Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

 

Poszukuję warsztatu z okolic Gliwic lub okolic Świętochłowic, który zna się dobrze na remontach silnika.

 

Przede wszystkim będę miał do roboty uszczelkę pod głowicą, planowanie może jakieś szlify zaworów.

Zrobię to ostatni raz w życiu tego autka więc chciałbym żeby było zrobione raz a dobrze i najlepiej żeby

zrobili to bez zbędnego przetrzymywania auta.

 

Znalazłem dwa polecane warsztaty i chciałem przy zapytać czy ewentualnie ktoś u nich wykonywał takie grube naprawy:

 

http://www.speccar-gliwice.pl/

http://www.opel-tech.sgl.pl/index.htm


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Tychach masz ArKosa .Trochę dalej ale czasem warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Tychach masz ArKosa .Trochę dalej ale czasem warto.

 

Odezwalej się do niego na priv. Na pewno najlepsza opcja :) dzięki za podrzucenie pomysłu.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można jechać do Tychów. Pracują tam bardzo ogarnięci mechanicy. To, że już tam nie pracuję, niczego nie skreśla - doświadczenia nie da się zastąpić (a tam robią stare wygi).

http://www.pmix.pl/

Do siebie ASO nie zapraszam, bo ceny zaporowe... chyba, że kolega ma finanse, to mogę robić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem na bieżąco. Myślałem że tam pracujesz jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez JacekPbio
      Dzień Dobry,
       
      Piszę w sprawie, która jest bardziej zapytaniem o sens naprawy niż o samą naprawę.
       
      Generalnie: Opel Meriva, 1.4 silnik, 90KM, 2005 rok - przejechane 215.000
       
      Objawy - czerwona kontrolka oleju vel słabe lub brak ciśnienia w ogóle. Objawy potwierdzone - wał korbowy i panewki w złym stanie. Zgodnie z opinią kilku mechaników stosowałem gęściejszy olej oraz motoDOC - i poniekąd przedłużałem agonię silnika. Przez  pewien czas takie rozwiązanie pomagało i przy wolnych obrotach kontrolka oleju nie zapalała się na czerwono nawet przy nagrzanym silniku. Dzisiaj, jakieś 350 metrów od domu raz a solidnie zapaliła czerwona kontrolka oleju. Wątpliwe by był to czujnik, choć może być i pompa oleju jednak nadal pozostaje zapytanie czy dalej brnąć w ewentualną diagnozę lub naprawy dość mocno uszkodzonego silnika. Poziom oleju jest w porządku, olej nie miesza się z płynem chłodniczym (sprawdzone).
       
      Koszty remontu silnika od  4 do 5 tys złotych (jeżeli nie więcej), czy w ogóle opłaca się remontować taki silnik czy nie lepiej  poszukać nowszego samochodu? Przyjmując remont silnika, jakie warsztaty na terenie Śląska są polecane, a jakie są odradzane. Przyjmując remont silnika na co mam zwrócić uwagę. Nowy-używany samochód to ceny zaczynają się od 25.000 zł ... + ewentualne nowe niespodzianki.
       
      Z  wstępnych rozmów to ... wliczane są również pierścienie + sprzęgło + planowanie głowicy + wał korbowy + ..... .
       
      Pozostałe elementy samochodu sprawdzone i wymienione, auto jest w dobrym stanie wizualnym, w  przypadku stanu technicznego ... to sprawy nie poprawi,  jeżeli napiszę że wszystko poza silnikiem jest w porządku (bo w 14 letnim aucie coś zawsze może polecieć) zatem poniekąd szkoda ....
       
      Jacek
    • Przez tomaszastra
      Historia:
       
      1. Astra g rocznik 2004, hatchback, silnik 1.6 16V, perzebieg (autentyczny) 112 000 km, wersja Enjoy z klimą
       
      2.  Problem: branie oleju na poziomie do 1,5 litra i więcej na 1000 km (krótkie trasy, takie po 3 kilometry), niebieski dym z tyłu nawet na postoju
       
      3. Ponieważ i tak musiałem wymienić napęd rozrządu a za samą usługę w Warszawie krzyknięto mi min. 400 złotych, to pomyślałem. A co tam! Zrobi od razu i resztę!
       
