Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

witam wszystkich forumowiczów, mam pytanie do znawców.

czy wał korbowy z 1.4 16v jest taki sam jak w 1.2 16v

pytam bo w moim panewki sie skonczyły,i wał na druhim i trzecim łożysku stracił wymiar( jest luz) a mam idealny silnik 1.4 i dół silnika jest super i wugląda tak samo jak 1.2' myślę przełożyc wał ii panewki do mojego .


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz silnik 1.4 w idealnym stanie to czy nie lepiej zalożyc w całości niż rozbierac i przekładac wał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz silnik 1.4 w idealnym stanie to czy nie lepiej zalożyc w całości niż rozbierac i przekładac wał?

Mój i tak juz mam ozebrany od dołu ,a kolega rozebrał od dołu ten drugi,wszystko jest już wymontowane z 1.4 ;wał w idealnym stanie,panewki wału w idealnym stanie korbowodowe też ,pozatym mam kmpl nowych panewek więc z tym nie ma problemu ale toczenie wału tu na wyspach jest nie opłacalne,a ten silnik 1.4 trafiła się okazja idostałem za flaszke whisky

; dzwoniłem do vauxhala i koleś powiedział że moge zamienić, ale spokojniejszy bym był jak któryś z was by potwierdził ze są takie same.pozdrawiam


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz czym to pomierz sobie wszystko bo najprawdopodobniej będzie pasował ale dla wszelkiego spokoju pomierz wysokości by były takie jak w starym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz czym to pomierz sobie wszystko bo najprawdopodobniej będzie pasował ale dla wszelkiego spokoju pomierz wysokości by były takie jak w starym.

Z12XE ma skok 72,6mm a Z14XE 73,4mm więc wykorbienie wału jest minimalnie inne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może ktoś wie jak ustawić rozrząd bo przed zdjęciem łańcucha koleś nie ustawili zablokował górnych kół..., widze strzałke na jednym ale nie wiem z czym ją ustawić?? pomożecie...?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

I na czym stanęło? Zmieniasz silnik czy znalazłeś wał do silnika 1,2?
Bo chyba nie włożyłeś wału 1,4 do silnika 1,2 ;)

; dzwoniłem do vauxhala i koleś powiedział że moge zamienić


Coś mi tu nie gra (jak Mroczek w "Hamlecie"). ILKU napisal ze wykorbienie jest inne (większe) - na mój rozum nie będzie pasować. Nawet jak "wciśniesz" wał 1,4 w blok od 1,2 i tłok się zmieści pod głowicą (różnica w skoku tłoka wyniesie 0,8mm - jeśli dobrze policzyłem) to znacząco zmieniłbyś ciśnienie sprężania a to chyba nie wpłynie dobrze na pracę silnika.
W silniku 1,4 są dłuższe korbowody (skoro skok jest większy...) i tłoki są inne (w jednym silniku cylindry mają średnicę 72,5 a w drugim 77,6mm). W związku z powyższym najprawdopodobniej wał jest inaczej wyważony (inne przeciwwagi na wale) - to też niezbyt dobrze.
Jeżeli w Z14XE cylindry mają większą średnicę to czy blok silnika a więc i wał nie jest dłuższy?
Oczywiście to tylko moje spekulacje ale obawiam się że nie pozbawione podstaw.
Ja nie zdecydowałbym się na takie przekładki.

Dane zaczerpnąłem z http://www.astra.auto.pl/silniki-opel-astra-g Edytowane przez marianm68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może trochę sprostuje:

wykorbienie jest inne (większe) - na mój rozum nie będzie

pasować. Nawet jak "wciśniesz" wał 1,4 w blok od 1,2 i tłok się zmieści

pod głowicą (różnica w skoku tłoka wyniesie 0,8mm - jeśli dobrze

policzyłem) to znacząco zmieniłbyś ciśnienie sprężania a to chyba nie

wpłynie dobrze na pracę silnika.

Jeśli skok tłoka różni się o 0,8mm to znaczy, że wał ma wykorbinie różne o 0,4mm.

Co to oznacza, pojemność zwiększy się do 1242cm3, stopien sprężania wzrośnie do 10,7:1. Ni jest to jakiś kosmos a raczej pomoże temu silnikowi.

