Skocz do zawartości
C00L3R

Cylindry przestają palić w czasie jazdy, check engine.

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie.
Mam problem z moją Corsą C, silnik 1.2 75km, LPG.
Otóż od pewnego czasu w czasie jazdy zdarza się, że zaczyna nagle migać kontrolka Check Engine i silnik przestaje palić na 1 albo 2 cylindry. Problem zawsze znika po zgaszeniu i ponownym odpaleniu silnika.
Zauważyłem także, że od kilku dni po przekręceniu zapłonu świeci się kontrolka "samochodu z kluczem" lecz gaśnie ona po odpaleniu silnika.

Kody błędów z metody gaz/hamulec:
0130
0300
0301
0303
0304
Macie jakieś pomysły?

Pozdrawiam serdecznie. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

P0130 oznacza błąd sondy lambda

 

pozostałe błędy wskazują na wypadanie zapłonu na poszczególnych cylindrach

 

wystarczyło wpisać kody błędów w wyszukiwarkę forum i miałbyś odpowiedź...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że tak powiem "LOL", dziękuję serdecznie Panu Moderatorowi za bardzo błyskotliwą odpowiedź. Najpierw zamykasz temat, bo brakło kodów błędów a teraz podajesz mi ich znaczenie. To akurat znalazłem sobie sam gdy poznałem te kody. :)

Liczyłem na coś więcej, może pomysły skąd się wzięły te błędy, może jakieś sugestie na temat jak się ich pozbyć, a może jeszcze inne cenne informacje - to w końcu forum. Chyba się przeliczyłem.

Dzięki...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie trudno domyślić się co jest odpowiedzialne za iskrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Synu... zamiast skakać do moderatora to pojedź do mechanika, zostaw trochę kasy a potem snuj mądrości. Pewnie u mechanika też się przeliczysz.

Jakbyś bardziej kulturalnie się zwrócił do modera, to podpowiedziałbym gdzie szukać, ale liczyłem na coś więcej... a może się przeliczyłem.

 

Dopiero co na forum i strugasz dupnego kozaka, a ja osobiście tego nie lubię. Inni przypuszczam też nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybacz Bad jeżeli Cię uraziłem, nie miałem tego na myśli. Zwyczajnie napisałem o tym jak zostałem potraktowany.

 

Ogólnie to chyba czeka mnie wizyta u mojego "gazownika". Od momentu montażu instalacji silnik nie działał jak powinien (był zamulony itd) i od wtedy też świeciła na stałe kontrolka check engine.

Możliwe jest, że w wyniku zbyt ubogiej mieszanki LPG ( problem nigdy nie pojawił się na benzynie) pojawiło się to wypadanie zapłonu a także błąd na sondzie Lambda?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No... teraz zdecydowanie lepiej.

 

Do rzeczy:

Domniemam że LPG to sekwencja, bo w ecotecu inne raczej słabo sobie radzą. Sekwencja na bieżąco zczytuje czasy wtrysku benzyny oraz podciśnienie w kolektorze ssącym. Po przeliczeniu wartości daje odpowiednio długi wtrysk gazu.

O ile lambda sekwencji jest kompletnie niepotrzebna do pracy, o tyle sterownik silnika bierze ją pod uwagę.

Stodolniani gazownicy montują emulatory lambdy żeby mieć spokój z checkiem, ale to nie jest rozwiązanie. Rozwiązaniem jest odpowiednia regulacja LPG. Sekwencja ma mapy benzyny (odczytuje czasy wtrysku benzyny) i ma mapy LPG (układa je na podstawie czasów benzyny). Wielu gazowników nie wpadło na to, że gaz będąc paliwem w stanie lotnym a nie ciekłym, i mając ponad 110 oktanów a nie 95 czy 98, patrzy na to, aby mapy się pokrywały. Jest to kardynalny błąd. Kaloryczność paliw jest inna i aby wytworzyć tą samą energię użyteczną, należy spalić więcej gazu niż benzyny - różnice te sięgają ok. 15-20%.

Tak więc regulacja LPG powinna brać pod uwagę powyższe i mapy mogą się pokrywać ale przy mnożniku 1,15-1,20. Drugim poważnym błędem gazowników jest regulacja na odczepnego, czyli po zamontowaniu wykonują adaptację LPG, podnoszą mapę "na oko" ok. 10-15% i mają wszystko w dupie.

Co trzeba zrobić:

1. naładować laptopa

2. podłączyć się do LPG interfejsem

3. w warunkach drogowych jadąc na benzynie dokonać pomiaru czasów wtrysku przy poszczególnych obrotach podczas jazdy i zanotować je

4. w takich samych warunkach jadąc na LPG korygować czas wtrysku gazu do momentu, aż pokryje się z czasem wtrysku przy poprzednim pomiarze na benzynie

Wtedy LPG jest dobrze wyregulowane, silnik ma zdrowe warunki pracy, a świecenie checka przechodzi do historii.

 

Po polsku: odcinek pustej drogi, benzyna, notesik u kolegi obok z podłączonym laptopem... bieg np 2, obroty 1000 i pedał w podłogę. Kolega czyta i notuje czas wtrysku. Potem obroty 1500 i pedał w podłogę i kolega znów notuje. Potem 2000 obr i pedał... itd az do powiedzmy 5000obr.

