Skocz do zawartości
adison420

Opel Astra G X14XE grzeje się wypluwa wodę z układu

Rekomendowane odpowiedzi

Jest klima?

Nie ma.

 

Tester przyszedł. Zrobiłem test i kolor płynu z niebieskiego zmienił się na zielony (co wg instrukcji wskazuje na bardzo małe uszkodzenie). Nie pociesza mnie to w żadnym stopniu bo znów trzeba wszystko rozbebeszyć i szukać uszkodzenia. Ale jeżeli tak rzeczywiście będzie to się poddaje i kończę przygodę z tym autem.

 

Druga sprawa. Zauważyłem, że z chłodnicy lekko siąpi płyn, a w zasadzie woda. Czy to może mieć jakiś wpływ na wynik testu? (wiem, że to tester sprawdza czy spaliny nie idą w układ, ale może jakoś może to zakłócać?). W każdym razie chłodnica jeszcze nie doszła (dojdzie pewnie jutro bo dzisiaj dopiero wysłali, ale dla świętego spokoju założę ją i powtórzę test).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

ArKos, dnia 21 Maj 2018 - 22:39, napisał: Jest klima? Nie ma.

To może nie być sterownika.

 

 

 

Zrobiłem test i kolor płynu z niebieskiego zmienił się na zielony

Czyli problem z blokiem silnika, skoro głowica była sprawdzana.

 

 

 

Czy to może mieć jakiś wpływ na wynik testu?

Nie. Chemia w testerze reaguje z dwutlenkiem węgla i cieknąca woda ją tak interesuje, jak nas zeszłoroczny śnieg. Ilość płynu w układzie chłodzenia nie ma znaczenia przy teście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ArKos ze sterownikiem to tak podejrzewałem, że jak klimy nie ma to nie będzie.
Ehh czyli na to wychodzi, że trzeba by słupek kupić bo chyba nie będzie innej opcji jakby blok pęknięty? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taka opcja, że albo nie sprawdzili szczelności głowicy albo sprawdzili na zimnej.

Jeśli głowica będzie lekko pęknięta, to straci szczelność po zagrzaniu bo metal się rozszerza wskutek działania wysokiej temperatury.

Opcja druga: przy składaniu popełniliście jakiś błąd, np. dociągnięcie głowicy w niewłaściwy sposób lub niewłaściwym momentem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taka opcja, że albo nie sprawdzili szczelności głowicy albo sprawdzili na zimnej.

Jeśli głowica będzie lekko pęknięta, to straci szczelność po zagrzaniu bo metal się rozszerza wskutek działania wysokiej temperatury.

Opcja druga: przy składaniu popełniliście jakiś błąd, np. dociągnięcie głowicy w niewłaściwy sposób lub niewłaściwym momentem.

To sprawdzanie głowicy to dałem trochę d*py ja wychodzi na to. Bo koleś owszem sprawdził mi szczelność (i zrobił to w gratisie), ale tylko zaworów. Dzisiaj byłem u niego pogadać na ten temat. Rzeczywiście było tak, że chcąc przyoszczędzić nie kazałem sprawdzać szczelności, a jak on mi powiedział że w gratisie sprawdził szczelność to byłem przekonany, że chodziło mu o całą szczelność (gdyby mój brat to odbierał to by się z nim dogadał, a akurat w tym temacie jestem zupełny laik). Więc wyszło takie trochę z jednej strony niedogadanie a z drugiej strony moja wina.

W każdym razie koleś od głowic jest na tyle spoko, że kazał zrzucać głowicę i teraz w gratisie sprawdzi wszystko. No ale już nie pozostawia mi to złudzeń i raczej muszę szukać głowicy i potem znów droga szczelności, szlifu, uszczelniaczy itd. Jeżeli to rzeczywiście będzie głowica.

 

Błędy się zdarzają, ale wątpię by tutaj tak było. Brat już trochę silników się naskładał, więc raczej wie co i jak.

Generalnie gdyby od początku do końca robił mi to brat to pewnie by wszystko ogarnął (i bym nie musiał was wypytywać na forum), a przez jego brak czasu muszę działać na własną rękę i dopiero w takich rzeczach co sam nie ogarnę (typu właśnie skręcenie głowicy) on mi pomaga, ale widzicie panowie ile to trwało...

No nic jak coś się ruszy w temacie to oczywiście będę pisał co i jak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla tego na początku pisałem o tym czy wszystko było sprawdzone na pewno.

