Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam i proszę kolegów o opinie.

Pękła mi sprężyna z przodu (oczywiście z prawej strony). Chcę wymienić sprężyny - właściwie muszę....

Operacja tania nie jest, więc pomyślałem, że może amortyzatory przy okazji załatwić.

Z ciekawości pojechałem na stację diagnostyczną na badanie przedniej osi. I tam zaskoczenie.

Amortyzatory fabryczne, suchutkie, nic się nie leje, mają już przejechane 190 tys. km, a badanie pokazało 68 i 71%. Granica to chyba 50%.

 

Myślałem, że po takim przebiegu będzie kiepsko, a jest całkiem nieźle.

I teraz nie wiem, wymieniać, czy zostawić ?

Co poradzicie ? Co podpowiada wasze doświadczenie ?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zostaw. Zamienniki NOWE mają niekiedy ledwo ponad 80%. Moim zdaniem skoro się nie pocą, są sprawne, to po co wymieniać dobre na dobre?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszej chwili to się zastanowiłem, czy trzęsawka w stacji dobrze działa. Jeszcze poprosiłem gościa, żeby wszedł na dół i zobaczył, czy są suche. I są !

To mówisz zostawić ?

Ciekawe ile mogą jeszcze pociągnąć na naszych drogach....


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dłużej pociągnął niż kiepskie zamienniki.

Kilka razy reklamowłem już po miesiącu. Sprawność spadała po niżej 50% :boshe:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na moim liczniku 288 tys. i na przeglądzie ok więc jakoś wytrzymują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK, zostawiam. Przy wartościach 68 i 71% mają jeszcze zapas, żeby się zepsuć. Wymienię tylko sprężyny i łożyska, bo chrupią przy skręcie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te "magiczne" procenty ze stacji diagnostycznej są tyle warte co zeszłoroczny śnieg.

Ważna w tej "zabawie" jest tylko różnica prawy-lewy.

Edytowane przez leszek 398

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnica jest chyba OK ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez mam watpliwosci co do tych badan procentowych.Miałem astre zrobiłem 140tys a amorki nadal maja okolo 70%.Nie wiem ile ktos zrobił na nich km przed zakupem,,,nie były napewno swiezo wymianiane, na pewno GM, moze orginaly.....

Edytowane przez mk5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć mk5 !

Mam w swojej Astrze ten sam silnik, tylko mój wózek jest kombi :beer:

 

Pojadę sobie do innej stacji , zobaczymy co im tam wyjdzie na trzęsawce. Koszt niewielki a może to uspokoi moje sumienie. Mój ma na pewno 190 tys. jak zaczynałem jeździć to miał 5 km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej boho.

No to bedziemy sie wymieniac doswiadczeniami :beer:

Wyzej co pisałem o amorkach to dotyczyło astry f która niestety sprzedałem.W obecnej sprawnosc amorków tez w granicach ...70%.Przebieg licznikowy 217tys ale w rzeczywistosci zapewne wiekszy.

Boho ja w astrze f jak miałem kiepskie tylne amorki to bardzo mi "dobijał"jak miałem pasazerów z tyłu i kiepsko w zakretach sie zachowywał(na styacji to wykazało).Jezeli nie masz takich objawów to bym sie nie przejmował i jezdził.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja się podpaliłem coś mi stukało przy wjazdach w dziury. Na stacji diagnostycznej niestety nic nie wykazywało. Amortyzatory były suche i facet mówił, że jak suche to jest OK. Wymieniłem na KAYABY i niestety jak stukało tak stuka. Wymieniłem szystko łącznie z poduszkami i łożyskami.

Wydaje mi się, że popełniłem błąd wymieniając wszystko. Możnabyło troszkę poeksploatować. 180tys mam na liczniku. Koledzy mówią żeby dodać ze 300tys. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja się podpaliłem coś mi stukało przy wjazdach w dziury. Na stacji diagnostycznej niestety nic nie wykazywało. Amortyzatory były suche i facet mówił, że jak suche to jest OK. Wymieniłem na KAYABY i niestety jak stukało tak stuka. Wymieniłem szystko łącznie z poduszkami i łożyskami.