Potem dokładnie to samo na LPG i w takich samych warunkach. Sekwencja daje podgląd czasu wtrysku benzyny podczas pracy na LPG więc jest punkt odniesienia. Tak długo korygujemy czas wtrysku gazu, żeby pokrył się z czasem wtrysku podczas pracy na benzynie.

Przykład: przy 2000obr czas wtrysku na benzynie wynosi 20ms. Potem podczas pracy na LPG widzimy na podglądzie, że wynosi on 15ms dla benzyny. Dopóki na podglądzie nie wyjdzie nam 20ms, to tak długo podnosimy mapę LPG aż się wyrówna. To nic, że czas wtrysku dla Pb wynosi 20ms a dla LPG 25ms. Są to różne paliwa i różnice muszą być.

Jeśli w ten sposób wystroi się LPG, to auto pojedzie lepiej na gazie niż na benzynie. Jest to mozolne i czasochłonne, ale efekty są fantastyczne. Większość gaziarzy idzie na łatwiznę i nie stroi w warunkach drogowych. Potem biorą się obiegowe opinie, że gaz niszczy silniki, że gaz to do zapalniczek, że gaz to zło. A wystarczy poświęcić ok. 2 godziny - samemu w pojedynkę tyle mi to zajmuje.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wow! Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź!

Tak, jest to sekwencja ze sterownikiem chyba Stag 4.
Twoja instrukcja jest jasna i zrozumiała ;d Dam szansę panu gazownikowi, ale na przyszłość chyba naprawdę kupię kabel i zrobię to po swojemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jak STAG to najfantastyczniejszy sterownik do strojenia. Mam u siebie już 5-go Staga i nie chcę innych wynalazków.

Kup sobie za 4 dychy interfejs i poproś jakiegoś kolegę. Gaziarz policzy ze 40-50 za regulację. Tak więc zwróci się już po pierwszym razie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez necromonger
      Witam
      Niestety coś stało się z moja Zafira A
      Od jakiegos czasu zapalała sie kontrolka check engine a po przełączeniu na gaz czasem załączała sie kontrolka kontrola trakcji po czym auto zaczęło przerywać na gazie.. bardzo wolno sie rozpędzało.. działo sie to po tym jak auto dłużej stało z reguły w dni bardziej wilgotne i zimne.. .. Lecz ostatnio wracając z pracy 2 - 3 minuty od odpalenia i ruszenia wjechałem na trase i na benzynie wystąpił mi ten problem.. check engine (palil sie juz od kilku dni) a dodatkowo zapaliła sie kontrola trakcji i auto straciło moc. .tak ze ledwie co udało mi sie dojechać do zjazdu z S'ki (jadac okolo 10 - 20 km/h) ..  po zjechaniu auto wylaczylem i odpalilem i auto dalo sie rozpedzic max do 80 km/h na 5 biegu..  obecnie na jalowym biegu maksymalnie możne wykręcić 3.5k obrotów, gdy dojdzie do tej liczby nagle traci moc i zaczyna szarpac silnikiem. Przy jezdzie maksymalnie mozna wykrecic na kazdym biegu do 2.5 k obrotow i jego predkosc max to 80 km/h na 5. 

      mam na telefonie zainstalowane oprogramowanie Car scanner i polaczenie przez bluetooth do komputera Zafiry..  z telefonu po zresetowaniu bledu checka engine w zafirze auto nieco płynniej chodzi.. ale gdy tylko chce przekroczyć 2.5 k obrotów znów zapala sie check engine.. 

      Car scanner gdy odpaliłem go po raz pierwszy po tej akcji wykazał mi takie bledy: 
      P0420, P0302, P0170, P0304, P0136, P0303, P0100, P0110,
       
      po wykasowaniu car scannerem błędów, po przekroczeniu 2.5 k obrotów znów załącza sie check engine i kontrola trakcji i pokazuje tylko błąd: 
      p0303 - cylinder 4 misfire detected 
       
      gdy wyskakuje checkengine i kontrola trakcji silnik znacznie gorzej pracuje i szarpie.. po usunięciu checkengine (ale nie kontroli trakcji - tej aplikacja car scanner nie usuwa) - silnik chodzi znacznie płynniej lecz nadal nie można wykrecic więcej niz 2.5 k obrotów i wolno sie rozpędza.  kontrola trakcji zanika dopiero po wylaczeniu silnika i chwili odczekania.
       
      Na chwile obecna jeszcze nic nie sprawdzilem. no moze poza przejrzeniem świec , 2 znich mialy gruby bialy osad. przeczyscilem (ale jeszcze nie wymienilem ) bo sklepy pozamykane.
       
      Przeglądałem nieco forum i niektóre tematy byly zbliżone do mojego.. ale nie zawsze
      inni wskazywali na :  świece, listwę zapłonową lub katalizator.. 
       
      Auto obecnie z reguły jeździ na dłuższych trasach.. 100 km dziennie / 4 dni w tygodniu , po trasie.  Bierze przy tym sporo oleju.. okolo 1 - 1.5 litra na 1000 km
       
      A co Wy byscie powiedzieli o moim przypadku? 


