Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Zastanawiam się, nad przeprowadzeniem remontu silnika mojej Corsy. Wiem, że przy okazji wykonuje się honowanie cylindrów, ale:

1) Czy jest to naprawdę niezbędne w każdym przypadku?

2) Ile kosztuje taka usługa? (mniej - więcej)

3) Czy samo honowanie wymaga później zamontowania innych (większych) pierścieni niż zwykłe, fabrycznie zalecane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) Czy jest to naprawdę niezbędne w każdym przypadku?

nie, jeśli stan gładzi jest dobry

 

2) Ile kosztuje taka usługa? (mniej - więcej)

wszystko zależy od regionu kraju i klasy zakładu

nie ma sensu pisać ci, że u mnie kosztuje to 300zł w dobrej klasy zakłądzie, bo u ciebie może być połowe taniej albo 2 razy drożej

 

3) Czy samo honowanie wymaga później zamontowania innych (większych) pierścieni niż zwykłe, fabrycznie zalecane?

niekoniecznie

przy honowaniu zbiera się moze z 0,01-0,05 mm więc nie wpływa to jakoś diametralnie

zaleca się montaż nowych pierścieni - ale nominalnych najczęściej, bo taka zbiórka materiału jest naprawdę znikoma

celem honowania jest "zchropowacenie" powierzchni gładzi, aby mógł się trzymać na niej film olejowy - rysy muszą byc względem siebie pod odpowiednim kątem, aby utrzymać olej na powierzchni

jest to szczególnie ważne przy rozruchu zimnego silnika - podczas pracy olej pozostaje na ściankach a nie spływa do misy i cylindry nie pracują wtedy na sucho

przecież tłok suwając się w cylindrze trze - co trze musi być smarowane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie kosztuje to 300zł w dobrej klasy zakłądzie

...znaczy się za cylinder czy za komplet? :P

 

W porządku - w takim razie dopiero jak na wiosnę rozbabram silnik, to będę wiedział na czym stoję.. Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W szczecinie zrobia ci to na Struga przy tym komisie. Jaki koszt to ci nie powiem ale cos kolo tych 300. Na Klonowica kiedys robili tez ale chyba nie maja nadal sprawnej maszyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

Honowanie się wykonuje celem likwidacji owalizacji cylindrów czyli przywróceniu kołowości.

Po wykonaniu honowania > nowe pierścienie. Stare są dodarte do starego kształtu cylindra.

Czyli wniosek jest oczywisty: nowe pierścienie = honowanie. Zostajesz na starych pierścieniach = sens honowania wątpliwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na forum jestem nowy ale pracowałem w firmie zajmującej się m.in honowaniem i muszę sprostować parę rzeczy.

1. Podczas honowania zbiera się rzeczywiście niewiele materiału ale na pewno więcej niż 0,01-0,05mm. Aby honowanie miało sens trzeba zebrać moim zdaniem 0,05-0,10mm minimum.

2. Celem honowania jest wygładzenie powierzchni a nie "zchropowacenie". Gładka powierzchnia ma zmniejszyć tarcie i jednocześnie prędkość zużycia tłoków i pierścieni.

3. Honowanie nie likwiduje owalizacji cylindrów, tylko wygładza powierzchnię.

4. Nowe pierścienie nie wymagają honowania. Można założyć stare jeśli wymiar otworu jest "w tolerancji".

5. Jeśli zostajesz przy starych pierścieniach to zapomnij o honowaniu.

 

Przede wszystkim należy zmierzyć wymiar otworu. Dokumentacja podaje "granice" dla kolejnych wymiarów pierścieni. Jeśli mieści się w nominalnych i nie ma żadnych uszkodzeń czy zadrapań na powierzchni to nie potrzeba żadnego honowania. Możesz założyć nowe pierścienie (nominalne) bez honowania lub stare (ja założyłbym nowe).

Jeśli wymiar otworu jest za duży to można pomyśleć o honowaniu i koniecznie nowe pierścieni jak również nowe tłoki na 1 szlif. Dokumentacja podaje wymiary dla 1 szlifu.

Nie znam cen honowania ani wymogów dla wymiarów, możesz poszukać w jakichś książkach do corsy lub popytać w zakładzie który się w tym specjalizuje. Aby zmierzyć średnicę i określić czy honowanie jest potrzebne trzeba mieć odpowiedni sprzęt i doświadczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

Jeżeli honujesz w zakresie 0,05mm to jednocześnie likwidujesz owalizację otworu.

