Skocz do zawartości
michalwww

Wycinanie filtra cząstek stałych

Rekomendowane odpowiedzi

Witam chciałbym zapytać o wycinanie filtra cząstek stałych. Ponieważ posiadam Merivę  11 lat i ma ona już 16 zacząłem się rozglądać za jakimś innym samochodem. Niestety ceny aut z silnikiem benzynowym są o wiele droższe niż diesla. Myślałem żeby kupić z silnikiem diesla i wyciąć filtr. Oczywiście u takich ludzi co jeszcze przeprogramuja sterownik. Czy ktoś miał z tym doczynienia. I czy nie będzie problemu z przejściem przeglądu technicznego


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My to robimy. U diagnosty jeżeli ma analizator będzie problem w momencie, gdy kończy się turbina lub leją wtryski. Jeśli wszystko jest zdrowe, to silnik nie powinien wykroczyć poza dopuszczalną normę zadymienia.

 

PS

Wycinanie filtra DPF łamie zapisy rozporządzenia o dopuszczeniu pojazdów do ruchu... masz świadomość, że wyjeżdżając za granicę takim autem można zdrowo umoczyć kitę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie mam. 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie jeszcze za bardzo nie sprawdzają. Nie mają że tak powiem narzędzi do tego. Ale cioty wie czy się coś nie zmieni a wtedy może być coś jak na zachodzie. Czyli zatrzymują sprawdzają i kara że 2000 euro i zakaz dalszej jazdy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Auto wyjeżdża fabrycznie z filtrem i takie ma jeździć po kres swoich dni, po Vinie też jest informacja, że posiada DPF/FAP. Też mam Vectrę C przed lift 2005r. i akurat posiadam ten durny filtr. Też chciałem wyciąć ale jak już diagnosta coraz bardziej trzęsie się i wszystko jest teraz wklepywane w komputer to nie każdy się podłoży. No chyba, że tak jak Arkos mówi o sprawności auta i pozostawieniu oryginalnej puszki, a nie na żywca przerobić i zastąpić samą rurą czy złączem elastycznym. Przy Dieslu musisz być bardziej wyczulony w trakcie kupna, wszystkiego nie zobaczysz, a brać na klatę egzemplarz zajechany to spore ryzyko. Dobry zadbany Diesel też kosztuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałem kupić Zafirę C. Potrzebuje takiego " dzieciowozu,, . Na to wygląda że lepiej kupić benzynę trochę starsza niż trochę młodszego diesla. 

 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety trzeba diagnozować auto przy zakupie. Ja mam w jednym touranie 300 tys i filtr chodzi jak złoto. W drugim mam 186 tys i też chodzi idealnie. Oczewiscie mówię tu o jego parametrach wartościach na czujnikach, czasach wypalan itd. 

 

Wycinanie owszem nie jest tak do konca złe tyle że to pójście na skróty. Nie można naprawić? Większość usterek to nie wina filtra DPF tylko osprzętu jak wtryski turbo, czujnik różnicy cusnien, szczelność dolotu, wydechu itp. sam DPF spokojnie potrafi przelatac 500-700 tys a nawet i bańkę. Tylko idioci na necie piszą że 250 tys to już DPF zajechanym.  

Ja sobie DPF w swoich autach chwałę. Nic nie śmierdzi, pełen but a kopciucha nie zostawia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Można naprawić. Ja nie mówię że nie , tylko jedni piszą tak jak Ty inni że to jest tragedia i lepiej unikać diesla.  

W sumie   jak kupowałem Meriva 17 CDTI Denso to tak samo martwiłem się o turbo że padnie koło dwumasowe. I ile to będzie wydatków. Dziś auto ma 300 tys plus tyle ile sobie handlarz cofną i jest wszystko ok. 

Edytowane przez michalwww

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie kto tak pisze żeby unikać?  95%ludzi co to się nie znają bo z zawodu piekarze murarze, itd? Taka opinia dla mnie nic nie znaczy. Stu takich ludzi nie dają obrazu takiego jak jeden pozadny mechanik czy nawet tuner. 

To że ktoś kupuje auto a się nie zna i potem płacze że auto się psuje to przecie czyja wina? Ktoś kupuje oczami to nie znaczy że auto kupi dobre. Tak jak wyznacznikiem bywa przebieg. Widziałem unas w seacie autko które na gwarancji jeszcze byli a miało coś koło 700 tys km nakręcone. Kuzyn miał alhambrze 1.9 TDI na pompowtryskach i wymienił w niej kilka kompletów półosi, trzy dwumasy a pompowtryskow ani turbo nie dotykał gdzie auto miało 800 tys km nastukane. Sam nim zrobił 500 tys km. W niemcowni passat z 2012 roku ma 350 tys km a w Polsce starszy passat już nie B5 tylko b6 ma 200 tys km. 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, wesol napisał:

Pytanie kto tak pisze żeby unikać? 

