Skocz do zawartości
bad

1.3 51kW 16V Z13DT Koło dwumasowe / sprzęgło do Z13DT z silnika Z13DTJ

Rekomendowane odpowiedzi

Polecacie taką konwersję na sztywne koło? Sprawdza się to Wam - nie ma różnicy w hałasie, wibracjach, spalaniu - w porównaniu do zdrowej dwumasy? Sorry za offtop, ciekawość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc tak dostałem numer części ale nadal jestem w kropce ponieważ Pan podał mi 2 numery koła zamachowego jako pierwszy podał ten 55570196 natomiast po chwili powiedział że aktualny jest ten 55568171 czyli wychodzi na to że co można to stosować zamiennie czy jak?

Numer Tarczy sprzęgła to 93177813 natomiast docisku 93185942.

Nie wiem już teraz co o tym myśleć czy dobierać według numeru tego starego czy tego aktualnego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę reklamować sklepu ale swój komplet zamawiałem na stronie http://www.sprzeglo.com.pl/- przed zamówieniem wysłałem nr VIN żeby sprawdzili, czy wybrałem poprawny komplet. Bardzo dobry kontakt oraz szybka wysyłka - mogę polecić.

Nie potrafię Ci powiedzieć który nr części jest dobry, w moim aucie ze skrzynią F17 pasował komplet Valeo 835064, ale od któregoś nr silnika był ten rugi komplet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mixmich a jaki masz rocznik Corsy? Bo ja 2009.

Dobra chyba olewam temat jednomasy i wkładam dwumasę luka dostałem fajną cenę ale właśnie powiedzcie mi co oznacza ten parametr?

Liczba zębów (oznaczenie maks. kąta przyłożenia)?

Bo wybierając na stronie wyskakują dwa zestawy i różnią się dwoma parametrami jeden zestaw ma tak

Maks. kąt przyłożenia [stopień]: 17 °

Liczba zębów (oznaczenie maks. kąta przyłożenia): 6

a drugi tak

Maks. kąt przyłożenia [stopień]: 15 °

Liczba zębów (oznaczenie maks. kąta przyłożenia): 5

i teraz czy da się to zamiennie zamontowac czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już skrzynie wydarłem, nawet obyło się bez większych problemów (nie licząc tego, że z przodu mam połamane sprężyny...), zaczęliśmy z kolegą o 9 i o 13 już było wszystko na wierzchu, tak więc 4 godzinki bez pośpiechu. Teraz co mogę powiedzieć o nowej dwumasie którą założył mi paprak mechanik. Teoretycznie jest nowa firmy LUK, a przynajmniej wygląda jak nówka z pudełka ale jest tak rozpierdzielona, że giba się na wszystkie strony pionowo i poziomo, moja stara dwumasa po przebiegu 150 tysięcy to przy niej nówka z salonu, dlatego radze wam omijać szerokim łukiem tej firmy. No i przy okazji okazało się, że w dowodzie mam źle podaną moc bo silnik to Z13DTH 90KM a nie Z13DTJ 75KM, w poniedziałek zamawiam nową dwumasę Schas i zdam relacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę pojeździłem i niewiele to pomogło,jedynie sprzęgło chodzi elegancko i nie rzęzi na półsprzęgle. Drgania i wibracje na postoju jak były tak dalej są. Ten samochód to jedna wielka porażka, ostatni mój opel i diesel :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To po co kolega kupował małego opelka w dieslu?

Trzeba było kupić VAG z 3 garnuszkami i trzepało by od nowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wcale nie trzepie bo kolega ma foxa z 1.4 tdi a te silniki maja w standardzie jednomas. Dzwiek pracy silnika na tych 3 garach jest troszke nurtujacy ale zeby mozna byo mowic ze telepie nim na boki to przesada. mocy tez troche brakuje. Dwumasy dzisiaj nie wiem z jakich powodow sa kiblowate. Czy to podróbki czy poprostu takie jakies dretwe regeneracje tych elementow. Tylko zastanawia mnie skad biora producenci te zuzyte dwumasy do regeneracji. Bo tak w oplu zesmy wywali na zlom te stare dwumasowki i moglem sobie brac je ile chcialem. W fordzie tez. Tylko czesci wymieniane na gwarancji byly do wgladu czy przekazania gwarantowi ale tez raczej nie brali ich. skad te tysiace tych DM po regeneracji??