W silniku 1,4 są dłuższe korbowody (skoro skok jest większy...)

Ja powiedziałbym, że któtsze skoro wykorbienie większe.

W silniku 1,4 są dłuższe korbowody (skoro skok jest większy...) i tłoki są inne (w jednym silniku cylindry mają średnicę 72,5 a w drugim 77,6mm). W związku z powyższym najprawdopodobniej wał jest inaczej wyważony (inne przeciwwagi na wale) - to też niezbyt dobrze.

Fabrycznie same wały wyważane są na "0".

Jeżeli w Z14XE cylindry mają większą średnicę to czy blok silnika a więc i wał nie jest dłuższy?

Producentom nie opłaca się robić różnych bloków do różnych pojemności. Podejrzewam, że bloki 1,2 i 1,4 są identyczne. Podobnie jest z silnikami 1,8 2,0 2,2 czy wszystkimi V6 opla. Rozstaw cylindrów i długość wału jest identyczna, różnią się jedynie średnicą cylindrów.

 

Trzeba wszystko sprawdzić i pomierzyć, złożyć, sprawdzić czy swobodnie się obraca i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

pojemność zwiększy się do 1242cm3, stopien sprężania wzrośnie do 10,7:1

Też policzyłem, wyszło mi 1212cm3 i stopień spreżania taki jak u Ciebie czyli faktycznie nie przeraża (w przechodzonym silniku raczej nie powinna bardzo wpłynąć na występowanie spalania stukowego). Ta 4 w pojemności to literówka jak sądzę.

 

 

Ja powiedziałbym, że któtsze skoro wykorbienie większe.

Korbowód musi mieć zachowane odpowiednie proporcje w stosunku do wykorbienia jesli byłoby inaczej to "za krótki" korbowód w Dolnym Punkcie Zwrotnym wciągnąłby tłok na przeciwwagi wału korbowego (nie mylę się są porzeciwwagi między 2 i 3 wykorbieniem?).

Zakładając że bloki mają takie same wymiary a różnią się tylko średnicą cylindrów (i odstępem między nimi). To najprawdopodobniej w 1,4 korbowód jest odrobinę dłuższy (bo wykorbienie jest większe :-D ) ale wysokość tłoka jest inna (oczywiście średnica jest większa) i pewnie tłok ma odpowiednio podcięte boki by nie uderzał w wał korbowy będąc w DPZ a sworzeń tłokowy jest umieszczony bliżej denka tłoka niż w silniku 1,2. No i wszystko ładnie pasuje (czytaj pracuje). :spoko:

Ciekawe czy równie ładnie będzie pracować wał od 1,4 w silniku 1,2??? Śmiem wątpić.

 

 

Trzeba wszystko sprawdzić i pomierzyć, złożyć, sprawdzić czy swobodnie się obraca i tyle.

Te 0.4mm różnicy w wykorbienu wydaje się małą wartością. Ale z moich dotychczasowych obserwacji wynika że zarówno w GPZ między tłokiem a głowicą nie zostaje zbyt wiele miejsca jak i DPZ wał nieomal "ociera się" o tłok.

Obawiam się że nawet sprawdzenie na silniku (zimnym) podczas składania nie da gwarancji że po rozgrzaniu (jak silnik dobrze dostanie w d..) nie będzie uderzał w tłokami w głowicę. Bo po rozgrzaniu elementów zabraknie przysłowiowej 0,01mm.

Oczywiście nie mam takiej pewności ale zwracam uwagę na taką możliwość.

 

Ktoś kto projektował ten silnik nie przypadkowo jak sądzę przypisał częściom takie a nie inne wymiary. Wydaje mi się (oczywiście jest to moja skromna opinia) że zmiana wału korbowego na wał o większym wykorbieniu (czyli przeznaczonego do innego układu wał- korbowód- tłok- głowica) jest błędem i nie skończy się dobrze dla silnika.

No ale przecież nie będę zabraniał przeprowadzenia eksperymentu (mnie ten eksperyment nie kosztuje nic) tym bardziej że sam jestem ciekaw efektów.

 

Kemor79 koniecznie daj znać co zadziałałeś i jak to działa - tylko dobrze przetestuj (nie śpiesz się z odpowiedzią).