A powiem ci że wielu mechaników tak twierdzi.

A to że nie nie chce im się posprawdzać porządnie całego osprzętu to jest to powód aby właśnie tak pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wesol napisał:

Pytanie kto tak pisze żeby unikać? 

Na przykład ja.

Osoba, która diesla z DPFem chce używać w mieście, na krótkich odcinkach, ZAWSZE będzie mieć z nim problem. Nawet w bardzo młodych autach ze znikomym przebiegiem często gęsto wyciągamy DPFa i dajemy do czyszczenia chemicznego, bo wypalanie serwisowe guzik daje.

Diesel jest po to, żeby zapier****ć kilometry a nie kręcić się wokoło komina. Taka prawda. Ciecie malinowe kupują a potem płaczą. No ale przecież diesel mało pali i na fajnego kopa, bo gniecie w fotel. No i jest dużo tańszy od benzyniaka. A o reszcie nikt nie myśli tylko potem płacze.

Diesle są dla ludzi bogatych (DPFy, wtryski, pompy wysokiego ciśnienia, EGRy etc). Biedniejsi jeżdżą benzyniakami... i skutecznie pokonują większe przebiegi międzynaprawcze niż nowoczesne diesle.

NIGDY nie miałem diesla i NIGDY nie kupię diesla. Ae kocham diesle, bo bez nich zdechłbym z głodu - benzyniaków mamy mało, może ze 30%, reszta to gnojowozy :) Kocham je :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Benzyna też ma fajnego kopa, ale nie przy 1,0 turbo :)

 

Też nigdy nie miałem diesla, ani nie będę miał, zawsze szukałem najmniej awaryjnych silników i to była moja myśl przewodnia przy wyborze auta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to łatwiej naprawia się diesla. Nawet na necie ludzie mnie czasem zaczepiają to odpisuje że na benzynach się nie znam. Coś tam wiem bez przesady ale nawet i wsparcia nie ma za bardzo do benzyn. Wczoraj gość się pyta o securuty code wejścia do silnika w benzynie no i nie ma a do diesla są. Ja uważam że poprostu jeszcze się zacznie że benzyna wcale nie taka bezawaryjną. Niech tylko się zagnieżdża te doładowane benzynki. Grześ a LETy to co nieawaryjne są? Nie psują się? Wydaje mi się że patrząc tak z boczku to na równi z CDTI. Ja mam dwa auta z DPF i mimo małych nalotów awarii i problemów brak. Kolega mnie tak wciągnął w tę tourany bo sam ma już 4 sztukę w tym kilka z DPF i problemów brak. 

Diesel ma też przewagę w tym że ten silnik ma smarowanie od dołu na tłok ale tez po części i od góry oraz nie tak duże temperatury w komorze, mniejsze prędkości obrotowe(czyli prędkości tłoków). To skutkuje tym że w dieslu po milionie są ślady honowania na cylindrach. Benzynki też już wchodzą w grę silnika wysokoobrotowego. Zerknijcie jakie średnicę tłoków są np w kadett astrze f do pojemności tej samej w astrze h itd. tłoki zaraz będą jak w tych hondach vtec. 1.5 czy 16 i moc pod 200 koni. Z czego to wynika jak nie z silnika który się kręci do 8000. Spalanie jak Grzesiu w twoich wcześniejszych sutkach z 2.0 wolnossących. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z20let był awaryjny, szczególnie głowice - gniazda świec i jak wyszło w moim przypadku pęknięcie wewnętrzne.

Mam nadzieje, że to już naprawili, bo w nowszych konstrukcjach już o tym nie słychać.

Ciekawe, dlaczego w z20leh zrezygnowano z natrysku oleju na denko tłoka.

 

Jest jeszcze jedna teoria moja - teraz mniej się psują, bo mało kto grzebie w nich :)

 

 

Psucie najpierw zaczęło się przez księgowych, a kończą sprawę ekolodzy.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z księgowymi i ekologia to się w stu procentach zgadzam. To poniekąd wina nasza też bo chcemy kupować towary (auta) coraz taniej a to wymusza na producencie by sięgał po tańsze podzespoły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.