 

Bylo sobie zalozyc jednak ten jednomas ewentualnie zakupic jednomas i dac do porawy bo niekiedy i valeo potrafi ten zestaw skiepszczyc i bys mial sprzeglo na wieki. Ja mam 3 auta w tdi i kazde z jednomasą. Zero narzekań, zero drgań wrecz przeciwnie tyle tego nawymienialem sie w zyciu ze powiem tak: Po pierwsze jest ciszej na jednomasie po drugie jest duzo mniej drgan i na jalowych i podczas jazdy. Ktos nie wierzy to zapraszam sobie posmigamy i sprawdzimy co i jak.

Edytowane przez wesol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie miałem wyboru, auto dostałem a sprzedawać mi się go nie opłaca bo w ciągu roku władowałem w niego już 8 tysięcy a jest wart pewnie z 10. Nawet ciężko odłożyć na inny samochód bo zaraz jakaś awaria za kilka tysięcy w tym małym szmelcu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra ja już po wymianie dwumasy :D

I teraz dla potomnych występują 2 rodzaje dwumasy do Corsy D 1.3 CDTI 75KM i pasują zamiennie ale jako komplety tzn.

Koło zamachowe A Pasuje do tarczy i docisku A

Koło zamachowe B Pasuje do tarczy i docisku B

Nie można mieszać natomiast jako komplety można wkładać zamiennie

Ja założyłem koło Sachs o numerze 2294 501 170

i do tego tarcza i docisk z łożyskiem LUK

Rożnica między zestawami wynika z głębokości koła zamachowego i odległości między "tarczą" a gniazdami śrub montażowych w docisku.

7a705572f8993fe9m.jpg0087dc2ee29f50efm.jpg

 

Nie pamiętam dokładnego wymiaru docisku ale tak jak napisałem jeśli zamach jest ten głębszy to potrzeba docisku co jest wyższy (różnica między "tarczą" a gniazdami śrub montażowych) natomiast do płytszego koła zamachowego niższy docisk i będzie hulać.

 

U mnie zamontowany był ten głębszy właśnie razem z dociskiem a teraz mam zamontowany ten płytszy i wszystko hula tylko musiałem właśnie wymienić docisk bo nie pasował po skręceniu łopatki wywijały się aż na drugą stronę.

 

Całość za części wyszła mnie 2100 zł

 

Pozdrawiam

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, założyłem specjalnie konto aby opisać swoje przeżycia i pomoc innym a mianowicie dość długo przybierałem się do wymiany dwumasy, jedynym objawem było to że jak rozpędziłem się powyżej setki i wciskałem mocniej gaz to obroty rosły co nie przekładało się na przyspieszenie, znajomy od razu powiedział ze to sprzęgło także samochód na kanał i oglądam co tam się stało( razem z kolega wyjęliśmy cały silnik ponieważ chciałem wszystko obejrzeć no i słusznie bo parę innych rzeczy wymagało wymiany) co do sprzęgła i koła dwumasy to byłem zdziwiony iż zestaw który był założony firmy LUK wyglądał prawie jak nowy jednak dwumas był strasznie luźny natomiast tarcza i docisk niemal ze jak nowe. Czytałem po forum i faktycznie ludzie trochę narzekają na zestawy LUKA ze nie pasują czy coś, dlatego przemyślałem sprawę i zamówiłem KIT VALEO ze sztywnym kołem zamachowym po znajomości zestaw kosztował mnie 1150zł.

Dodatkowo wysprzęglik kosztował 144zł ale warto wymienić jak już się rozbiera. Po zmontowaniu samochód pracuje cichutko(nie widzę żadnego - przy wymianie na sztywne kolo jak na razie widzę tylko + i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony). zrobiłem już 2 tysiące km i nic się nie dzieje dlatego polecam wam taki zestaw. W razie pytań zapraszam, wymieniłem już w nim sporo części także służę pomocą.

 

 

Moje autko to: Opel Corsa C 1.3 CDTI 2003r po lifcie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, powiedzcie prosze czy wymieniac sprzegło czy jeszcze jezdzic? objawy to jak dotkne delikatnie pedał to czuje drgania i jest halas ale jak docisne to robi sie cisza poza tym nic niepokojacego sie nie dzieje

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie stuka na razie to jeszcze trochę powinno pociągnąć.