Wydaje mi się, że popełniłem błąd wymieniając wszystko. Możnabyło troszkę poeksploatować. 180tys mam na liczniku. Koledzy mówią żeby dodać ze 300tys. Pozdrawiam

Syna astra 2 kombi - zrobione na polskich drogach ok 240 tkm - słychać tylko stuki układu wydechowego (jest na wykończeniu - do wymiany) może u ciebie też on się odzywa - przejrzał bym zawieszenie wydechu i druga sprawa tuleje met/gum. wahaczy tylnych też do przeglądu - hałas podobny do walniętych amorów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te "magiczne" procenty ze stacji diagnostycznej są tyle warte co zeszłoroczny śnieg.

Ważna w tej "zabawie" jest tylko różnica prawy-lewy.

w pełni popieram.Podczas wymiany oleju zauwazyłem ze mam wycieki w obu tylnych amortyzatorach i sprawnosc ...69 i prawy 62%.Zeby było jeszcze ciekawiej pół roku temu miały...65%i 64%.Moze ma na to wpływ tem (poprzednie badanie z czerwca) ale i tak jaki wierzyc takim wynikom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w pełni popieram.Podczas wymiany oleju zauwazyłem ze mam wycieki w obu tylnych amortyzatorach i sprawnosc ...69 i prawy 62%.Zeby było jeszcze ciekawiej pół roku temu miały...65%i 64%.Moze ma na to wpływ tem (poprzednie badanie z czerwca) ale i tak jaki wierzyc takim wynikom.

Żeby to badanie było wiarygodne (chodzi o diagnostykę przy przeglądach technicznych) to urządzenia muszą być takie same, a tak nie jest, poza tym same urządzenia też się zużywają i ulegają awariom. Też miałem taki przypadek jak opisujesz i jak zapytałem "po jakiemu różnica w odczytach? - odparto - sprzęt po cechowaniu i małym remoncie - pracuje dokładniej".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez zbysiorek123
      Cześć,
      znowu mam problem więc piszę. Zastanawiam się czy to już kolejny sterownik chce paść czy przewody. 
      A mianowicie w ciągu 4 miesięcy kupiłem 3 sterowniki i na każdym po jakimś czasie był ten sam problem.
      Na aktualnym sterowniku przejechałem jakieś 10 000 km ( po naprawie w elektro-bip ) i wyskakuje mi kontrolka by jechać do serwisu..  (samochód z kluczem ) .
      Lista błedów na zdjęciu. Po usunieciu wracają. 
      Teraz tak, albo mam takie szczeście do sterowników.... albo przewody..
      I teraz pytanie jak je sprawdzić jest ich cała masa jakieś pomysły ?
      Piny są całe niezaśniedziałe próbowałem szukać ale są sztywne w peszlu . I nie wiem co teraz znowu sterownik ( oddać go na gwaracje ? jak stwierdzą że to nie sterownik to place 300zł za sprawdzenie tak jest napisane w warunkach gwaracji...
      Lecz jak przyszedł sterownik naprawiony to przez te 10 000 km było wszystko ok.
       
       
      licze na sugestie 
      pozdrawiam
       

    • Przez shardac
      Czołem!
      Mam problem z Astrą G 1.6 16v 74kW po wymianie EGR. Wywalało błąd bodaj P1415 (błąd komunikacji z EGR). Objawy tradycyjne dla uszkodzonego zaworu w tym silniku. Wymieniłem na nowy, objawy ustąpiły. Pojawił się jednak inny problem: wywala chęcią, błąd P0400 i CZASEM przygasa przy ruszaniu. Co może być problemem? Uszkodzony nowy EGR? 
    • Przez PrzemysławT
      Więc tak kupiłem sobie astre g z prostym silnikiem x16szr, taki chciałem..przyjechała z niemiec niestety z problemem jak w tytule.Myśląc, ze to błachy powód np. Lewego powietrza auto odebrałem i wstawiłem do siebie na kanał w celu wymiany uszczelek dolotu.Uszczelki wymieniłem, podpiełem kompa i wyskoczył błąd czujnika temp silnika, również wymieniłem dalej to samo 3 tys zaraz po odpaleniu i rosną do ok 4 tyś.Wymieniłem wtrysk, mapsensor, sprawdziłem wszystkie wężyki i lipa..zauważyłem ze krokowiec otwarty na maksa i ciągnie powietrze kanałem który piwinien blokować krokowiec....Panowie co moze być przyczyną tego że trzeci krokowiec otwiera się na maksa i walą takie obroty?, jak zatkne boczną przepustnice palcem obroty spadają...czyżby ECU?..dodam jeszcze, ze rano jak silnik zimny i podepne kompa to wskazuje temp silnika 70stopni...Proszę o podpowiedzi
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.