       
       
    • Przez domin918
      Witam,
      w kwietniu tego roku zakupiłem w autoryzowanym salonie samochodów używanych Opla - Trax w Łodzi - Opla Corsę D 1.4 A14XER z listopada 2011 roku z przebiegiem 85500 km za 24900zł (3 dni wcześniej auto zostało sprowadzone z Niemiec z salonu Opla, klient zostawił je w ramach rozliczenia i po przyjeździe do kraju przeszedł przegląd. Przejechałem nim 5500km i dosłownie nagle przy odpaleniu silnika z zamiarem pojechania do sklepu zapaliła się kontrola check engine oraz z silnika zaczął wydobywać się dźwięk klekotania. Wszystkie płyny eksploatacyjne sprawdzałem na bieżąco i ostatni taki przegląd robiłem tydzień przed wystąpieniem tej usterki (poziom oleju wynosił 1.5 kreski). Zadzwoniłem do rodzinnego mechanika, który po dźwięku i przyjrzeniu się silnikowi uważał że może być to panewka bądź sworzeń na tłoku w korbowodzie (nie wiem czy tak na to się mówi, ale coś takiego mi powiedział). Polecił mi żebym zgłosił się do salonu, w którym zakupiłem samochód i powołał się na rękojmie bo taka wada pod to podlega. Tak też zrobiłem. Po 3 dniach od wystąpienia usterki Corsa została zabrana na lawecie do serwisu Opla. Następnego dnia zadzwonili do mnie i powiedzieli że poziom oleju jest poniżej minimum (wcześniej nigdy nie dolewałem a przy zakupie olej był wymieniony i był max) i to prawdopodobnie spowodowało że "uszkodzony jest układ rozrządu silnika, tzw.przeskoczenie łańcucha rozrządu). Naprawę wycenili na 2500zł... Czy jest możliwym to że samochód po przejechaniu 5.5 tys. km z poziomu Max zjadł olej do poziomu Min, albo że silnik był po prostu wcześniej zajechany?? Dodam że autem jeżdżę zazwyczaj po mieście a w trasie nawet 150km/h nie jechałem.
       
       
    • Przez MarcinWKS
      Witam Wszystkich.
       
      Mam problem z Corsą mojej żony. Zacznę od początku....
       
      Otóż wczoraj pojechaliśmy na stacje zatankowac. Wlałem do odbicia pistoletu po czym jeszcze kilka razy "dolałem po korek". Po przejechaniu około 4km zostawiliśmy auto na parkingu i poszliśmy do znajomych. Po około 1.5 godzinie wróciliśmy i odrazu wyczułem zapach benzyny koło autka. Najbardziej wyczuwalny przy tylnym prawym kole. Pomyślałem, że może podczas tankowania się rozlało. Ale podczas uruchamiania silnika wyczułem, że jakby odrobinę dłużej krećił. Zapalił normalnie. Gdy wyjechałem z parkingu zobaczyłem, że w miejscu gdzie stało tylne prawe koło jest mokra plama (ok. 10cmx30cm) i gdy cofnąłem zobaczyłem na asfalcie jak paliwo cieknie ciurkiem. Pojechałem szybko pod swój blok (ok. 3km) zaparkowałem i o dziwo już nic nie ciekło. Zajrzałem pod spod od strony tylnego prawego koła to zobaczyłem, że cały filtr paliwa jak i część zbiornika jest mocno mokra. Był już wieczór więc nic nie ruszałem. Dzisiaj żona gdy wyjeżdzała do pracy mówiła, że odpaliła auto wyjechała z parkingu i nie było żadnej plamy po paliwie. Nic też nie ciekło. Pojechała do sklepu około 1.5km. Po wyjściu ze sklepu wyczuła zapach benzyny i zobaczyła znów plamę pod autem.  Dodam, że jak 2 tyg temu zmieniałem koła to zauważyłem delikatne zapocenie na wężu paliwowym, a dokładnie na tej złączce co wchodzi do filtra paliwa od strony zbiornika. Wyczyściłem to, docisnełem przewód do filtra kilka razy i miałem zobaczyć to za kilka dni, ale zapomniałem o tym i dopiero wczoraj mi się to przypomniało jak zobaczyłem ten wyciek... 
      Kupiłem dzisiaj nowy filtr paliwa, ale niewiem czy jest sens go montować jak na nim niema żadnego oringu. Wydaje mi się, że problem jest w tej złączce. Możliwe jest, żeby w środku w niej uszkodził się jakiś oring? Jest tam wogóle jakiś oring? Jak tak to można ta złączkę jakoś dokupić? A może lepiej ją uciąć i bezpośrednio nasunąć na króciec od filtra i ścisnąć opaską?
      Dodam jeszcze, że jakiś miesiąc temu padła pompa paliwowa ta w zbiorniku i wymieniłem na nową i wszystko było ok, aż do wczoraj...
       
      Mam nadzieję, że wszystko jasno opisałem. Miał ktoś podobny problem?
       
      Pozdrawiam
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.