Jeżeli stuka to raczej trzeba się za to zabrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Mixmich
      Hej!
      Słowa początkowe:
      Ten temat będzie podsumowaniem poprzedniego wątku. Zebrane w jeden obszerny post wszystkie informacje trochę ułatwią temat i mam nadzieję, że zakończą lawinę powtarzających się pytań.
      Na początku chciałbym podziękować @bad’owi za pompę, na której mogłem poćwiczyć i dzięki temu uniknąć niespodzianek.
      ||Zdjęcia są mojego autorstwa, przedstawiające pompę od @bad’a i moją, zezwalam na kopiowanie tylko z podaniem źródła. Nie jest to instrukcja, tylko relacja z mojej naprawy. Nie odpowiadam za ewentualnie uszkodzenia. Nie jestem mechanikiem. Masz 2 lewe ręce to lepiej oddaj do fachowca – oszczędzisz czas i nerwy.||
       
      Wyjęcie, czyszczenie, wymiana uszczelnień i złożenie wszystkiego zajęło mi ponad 7h (bez obiektu ćwiczeń wyszłoby 2 razy dłużej), chociaż przy czyszczeniu mogłem poświęcić więcej czasu. Nie dziwię się, że biorą w warsztatach za to powyżej 300zł. Generalnie jeśli samochód potrzebujecie codziennie, lepiej sobie coś na zastępstwo załatwić w razie niespodzianek. Nieoceniony okazał się oczywiście internet. Większość informacji już się powtarzało w tym wątku.
       
      Informacja techniczna
      Relacja dotyczy pompy 0 445 010 092 podobnie będzie przy 0 445 010 080 oraz 0 445 010 138.
      Oznaczenie serwisowe: CR/CP1K3/R55/10S
      Pacjent – Opel Corsa C z 2004 roku – silnik 1.3 CDTI Z13DT.
      Jeśli poszukujesz nowej pompy, ponieważ Twoja nie nadaje się do naprawy to pompy z Z13DT są takie same jak pompy Z13DTJ. Inne wersje, jak Z13DTH i pompy z fiata nie pasują(one nawet inne parametry mają patrząc na oznaczenia serwisowe). Relacja z rozbiórki i wymiany uszczelnień jednak dotyczy wszystkich silników 1.3 CDTI vel. MultiJet i analogiczna do wszystkich pomp Boscha CR/CP1. Na tabliczce z nr części jest też podana data produkcji. Po szczegóły wejdź na „instrukcja serwisowa”
       
      Źródła z przydatnymi informacjami:
      Instrukcja serwisowa:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=411581
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=412253
      Krótka relacja:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=575104
      trochę bardziej obszerna:
      http://forum.opel24.com/topic/46789-pompa-wysokiego-cisnienia-bosch-cieknie/?p=420490
      Znalezione na innych forach:
      http://www.hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=4638
      http://www.forum.alfaholicy.org/zrob_to_sam/89133-uszczelnienie_pompy_cr_cp1_2_4jtdm.html#post1122753
      Youtube zawsze pomoże:
      https://www.youtube.com/watch?v=j6QlXqUM23w
      https://youtu.be/wfwOUqf6J9M
      https://youtu.be/LYLbQvsXOYk
       
       
      Narzędzia i części, które są niezbędne:
      - Zestaw uszczelek Bosch: F01M100276 zastąpione przez: F01M101455 – głowiczki sekcji z okrągłymi uszczelkami (bez łezki) – koszt ok 50zł.
      - 2 sztuki uszczelniaczy wałka: Bosch F00R0P0253 (ostatecznie ich nie wymieniłem i mi zostały) – koszt ok 25zł za sztukę.
      Podobno zamienniki nie sprawdzają się

      - środki czystości w dużej ilości jak np: ręczniki papierowe, ścierki, ręczniki papierowe, szczotki, pędzelki - trzeba bezwzględnie dbać o czystość!
      - chemia czyszcząca (w moim przypadku nafta oświetleniowa, zmywacz hamulców i odtłuszczacz)
      - papier ścierny gradacji 500 i 1000 lub podobne
      - smar bądź olej silnikowy (nie można przecież składać na sucho) – instrukcja zaleca wazelinę bezkwasową.
      Jeśli na pompie jest dużo rdzy to warto to oczyścić i zabezpieczyć.
      - Kilka kompletów rękawic
      - klucz T40 i T30 najlepiej na 1/2" kluczach, pomocne będą przedłużki i przegub Cardana.
      - Kompresor lub sprężone powietrze ze sklepu komputerowego, żeby przedmuchać wszystkie zakamarki z brudu
      - szczypce do pierścieni Segera
       
      Demontaż podzespołu z auta:
      Należy zachować czystość, przed naprawą radzę umyć całą okolicę pompy. Sam demontaż pompy w tym silniku jest naprawdę prosty ze względu na wygodny dostęp (nie trzeba wypinać rozrządu itp.)