Przecież owalizacji nie masz szans zmierzyć suwmiarką a co dopiero zobaczyć "gołym okiem" - tylko średnicówką: pożądana czułość 0,001mm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy średnicówka o rozdzielczości 0,01mm. Podczas honowania używane są tzw osełki zamocowane na czymś w rodzaju sprężyn zapewniających odpowiedni docisk. Powoduje to, że osełka dopasowuje się do kształtu cylindra nawet jak jest błąd kształtu (owal) a co za tym idzie nie może zlikwidować owalu. Przy większych naddatkach przed honowaniem otwór jest wytaczany, ten rodzaj obróbki ma na celu zwiększenie średnicy oraz likwidację ewentualnych błędów kształtu. Honowanie zmniejsza jedynie chropowatość powierzchni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sokon1, ma racje. Unas na uczelni na warsztatach mielismy taka maszyne i te oselki byly zamontowane na dlugos cylindra i na takich trzech lapach rozprezanych sprezynami. Smiga to po całej powierzchni cylindra. Likwidacja owalizacji nie ma tu nawet szansy bytu ale likwidacja zarysowan owszem bo ot chodzi. Nowe pierscionki zazwyczaj sa nieco dluzsze i sie je dopilowuje tak by weszly w zamki i dalo sie wepchnac tlok w cylinder.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spotkałem się jeszcze z "dopiłowywaniem" pierścieni. Dokumentacja podaje minimalną średnicę jaka musi być po honowaniu i pierścienie muszą się zmontować bez żadnego piłowania. W dokumentacji jest również maksymalna średnica cylindra co gwarantuje, że luz na zamkach pierścieni nie będzie zbyt duży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazwyczaj to nie

ale czasami może się zdarzyć taka konieczność

wszystko zależy od rozmiaru luzu na zamku pierścienia włożonego do cylindra

Jest to tzw pasowanie pierścieni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli luz na zamku jest za mały lub w ogóle nie da się włożyć pierścienia to znaczy, że otwór jest za ciasny i owszem można przypiłować pierścienie. Co natomiast jeśli montujemy równocześnie nowe tłoki? Pasowanie będzie za ciasne i z tłokami nic nie jesteśmy w stanie zrobić.

Dobrze wykonany otwór=montaż tłoków i pierścieni bez piłowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak dostatecznej wiedzy dlatego takie teorie

Jak otwór może być za ciasny? :roll:

- jeśli demontujesz tłoki w celu wymiany pierścieni,

to nie ma takiej możliwości by cylinder się skurczył po średnicy

- jeśli cylindry są po szlifie, to dokonywany jest ich pomiar po takiej operacji i wg niego dobiera się tłoki w danym nadwymiarze i grupie selekcyjnej

 

Same pierścienie pasujesz pod cylinder i dokonujesz pomiarów luzu na zamku i ew. spasowanie wg danych i wytycznych producenta, czyli pierścień/cylinder

Jest jeszcze pomiar luzu pierścienia w rowkach tłoka ale to już inne zagadnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Honowanie jest to obróbka wykańczająca otworów, powierzchni obrotowych oraz stożkowych, wymagających wysokiej prezycji i gładkości. Wykańczanie to umożliwa uzyskanie dużej dokładności wymiarowej oraz chropowatości. Narzędziem, które stosuje się do honowania otworów jest głowica wyposażona w pilniki scierne, od trzech do dwunastu, znajdujące się na obwodzie.http://www.zamak.pl/pl/uslugi/product/obrobka-skrawaniem.html'>honowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć,

znalazłem pokrewny temat więc mysle, że może ktoś mi pomoże:

Historia mojego silnika wygląda tak:

1. samochód Jaguar Ftype R V8 551KM V8 2015 rok, 17800km przebiegu, wyposażony w "torowy układ wydechowy" marki Capristo.

2. po przejechniu 400km w kraju (po imporcie z usa) zaobserwoałem inną akustykę wydechu

3. chwile po tym zamrugał mi "check engine" - to znaczy wypadanie zapłonu, i zapłon zaczął wypadać nieprzerwanie w całym zakresie obrotów.

