Skocz do zawartości
pinia66

Corsa C 1.7 dti nie odpala

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, dziś podczas jazdy moja corsa niestety zgasła i już nie udało się jej odpalić. Diesiel 1.7dti. Akumulator ok, bezpieczniki ok, rozrusznik kręci. Ma ktoś pomysł co może być nie tak? 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błędy?

Parametry pracy?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, adam1954 napisał:

Błędy?

Parametry pracy?

 

Komputer będzie podpięty dopiero w poniedziałek, dam znać co i jak, mechanik wstępnie z rozmowy przez telefon obstawia sterownik pompy wtryskowej. 


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez rbtoo86
      Witam.
      Na początek, jako nowy użytkownik pragnę przywitać wszystkich forumowiczów. Dodatkowo pragnę podziękować, bo nie jeden wątek poruszany na tym forum po prostu mi pomógł rozwiązać problemy w moim opello
      Jednak obecnie już rozkładam ręce... i proszę o jakieś sugestie/propozycje za co się złapać.
      Otóż od ponad 3 lat posiadam Astrę G 1.7 DTI (2003r made by DE. ściągnięta z Belgii)
      Pali od obrotu, nawet w zimę przy -20, demonem przyspieszenia nie jest, choć po zakupie było znacznie lepiej. No ale po kolei..
      Po zakupie było OK, jedyny mankament to dziwne 'piszczenie' na zimnym, które znikało po nagrzaniu do ~90 stopni lub przy obrotach >2000 - ale temat olałem po pewnym czasie i tak jest do dnia dzisiejszego.
      Przed drugą zimą auto dostało muła i zaczęło kopcić na czarno+czek engine powyżej 130km/h, na autostradzie tak jakby mi się zatkał cały wydech... => turbina ok - sam ją wyciągnąłem (a doładowania dalej brak), przepływka ok (sprawdzałem przez opel-scanner), dawkowanie paliwa ok (przynajmniej tak mi się wydawało), koniec końców okazało się że czujnik ciśnienia doładowania turbiny całkowicie był zaklejony syfem + całkowicie zatkany katalizator. Oba problemy wyeliminowane.
      Dodatkowo EGR wyczyszczony i sprawdzony - działa, jednak okazało się że elektrozaworek od EGR przekłamywał i otwierał EGR na 100% w momencie dodawania gazu, elektrozaworek wymieniony i wróciło wszystko w miarę do normy.
      Kopcenie się zmniejszyło, tylko że auto nie odzyskało takiej werwy jak miało. Kat się cały czas zaciska, więc szukam i diagnozuję dalej. Testy na opel-scannerze na wolnych obrotach, na gazowaniu, na autostradzie itp. jak tylko się dało. I okazało się że ogólnie wszystkie wartości są ok (na koniec pojechałem do mechanika aby swoją diagnozę potwierdzić) problem jest z dawkowaniem paliwa mg/suw.
      Wygląda to następująco:
      -wolne obroty => 5-6 mg/suw (jest git)
      -na postoju ~3000 obr/min => wartości rzędu 20-25 mg/suw (z tego co pamiętam)
      -podczas jazdy wartości rosną odpowiednio tak jak powinny, prędkość pompy ok, dawkowanie stopniowo się zwiększa, kąt wtrysku ok, przepływka też ok (lekko zawyża wartości ale proporcjonalnie, nie ma żadnych dziwnych nagłych skoków.
      -problem jest podczas gazowania na postoju, gdy podgazuję na powyżej 2000 obr/min to w momencie puszczenia gazu dawkowanie paliwa chwilowo wzrasta do 253mg/suw
      -podobnie jest podczas hamowania silnikiem od 3 biegu. W momencie puszczenia gazu dawkowanie wzrasta na 253mg/suw do momentu ponownego wciśnięcia gazu, lub sprzęgła (dodam tylko że czujnik biegu jałowego działa poprawnie)
       
      EDU jest raczej ok, kupiłem na szrocie o tych samych numerach i jest dokładnie to samo, podpiąłem od kumpla, to samo.
      Nie wydaje mi się żeby to były wtryskiwacze, chodzi równo, pali normalnie ~5l/100km

      Obstawiam że to jest przyczyną kopcenia, nie przepalone paliwo osadza się w wydechu i robi się z niego gęsta sadza. W momencie jak docisnę powyżej 2500obr/min to wszystko rusza ku wyjściu zapychając mi kata.
      Sorry za długi wywód, jednak inaczej nie da się tego skutecznie opisać.

      Będę wdzięczny jeśli ktoś podpowie mi w którym kierunku mam się udać.
      Moje obecne pomysły to - wymiana zaworu SPV (koszt ~700pln) lub naprawa sterownika silnika (PCM/ECU) jednak obie opcje są trochę kosztowne, więc może jeszcze coś przegapiłem?

      Pozdrawiam zainteresowanych tematem
    • Przez redbull90
      Przy wymianie uszczelki z obrazka, pękła jedna śruba, pojawił się duży kłopot. Czy da się to jakoś wykręcić bez wyjmowania głowicy i planowania???




    • Przez ralf94
      Witam. Od jakiegoś czasu borykam się z problemem wyskakującego check engine. W pierwszej kolejności mechanik stwierdził, że to wina pierwszej sondy lambda i ją wymienił oraz skasował błąd. Kilka dni było dobrze, po czym znowu pojawił się ten sam problem. I znowu wizyta u mechanika. Popatrzył, poczyścił, skasował błąd. Minęły dwa dni znowu to samo. Tym razem wizyta u innego mechanika. Wymienił świece, filtr paliwa, środkowy tłumik, bo był lekko dziurawy i zapchany. Kilka dni było dobrze i znowu to samo. Dystans jaki pokonałem od kasowania błędu do jego ponownego pojawienia  to zawsze około 100 KM. Dodam, że samochód nie traci mocy, jeździ płynnie, nie szarpie. W czym może leżeć przyczyna? Czy może nowa sonda jest walnięta, czy byłoby trzeba wymienić też drugą? Może ktoś z Was miał podobny problem. Proszę o poradę, jakieś wskazówki.
Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.