Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Wiem, że było już wiele podobnych postów, ale nie spotkałem podobnego problemu.

 

Podczas kręcenia rozrusznikiem silnik kilkukrotnie wchodzi na obroty i szarpie, tak jakby nie palił na jeden gar. Aby zapalił na stałe, trzeba dłużej kręcić rozrusznikiem.

 

Na rozgrzanym silniku zapala dobrze.

 

Co zostało już zrobione:

 

- Wymienione świece żarowe

 

- Wymienione wiązki kabli do świec żarowych

 

- Wymieniony filtr paliwa

 

- Sprawdzenie ciśnienia na tłokach (od strony zaworów) – OK.

 

- Sprawdzenie wtrysków metodą przelewową (na ciepłym silniku) – OK.

 

- Sprawdzenie ciśnienia Techem podczas rozruchu na zimnym – OK.

 

Tak sobie myślę, może paliwo nie dochodzi? Jest sens sprawdzać czy zapali od razu gdy podam paliwo z pominięciem zbiornika i przewodów dolotowych? Nie wiem tylko czy nie wywali wtedy takich błędów że i tak się nie uruchomi.

 

A może czujnik ciśnienia lub czujnik temperatury?

Edytowane przez MrMarkos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A sprawdzałeś wtyczki na wtryskiwaczach ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może jeszcze się zapowietrzać. sprawdzałeś to?

czy przy otwieraniu korka wlewu do tankowania syczy ci?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że mamy 2 pompki paliwa i chyba raczej ten układ się nie zapowietrza nawet po wyjechaniu paliwa do zera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A sprawdzałeś wtyczki na wtryskiwaczach ?

 

Nie sprawdzałem, ponieważ na ciepłym silniku jest ok, już nawet kilka sekund po odpaleniu, gdy odpalam ponownie, jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że mamy 2 pompki paliwa i chyba raczej ten układ się nie zapowietrza nawet po wyjechaniu paliwa do zera.

 

Czy da coś podłączenie dopływu paliwa prosto do silnika z pominięciem zbiornika i przewodów paliwowych wzdłuż pojazdu? Wyeliminowałbym w ten sposób nieszczelności w układzie i awarię pompy paliwa. Tylko nie wiem czy uda się tak sprawdzić, czy nie wywali wtedy tyle błędów że i tak nic z tego nie wyjdzie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może jeszcze się zapowietrzać. sprawdzałeś to?

czy przy otwieraniu korka wlewu do tankowania syczy ci?

 

Syczy. Co dalej? Co mogę zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że mamy 2 pompki paliwa i chyba raczej ten układ się nie zapowietrza nawet po wyjechaniu paliwa do zera.

jedna pompka i jedna pompa ;)

 

ale fakt ze auto ma problemy z zapaleniem rano a juz po zapaleniu wszystko mija sugeruje brak paliwa na początku. Świece pomijam.

Może nieszczelność to źle powiedziane - chodziło mi raczej że paliwo wraca do baku...

Jak wyjedziesz paliwo do zera to co pozostaje w przewodach?

 

Syczy. Co dalej? Co mogę zrobić?

spotkałem się na forum, chyba to było opisywane w silnikach Y20, jeśli dobrze pamietam to też był problem z odpaleniem, i chodziło o przewód powrotny paliwa oraz chyba o odpowietrznik baku. Jak syczy znaczy że jest podciśnienie a to może "zasysać" paliwo z powrotem do baku, a reszta jak opisałeś. Jak poszperasz na forum to powinieneś znaleźć te posty.

Edytowane przez kicaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jak wyjedziesz paliwo do zera to co pozostaje w przewodach?

 

 

Kilka miesięcy temu wracałem z Niemiec Fordem Transitem ( też ma common raila ). Ok. 20 km. przed granicą samochód umarł bo zapomniałem zatankować. Dzięki pomocy uczynnego kierowcy Tira wlałem do baku ok. 5 litrów paliwa, przekręciłem kluczyk 3 razy żeby pompka zassała, odpaliłem i jeżdżę do dziś bez żadnych problemów więc w tym układzie to nie ma znaczenia.

 

Druga sprawa, wymiana filtra paliwa. Robiłem to przed zimą - można włożyć pusty niezalany filtr, przekręcić kluczyk kilka razy żeby pompka zaciągnęła paliwo z baku i odpalić i nic się nie zapowietrza. Sprawdzone własnoręcznie. W tych silnikach nie ma tego problemu.