Kto pyta nie błądzi :D

Powodzenia w poszukiwaniu usterki

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Okej panowie. Głowica zrzucona, w poniedziałek jedzie na szczelność. Ktoś ma pomysł jak wstępnie w domowych warunkach sprawdzić blok? Jak się okaże, że głowica ok to blok tak czy tak oddam do sprawdzenia, ale chciałbym go albo wstępnie wykluczyć albo potwierdzić, że to on. Woda jednak też dostała się do oleju, no i teraz muszę szukać krok po kroku co jest winne.
Dodam, że na tulejach gdzie pracują tłoki nie ma żadnych widocznych uszkodzeń/pęknięć, na głowicy oczywiście też nie ma nic takiego widocznego gołym okiem (no ale głowice to będę miał pewność co i jak po niedzieli).

Jeszcze jedno. W  okolicy znalazłem cały silnik ze skrzynią i całym osprzętem za 600zł. Niestety na aukcji nie ma zdjęć (więc wiem tylko tyle, że to silnik 1.4 16v, ale nie wiem czy z czy x) ale na dniach będę przejeżdżał przez tamtą miejscowość, więc po drodze wjechałbym obejrzeć ten silnik. Tylko taka sprawa, że silnik z Asterki z roku 2000 (a wydaje mi się, że w tych latach były już "z" a nie "x"). Mogę się mylić, ale wolę wiedzieć czym takie silniki się różnią. W zasadzie konkretniej chodzi o to czy blok i głowica w silnikach z14 jest taka sama jak w x14. Patrząc po internecie na samą głowicę musiałbym wydać z 3-4 stówki, a myślę że sprzedając to co da rade sprzedać z tego silnika za 600zł mimo wszystko ograniczę trochę koszta. Oczywiście silnika nie przerzuciłbym w całości a bardziej potraktowałbym jako dawcę do mojego (czyli głowica lub blok lub w najgorszej opcji obie te części). 
Podsumowując czy w razie co blok i głowica w z14 jest taka sama jak w x14?

Edytowane przez adison420

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blok sprawdzisz liniałem czy masz prosty.

Przykładasz go do bloku na płaszczyźnie przylegania głowicy i sprawdzasz  czy jest prosty.Jeżeli nie  jest prosty to jakaś płyta o kilka cm  szersza i dłuższa o płaszczyzny , papier ścierny zawinięty na tej płycie  i równanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, adam1954 napisał:

Blok sprawdzisz liniałem czy masz prosty.

Przykładasz go do bloku na płaszczyźnie przylegania głowicy i sprawdzasz  czy jest prosty.Jeżeli nie  jest prosty to jakaś płyta o kilka cm  szersza i dłuższa o płaszczyzny , papier ścierny zawinięty na tej płynie  i równanie.

 

Z tym sprawdzeniem to akurat wiedziałem, ale chodziło bardziej jak zlokalizować pęknięcie tulei tłokowej (jeżeli takie występuje). Czyli z czego rozumiem jak blok okaże się krzywy to mogę go "naprostować" w domowych warunkach bez oddawania do szlifu?

 

Godzinę temu, rafalgrzegorz napisał:

Tu znajdziesz podstawowe różnice -

https://www.astra-g.pl/viewtopic.php?f=76&t=23401


Tak, tak czytałem ten temat i wiele innych, ale wolałem się upewnić bo nie wiem czy dobrze rozumiem, że w zasadzie różni się tylko osprzęt, który i tak bym zostawiał swój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, adison420 napisał:

jak blok okaże się krzywy to mogę go "naprostować" w domowych warunkach bez oddawania do szlifu?

 

 

Ja tak kilka bloków już wyrównałem.

 