Edytowane przez marianm68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też policzyłem, wyszło mi 1212cm3 i stopień spreżania taki jak u Ciebie czyli faktycznie nie przeraża (w przechodzonym silniku raczej nie powinna bardzo wpłynąć na występowanie spalania stukowego). Ta 4 w pojemności to literówka jak sądzę.

Tak

Korbowód musi mieć zachowane odpowiednie proporcje w stosunku do wykorbienia jesli byłoby inaczej to "za krótki" korbowód w Dolnym Punkcie Zwrotnym wciągnąłby tłok na przeciwwagi wału korbowego (nie mylę się są porzeciwwagi między 2 i 3 wykorbieniem?).

Zakładając że bloki mają takie same wymiary a różnią się tylko średnicą cylindrów (i odstępem między nimi). To najprawdopodobniej w 1,4 korbowód jest odrobinę dłuższy (bo wykorbienie jest większe :-D ) ale wysokość tłoka jest inna (oczywiście średnica jest większa) i pewnie tłok ma odpowiednio podcięte boki by nie uderzał w wał korbowy będąc w DPZ a sworzeń tłokowy jest umieszczony bliżej denka tłoka niż w silniku 1,2. No i wszystko ładnie pasuje (czytaj pracuje). :spoko:

Ciekawe czy równie ładnie będzie pracować wał od 1,4 w silniku 1,2??? Śmiem wątpić.

Nie zajmowałem się nigdy tak małymi silnikami, ale mam doświadczenie z większymi i zawsze w bliźniaczych blokach jest zasada, że przy mniejszym wykorbieniu jest dłuższa korba i na odwrót.

Przykłady? B204 i B234 saaba, X30XE i X25XE ; C20NE i C18NZ opla. W silnikach X30XE i Y32SE pomimo różnic w wykorbieniu są dokładnie te same korby - oszczędność w produkcji.

Te 0.4mm różnicy w wykorbienu wydaje się małą wartością. Ale z moich dotychczasowych obserwacji wynika że zarówno w GPZ między tłokiem a głowicą nie zostaje zbyt wiele miejsca jak i DPZ wał nieomal "ociera się" o tłok.

Rozumiem, że rozebrałeś taki silnik i masz tą wiedzę??

Obawiam się że nawet sprawdzenie na silniku (zimnym) podczas składania nie da gwarancji że po rozgrzaniu (jak silnik dobrze dostanie w d..) nie będzie uderzał w tłokami w głowicę. Bo po rozgrzaniu elementów zabraknie przysłowiowej 0,01mm.

Oczywiście nie mam takiej pewności ale zwracam uwagę na taką możliwość.

Ktoś kto projektował ten silnik nie przypadkowo jak sądzę przypisał częściom takie a nie inne wymiary. Wydaje mi się (oczywiście jest to moja skromna opinia) że zmiana wału korbowego na wał o większym wykorbieniu (czyli przeznaczonego do innego układu wał- korbowód- tłok- głowica) jest błędem i nie skończy się dobrze dla silnika.

Jak już wcześniej pisałem nikt nie projektuje osobnych bloków do różnych pojemności tylko bloki uniwersalne. Robią blok do największej planowanej pojemności a potem robią mniejsze wersje. Dlatego w mniejszych pojemnościach odległości przeciwwag do tłoków w DMP są więsze. Różnice regulują długością korb o których napisałem wyżej. Gdyby wg twojej teorii w 1,2 było wszystko na styk to nie dałoby rady z tego samego bloku zrobić 1,4...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Różnice regulują długością korb o których napisałem wyżej. Gdyby wg twojej teorii w 1,2 było wszystko na styk to nie dałoby rady z tego samego bloku zrobić 1,4...

Odnośnie stosowania korbowodów - jak jest to rozwązane w tych silnikach nie masz pewności?

Ale zgodzisz się że w GPZ tłok dochodzi pod głowicę właśnie na styk?

Zwiększenie wykorbienia wału nawet zaledwie o 0,4mm (przy zastosowaniu "starego korbowodu" i "tłoka) spowoduje że tłok znajdzie się o te 0,4mm bliżej głowicy a to może sprawiać problemy.

