Skocz do zawartości
Gość wojtec85

Agila a wózek dziecięcy

Rekomendowane odpowiedzi

glupota nie zna granic-tylko to mi przychodzi do glowy

 

No właśnie, należy zabronić przewożenia niemowlaków w aucie, a nawet wychodzić z wózkiem na ulicę, gdzie czai się śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak już to można by przewozić czołgiem albo conajmniej Krazem. Skoro dysponowałem Seicento to woziłem Seicento. Tyle w temacie.

 

Kup sobie kolego ciągnik siodłowy z naczepą to ci się wózek zmieści no i bezpieczniej dowieziesz malucha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a mogłeś i małym fiatem wozić... nie chodziło o to czym woziłeś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, najlepiej to ustalmy że dzieci do 6 roku życia nie powinny wyjść ze szpitala bo wszędzie czai się niebezpieczeństwo...

Agila jest mała i trzeba znaleźć taki wózek który po złożeniu zmieści sięalbo na stojąco albo pod kątem w bagażniku, jak nie to przedni fotel do tyłu i tam spróbować włożyć wózek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie chodzi o samochód w jakim dziecko jest przewożone, ale jak jest w nim przewożone

a gondola z dzieckiem w środku w tyłu.

wydaje mi sie ze miałes na mysli to ze dziecko w foteliku a gondola obok na kanapie

 

bo jezeli woziłes dziecko luzno w gondoli to nie mam do ciebie pytan

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misci nie rob z siebie blazna

wyobraz sobie ze jestem ojcem

corka ma juz 16 lat

od poczatku jezdzila najpierw w nosidelku

pozniej w foteliku

tak jak powinna

do samego konca az wyrosla

a nie w gondoli na tylnej kanapie !!!

takie przewozenie to kompletny brak odpowiedzialnosci

niewazne czym czy maluchem czy tirem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój tata też był błaznem bo woził mnie Warszawą bez fotelika, pasów, zagłówków, poduszek powietrznych, ABS'ów, stref zgniotu. Mydlicie sobie oczy systemami bezpieczeństwa, które przesłaniają wam mechanikę wypadku. Uważacie, że odpowiedzialność to: pas, poduszka, ABS i inne wynalazki, które was ochronią dzięki czemu można gnać szybciej. Te systemy nie zapewniają bezwzględnego bezpieczeństwa. Owszem, z wierzchu będziecie nienaruszeni, a w środku będzie miazga, bo nie przypniecie osobnymi pasami mózgu, serca, nerek, wątroby, czy innych podrobów, na które działają ogromne siły związane z zaistniałym opóżnieniem (przyspieszeniem) ruchu. Niewielka będzie zatem różnica dla waszych wnętrzności w sytuacji kiedy zatrzyma was przednie siedzenie czy fotelik. Korzystajcie zatem z systemów bezpieczeństwa, ale jeździjcie na codzień jakby ich nie było i to traktujcie jako odpowiedzialność, która pozwoliła mi podziwiać już ponad 50 wiosen. Inaczej wyjdziecie na frajera, który po wypadku tłumaczy, że zapłacił za ABS, a auto i tak się nie zatrzymało.

P. S. Moja głupota dotyczyła czasów kiedy nie było obowiązku stosowania fotelików. Post powstał po to, żeby uzmysłowić, że jak się pokombinuje to do każdego auta można się zmieścić. Pamiętam czasy kiedy ludzie nad Morze Śródziemne śmigali maluchami. Dało się. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK wszystko jasne mówisz o czasach kiedy takiego wymogu nie było. Wielu z nas jeździło całymi rodzinami maluchami 126p i wszystko się mieściło :-)

Weźmy jednak pod uwagę obecne trochę jednak inne czasy, inne natężenie ruchu, inne prędkości, przyspieszenia, inny tryb życia pośpiech itd.

Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, to fakt niezaprzeczalny. Teraz po to wprowadzili foteliki itp. żeby jednak choć trochę szanse przetrwania zwiększyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sory misci ale pierdzielisz jak stary dziad

mnie tez tak wozono i sie ciesze ze zyje

mamy inne czasy

inne samochody

wiekszy ruch na drogach

popatrz sobie na filmiki

co sie dzieje z dzieckiem w foteliku i bez tego dodatku podczas kolizji

a pozniej praw moraly - ze kiedys bylo inaczej

nigdzie nie napisalem o absach i innych systemach zwiekszajacych bezpieczenstwo

ani o tym ze wjezdzamy w sciane z predkoscia 200 km/h (tylko debil jezdzi tak z dzieckiem w aucie)

tylko o foteliku ktory moze uratowac zycie dziecka przy kolizjach w miescie

gdzie predkosci sa rzedu 40-50 km/h

 

odpowiedzialnosc i zdrowy rozsadek

skoro masz 50 wiosen to powinienes je znac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt. Filmiki działają na wyobraźnie, ale nikt nie wyobraża sobie co dzieje się podczas wypadku z wnętrznościami dziecka jadącego nawet w najlepszym foteliku. Takich filmów nie widziałem.

Ostatni raz napiszę. Najpierw dołóżcie starań żeby do wypadku nie doszło, a później zastanawiajcie się jak się przed jego skutkami dobrze zabezpieczyć. Z mojego doświadczenia wynika, że to pierwsze zadanie jest łatwiejsze do realizacji. Wszelkie systemy zabezpieczające są dobre, ale nie są wystarczająco dobre. A poczucie, że skorupa samochodu nas zabezpieczy jest z natury błędne.

 

No i masz, autor wątku zupełnie o nim zapomniał. Nie dowie się, czy w Agilce wózek się zmieści. Służę jednak pomocą. Niech kupi wózek, a ja udostępnię mu moją Agilę I w celu przeprowadzenia próby.

Edytowane przez misci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

staran mozesz dokladac ile chcesz

ktos wjedzie w Ciebie i na to nie ma mocnych

lepiej przewidywac niz pozniej zalowac

ze dziecko wypadlo z auta przez rozbita szybe czy to przednia czy boczna

albo odbilo sie od oparcia fotela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.