Skocz do zawartości
Gość Anonymous

Opel Omega B - Ceny

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Anonymous

Witam.

 

Zastanawia mnie jedno pytanie.

 

Przeglądając dzisiaj internet spostrzegłem że samochody OPEL OMEGA są tańsze od Opel Vectra B mimo tego że są o klase wyżej.

 

Czyżby się aż tak często psuły?.

 

 

W porównaniu Omegi B na aukcjach internetowych +gaz kształtują się w kosztach od 5500-8000zł . Natomiast na Vectre trzeba już przeznaczyć >10000zł . Dlaczego?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

duze auta zawsze traca wiecej na wartosci

nowe sa drozsze to fakt

ale po kilku latach traca wiecej :lol:

 

troche to dziwnie wyglada

ale tak jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym ludzie nie chca az tak duzych samochodow... Boja sie duzego spalania, oplaty sa wieksze bo i wieksze pojemnosci, w miastach trudniej zaparkowac... Moge sie mylic ale ceny czesci tez moga byc wieksze... Vectra w zupelnosci wystarcza a Omesia to duza krowa...

 

Choc ladna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ceny czesci sa podobne :wesoly:

wiec to nie to

ale z ta wielkoscia,parkowaniem i strachem to trafiles :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodatkowo na rynku jest mase Omeg B ktore w Niemczech byly sprzedawane na preferencyjnych warunkach dla ludzi prowadzacych wlasna dzialalnosc gospodarcza. Tak wiec ogolnie samochdow tych jest, sporo przez co jest w czym przebierac, a jak jest w czym przebierac, to konkurencja duza - ceny spadaja :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

Hmmm no to interesujące.

 

A jeszcze jedno pytanie co myślicie na temat farancuzów ?? mianowicie chodzi mi o Megane i Lagune? . Bo poszukuję 2 samochodu do okolo 7-8 tys. oczwyscie tylko +gaz bo cały czas jeźdze w miescie . :wesoly: . Albo coś innego?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podstawa jest znac pewne znane od lat przyslowie:

 

Nie kupuje sie samochodów na F: Fiatów, Fordów i francuskich...

 

Niemiec to niemiec... Bez wzgledu na to czy to VW, Opel, Mercedes czy Audi... Ale z tego wszystkiego to chyba Ople maja najlepszy stosunek ceny do komfortu... Myslalem jeszcze o VW ale wczoraj szwagier kupil Golfa i mialem watpliwa przyjemnosc nim jechac... Astra jest zdecydowanie przytulniejsza...

 

I jeszcze jedno: francuskie samochody w razie wypadku gniota sie "na mieko" czyli ich konstrukcja pochlania duze ilosci energii... Z jednej strony jest to dobre bo w razieduzego dzwona sa dosc bezpieczne ale z drugiej strony przy malej stluczce (szczegolnie czolowce) uszkodzenia sa dosc spore choc moga nie byc zauwazone na pierwszy rzut oka... Ale w warsztacie bedziesz plakal...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kupuje sie samochodów na F: Fiatów, Fordów i francuskich...

Jak ja uwielbiam takie zabobony :wesoly: Sam jeżdżę też Fiatem, w rodzinie było u mnie sporo Fiatów, m.in. Mirafiori, Argenta i wszystko to były lub są dobre samochody. Mój ojciec nakulał Transitem licznikowe 500.000 km - ile było naprawdę tego już nikt nie wie. Teraz jeździ kolejnym Transitem i też sobie chwali. Co do francuskich aut, to nie mam z nimi większych doświadczeń, ale znam osoby, które nimi jeżdżą i sobie chwalą.

I jeszcze jedno: francuskie samochody w razie wypadku gniota sie "na mieko" czyli ich konstrukcja pochlania duze ilosci energii...

Dziś już wszystkie samochody tak mają. Samochód ma chronić pasażerów a nie samego siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie tak ze Fiaty czy Fordy sa zle... Po prostu sa gorsze od aut niemieckich... Takie jest moje zdanie...

