Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

witam

mam dziwny problem

otóż przejechałem po dość dużym śniegu i podczas zatrzymywanie hamulce były bardzo słabe chwile wcześniej gdy jechałem ulicą było wszystko okey.

pedał jest twardy - nie ma różnicy czy jest zapalony samochód cy nie.

podczas odpalania trzymałem nogą pedał hamulca i po zapaleniu mi nie opadł

co mogło się stać ?

dodam że po podniesieniu maski był widoczny śnieg - nie jakoś dużo ale był.

Edytowane przez Av3nida

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie maske do gory

tylko kola zdejmuj

i popatrz na hamulce czy pracuja zaciski czy nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sprawdz podcisnienia do serwa .Bp czy diesel?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaciski ok

jak najprościej sprawdzić te podciśnienie ?

benzyna

 

wybaczcie że późno odpisałem ale internet padł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cienkie wezyki do serwa ktore ida

moze ktorys sie wypial

ale watpie w to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem problem ze czasami okresowo zanikały mi hamulce az w koncu doszło do tego za hamulce praktycznie nie działały .Okazało sie ze był pekniety przewód od podcisnienia był sprawca.Przed naprawa pedał by twardy po uruchomieniu teraz po staje sie "miekki"

Zawór zwrotny tez bym sprawdził zawór zwrotny moze on szwankuje


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziwne bo hamulce już wróciły - ruszałem tym wężykiem co wychodzi od serwa .

 

wiem że to nie ten dział a nie chce zaśmiecać forum kolejnym tematem dlatego pisze w tym.

mianowicie ładowałem akumulator wczoraj na wieczór od ok 17 do 21

dziś wsiadam w samochód - "kręcę" a samochód nie odpala

benzyna jest

robiłem test akumulatora i wykazało stan techniczny akum:59%

SOC 13.36V

CCA NOMIN 375EN

CCA FAKT. 217EN

 

temperatura gdy odpalałem samochód -18 stopni

w samochodzie pokazywało mi -11 stopni

samochód garażowany.

dodam że nawet jak mi zapali i sie gdzieś przejadę to po zgaszeniu i ponownym odpaleniu nie kręci za pierwszym razem tylko musze go "hehłać"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

stan techniczny akum:59%

czyli nadaje sie na smietnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można temat zamknąć

dziękuje wszystkim za pomoc:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli nadaje sie na smietnik

Nadaje nie nadaje, to nie aku jest sprawcą skoro kręci a nie pali. Jakby aku był padnięty to by nie kręcił albo kręcił ledwo, a jak kręci i nic, to przyczyna jest gdzieś indziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na smietnik sie nadaje kolego

jest za slaby

nie ma mocy rozruchowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, mi się zdażało odpalić auto gdzie aku był tak słaby że jak by nie złapał za drugim obrotem to kaplica i udawało się, a tu kreci kręci i nic - skoro ma siłę kręcić, to brak rozruchu jest gdzie indziej. Ale co tam, na śmietnik. Wyda 200zł i dalej będzie kręcił do zajechania bo nie ma iskry albo paliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co innego rozladowany sprawny w 100 %

a co innego naladowany sprawny w 59 %

widzisz roznice ??

aku stracil 40 % swoich mozliwosci

 

co do iskry i paliwa to wypada to sprawdzic i sa na to sposoby opisane juz na forum

jak i wiele innych tematow o problemach z odpalaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paliwo jest na 100%

od 3 do 19 go ładowałem ponownie - na samym początku zapalił bardzo opornie dopiero za drugim razem było dobrze i kolejnym - ale czasami trzeba go "hehłać" jak wcześniej powiedziałe.

byłem u tego co robił mi ten test powiedział że akumulator może stać tydzień i zapali bez jęku a może być tak że na drugi dzień już go nie zapale.

nie ma co się kłócić - aku i tak miałem wymieniać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Daszek
      Cześć,
       
      Ze szczęścia chciałbym się z wami podzielić radosną nowiną. Mój Opel już nie bierze oleju
       
      Astra H 1.6 Z16XEP 2006 rok
       
      Po kolei co się działo z moim autem, według przebiegu:
       
      193000km 
      Kupiłem tego Opla.
       
      197000km
       
      Jechałem po trasie S7, prędkość 120-130 km/h. Pierwsze zaświecenie kontrolki oleju (tej żółtej), obliczone zużycie oleju wyniosło około 1,5l/1000km na trasach do 100km/h i nawet do 2,5l/1000km na trasach szybkiego ruchu.
      Kontrolka zaświeca się, gdy na bagnecie zostaje tylko jedna kreska z czterech.
      Pojawił się niebieski dym. Po wymianie oleju i płukance auto dymiło tak, że prawie się załamałem.
       