      W pierwszej kolejności trzeba wyjąć filtr paliwa, następnie wyjąć pompę Vaccum. Trzyma się ona na dwóch śrubach T40 z góry i dołu podzespołu.

      Do tej dolnej przydała się przedłużka z przegubem. Przy jej wyjmowaniu trzeba uważać, aby nie uszkodzić uszczelki (nowa tylko w ASO koszt ok. 90zł – GM93178179, Opel 1206573). Aby sobie zrobić więcej miejsca można przełożyć kabel elek. z pompy ABS oraz przesunąć przewód chłodzący. Dzięki temu mamy sporo miejsca na klucze z przedłużką. Przed wykręceniem pompy trzeba odpiąć przewody paliwowe.
      Żeby wykręcić stalowy trzeba odkręcić śrubę trzymającą dolot (u mnie to była zwykła 10), wtedy zrobi się miejsce na płaską 17, aby poluzować przewód stalowy. Dopiero wtedy odkręcamy od pompy płaską 14 przewód (przy okazji warto zaślepić korkiem z zestawu). Przewody wejściowe (z filtra i przelewów) przytrzymane są blaszką skręconą jedną śrubą T30.
      Po jej wyjęciu przewody ładnie odpinają się. Nie ma co się z nimi siłować, żeby nie uszkodzić oringów (można je wymienić, ale w zestawie ich nie było, rozmiar mniej więcej 8x2,5 lub 9x2).

      Sama pompa wysokiego ciśnienia trzyma się głowicy silnika na 3 śrubach T30 (M7x35). Po odkręceniu ostrożnie wyciągamy. Trzeba to ostrożnie robić, gdyż wychodzi z pompą również „przejściówka” – sprzęgło napędu między pompą a wałkiem rozrządu. Pozostawione „dziury” w silniku zabezpieczamy przed zanieczyszczeniami.
       
      Rozbiórka pompy:
      Wyciągnięty element z zaślepionymi wejściami na paliwo montujemy na imadło. Przed rozkręceniem całości warto całą obudowę starannie wyczyścić i odtłuścić.
      Jeżeli nie będziemy dobierać się do środka pompy możemy ten podpunkt pominąć. W pierwszej kolejności radzę się zająć zaworkiem ssącym będącym w środku wejścia powrotu paliwa z wtryskiwaczy (potocznie przelewu). Po zdjęciu pierścienia segera ostrożnie zdejmujemy zaworek. Uwaga! Pod nim jest sprężyna, którą łatwo zgubić! Jeśli zapomnimy o tym, po wyjęciu kołnierza pompy może nam cały element wyskoczyć.

       
      Przy dobieraniu się do sekcji tłoczących warto dobrze oczyścić śruby, żeby nie ukręcić ich – gniazdo jest płytkie. Odkręcamy po 4 śruby kluczem T40. Trzeba przytrzymywać głowiczkę, żeby nam nie odskoczyła – pod spodem jest sprężyna. Zdemontowane elementy tłoczka należy dokładnie umyć i unikać zabrudzenia – szczególnie drobinek kurzu i piasku. Ja zostawiłem do moczenia w nafcie na kilka godzin. Trzeba uważać aby żadna z tych części się nie uszkodziła – każda głębsza rysa lub ubytek może powodować wadliwą pracę całej pompy poprzez utratę ciśnienia.

       
      Przechodzimy teraz do samej głowiczki. Zdejmujemy wszystkie uszczelki. Pamiętajmy, aby wyjąć metalowy oring (przy składaniu można go założyć tylko w 1 sposó : COOL :. Możemy sobie zrobić zdjęcia, żeby pamiętać odpowiednią kolejność. Oczyszczamy papierem ściernym ze rdzy. W mojej pompie uszczelnienia były twarde jak beton, w pompie od @bada 2 uszczelki były popękane i 2 zdeformowane. Na zdjęciach powinno być widoczne. Oglądamy dokładnie connectory tzw. „bolce”. Jeżeli są na nich głębokie wżery (niestety są narażone na rdzę) to najlepiej je wymienić. Zwrócić trzeba uwagę na kolejność uszczelek przy składaniu: biały teflon wewnątrz, gumowe oringi na zewnątrz.