A co do pęknięcia cylindra to sam możesz tylko wizualnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co stoję poniekąd w miejscu. Głowica wróciła dopiero z dokładnego sprawdzenia. Sama głowica jest szczelna, ale jeden z kanalików wody jest tak zapchany, że nie mogli tego "wydobyć" pod ciśnieniem (więc głowica i tak do wymiany...). Jakieś opiłki jakby coś właśnie pękło (od wcześniejszego szlifu na pewno nie, musiało już to być wcześniej) i wpłynęło z wodą do układu i zapchało kanalik. Ale skoro głowica szczelna tzn. że musiało pójść coś innego a głowicę przypchać po drodze. Okej, rozumiem nie ma przepływu dobrego to będzie się gotował, ale wtedy chyba nie powinno pokazać nieszczelności? W każdym razie zakupiłem kompletny silnik i robię przekładkę, tak chyba będzie najrozsądniej (chociaż nigdy nie mam gwarancji ile taki silnik pożyje). 
Jak będę rozgrzebywał stary silnik to przejrzę blok i podzespoły i w razie bym coś znalazł podzielę się informacjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem już po wymianie silnika. Niestety nadal nie załącza wentylator i wypluwa wodę. Wszelkie czujniki itd. znajdujące się przy silniku odpadają bo silnik był z całym osprzętem. W starym silniku tester pokazał obecność spalin w układzie więc i tak wymiana jest uzasadniona. W zasadzie został mi już chyba tylko do wymiany rezystor wentylatora (który załącza wentylator). Tak jak pisałem wcześniej, wentylator załączał się ale dopiero po wypluciu wody, więc możliwe, że działa, ale nie działa poprawnie,. Sądziłem dotychczas, że te późne załączanie jest związane z obecnością spalin w układzie i to mnie zmyliło. Przypomnę, że chłodnica też jest nowa. Jutro będę miał inny rezystor, a w zasadzie cały wentylator z rezystorem. Jeżeli to nie będzie to, to już nie wiem co może być... Wszelkie dotychczasowe podejrzenia (z tego tematu + moje własne) zostały sprawdzone i wykluczone.  Jutro dam znać co zdziałałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapowietrzenie układu chłodzenia też wykluczyłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rezystor wymieniony. Sytuacja wygląda tak, że wg temperatury wiatrak załącza się okej. Aczkolwiek pierwsze zaczyna woda bulgotać a potem załącza wentylator. Obstawiam, że na płynie będzie już ok (inna temperatura wrzenia). Tylko dlaczego do innego auta można nalać wodę i będzie ok, a tutaj tylko na płynie ok? Dla pewności wrzucę jeszcze mój nowy termostat (co kupiłem do wcześniejszego silnika) no i wtedy zaleje płynem i zobaczymy co będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

2 minuty temu, adison420 napisał:

Rezystor wymieniony. Sytuacja wygląda tak, że wg temperatury wiatrak załącza się okej. Aczkolwiek pierwsze zaczyna woda bulgotać a potem załącza wentylator. Obstawiam, że na płynie będzie już ok (inna temperatura wrzenia). Tylko dlaczego do innego auta można nalać wodę i będzie ok, a tutaj tylko na płynie ok? Dla pewności wrzucę jeszcze mój nowy termostat (co kupiłem do wcześniejszego silnika) no i wtedy zaleje płynem i zobaczymy co będzie.

A możesz rozwinąć myśl - bo o ile mi wiadomo to w żadnym samochodzie  po roku budowy 1990 nie powinno stosować się jako chłodziwo wody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że nie powinno i sam nie stosuję. Tutaj tylko testowo bo jak miało wypluć mi płyn i co chwile miałem kupować to wiadomo, teraz powinno być już ok bo wentylator załącza w odpowiedniej temperaturze. Nie powinno nie równa się temu, że ludzie nie stosują wody. Nie podam tutaj konkretnego przykładu, ale znam sytuacje gdy auta były zalewane wodą i się nie gotowały, wentylatory chodziły tak jak powinno itd. Nie szukam dziury w całym bo jak na płynie będzie ok to super, problem rozwiązany, no a raczej to logiczne, że woda gotuje się szybciej niż płyn. Pytałem bardziej edukacyjnie. Czekam aż silnik ostygnie, spuszczam z układu wodę i zalewam płynem. Myślę, że już będzie git. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie masz racje (ja do płukania układu chłodzenia używam wodę DEMI), jeżeli jest układ szczelny woda też się nie zagotuje - bo ma być delikatne nadciśnienie.

Akurat silniki benzynowe opla mają temperaturę roboczą powyżej 100st C i dlatego żeby wszystko było ok. musi układ być szczelny i odpowietrzony.