Chodzi mi o cały układ: wał korbowy, korbowód, tłok i głowica. Zmiana elementu na inny o innym wymiarze musiałaby być związana z dopasowaniem do niego pozostałych elementów (a przynajmniej jednego: zwiększasz wykorbienie musisz dobrać do niego krótszy korbowód - na przykład).

Wydaje mi się że wymiana tylko wału (a wtym wypadku wały mają różne wykorbienia - skoro silniki mają różne skoki tłoków) jest błędną decyzją.

Gdyby różniły się tylko średnicą cylindrów to problemu bym nie widział. Ale w tej sytuacji widzę problem.

 

 

Rozumiem, że rozebrałeś taki silnik i masz tą wiedzę??

Nie napisałem że mam taką wiedzę bo go nie rozbierałem. Ty również nie rozbierałeś tych silników jeśli dobrze zrozumiałem a więc jeśli chodzi o te konkretnie silniki to wygląda na to że obaj snujemy jedynie teorie :spoko: .

 

 

Jak już wcześniej pisałem nikt nie projektuje osobnych bloków do różnych pojemności tylko bloki uniwersalne.

Napewno jest tak jak piszesz.

Ale chyba te częsci które nie są "uniwersalne" nie nadają się do dowolnego stosowania w różnych silnikach.

 

Przypomnę pytanie autora wątku

czy wał korbowy z 1.4 16v jest taki sam jak w 1.2 16v .....myślę przełożyc wał ii panewki do mojego .

Zgadzamy się co do tego że wały korbowe są różne (mają różne wykorbienia) - czyli raczej uniwersalne nie są.

A skoro są różne to twierdzę że nie powinien przekładać wału. Napisałem dlaczego.

Mogę się mylić co do szczegułów ale nie wydaje mi się abym się mylił co do zasady.

 

Mam nadzieje że nie odbiegliśmy za bardzo od tematu i pomogliśmy Kemor79 podjąć decyzję.

 

Ja skorzystałem: dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy .

 

Ponowię swój apel:
Kemor79 koniecznie daj znać co zrobiłeś i jak to działa - tylko dobrze przetestuj (nie śpiesz się z odpowiedzią).





Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie stosowania korbowodów - jak jest to rozwązane w tych silnikach nie masz pewności?

Ale zgodzisz się że w GPZ tłok dochodzi pod głowicę właśnie na styk?

Zwiększenie wykorbienia wału nawet zaledwie o 0,4mm (przy zastosowaniu "starego korbowodu" i "tłoka) spowoduje że tłok znajdzie się o te 0,4mm bliżej głowicy a to może sprawiać problemy.

Na jaki styk?? Silnik z takim stopniem sprężania musi mieć odpowiedniej wielkości komorę spalania, a to oznacza, że tłok nie może dochodzić "na styk" bo byłby za bardzo doprężony.

Fotka bloku:

222mk.jpg

Jakoś nie widzę tu "na styk".

Chodzi mi o cały układ: wał korbowy, korbowód, tłok i głowica. Zmiana elementu na inny o innym wymiarze musiałaby być związana z dopasowaniem do niego pozostałych elementów (a przynajmniej jednego: zwiększasz wykorbienie musisz dobrać do niego krótszy korbowód - na przykład).

Absolutnie nie jest to konieczne. Podałem ci już przykład (X30XE i Y32SE które mają różne średnice tłoków, różne wykorbienia i dokładnie te same korby) a ty ciągle się upierasz.

Nie napisałem że mam taką wiedzę bo go nie rozbierałem. Ty również nie rozbierałeś tych silników jeśli dobrze zrozumiałem a więc jeśli chodzi o te konkretnie silniki to wygląda na to że obaj snujemy jedynie teorie :spoko: .

Ale napisałeś: "Ale z moich dotychczasowych obserwacji wynika że zarówno w GPZ między tłokiem a głowicą nie zostaje zbyt wiele miejsca jak i DPZ wał nieomal "ociera się" o tłok." Brzmi jakbyś miał pewność a nie spekulował.

Napewno jest tak jak piszesz.

Ale chyba te częsci które nie są "uniwersalne" nie nadają się do dowolnego stosowania w różnych silnikach.