Edytowane przez radmax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie. ale nie myl zapowietrzenia ukladu ze sposobem odpowietrzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy a może po prostu z pomką coś nie tak? Można to jakoś sprawdzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mówię nie, ale co mogłoby być z nią nie tak?

jakby rano nie podawała paliwa to byś nie zapalił; jak źle podaje to powinna cały czas, a nie tylko rano, bo czemu inaczej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mówię nie, ale co mogłoby być z nią nie tak?

jakby rano nie podawała paliwa to byś nie zapalił; jak źle podaje to powinna cały czas, a nie tylko rano, bo czemu inaczej?

A może być przyczyną jakaś luka w dolocie paliwa? Gdzieś np. dostaje się powietrze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może, tyle że nie na szynie WC a przed (nie wyobrażam sobie nieszczelności na szynie CR - paliwo by sikało ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może, tyle że nie na szynie WC a przed (nie wyobrażam sobie nieszczelności na szynie CR - paliwo by sikało ;) )

Czyli może to być np. nieszczelność w obudowie filtra paliwa lub na szybkozłączkach przy filtrze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może, a podejrzewasz coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może, a podejrzewasz coś?

Skojarzyłem, że problemy zaczęły się po wymianie filtra paliwa zimą (zamarzł), może mechanik coś źle zmontował (pamiętam że nie mógł odkręcić tej obejmy plastikowej i walił w to młotkiem). Poza tym dowiedzialem się w serwisie, że te obudowy filtrów lubią pękać.

Tak sobie myślę, żeby ominąć filtr i sprawdzić jak odpala, tylko tam są te szybkozłączki i nie wiem za bardzo jak te dwa przewody szczelnie połączyć...

Edytowane przez MrMarkos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolego problem nastepuje po dłuzszym postoju?czyli gdzies wraca sie paliwo , do zbiornika chyba oczywiste i pózniej pompka musi je podac do pompy przed ponownym odpaleniem chwile to zajmuje jak ze zajmuje tez chwile odpowietrzenie sie pompy wtryskowej, stąd taki długi rozruch zimnego silnika , sprawdz oringi na szybko złączkach a mechanik niech młotkiem po głowie sie popuka , jak bedą dobre to załóz zaworki zwrotne i powino pomóz , załuz je przet pompą wtryskową czyli ta głowna co wytwarza cisnienie na wtryski i powinno byc git:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Wiem, że było już wiele podobnych postów, ale nie spotkałem podobnego problemu.

 

Podczas kręcenia rozrusznikiem silnik kilkukrotnie wchodzi na obroty i szarpie, tak jakby nie palił na jeden gar. Aby zapalił na stałe, trzeba dłużej kręcić rozrusznikiem.

 

Na rozgrzanym silniku zapala dobrze.

 

Co zostało już zrobione:

 

- Wymienione świece żarowe

 

- Wymienione wiązki kabli do świec żarowych

 

- Wymieniony filtr paliwa

 

- Sprawdzenie ciśnienia na tłokach (od strony zaworów) – OK.

 

- Sprawdzenie wtrysków metodą przelewową (na ciepłym silniku) – OK.

 

- Sprawdzenie ciśnienia Techem podczas rozruchu na zimnym – OK.

 

Tak sobie myślę, może paliwo nie dochodzi? Jest sens sprawdzać czy zapali od razu gdy podam paliwo z pominięciem zbiornika i przewodów dolotowych? Nie wiem tylko czy nie wywali wtedy takich błędów że i tak się nie uruchomi.

 

A może czujnik ciśnienia lub czujnik temperatury?

 

Witam.

 

Może komuś poniższy post pomoże.

 

Miałem problemy z odpalaniem (jak w temacie). Chciałem się podzielić swoją wiedzą na ten temat i doświadczeniami, bo rozwiązałem problem definitywnie.

 

Otóż, co zrobiłem w samochodzie po kolei, co miało pomóc a tak naprawdę po każdej naprawie problem pozostawał:

 

1. zregenerowałem wtryski i założyłem nowe uszczelki (jeden miał końcówkę do wymiany, reszta ok)

2. wymieniłem komplet świec żarowych (i tak 2 były padnięte)

3. założyłem zaworek zwrotny (nie cofa się paliwo)

4. sprawdziłem przelewy

5. sprawdziłem połączenie komputera (modułu) sterującego silnikiem (wyczyszczone złącze)

6. sprawdziłem ciśnienie paliwa na listwie

7. akumulator nowy

8. inne elementy mogące mieć wpływ na ten stan tj. samochód zostawiony w 2 niezależnych warsztatach i sprawdzony na wszelkie sposoby - brak jakichkolwiek błędów.

 

Dodatkowo auto sprawdzone w serwisie ASO OPEL na komputerze pod katem występowania jakichkolwiek błędów - Brak.

W sumie sutko sprawdzone w 3 niezależnych warsztatach samochodowych pod kątem mechaniki i elektroniki i wszyscy twierdzą jednoznacznie, że jest wszystko OK a problem jak był tak jest.

