Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Samochód stal z powodu awarii ok 3 tygodni  - po odbiorze okazało się ze tarcze trochę przyrdzewiały i hamulce są dość słabe -  teoretycznie powinno się zetrzeć , ale zrobiłem już ok 300 km  - hamuje trochę lepiej, ale mocno telepie kierownicą i całym autem zwłaszcza chcąc gwałtownie przyhamować z większej prędkości - patrzyłem na tarcze, dalej nie są błyszczące, tylko z czarnym nierównomiernym nalotem - jak to usunąć, aby zaczęło normalnie hamować... - odrdzewiacz jakiś czy papier ścierny???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś podobnie, co prawda tarcze były na wykończeniu ale auto stało około miesiąca nie odpalane i tak się tarcze pokrzywily że trzeba było wymienić. Telepalo całym autem, raczej ciężko będzie to doprowadzić do kultury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, pankierownik napisał:

Miałem kiedyś podobnie, co prawda tarcze były na wykończeniu

I tutaj bym szukał przyczyny.

 

2 godziny temu, pankierownik napisał:

ale auto stało około miesiąca nie odpalane i tak się tarcze pokrzywily że trzeba było wymienić.

Jeżeli komuś coś chcesz doradzić to chociaż sprawdź w internecie.

A z jakiego to materiału miałeś  tarcze?

Jakie to było drewno?

Wysezonowane czy nie?

Buk czy dąb?

 

 

Takie dorady o kolego wsadź sobie do kieszeni.

I zapamiętaj sobie jedną rzecz:

Tarcze krzywią się gdy gorącą tarczą wjedziesz do np. kałuży.

I wtedy gorący metal jakim są tarcze po szybkim schłodzeniu się krzywi.

 

Więc przemyśl swoje wypowiedzi bo będą leciały do kosza jako spam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

patrzyłem na tarcze, dalej nie są błyszczące, tylko z czarnym nierównomiernym nalotem - jak to usunąć, aby zaczęło normalnie hamować


Po tym wnioskuję że jednak tarcze są trochę skrzywione. Ja też nie wjechalem w żadną kałuże rozgrzanymi tarczami a się skrzywily. Były na wykończeniu moje tarcze ale przed postojem auta nic nie telepalo.


I zapamiętaj sobie jedną rzecz:
Tarcze krzywią się gdy gorącą tarczą wjedziesz do np. kałuży.
I wtedy gorący metal jakim są tarcze po szybkim schłodzeniu się krzywi.
 
Kolega jest specjalistą od krzywych tarczy? To może coś doradzi więcej a nie krytykuje mojego posta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiec się pytam bo sam nie wiem .

Od kiedy żeliwo deformuje się od postoju.

Wytłumacz mi bo nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie dlaczego moja tarcza się skrzywila skoro miesiąc była nie używana? Żeliwo się nie krzywi, więc dlaczego, może pojawi się na forum ktoś mądry i nam to wytłumaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie.

Ręce opadają.

Żeliwo się kurczy bo zapalenie reumatoidalne żeliwa od nie używania.

Ja tracę zapał w pomaganiu.

Nawet nie chce ci się poczytać czegokolwiek o pracy żeliwa .

Ja odpadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc jakie jest rozwiązanie problemu? Kolega ma kupić żel na reumatoidalne zapelenie? Bardzo jestem ciekaw jak te tarcze naprawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, arty napisał:

Samochód stal z powodu awarii ok 3 tygodni  - po odbiorze okazało się ze tarcze trochę przyrdzewiały i hamulce są dość słabe -  teoretycznie powinno się zetrzeć , ale zrobiłem już ok 300 km  - hamuje trochę lepiej, ale mocno telepie kierownicą i całym autem zwłaszcza chcąc gwałtownie przyhamować z większej prędkości - patrzyłem na tarcze, dalej nie są błyszczące, tylko z czarnym nierównomiernym nalotem - jak to usunąć, aby zaczęło normalnie hamować... - odrdzewiacz jakiś czy papier ścierny???

Ja bym jeszcze spróbował u jakiegoś mechanika sprawdzić czy można je przetoczyć, ale jak są cienkie to tylko wymiana na nowy zestaw tarcze i klocki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, arty napisał:

Samochód stal z powodu awarii ok 3 tygodni  - po odbiorze okazało się ze tarcze trochę przyrdzewiały i hamulce są dość słabe -  teoretycznie powinno się zetrzeć , ale zrobiłem już ok 300 km  - hamuje trochę lepiej, ale mocno telepie kierownicą i całym autem zwłaszcza chcąc gwałtownie przyhamować z większej prędkości - patrzyłem na tarcze, dalej nie są błyszczące, tylko z czarnym nierównomiernym nalotem

 

Jakie są grube.?