Przecież napisałem, że chodzi o rodzinę silników i producenta, który celowo wprowadza pewne unifikacje, aby oszczędzić pieniądze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Na jaki styk?? Silnik z takim stopniem sprężania musi mieć odpowiedniej wielkości komorę spalania, a to oznacza, że tłok nie może dochodzić "na styk" bo byłby za bardzo doprężony.

Na załączonym zdjęciu widać głowicę (coś mi podpowiada że jest to głowica od Z12XE - czyli podmiotu tego tematu). Pozwolilem sobie zakreślić miejsce na zdjęciu gdzie znajduje się komora sprężania jednego z cylindrów (komora w tym silniku ma około 33cm3 i coś mi podpowiada że spora jej część mieści się w głowicy -widać dość wyraźnie) i dojście tłoka na styk do głowicy nie dopręży go za bardzo. Rozwiałem Twoje obawy?

post-35874-0-92793300-1360623000_thumb.jpg

Na kolejnym zdjęciu widać blok silnika (zdaje się Z12XE) wraz z tłokami. Chciałbym zwrócić uwagę na zaznaczone czerwonym kolorem wgłębienia w denku tłoka.

post-35874-0-72548000-1360623235_thumb.jpg

Już wyjaśniam że nie są one wykonane dla ozdoby. Dwa wykonano by uchronić zawory wydechowe przed uszkodzeniem (zgięciem) w końcowej fazie suwu wydechu a dwa kolejne mają chronić zawory ssące w początkowej fazie suwu ssania. Wtedy tłok znajduje się tak blisko głowicy (ja to określam: "na styk") że gdyby nie te podcięcia doszłoby najprawdopodobniej do uszkodzenia zaworów.

Proszę nie sugerować się położeniem tłoka nie znajduje się on w Górnym Punkcie Zwrotnym (ustawienie jest raczej przypadkowe).

Coś mi podpowiada że właśnie na styk jest to zaprojektowane!

Ciekawe co by się stało gdyby tłok znalazł się choćby o 0,4mm bliżej głowicy?

To co widać na tych zdjęciach utwierdza mnie w przekonaniu że założenie do tego silnika wału o większym wykorbieniu (czyli wału z Z14XE) spowoduje uszkodzenie i konieczność remontu albo wymiany silnika.

Czyli tak jak pisałem wcześniej: jest błędem.

Być może silnik da się złożyć i możliwe że będzie pracował ale na "mój rozum" skutki wkońcu okażą się tragiczne.

 

Nie wiem Kolego jaki blok zamieściłeś na zdjęciu i czemu to miało służyć, bo chyba nie jest to część silnika Z12XE.

 

Co do drugiego cytatu to mam wrażenie że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Albo zrozumiałeś tak jak było Ci na rękę!

Chodzi mi o cały układ: wał korbowy, korbowód, tłok i głowica - nie można można chyba zestawiać takiego układu z różnych części. Nawet jeśli producent w ramach unifikacji stosuje takie same elementy (panewki czy korbowody) to nie znaczy jeszcze że można zamiennie stosować inne elementy.

Wał i korbowód podałem jako przykład, równie dobrze może to być wał i tłok. A chodzi o to by mieściły się odpowiednio w bloku pod głowicą. Prawda?

Przykład jaki podałeś: X30XE i Y32SE dowodzi że z tego zestawu tylko korbowody są zunifikowane (i być może blok silnika - tego nie wiem). Wał korbowy z X30XE tworzy parę z tłokami X30XE, natomiast silnik Y32SE ma swoją "parę" tłok - wał korbowy. To rozumiem. Albo raczej: tak zrozumiałem to co napisałeś.

Nie próbujesz mnie chyba przekonać że można ot tak sobie zamienić te wały miejscami i będzie OK.

 

Przypominam że temat dotyczy wymiany wału na inny (różny od montowanego fabrycznie) a nie zagadnienia unifikacji w produkcji silników spalinowych.

 

PS

Już wiem co mi podpowiadało: to moje wcześniejsze doświadczenia podpowiadały :super:

 

Zdjęcia które zamieściłem znalazłem w internecie.

Edytowane przez marianm68

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W kółko piszesz to samo i się powtarzasz. Nie wiem jaką masz praktykę w wymianie podzespołów między silnikami, ja kilka takich złożyłem.