 

Mialem kilka Fiatow (126 x 2, 125 x 2, 131 Mirafiori, Punto, SC) i kilka Fordów (Sierra, Fiesta, Escort) i jedyny ktory dobrze wspominam to 125p... Kredens rzadzi... Z pozostalymi byly mniejsze czy wieksze problemy... A jak zaczalem jezdzic niemcami problemy zniknely lub sa minimalne...

 

A jesli chodzi o gniecenie na miekko to wjechalem kiedys Astra rocznik 2001 w tyl Merca... Na sasiednim pasie gosc jadacy Megane (2000) zapatrzyl sie na moja stluczke i tez przywalil... I to jadac przynajmniej 2x wolniej... Jego straty byly nieporownywalnie wieksze... U mnie poszedl pas przedni, troche podgiela sie maska i lampy poszly sie turlac a u goscia pas, lampy, maska, blotniki... Maska wlezdzajac na przednia szybe porysowala ja zabierajac po drodze wycieraczke (to wlasciwie ona ja porysowala)...

 

Po tym zdarzeniu pytalem sie mojego blacharza dlaczego tak sie stalo i to on powiedzial o gnieceniu sie na miekko... Mowil ze w wiekszosci francuzow i niektorych japonczykach tak jest... Dlatego twierdze ze nowoczesnosc samochodu akurat w tym przypadku ma niewiele wspolnego... Liczy sie to jak samochod zostal zaprojektowany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie tak ze Fiaty czy Fordy sa zle... Po prostu sa gorsze od aut niemieckich...

A Ford to nie Niemieckie auto? Ford jest tak samo niemiecki jak Opel; z tą różnicą, że Opel był niemiecki, ale teraz podlega centrali GM a Ford, choć jest rdzennie amerykański, stworzył na Europę zupełnie inną produkcję z centralą w Niemczech. W związku z tym można by się spierać co jest bardziej niemieckie / amerykańskie - Opel czy Ford.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czepiasz sie detali...

 

A moze Mercedes nie jest juz niemiecki bo wszedl w uklad z amerykancami??

 

A moze nie jest juz samochodem tylko zegarkiem bo ze Swatch'em zrobili Smarta??

 

A moze Mitsubishi jest szwedzkie bo Carisma ma wspolna plyte podlogowa z Volvo??

 

Moge tak dlugo... :)

 

Jedno jest pewne: Jesli wezmiemy pod uwage stosunek cena/komfort/niezawodnosc to wedlug mnie na placu boju pozostaja tylko Opel i VW...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejne ;/ leci do kosza!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sierra najbardziej wytrzymale auto jakie mialem! teraz mam astre f i bez obrazy ale do sierki to puszka skaczaca po drodze jak zaba,choc nowoczesniejszy ,to wcale nie lepszy.sierra jak kupilem w 97r miala 200k lub 300k km (licznik tylko do 99k)ja sam przejechalem bezawaryjnie pare lat ok 120k km sprzedalem kumplowi z zalem,on najechal jakies 40k.potem kupil inny i jezdi do dzis.nigdy nie zawiodl a jakez zdziwienie lapal sasiad krecacy w zime przy -30 swoja omege 2.5v6 .bez skutku,jak stara sciera kopnela na dotyk za pierwszym razem po tygodniu stania! potem mialem escorta liczac, ze bedzie jeszcze lepszy od sierry.jednak to juz porazka i tu sie zgodze ze ford g.. wart

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

Nie kupuje sie samochodów na F: Fiatów, Fordów i francuskich... i Folkswagenuufff :wink::mrgreen::urodziny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bigbudyn patrz na daty :wink:!:mrgreen:!

temat ma dobry rok na karku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego BIG BUDYN sorry , że tak się wypowiem , ale mam kumpla , który miał fiata uno 2000 rok i przez 2 lata eksploatacji wydał na NAPRAWY tylko 200zeta :wink: . Uno z silnikiem 900 , przebieg jak kupił 52 tys. KM i naprawde nieżałował mu :urodziny: . Pozdro :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może jak tu tak walczycie to ja się wypowiem bo miałem i Fiata i mam teraz Opla :roll:

Fiat ma gorsze i mniej trwałe części, szybko się zużywają, zwłaszcza rzeczy typu tłumik, dobijają go często wycieki już przy przebiegach ponad 100tys. Korozja to temat dotyczący i opli i fiatów. Renalut to przede wszystkim denna elektryka i elektronika (pamiętacie chyba słynną akcję Laguny z elektronicznymi zamkami drzwi)i niezbyt ciekawe zawieszenia podobnie jak Citroeny. Z Fordem to różnie bywa, zdarzają się akcje typu zapchane zaworki i wariujące kompy nawet w taki sposób że auto samo jedzie przy wciśniętym sprzęgle (!) i trzeba je dusić hamulcem do ugaszenia silnika- przykład mojego szefa :P

Oczywiście tu jeszcze też dochodzi kwestia jakości blach...

O nowszych autach nie mówię, bo moim zdaniem nie ma sensu, dopóki nie upłynie chociaż z 10 lat, bo dopiero wtedy niedoróbki wszelkie wyjdą. Gadanie w stylu że nowe fiaty się poprawiły dobija mnie- niech przejdą próbę czasu na polskich drogach i wtedy zobaczymy jak co się sprawuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gadanie w stylu że nowe fiaty się poprawiły dobija mnie- niech przejdą próbę czasu na polskich drogach i wtedy zobaczymy jak co się sprawuje...

Mam Seicento 9 letnie i w zasadzie wyłącznie wydatki eksploatacyjne. Nic, ale to absolutnie nic się z nim nie dzieje. Wozidła typu Palio brzydkie jak dupa tatara, ale są to takie woły robocze, że hej. I nie widać po nich korozji. Punciaki wszystkich generacji też latają i nie pyskują. Wszystko to bardzo sprawdzone konstrukcje. Ale wiem, że Polacy mają tak wbite w głowy, że FIAT jest be a do VW trzeba się modlić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dość że dział poświęcony Omedze, temat z nazwy również,

a dyskusja toczy się na temat innych marek, czyli nie na temat.

Jest taki dział Na każdy temat i tam można bez przeszkód prowadzić sobie dyskusję "jakie marki preferujecie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonymous

heh temat dobry :drunk: ja miałem dwa fordy sierra, dwa fiaty 125p, garbusa 1303s, kadetta E, 3x astra F, VW T3, Isuzu Midi, Daihatsu Charade, BMW 318TDS combi, i teraz Zafire :)

 

 

Temat stary... ale powiem wam że tam sie ktoś w tym temacie wypowiedział że sierra jest najbardziej komfortowym samochodem... i ma racje!!! Nic sie nie umywa z aut w tej klasie i przede wszystkim kasie do Forda. Teraz myśle nad omegą B 2.0 16v w automacie i zobaczy sie jak sie jezdzi omegą :drunk:

 

 

A co fakt to fakt że ludzie sie boją jezdzic takimi krowami... dlatego ceny są dosyć małe... normalne jest od wielu lat że kompakty są najbardziej w cenie...

 

Ale nikt mi nie powie że głupotą jest sie pchać w duże auto... i jeszcze napęd na tył.. że to w zimie najgorsze do jazdy... Mam 22 lata i jest to dla mnie frajda w zimie... a napęd na tył mi życie uratował... a dokładnie wał napędowy... jesli bym miał auto mniejsze to i z napędem na przód to by mnie silnik zmiarzdżył :drunk: tak więc panowie i panie :drunk: Nie ma aut dobrych i złych :drunk: Są tylko auta mniej i bardziej komfortowe :drunk:

 

 

P.s. A na litere"F" jest też Ferrari :drunk: nie zapomnijcie o tym ;)

 

uhh sie napociłem przy tym pisaniu :) hehehe pozdrawiam wszystkich :drunk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.