       
      Jeśli chcemy sprawdzić stan wału mimośrodowego, trzeba odkręcić kołnierz pompy. Robimy to oczywiście na imadle. Odkręcamy 3 śruby kluczem T30. Aby kołnierz zdjąć najlepiej użyć ściągacza.

      Ja się posiłkowałem bardzo płaskim śrubokrętem. Nie radzę go wkładać zbyt głęboko, aby nie uszkodzić uszczelek. Robiłem to bardzo delikatnie, aby nie wyszczerbić elementów. Radzę jednak przytrzymać wał i kołnierz zdjąć oddzielnie. Jeśli chcemy wymienić simmeringi to potrzebujemy ściągacza lub prasy. Ułożenie ich widoczne na zdjęciu.

      Wałek w mojej pompie ma widoczne zarysowania od zbyt suchego paliwa – trzeba takie uszkodzenia bezwzględnie usunąć! W takich momentach może się przytrafić nieplanowany przestój w pracach!
       
      Moczenie w nafcie Po moczeniu

       
      Montaż podzespołu:
      Analogicznie do demontażu. Jeśli mamy klucz dynamometryczny warto z niego skorzystać.
      Głowicę sekcji skręcamy momentem 25Nm
      Pompę do głowicy silnika przykręcamy z momentem 15 Nm (ja przykręcałem mocniej)
      Pompę Vaccum przykręcamy do głowicy z momentem 20 Nm

       
      Po złożeniu całości należy układ odpowietrzyć. Wiadomo, że dopiero co rozebraną pompę nie było jak szczelnie napełnić. Tutaj przyda się druga osoba do pomocy. Samodzielnie miałem trochę z tym problemów. Auto nawet przy długim kręceniu nie chciał zagadać, w końcu nawet rozładowałem akumulator (może nie było potrzeby się tyle męczyć i skorzystać z plaka). Kiedy już udało się odpalić następnego dnia świeciła się (kilkukrotnie nawet mrugała) kontrolka „serwis” (wg OPCOMa błąd P1190 – błędne ciśnienie w szynie Common Rail, na żywo wartości potrafiły się sporo różnić), silnik nienaturalnie klekotał i nierówno chodził, ale na szczęście po przejechaniu 10km po ponownym uruchomieniu problem znikł.
      Aby dobrze odpowietrzyć należy wykorzystać:
      Potrzebne będą: mały imbus (wybaczcie ale nie pamiętam rozmiaru), klucz płaski 14. Kiedy pomocnik będzie włączał zapłon, żeby pompa w baku podawała pod ciśnieniem paliwo trzeba poluzować połączenia. Na głowiczkach sekcji pompy są z boku śrubki na imbusy, które trzeba delikatnie poluzować (uwaga łatwo ukręcić gwint kiepskiej jakości kluczem) NIE ODKRĘCAMY (z tyłu jest kulka metalowa, którą możemy zgubić) i gdy będzie wypływać tylko paliwo to zakręcamy.

      Podobnie czynimy też z przewodami stalowymi między szyną CR a wtryskiwaczami. W przelewach i tak będzie powietrze, więc nierównej pracy nie unikniemy, ale może nie będzie to aż tak ciężki przypadek jak u mnie.
       
      Podsumowanie
      Jeżdżę niecały tydzień i jak póki co wygląda na to, że naprawa się udała. Gdybym mógł unieruchomić auto na dłużej, to na pewno zostawiłbym części do moczenia w nafcie na dłuższy okres. Na OpComie komputer pokazuje prawidłowe wartości ciśnienia w szynie CR, więc musiałem wszystko prawidłowo złożyć. Zmniejszyło się falowanie obrotów na zimnym silniku. Po ilości osadu z siarki wewnątrz pompy powoli planuję oddać wtryskiwacze i regulator ciśnienia listwy CR do czyszczenia.
      >>>>Proszę moderatorów o możliwość wrzucenia wszystkich zdjęć na forum<<<<<
      Temat można podpiąć.
      Jeśli post się przydał kliknij
       

       
























Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.