      198000km
      Pierwsza próba naprawy  - wymiana pierścieni tłokowych (Kolbenschmidt) i uszczelniaczy zaworowych, plus wszystkie uszczelki Elringa.
       
      199000km
      Silnik dalej bierze olej, mniej więcej tyle samo, ale przestał dymić (wcześniej miałem zblokowane pierścienie)
      Mechanik nie wie o co chodzi, świece są zaolejone, on rozkłada ręce bo tu jego wiedza się kończy.
       
      200000km
      Wyskoczył check engine, sprawdziłem jaki to błąd.
      Okazało się, że wypada zapłon, świece są brudne w nagarze i zaolejone. 
      Pojechałem więc do innego mechanika. 
      Drugi mechanik wątpił czy tamten zrobił w ogóle remont, po dłuższym sprawdzeniu uznał, że walnięta jest membrana w pokrywie zaworów. Wymienił więc pokrywę.
      Mechanik niestety nie skonsultował tego ze mną i wziął zamiennik.
      Membrana w starej pokrywie (oryginalnej) miała dziurę.
       
      201000km
      Pojawia się objaw pisku w komorze silnika. Jeździłem tak przez około 1500km z tym piskiem. W silniku panuje duże podciśnienie.
      Uznałem, że to ta nowa pokrywa tak piszczy - dowód na filmiku https://www.youtube.com/watch?v=QfTDWcu-_rc
      Gdy na dworze jest cieplej wariują obroty (400-800rpm) na biegu "N" i na sprzęgle, kilka razy auto zgasło po wciśnięciu sprzęgła.
       
      202000km 
      Kupiłem sam oryginalną pokrywę GM i poprosiłem mechanika o wymianę za darmo i zwrócenie tamtej wadliwej do sklepu. Obecnie trwa proces reklamacji.
       
      Piski ustały, silnik pracuje równiutko. Olej wymieniony, bo podobno gdy ta membrana jest zniszczona to psuje właściwości oleju.
      Silnik już nie bierze oleju, przejechałem 850km i z bagnetu nie ubyło ani milimetra.
       
      Moja teoria jest taka:
      Auto przed tym jak je kupiłem prawdopodobnie jeździło długo z uszkodzoną membraną.
      Przez tą membranę przedostawała się mgiełka olejowa do komory spalania, tworzyło się dużo nagaru.
      Nagar prawdopodobnie zablokował pierścienie olejowe - dlatego dymił przed ich wymianą, a po remoncie już nie.
      Prawdopodobnie jakbym jeździł z wadliwą membraną dalej to nowe pierścienie też bym szybko zużył.
       
      Po wymianie pierścieni oraz pokrywy z membraną - problem ustał.
       
       
      Pozdrawiam 
       
       
       
       
    • Przez Dawidio
      Witam może opiszę na szybko co mi się dzisiaj przydarzyło.
      Pojechałem po brata i stoję u niego pod domem na włączonym silniku i nagle czuje trochę mocniejsze wibracje i nagle obroty na sekundę skoczyły do 1500 a zazwyczaj jak stoję to oscylują w granicach 900-1000. Ale potem nic dziwnego nie zauważyłem. Przejechałem około 7 km i zatrzymałem się na cpnie po coś do picia. Wsiadam do samochodu, odpalam kluczyk i moim oczom ukazuje się kontrolka "check engine" przejechałem kawałek o coś jakby zaczęło świszczeć pod maską. Zatrzymałem się brat daje gazu i słyszę świszczenie z lewej strony silnika (w załącznikach zaznaczyłem skąd dochodzi ten świst) . Co to może być ? Jutro jadę na diagnostykę ale może ktoś miał taki problem albo wie co to ? Będę bardzo wdzięczny 
       
      (Dodaje linki do zdjęć ponieważ zdjęcia za dużo ważą) 
       
       
      https://naforum.zapodaj.net/ad3acecd045b.jpg.html
       
       
      https://naforum.zapodaj.net/e2e1bf3437ff.jpg.html
    • Przez kali1910
      Witam panowie, ruda wchodzi mi na tylnych nadkolach i na klapie bagażnika. Nie wiem jakiej ceny u blacharza się spodziewać. Nie chodzi mi o dokładny koszt, tylko o rząd wielkości, czy 200zł czy 1000zł. Wydaje mi się, że to grubsza sprawa i sam tutaj jakimiś drobnymi naprawami w domu sprawy nie załatwię, proszę tu o wasze zdanie? Z góry dziękuję za odpowiedź







Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.