4. mechanik robi pomiar kompresji - brak kompresji na cylindrze nr 6 (drugi od przodu z lewej strony). wyeliminowane wcześniej usterki ukladu wtryskowego i zaplonowego.

5. sprawdzenie głowicy strona lewa  - szczelna, zawory w normie, wymienione uszczelniacze (warsztat krasnobrodzka)

6. podjęta decyzja o zajrzeniu do tłoków. wyjąłem silnik i udostepnilem mechanikom. Mechanik zadzwonil do mnie, ze na 6 tloku brakuje kawalka tloka, zaproponowal wymiane tloka. mialem akurat tloki z innego silnika naczesci wiec mechanik wymienil ten tlok na inny - uzywany z pierscieniami z innego silnika. powiedzial ze to dlugo moze nie pojezdzic, ale ze bedzie dzialac.

7. silnik zostal zlozony przez mechanika, a pozostale tloki z lewej strony przejrzane od dolu, bez wyciagania.

8. wlozylem silnik do auta i uruchomilem. usterka - wypadanie zaplonu powyzej 3tys obrotow na 5 cylindrze (pierwszy od przodu, strona lewa). mechanik mierzy kompresje  - brak kompresji na cieplym na 5tym cylindrze, na zimno kompresja wraca. znowu zdjecie glowicy z lewej strony. glowica sprawdzona i jest ok.

9. mechanik w ramach poprawki poprzedniej "naprawy" wyjal silnik sam, rozebral silnik, przejrzal tloki, stwierdzil pekniecie tloka nr 5. przy okazji zrzucil glowice po stronie prawej i stwierdzil wrzery na tulejach niewiadomego pochodzenia. Blok silnika pojechal na obrobke silnikow na krasnobrodzka w warszawie. Krasnobrodzka zalecila wymiane tulei po stronie prawej. zrobiono tez honowanie strony lewej, wywazanie walu, sprawdzenie glowic (ok).

10. mechanik zlozyl silnik, uzywajac z prawej strony starych tlokow i pierscieni z tego silnika, z lewej strony wlozyl zamiast tych peknietych tlokow 2 uzywane tloki z uzywanymi pierscieniami z innego silnika i 2 tloki z pierscieniami uzywanymi, ktore byly oryginalnie na silniku. silnik wlozyl mechanik do auta. i teraz uwaga - w tym czasie ja znalazlem korka zrobionego z wkladu od katalizatora wbitego w rure wydechowa po stronie lewej - czyli po tej co pekaly tloki. wg mnie byla to przyczyna pekania tlokow. poinformowalem mechanika o tym, kiedy byl w trakcie skladania silnika.

11. po odpaleniu kazal mechanik jezdzic delikatnie, wiec jezdzilem tak przez 300km po miescie. po tym czasie zaczalem lekko wchodzic na 3 tys obrotow, a pozniej na 4tys i nastepowalo wtedy wypadanie zaplonu i odpiecie tlokow przez sterownik silnika. po zgaszeniu i uruchomieniu silnika silnik odpalal i chodzil normalnie na niskich obrotach

12. przy przebiegu ok 450km i wejsciu pierwszy raz na 4500 rpm wypadl zaplon, i juz zaczal wypadac permanentnie. diagnostyka mechanikow - brak kompresji na 7 cylindrze, na pozostalych od 7 do 8.5 bara (silnik doladowany). silnik jeszcze na samochodzie, nie zagladane do tlokow.

 

Co mechanik zrobil zle? naprawa silnika pochlonela 16tys pln i usterka jest nadal. mechanik mowi ze obejrzal wszystkie tloki przed montazem i nie da sie przewidziec, ze kolejny tlok peknie. i wg niego on zrobil wszystko dobrze. ja sie generalnie na tym nie znam.

 

Jestem bardzo wdzieczny za jakiekolwiek uwagi, spostrzezenia co do tego procesu "naprawy".

Z powazaniem,

Truskawa

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flagowy przykład: wytrę dupę szkłem, to zaoszczędzę na papierze toaletowym...

Godzinę temu, truskawa napisał:

Co mechanik zrobil zle?