      Moje części, samodzielnie kupiłem:
       
      1. Zestaw napędu rozrządu z pompą DAYCO
       
      2. Wszelkie potrzebne uszczelki do głowicy - pełen komplet od AJUSA za 274 PLN , jakieś tam dodatkowo uszczelki wałów i inne pierdółki i śruby do głowicy, które jak się potem okazało nie pasowały, mimo, że kupowałem po VIN
       
      3. Pasek wielorowkowy
       
      4. Olej i filtr oleju
       
      Naprawa:
       
      1. W Białej Podlaskiej jest spory zakład specjalizujący się w naprawach silników, więc tam pojechałem
       
      2. Naprawa trwała 2 tygodnie
       
      3. Wystąpiły dodatkowe komplikacje polegające na tym, że sprzęgło było jakoś tam wyrobione, z pękniętą sprężyną i zdartą okładziną i to sprzęgło spowodowało luzy wzdłużne na wale, który trzeba było naprawiać
       
      4. Silnik był wyciągany w całości z auta
       
      5. Co zrobiono:
       
      a) wymiana napędu rozrządu
       
      b) wymiana paska wielorowkowego
       
      c) wymiana pierścieni tłokowych
       
      d) regeneracja, planowanie głowicy
       
      e) naprawa wału
       
      d) szlify i te wszystkie inne sprawy w  zaworach
       
      e) wymiana całej tej kupy różnych dużych i małych uszczelek, uszczeleczek i uszczelniaczy, które są w silniku
       
      f) wymiana sprzęgła na nowe
       
      g) Czyszczenie całości wraz ze środkiem silnika,  pokrywą zaworów i miską olejową
       
      h) wymiana panewek na wale
       
      i) i coś tam jeszcze na wydechu, bo się poluzowało czy coś w tym stylu
       
      Efekt:
       
      1. Wracałem z białej do Warszawy specjalnie dłuższą drogą, bocznymi drogami (żeby podocierać na różnych prędkościach i obrotach :)). Zrobiłem 380 kilometrów i ZERO ubytku na bagnecie. Normalnie musiałbym co najmniej pół litra oleju dolać, nie ma to tamto
       
      2. Sprzęgło tak "mocno bierze" muszę się przyzwyczaić. 
       
      3. Jakby ciszej i tak spokojniej chodzi (z akcentem na "jakby", bo wiadomo...placebo)
       
      Plany:
       
      1. mam zamiar dojechać do 1000 km, jeżdżąc max do 3 tysięcy obrotów i bez hamowania silnikiem i wtedy zmienić olej z GM 10w40 na Valvoline 10w40 (bo już olej mam)
       
      2. przejechać kolejne 2000 km jeżdżąc max do 3 tysięcy obrotów i bez hamowania silnikiem i wtedy zmienić olej Valvoline 10w40 na ELF 5w50 (bo ten olej też już mam)
       
      4. przejechać kolejne 000 km jeżdżąc już normalnie i wtedy zmienić olej z ELF 5w50 na Liquy Moly Top Tec 4600 5W-30 (bo na takim oleju chcę jeździć docelowo)
       
      5. Oczywiście filtr oleju za każdym razem też będę wymieniał
       
      Zdaję sobie sprawę, że ekonomicznie nie miało to najmniejszego sensu. Gdybym Asterkę sprzedał powiedzmy za 5 tysięcy PLN i NIE WYDAŁ kolejnych 5 tysięcy PLN na ten remont, to mógłbym kupić coś za 10 tysięcy PLN. ALE! I to jest pytanie. JAKIE JEST WASZE ZDANIE? Czy za te 10 tysięcy PLN kupiłbym coś lepszego  i przede wszystkim, bardziej niezawodnego niż ta moja Astra po tym remoncie? I jakie byłoby prawdopodobieństwo, że udałoby mi się rzeczywiście kupić coś bardziej niezawodnego, bez ukrytych wad, których żaden diagnosta nie wychwyci przy zakupie?
       
      Mój plan jest taki:
       
      1. Zrobić całe zawieszenie na nowych częściach
       
      2. Zrobić wszystkie hamulce na nowych częściach
       
      3. Na bieżąco robić budę i tępić rudą
       
      4. jeździć bez końca, przy moich przebiegach 500 000 kilometrów osiągnę najwcześniej za 25 lat
       
      W załączeniu rachunek, Napiszcie co sądzicie o kosztach i całej tej operacji
       
       
       
      https://zapodaj.net/53b43874d2565.jpg.html

    • Przez Gwardi
      Witam, posiadam Opla Astra H GTC z 2005 roku z zacnym silnikiem benzynowym 1.8 16v 92kW . Odkąd go kupiłem to miał już problem ze zbyt dużym spalaniem, sięgało ono rzędu 15l/100km po mieście a w trasie 6.7l/100km. Zostało wymienione: termostat z czujnikiem temperatury gdyż osiągał maksymalnie 65 stopni, sonda lambda za katalizatorem. Po podłączeniu komputera udało się uzyskać bład typu " Czujnik 1, o2 " ( zagubiła mi się kartka z tym błędem i nie jestem w stanie napisać go w 100% poprawnie jak się wyświetliło). Po wszystkich wymianach udało mi się zejść do 11l/100km. Oleju po mieście nie bierze, w trasie już bardziej chce mu się pić. Dodam jeszcze że przy małych prędkościach rzędu 20-40km/h potrafi lekko szarpać, nie zawsze ale czuć.
         I moje pytanie jest takie, czy to normalne że tyle pali, czy jednak coś jest nie tak ?
       
      Dziękuję za wszelkie podpowiedzi i pozdrawiam.
       
       
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.