne uszkodzenie pompy wody może spowodować poważne uszkodzenia? Dodatkowo mam pytanie czy silnik z Corsy B (rocznik 1996) 1.4 16V 90KM X14XE będzie pasował do mojej Astry (rocznik 1997) F 1.4 16V 90KM X14XE Silnik z Corsy B, który kupiłem wygląda poglądowo tak: Mój uszkodzony silnik z Astry F wygląda poglądowo tak: Czy dobrze rozumuję, że silniki te różnią się jedynie kolektorem? Czy po przekręceniu kolektora z mojego starego silnika, nowy silnik będzie w 100% pasował? Sprawdzałem wizualnie i zdaje się, że kolektor z astry powinien bez problemu pasować? Silniki mają oznaczenia X14XE, pojemność 1,4l i moc 90KM oraz są 16 zaworowe. Chciałbym się w 100% upewnić, że nie powinno być problemów z przekładką silnika o tych samych parametrach (oprócz innego kolektora) z Corsy B do Astry F. Z góry dziękuję za wszelką pomoc :-) Pozdrawiam!
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.