Ty piszesz o bulgotaniu w układzie chłodzenia czyli gdzieś jest jeszcze powietrze w układzie (bynajmniej tak jest w x22xe).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bulgotanie to raczej przez to, że woda się gotuje w układzie. Jak wlejesz wodę do garnka i będziesz grzał, to w odpowiedniej temperaturze (gdy rzeczywiście będzie się gotowała) też będzie bulgotanie, więc tutaj bulgotanie było następstwem gotowania się wody raczej. Póki co zalałem płynem i jest już w pełni okej. Woda a w zasadzie płyn się nie gotuje, wentylator załącza się w dobrym momencie. Nie dzieję się nic niepokojącego.
Podsumowując całe zajście.
Remont silnika w przypadku podejrzenia uszczelki (w ciemno) nie zawsze jest odpowiednim rozwiązaniem. Po 1 jeżeli mamy już pewność jakiejś nieszczelności i bierzemy się za rozbieranie to najlepiej podzespoły (głowica, blok silnika) dać do profesjonalnego sprawdzenia. Wiem, że najprościej wymienić i spokój, ale jak widać po temacie nie jest tak do końca, przynajmniej w moim przypadku bo straciłem pieniądze na części a ostatecznie i tak silnik był do niczego (i w sumie sam dokładnie nadal nie wiem co z nim, ale podejrzenie mikropęknięć bloku, a tego nie sprawdzi się gołym okiem).
Z racji tego, że nie chciałem pakować się w kolejny remont, a w zasadzie po sprawdzeniu głowicy okazało się, że jest szczelna, ale jakiś kanał jest zapchany (nie szło przepchać pod ciśnieniem), więc i tak bym musiał wymienić i głowicę i blok (który najprawdopodobniej posiadał jakieś mikropęknięcia) to postanowiłem wymianę silnika. Oczywiście najlepiej kupować taki z możliwością odpalenia i sprawdzenia, ja trafiłem tanio z całym osprzętem w okolicy, ale bez możliwości sprawdzenia, aczkolwiek na szczęście póki co wszystko wskazuje na uczciwość sprzedającego.
Ostatecznie wyszło na to, że musiałem jeszcze wymienić wentylator chłodnicy.
Się rozpisałem a w zasadzie zmierzam do tego, że "awaria" przedstawiona w tym temacie wg mojej opinii spowodowana była uszkodzonym rezystorem wentylatora (załączał się za późno) co doprowadziło do uszkodzenia silnika (prawdopodobnie przegrzanie czy inne dziadostwo). Za poszukiwanie usterki wziąłem się zbyt późno bo w momencie gdy płynu ubywało z układu. No i wyszło jak można przeczytać wyżej.
Sorki za rozprawkę ale to takie streszczenie dla potomnych :). Sprawę póki co uważam za rozwiązaną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez SzybkiJasiek
      Witam.
      Mam taki problem, po przekręcaniu kluczyka w pozycji 'zapłon' nie pojawia się kontrolka oleju, ale gdy odepnę czujnik ciśnienia oleju to na Ekranie MID pojawia sie informacja o niskim stanie, a na liczniku kontrolka się nie zapala.
      Czy jest taka możliwość, że przepaliła się kontrolka lub wina licznika?
    • Przez SzybkiJasiek
      Witam Wszystkich!
      Mam minimalny problemik z Asterką, otóż nie miała w ogolę mocy, po wydaniu kupę kasy na mechaników, w końcu jeden doszedł, że klin na wale rozrządu ( chyba dobrze napisałem ) Samochód odzyskał moc, ale jest jeszcze jeden problem z dławieniem na niskich obrotach, od 1300+ samochód normalnie się wkręca, a gdy wskazówka stoi na 900 i szybko nacisnę pedał gazu to zdławi i dopiero podejdą obroty w góre.
      Przy szybkim ruszaniu zawsze jest taki kangurek, szarpnięcie i samochód leci normalnie.
      Wymieniłem świecę, cewka pożyczona od kolegi i dalej to samo. Egr podłączony i odłączony to samo.
      Jeszcze chce wyczyścić przepustnice.
      Może jakieś pomysły
    • Przez SzybkiJasiek
      Witam.
      Mam problem z moja Astra taki, że pali mi około 10,5-11l. Gazu 80% trasa, 20% miasto, a kręce samochod do max 3-3,5 tys. Predkość w trasie 80-110 km. Dojeżdzam do pracy codziennie 15 km w jedna i drugą strone.
      Kolega ma taki sam silnik i spalanie jest nawet 2 litry mniejsze.
      Dodam, że mam uszkodzony chyba termostat, bo wskazówka od temperatury w trasie spada do 70 stopni, a w mieście normalnie podnosi się do 80-90 stopni. Kolega ma tak samo, że wskazówka mu tak 'lata'.
      Byłem dzisiaj u mechanika podpiął komputer, ale komputer nie wykrył zadnego błędu.
      Byłem u gazownika, ale wszystko jest niby ok, lecz nie podoba mu się czas wtrysku 3.5 ms, powiedział, że za krótki czas(Chyba dobrze napisałem o co mu chodzilo : SMILE
      Jak u Was ze spalaniem LPG ?
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.