Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jak to zwykle o tej porze roku bywa, zaczęło się odgrzebywanie starych tematów z ogrzewaniem w aucie. Jako, że jest to moja pierwsza zima z kadettem byłem bardzo mocno rozczarowany wydajnością ogrzewania. Nie myśląc dużo wymieniłem wszystko co może mieć wpływ na jakość ogrzewania, zacząłem od spuszczenia starego płynu, potem termostat, następnie odłączyłem dwa węże od nagrzewnicy podpiołem pod jeden koniec wąż ogrodowy i woda pod ciśnieniem (ważne żeby podpiąć w przeciwnym kierunku niż jest obieg płynu). Wyleciał nie zły syf. Następnie kupiłem dwie paczki odkamieniacza do czajników zalałem jak w instrukcji, spuściłem dalej szlam wyleciał uzupełniłem wszystko płynem. Efekt był zdumiewający po 3 minutach po odpalaniu silnika z nawiewów leciało ciepłe powietrze. ( na polu było minus 3 st.

Wcześniej przed tymi zabiegami ogrzewanie było kiepskie z nawiewów leciało letnie powietrze, jak jeździłem po mieście to jeszcze jako tako, na trasie była tragedia, teraz jest idealnie aż parzy w ręce.

 

Wiem, że nie napisałem nic odkrywczego, ale pełno jest w necie tego typu tematów, ale przeważnie nikt nie opisał w nim skutków czy coś pomogło czy nie. Może jak ktoś wpisze w googlach "słabe ogrzewanie" to znajdzie ten post.

 

A i mam pytanie. Jak sprawdzić jaki mam rodzaj silnika 1.3N czy 1.3 S ?

Edytowane przez marcinwa

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xflash

W sumie to dziwne to jest. Gaźnik mam jak w pierwszym linku czyli z 1.3 N 60km a znowu dolot mam z 1.3 S 75km. Wyczytałem w książce "sam naprawiam" że 1.3 S miały dolot z termostatem, który sie sam reguluje ciepło zimno z kolektora wydechowego, własnie u mnie taki jest. Nic bede patrzył za dnia pod maską jeszcze za numerami na silniku.

Wszytskie znaki mówią na niebie, ze mam 1.3 S bo autko wydaje mi sie za żwawe jak na 60 km który ma silnik 1.3 N.

Powyżej 3 tys dostaje fajnego kopa jak w hondach z vtekiem :wesoly: No chyba, że 60 konne 1.3 N tak fajnie pracują.

1.3 N i 1.3 S różniły sie tylko głowicami i gaźnikami? reszta dołu czyli całego silnika jest taka sama?

Edytowane przez marcinwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podepne sie...

Problemem u mnie również było słabiutkie grzanie... Po wielu przemysleniach padło na płukanko nagrzewnicy i zmiane podłączenia reduktora LPG. Mianowice był on podłączony rónolegle (na trójnikach). Nagrzewnica z racji wieku (i tego że ktoś kiedyś olał sprawe układu i zalewał wodę) posiada bardzo duże opory przepływu, w przeciwnieństwie do reduktora który w ten sposób zabierał większą część przepływu ciepła którego do końca i tak nie wykorzystał i zwracał go do obiegu, a nagrzewnica ledwo...ledwo... było tak. Spuszczenie całego płynu metodą ciśnieniową (najpierw ściągamy grawitacyjnie cienkim wężykiem ze zbiorniczka wyrównawczego-wtykamy ten wężyk jak najdalej sie da do przewodu gumowego, zaciągamy-uwaga aby sie nie napić, spuszczamy ile sie da) nastepnie odłączamy weżyki od zbiorniczka-dolny przedłużamy do naczynia gdzie zlewamy płyn, a górny (idący do chłodnicy) do sprężary i pompujemy...jak przestaje leciec płyn na chwile odłączamy i pompujemy jeszcze raz i układ pusty (zostaje niewiele w chłodnicy ale poniżej poziomy odpływu i nie powoduje strat i plam w garażu) Płyn spuszczony w miare przejrzysty na dnie taki syf jak fusy od kawy... Robiłem tak poniewaz moja VA niema żadnego zaworka ani wężyka do spuszczenia a zależało mi na małych stratach płynu i oceniania jego zawartości oraz na suchym garażu. Potem pdłączamy wodę z sieci do nagrzewnicy jak kolega zaznaczył w kieruku przeciwnym do obiegu tzn: wężyk idący od nagrzewnicy do kolektora dolotowego traktujemy jako wylew (powrót) do wiadra a drugi jako zasilanie z sieci. Puszczamy wode...stopniowo nie odrazu na full...u mnie taki efektpost-1533-0-67138600-1326810105_thumb.jpg

To pierwsze wiadero, drugie takie pół na pół a dopiero trzecie przejrzyste. Na dnie kamień na kamieniu i szlam naprawde gesty, konsystencja oleju po frytkach a nawet gęściej

 

Instalka-trójniki zasilające reduktor wyrzuciłem i zastąpiłem kolankami i "nypelkami" z rury pex-PURMO (plastycznej,wytrzymałej na ciśnienie i wysoką temp.) i obieg zrobiłem w ten sposób- z kolektora dolot. do nagrzewnicy, następnie z nagrzewnicy do reduktora i z reduktora spowrotem na obieg.

Efekty:

-ogrzewanie powróciło do stanu pierwotnego

-szybciej robi sie ciepło wewnątrz

-Reduktor na tym nie cierpi

-szyby z tyłu nie parują podczas krótkiej jazdy

 

Pozdrawiam :wink:

Edytowane przez tomekc16nz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.