Nie robi się tak:

Godzinę temu, truskawa napisał:

mechanik wymienil ten tlok na inny - uzywany z pierscieniami z innego silnika

 

Godzinę temu, truskawa napisał:

z lewej strony wlozyl zamiast tych peknietych tlokow 2 uzywane tloki z uzywanymi pierscieniami z innego silnika i 2 tloki z pierscieniami uzywanymi,

 

Masz teraz nauczkę.

Godzinę temu, truskawa napisał:

naprawa silnika pochlonela 16tys pln i usterka jest nadal

 

A jak powinno się to zrobić?

1. blok do szlifierza, wykonanie pomiarów owalu tulei, obróbka w wymaganym zakresie
2. dobór NOWYCH tłoków nadwymiarowych (jeśli obróbka bloku spowodowała zmianę średnicy tulei) lub NOWYCH nominalnych jeśli ją zachowano

3. do tłoków komplet NOWYCH pierścieni

4. do korbowodów komplet NOWYCH śrub

5. weryfikacja stanu panewek - jeśli zachodzi potrzeba to wymiana na NOWE

6. gruntowny przegląd układu dolotowego i wydechowego pod kątem drożności, nieszczelności i przepustowości - każdy nieoryginalny element może być źródłem problemu, jeden już został znaleziony

 

Domniemam, że powyżej opisane przeze mnie czynności zamknęłyby się w tej kwocie, która już została wydana, ale silnik byłby igła i auto by zapier*****ło... Teraz nie ma pieniędzy a z silnika jest kupa z włosem, z przewagą kupy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie chodzilo o oszczednosci tylko byl tlok pod reka po prostu. ja sie nie znam na tym. mechanik powiedzial przed wymiana tloka, ze "nie wie ile ten slnik pojezdzi ale bedzie dobrze". a teraz sie tlumaczy, ze wg technologii producenta to nie ma naprawy mechanizmu korbowo tlokowego tylko jest "small block" do wymiany i ze to wszystko byla ruletka. Komplet nowych tlokow z pierscieniami plus uszcelki plus obrobka plus robota to przewyzsza kosztami kupno uzywanego silnika z malym przebiegiem, wiec gdybym od razu wiedzial z te 16 kola pojdzie w bloto to bym wymienial silnik a nie sie bawil.

 

czy silnik, ktory ma 17tys km ma juz owale na cylindrach?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, truskawa napisał:

byl tlok pod reka po prostu. ja sie nie znam na tym. mechanik powiedzial przed wymiana tloka, ze "nie wie ile ten slnik pojezdzi ale bedzie dobrze".

Nie rozumiem... Dla mnie nie znać się a nie myśleć, to dwie różne rzeczy.

"Zrobimy Panu ten przeszczep serca, coprawda serce od świni i nie wiadomo ile Pan pożyje, ale będzie dobrze".

No bez jaj...

Mechanik powinien pompować koła w rowerach a nie brać się za drogie fury moim zdaniem.

 

9 godzin temu, truskawa napisał:

czy silnik, ktory ma 17tys km ma juz owale na cylindrach?

Jeśli silnik ma tak znikomy przebieg i był eksploatowany jak należy, to nie. Jeśli natomiast przeżył przegrzanie na przykład, to może z nim być różnie. Temperatura potrafi zabić każdy element silnika nie topiąc go, tylko zmieniając strukturę materiału.

 

9 godzin temu, truskawa napisał:

gdybym od razu wiedzial

Mechanik powinien to przewidzieć i udzielić jasnej informacji, że może tak być, że kasa pójdzie w błoto. Jesli to zrobił, to sory, ale jest czysty. Niestety nadal pozostaje wątpliwa jego fachowość, jeśli podjął się tego typu rzeźby i wziął na klatę ewentualne konsekwencje. Teraz niech zapie****la za friko w ramach reklamacji.

 

Reasumując:

kup używany silnik lub wykonaj normalny, zgodny z zasadami remont tego silnika. Tłoki i pierścienie są dostępne w USA i UK. Kalkulacja kosztów, decyzja, robota i spokój. Wydaje mi się temat wyczerpany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tloki sie wymienia calymi kompletami. Nie wymienia sie jednego czy dwoch. wystawanie tlokow musi byc takie samo z cylindrow. Waga korb musi byc taka sama tak samo waga tlokow musi byc taka sama i potem po zlozeniu tlokow z korbami ma byc taka sama. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.