 

Została jeszcze tylko tak naprawdę jedna rzecz, na którą zwrócił mi uwagę ostatni mechanik a o czym wcześniej nie było mowy. ROZRUSZNIK. Pomimo iż kręci i ja nie nic nie widzę w tym niepokojącego to gość powiedział mi że nie jest tak jak powinno być, tzn WG NIEGO nie kręci pełną mocą, a w dieslu wystarczy małe osłabienie i jest problem z odpaleniem.

Koszt regeneracji nie jest taki wielki, bo około 200 zł z demontażem i montażem.

Zdecydowałem się na regenerację rozrusznika. Na następny dzień pojechałem oddać auto do warsztatu. Odebrałem po 5 godzinach. Rozrusznik zregenerowany tj. wymienione uszczelki, wyczyszczony komutator, sprawdzone szczotki - ogólny przegląd. Odebrałem auto i w drogę. Na następny dzień rano odpalam auto - nie ma porównania. Śmiga jak nowe. Odpala za pierwszym razem bez względu na czas postoju, temperaturę, wilgotność powietrza, sytuację polityczną w kraju, humory moje mojej żony i dzieci. Diagnoza z rozrusznikiem trafiona w 10.

 

Jeśli ktoś będzie miał tego typu problemy lub podobne, może mój post w jakiś sposób.

pomoże lub naprowadzi

 

W razie pytań o szczegóły proszę pisać na pw.

 

Pozdrawiam - rafał 16

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy mój post więc się przywitam.

Dobry Wieczór.

 

Od jakiegoś czasu również męczę się z trudnym odpalaniem i wg opinii podobno jest to pompa. Mój silnik to Y20DTH w VC 2.0 DTI przebieg 220 tys. Jak wiadomo, jest to bardzo drogi wydatek po za kołem dwu-masowym które już wymieniłem dlatego nie chcę w ciemno wyrzucić 2000 zł. Problemy są z odpalaniem po 12 godzinach, po odłączeniu czujnika temperatury wody wszystko odpala szybciej, ładniej. Wymienione zostały uszczelniacze, trawersy, świece są sprawne, czy naprawdę pozostaje już tylko pompa? Mogę zainwestować w pompę, jednak nie chcę utopić pieniędzy jeżeli to nie będzie to.

 

TECH2 nie wykazuje żadnych błędów.

 

W załączeniu film z porannego odpalania.

Edytowane przez Celako

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez lipisz
      Witam mam problem z błędem P03080-08 ( z opcoma)wymieniłem wszystkie świece dałem tez nowy moduł i dalej wyskakuje po rozgrzaniu auta kluczyk znika i pokazuje się po zgaszeniu nie wiem co jeszcze sprawdzić .
    • Przez Gryceq
      Witam,
      Jestem tu swiezy i przewalilem juz chyba caly internet.
      Wiec u mnie temat jest taki. Jechalem wczoraj do rodzinki i w trasie postanowilem troche wypalic dpfa wiec wkrecilem mojego diesla na 3,5tys obrotow i tak przejechalem ok 5km.pod koniec zobaczylem ze rosnie temperatura, normalnie to ok 80-85stopni, przekroczylo 90 i delikatnie roslo oczywiście juz zaprzestalem go katowac,pomyslalem ok wysoka temp.przy procesie wypalania raczej ok no i tak jechałem jeszcze z 50km temp trzymała sie ok 95stopni jak wchodziłem na obroty to rosla dziwne.ok wiec dojechalem postawilem autko i dzis ruszay do domu,temperatura przy -15na zewnatrz a mi po paru min jazdy zaczyna rosnac temperatura silnika do ponad 90 i ciagle rosnie doszlo do 100wiec sie zatrzymalem, dodam ze wogole nie grzalo w środku zero ciepla po ok 20km gdzie jeszcze wczoraj grzalo az milo.zawrocilem wiec do rodzinki i zaczalem ogladac czy nie wzielo plynu czy gdzues nie leci,wszystko ok poziom ok nic nie cieknie nie dymi z rury jak np przy uszczelce pod glowica,ale zobaczylem jakis syf w zbiorniczku wyrownawczym czarne jakby cos przypalonego,brud...i tu zagwostka co to moze byc? Dodam ze pompa wody chyba ok bo widac jak gorny wezyk pompuje plyn normalnie leje ja nie saczy ni nic tylko papuje.
      Help co robic?
    • Przez Bialadama
      Witam wszystkich jestem nowy naa forum i nie moge sie odnalesc
       
      aa wiec problem mam taki od wymiany uszczelki pod glowicą
      Zrobiłem 500km i juz dolałem litr oleju
      Co jest przyczyną tego ?
       
      Pomocy
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.