Swego czasu miałem w omedze Y32SE (z tłokami o dokładnie takich samych podcięciach jak to Z12XE), doprężony splanowaniem głowic o 0,8mm - jeździ do dziś bez problemu.

W omedze mam silnika saaba z większymi tłokami od innego silnika - też ma się dobrze.

W corsie mam C20NE z korbami i tłokami od C20XE, wałkiem od 18e na motronicu M2.5 - też jeździ i to całkiem żwawo.

Co powiesz na silniki z kutymi korbami i tłokami?? Też trzeba wał zmieniać?? Nie wydaje mi się.

Wejdź na SR forum i zobacz ile części ludzie wymieniają między silnikami (np. BMW - strokery itp) i wszystko jeździ i to w niełatwych warunkach eksploatacyjnych.

Poczekajmy co napisze właściciel, ja stawiam, że będzie to chodzić bez żadnego problemu.

Edytowane przez ILKU

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

panowie wprowadziłem troche zamieszania ale nie ma się co przekamarzać, bo jak się okazało to ten drugi silnik to 1.2 ,ja się nie bardzo znam na oplach a tym bardziej na tak małych silnikach,miałem wcześniej troche większe auta między innymi scorpio ,MB w210,aktualnie accord ale kupiłem tego opla na aukcji za pare groszy z tym felerem i chce go zreperować i sprzedać ewentualnie jak bedzie wszystko ok to żonie zostawie.|Przeglądałem allegro i ebay i silniki 1.4 16v mają pasek a 1.2 łańcuch i ten co kupiłem ma łańcuch -wał identyczny więc to też 1.2 . mam wszystko już złożone wszystko pasuje tyle żę teraz stoję bo muszę rozrząd ustawić i nie bardzo to idzie ( ustawiłem dolne koło na znak który jest na obudowie ,górne wałki nie były ruszane i zostały w polżeniu prawie poziomym -włożę w oba naraz z lekką siłą pilnik w te wcięcia od tyłu ale nie wiem czy one mają być idealnie poziomo względem siebie , bo są prawie idealnie poziomo ),pierwszy tłok jest w szczytowej pozycji no ale... teraz myślę żęby przesunąć o jedno oczko łańcuch tylko pytanie w lewo czy w prawo. wiem napiszecie żebym pojechał do mechanika ale tu na wyspach zapłace jak za zboże a i tak nie mam gwarancji czy nie trafie na patałacha i nie ustawi idealnie. Mam tu kolegę ,do tej pory zrobiliśmy wszystko sami aż do teraz .może ktoś powie jak to ustawić tak żeby po odpaleniu nie zniszczyć silnika. Pozdrawiam , dziękuję za dyskusje i zainteresowanie >mam zdjęcia jak to teraz jest ustawione i komuś kto chce pomóc mogę wysłać na maila bo nie wiem jak tu wstawić.

Edytowane przez kemor79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Andrzej Kmicic
      Witam
      Zaczęła się zima i kłopoty wróciły. Rok temu miałem podobne objawy i wydawało się że pomogły czyszczenie przepustnicy, wymiana akumulatora (sprzedawca pomylił kody radia i od wymiany nie mam też radia :))  a najbardziej ostatecznie wydaje się pomogła wymiana świec. Nie pomnę teraz czy pomogły te zabiegi czy poprawa pogody i wiosna. Teraz kilka dni obniżonej temperatury, kilka niewielkich przymrozków i sprawa wróciła. Polega to na tym że po przekręceniu zapłonu bez rozruchu szybko miga lampka (silniczek) przy czym słychać stukot chyba przekaźnika lub zaworu ? dochodzący z przestrzeni miedzy konsolą kierownicy i liczników a tylnym pasem silnika (tak wydaje się zlokalizowałem na słuch). Jak włączę rozrusznik nie zapala. Znów wyczyściłem świece i sprawdziłem też iskrę na odkrytych cewkach zapłonowych, Iskra jest OK świeci na każdym kolejnym cylindrze prawidłowo. Podczas próby cewek zauważyłem (nie wiem czy to ok i czy tak jest normalnie)  że nie widać i nie czuć lub słabiutko czuć opary wtryskiwanej benzyny z odkrytych cylindrów). Jak na tyle kręcenia to świece też nie są wyraźnie zalane ?.
      Ponieważ jestem emerytem, mieszkam na pustkowiu potrzebuję samochodu 1 lub 2 razy w tygodniu. Wypracowałem metodę uruchamiania na około 1/2 do 1 godziny wcześniej ogrzewam silnik w ten sposób że umieszczam opalarkę na małym biegu (taka suszarka do włosów :)) przed prawym nadkolem, wieszając ją tak aby dmuchała w przestrzeń pomiędzy silnikiem a chłodnicą a komorę silnika okrywam starą kołdrą tak że ciepłe powietrze w komorze się trochę utrzymuje. Po rozgrzaniu przestaje migać lampka i z reguły samochód odpala. Rozgrzany już nie odmawia posłuszeństwa przez jakieś 1 do 1 i 1/2 doby. Potem muszę rozgrzewać ponownie. Jak były przymrozki i nie za bardzo czuć wtryskiwane paliwo pomyślałem że zamarza gdzieś i pomyślałem o wymianie filtra paliwa, może jakaś woda w filtrze ale teraz nie ma mrozu i ta wymiana niewiele pomogła. Po postoju 1..2 doby trzeba grzać. Komputer nie pokazuje błędów.
      Może macie jakiś pomysł, ciężko mam bo pustkowie i nie ma gdzie się zwrócić o pomoc.
       