Kiedy wymieniany był płyn ?

Jak pracują zaciski?

Czy w ogóle pracują.

Przetaczanie w tych czasach nie zawsze się opłaca.

U mnie to jest koszt ok 80 zł za jedną.

Wiec kupno tarcz za 150  za jedną i po sprawie.

Ale podstawa to sprawdzenie czy nie są zablokowane prowadnice od jarzma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za zaangażowanie w temat - wyjaśnię więcej, tarcze były wymieniane kilka lat temu, nie maja jeszcze dużo najechane, ale nowe tez nie są.... w tylnym hamulcu zdarza się ze linka nie odbije jak powinna zwłaszcza w zimie, a wiec zakładam ze prawdopodobnie będą skrzywione.. a i chyba jeden klocek będzie zjechany, to pewnie tez wina tej linki..., ale przód powinien być ok a tez telepie... myślę ze może tez już nowe nie są i mogą mieć jakiś wpływ wody na drodze i rozgrzanych hamulców... Przed tym postojem  przyznam ze tez odczuwałem  delikatne bicie, ale teraz prawdopodobnie doszła rdza, niejednolita powierzchnia i się to mocniej ujawniło...  Czyli wniosek jest taki aby spróbować przetoczyć, mam znajomego z tokarka, może zrobi to niedrogo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw musisz doprowadzić cały układ hamulcowy do użytku.

Sprawdzić wszystkie prowadniki, wymienić linki, sprawdzić czy tłoczki pracują jak należy.

A potem bawić się w toczenie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdjąłem tylnie tarcze - jedna była przegrzana a od wewnątrz warstwa nalotu z rdzy, która stworzyła skorupę, wyczyściłem to wszystko,  usunąłem rdze , klocki te na przegrzanej tarczy były już prawie zużyte, miałem klocki z poprzednie wymiany to założyłem, wyczyściłem prowadnice + delikatnie smar grafitowy.., pozostałe tarcze miały tez cieniutka warstwę rdzy, która zaczynała tworzyć prawie niewidoczna skorupę ( zobaczyłem to dopiero jak zacząłem czyścic tarcze papierem ściernym... przednich tarcz nie zdejmowałem, ale tez przeczyściłem papierem i usunąłem dokładnie naloty z rdzy... (ogólnie tarcze nie są zużyte jeszcze mocno - kilka lat temu wymieniane - maja z 30 -40 tys km -  oprócz tego przegrzanego klocki maja ok 2/3 grubości  ) Przednie tarcze przesmarowałem tylko delikatnie prowadnice klockow jakimś wd40...

Na razie nie jeździłem dużo, ale hamuje wcale nie lepiej, co do bicia to czuć ze cos dziwnie trze, ale myślę ze to normalne po czyszczeniu tarcz, zwłaszcza ze jedna miała naprawdę warstwę nalotu, teraz musi się to dotrzeć i zobaczymy...

Pojeżdżę trochę zobaczymy czy się dotrze, jak nie to zostanie toczenie, albo wymiana tarcz - myślę ze przynajmniej tył pewnie trzeba będzie zmienić, bo wina może być tej przegrzanej tarczy... a przegrzała się w zimie prawdopodobnie woda dostała się do linki ręcznego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko ładnie i fajnie, chwali się robota własna przy samochodzie tylko mam jedną uwagę dałeś smar grafitowy do prowadnic a tam jest guma a ta gdy zastosuje się normalny smar (ropopochodny) spuchnie i znowu będziesz miał robotę. Tu już by była lepsza wazelina techniczna lub pasta/smar do układów hamulcowych np ATE. Na niej się składa cylinderki, prowadnice itp.

smar ate.jpg

A do klocków też jest pasta ceramiczna.

atf.jpg

WD 40 to zwykły odrdzewiacz, po jakimś czasie wyschnie i od nowa zespoli klocki z jarzmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CO do wd 40 to wiem ze macie racje, ale nie miałem już czasu rozbierać całości, a przednie tarcze nie były aż tak zardzewiale, gorzej wyglądały tylnie dlatego na nich się bardziej skupiłem, co do smaru i gumy tez się zgadza i macie racje ze guma puchnie, dlatego smarem posmarowałem tylko prowadzenie klocków w jarzmie i nic poza tym... nie ruszałem zacisków, a w prowadnikach zostawiłem ten smar który był, tam ładnie wszystko chodziło, nic się nie blokowało, to w jarzmach prowadzenia były mocno zardzewiale i to wyczyściłem i nasmarowałem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.