Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, problem mam od dwoch godzin, chodiz mi o zdjecie kola z przodu, odkrecilem sruby podnioslem auto, podstawilem klocek zeby zabezpieczyc przed spadkiem auta z lewarka i tu rodzi sie problem, za zadne skarby nie moge zdjac kola a sruby mam oczywiscie odkrecone, szarpalem sie z nim juz jakis czas, prysnalem wd-40 w miejsce za felga, tluklem mlotkiem przez podkladke i nic, ani drgnie, moze ktos mi powiedziec czy jest jakis sposob jeszcze zeby to samemu zrobic, jak juz mowilem szarpie sie z tym ponad godizne i nic, pozdrawiam


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:wino: znam ten ból... :wesoly: miałem podobny problem w omedze...ja poradziłem sobie z tym w trochę chamski sposób. W tylnym kole poluzowałem po prostu trochę śruby i zacząłem gwałtownie ruszać i hamować...po kilku próbach puściło. matomiast w przednim kole to jakoś kombinowałem z jakąś rurą 2m :wesoly: , jakoś w feldze ją zamontowałem(tylko nie pamiętam jak to było :wino: ) a druga osoba wciska hamulec i "dźwignią" próbowałem obrócić felgę na piaście...poszło :evil: a na przyszłość to warto lekko rozpiłować otwór centrujący żeby nie było podobnych problemów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z dzwignia probowalem, ale z ta jazda to mi nie wyjdzie bo to z przodu, jeszcze jutro pokombinuje z ojcem moze cos, sam nie wiem, a jak nie to do wulkanizacji pojade jak bede zmienial felgi na letnie i niech oni sie martwia :wesoly:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daniel GSi, to nic, że z przodu, masz przedni napęd to jeszcze lepiej, ja bym spróbował lekko poluzować śruby i kilka razy "strzelić ze sprzęgła" :wesoly:

 

P.S. u mnie ta metoda pomogła dopiero na asfalcie bo na trawie ani drgnęło :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzej_m55

uderzając od wewnątrz przez klocek raz z jednej raz z drugiej powinno zejść

(nie z zewnątrz )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uderzając od wewnątrz przez klocek raz z jednej raz z drugiej powinno zejść

(nie z zewnątrz )

dokladnie albo wziac jak ja dluga kantowke i uderzac felge od srodka na skreconych kolach na zewnatrz


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... a przy montażu spryskać miedzią.... nie zapieka się koło.... Pozdro...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uderzac felge przez klocek to juz robilem i nic, mam troche sily wiec nie wiem co jest, ale sprobuje chyba poluzowac srubki i zerwac kilka razy na kostce bo mam kawalek przed domem tak jak jeden z kolegow zasugerowal to moze pusci, bo tak to normalnie nie idzie juz tluklem od wewnatrz i nic nawet nie drgnie, jutro bede probowal jeszcze, pozdro i dzieki za rady :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koło odpadnie i... nie zepsujesz auta? Szczerze mówiąc ja bym się bał ze pokrzywię błotnik, zderzak...

Chętnie się dowiem czy nic się nie uszkodzi tak robiąc...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety troche to zajmuje

ale nie walisz w jedno miejsce caly czas

tylko przekrecasz kolo co walniecie

i zejdzie

u mnie bylo to samo

duzy mlot decha i naprzod

pozniej pasta miedziana po oczyszczeniu

teraz kola same spadaja po odkreceniu srubek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ze przekrecac trzeba felge to wiem, trzeba uderzac pod rant od wewnatrz tak :wesoly: a z tym luzowaniem srubek to chodzilo zeby delikatnie poluzowac wszystkie cztery, ale juz sam nie wiem, jutro po nocy w robocie bede probowal zdjac :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mi się kiedyś zapiekła to wziąłem 4-ro kilowy młotek i uderzałem w oponę - kilka puknięć i gotowe :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daniel GSi tak, w samą oponę nie felgę

koło lekko w górze,

jakiegoś klocka asekuracyjnie pod auto,

odkręcone wszystkie śruby

kawałek dobrze grubej dechy (osobiście używam kawałka uciętego z krokwi), itp i konkretny "kubuś"

zresztą, to już napisano wcześniej :wesoly:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i... nie zepsujesz auta?

... nie ,,zepsuje'' - lekko poluzuje i koło zostanie na piaście... tylko będzie się trzaskać przy jeździe...do garażu dojedzie...

pozniej pasta miedziana po oczyszczeniu

... są takie specyfiki w różnych postaciach... który polecasz :D:D

http://allegro.pl/item576785454_miedz_w_sprayu_smar_miedziowy_boll_35.html

http://allegro.pl/item570178142_smar_miedziany_smar_miedziowy_nowe_f_vat.html

Pozdro...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do tych rzeczy

wystarczy w spraju

nie musi to być typowy smar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... a przy montażu spryskać miedzią.... nie zapieka się koło.... Pozdro...

W poprzednim aucie hamulce pracowały w takich temperaturach, że felgi zapiekały mi się za każdym razem i nawet pasta miedziana nie pomagała. Zdejmowałem koło uderzając grubą deską w drugą deskę przystawioną do felgi :D Nieźle czasem trzeba się namęczyć. Drugi skuteczniejszy i wymagający mniej wysiłku sposób, to lekkie poluzowanie śrub i przejechanie kawałka drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość andrzej_m55

bad, to wszystko jest napisane wyżej ja ze swej str. chciałem dodać by nie było więcej takich kłopotów należy dość ostro potraktować papierem ściernym tarczę w tym miejscu gdzie wchodzi felga

powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poszedlem za rada gomezzz1 i poluzowalem sruby i wszystko pozeskakiwalo ;) teraz mam inny problem bo podmienilem sobie kola z przodu na tyl i z tylu na przod i teraz kierwonica mi lata jak szalona i auto ucieka mi do rowu po puszczeniu kierownicy http://localhost/opel/ipb/public/style_emoticons/default/kwasny.gif czy jest to psowodowane tylko zlym stanem tych dwoch felg ktore znalazly sie teraz na przodzie ;) dodam ze opony sa na nich nie za ciekawe, lekko popekane i bieznik powoli sie konczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak Ci sie zdaje ??

opony to jedyny lacznik z asfaltem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale strasznie sciaga w prawo, myslalem ze moze cos zle przykrecilem ale wszystkie kola dokladnie byly i mocno przykrecone, pojade jutro wywazyc do mechanika bo jeszcze na zimowych polatam, moze pomoze troche??? a jak nie to spowrotem tak jak bylo zrobie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.