      Pozdrawiam
      Wojtek
    • Przez MarcinWKS
      Witam Wszystkich.
       
      Mam problem z Corsą mojej żony. Zacznę od początku....
       
      Otóż wczoraj pojechaliśmy na stacje zatankowac. Wlałem do odbicia pistoletu po czym jeszcze kilka razy "dolałem po korek". Po przejechaniu około 4km zostawiliśmy auto na parkingu i poszliśmy do znajomych. Po około 1.5 godzinie wróciliśmy i odrazu wyczułem zapach benzyny koło autka. Najbardziej wyczuwalny przy tylnym prawym kole. Pomyślałem, że może podczas tankowania się rozlało. Ale podczas uruchamiania silnika wyczułem, że jakby odrobinę dłużej krećił. Zapalił normalnie. Gdy wyjechałem z parkingu zobaczyłem, że w miejscu gdzie stało tylne prawe koło jest mokra plama (ok. 10cmx30cm) i gdy cofnąłem zobaczyłem na asfalcie jak paliwo cieknie ciurkiem. Pojechałem szybko pod swój blok (ok. 3km) zaparkowałem i o dziwo już nic nie ciekło. Zajrzałem pod spod od strony tylnego prawego koła to zobaczyłem, że cały filtr paliwa jak i część zbiornika jest mocno mokra. Był już wieczór więc nic nie ruszałem. Dzisiaj żona gdy wyjeżdzała do pracy mówiła, że odpaliła auto wyjechała z parkingu i nie było żadnej plamy po paliwie. Nic też nie ciekło. Pojechała do sklepu około 1.5km. Po wyjściu ze sklepu wyczuła zapach benzyny i zobaczyła znów plamę pod autem.  Dodam, że jak 2 tyg temu zmieniałem koła to zauważyłem delikatne zapocenie na wężu paliwowym, a dokładnie na tej złączce co wchodzi do filtra paliwa od strony zbiornika. Wyczyściłem to, docisnełem przewód do filtra kilka razy i miałem zobaczyć to za kilka dni, ale zapomniałem o tym i dopiero wczoraj mi się to przypomniało jak zobaczyłem ten wyciek... 
      Kupiłem dzisiaj nowy filtr paliwa, ale niewiem czy jest sens go montować jak na nim niema żadnego oringu. Wydaje mi się, że problem jest w tej złączce. Możliwe jest, żeby w środku w niej uszkodził się jakiś oring? Jest tam wogóle jakiś oring? Jak tak to można ta złączkę jakoś dokupić? A może lepiej ją uciąć i bezpośrednio nasunąć na króciec od filtra i ścisnąć opaską?
      Dodam jeszcze, że jakiś miesiąc temu padła pompa paliwowa ta w zbiorniku i wymieniłem na nową i wszystko było ok, aż do wczoraj...
       
      Mam nadzieję, że wszystko jasno opisałem. Miał ktoś podobny problem?
       
      Pozdrawiam
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.