Gość Cinek- Opublikowano 10 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2006 kurde peper skąd wytrzasnąłeś takie drastyczne foty no mnie to ruszyło mocno lepiej podziałają na wyobraźnię... o na pewno podziałają   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368434 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 10 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2006 ..ja widizłem cod podobnego na własne oczy pani hiundajem wycieło prosto w drzewo bokiem...na żywo to jest szok nie z tej ziemi byłem ze znajomym 3 autem które najechało...jeżdze tamtędy do mojej rodziny kupe razy rocznie i nie wiem jak ona wyapdła z tego łuku...   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368433 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 10 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2006 ja raz wracajac z letniego wypadu lecialem z kumplem kolo 160-170 km/h.. byl lekki spadek, szeroka droga, na koncu spadku lekki łuk otoczony od zewnetrznej sporymi lasami.. 3 potezne sosny zlamane, 2 czarne worki na poboczu, straz pozarna, policja.. pogotowia nawet nie bylo.. miedzy drzewami wystawal kawalek zlomu, chyba jakies volvo bo tylko charakterystyczne tylne swiatla sie ostaly. wylecieli z tego luku.. a my do konca podrozy jechalismy max 90km/h. do dzisiaj mam przed oczami ta masakre   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368431 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 10 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2006 ..bo to miały byc nasze wypadki a troche ich było (pewnei ze wzgedu ze pracuje samochodami i troche widze troche sam robie więc tak pierwsze moje występki były w wieku 17 lat (żyłka hołowczyca) najpierw było nie wyrobienei sie na łuku i wpadnięcie na chodnik i ociekrka ojcową bravą potem tą sama bravą udeżyłem na lubartoskiej Panu w audi w hak ...np nic ojciec po raz drugi musiał przebolec potem były dwie kolizje jak jechalismy dwa razy do berlina w ciągu dwóch tygodni raz kolega chyba przysnoł i udeżyliśmy w drzewo ale lekko ale poducha kuku mi zrobiła a potem Pan wjechał nam w tylnie prawe kołop nie wychamował na drodze ze stopem... ..no nic potem było najlepsze ta sam brava w roli głównej wyjazd na święto zmarłych jedziemy w ciągu aut na dwupasmowej drodze nagle autka zaczynaj hamować no to i ja zaczynam ale widze nei wychamuej na lewo nie uciekne bo sznur aut wale na prawodwa koło po poboczu abs pracuje słysze tylko pisk i bach czarny lanoc uderzył nas samym kantem tak ze błotnik jego rozdarł nam balchy po połowe drzwi... wtedy zapadął decyzja nei chcemy bravy....Następnie była przygoda motorkiem najgorsze co przeżyłem jade ze znajomym z niemiec dwa motorki dwa gsx1000 prowadzimy juz w polsce lekki łuk w prawo w jakies miejscowości przejscie dla pieszych no to hamujemy lekki deszczyk sobie pada samochód jakieś 20 metrów za pasami wyjechał z podpożądkowanej no to ja troszkę mocniej na hamulec wjechałem na pasy i bach szok mnie póścił jak siedziałem na krawęzniku deszczyk padał a ja dostałem mandat za próbe pobicia policji... i osttani przypadek stoje na światłach w lbn na ulicy spółdzielczosci pracy pierwszy w kolejce ford scorpio prowadzony akurat do lakeirnika na poprawe lakiery dłubei soei w radyjku szarpnięcie i stoje wypchnięty na połowe skrzyzowania w szoku jestem patrze w lsuterko a tam wychodzi pani z p2006 talk od poduszek sie unosi i takie tam w pugu przód znikł...najlepsze babka sie pyta czy moze po meza zadzwonic ja mówie spoko dzwon sobei kobieto przyjeżdza maż samochodem pomocy drogowej warszaty blacharkiego wychodzi z samochodu i pierwsze co mówie ..no nie kur..... znowu!! mało sie nie posikłaem....dużo tego było ale z mojej winy tylo to kiedy jeszcze młody gnojek byłem i uczyłe sie tego i owego a potem to już kilometry robią swoje przez pierwszy rok to najezdziłem sie tu i tam... pozdrawiam   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368430 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 10 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2006 wstyd sie przyznac... ja dzisiaj cofajac przypieprzylem w kaszlaka ktory znalazl sie nagle za mna ulamek sekundy: spojrzalem w lusterko - nic nie ma, wiec wsteczny, ruszylem i juz tam niestety byl corsa nie ucierpiala ani troche a w maluszku zderzak sie urwal.. bobek zlepiony byl z chyba 3, bo boki mial pomaranczowe, przod czerwony a tyl bialy i na dodatek byl caly pogiety hehe koles spytal tylko czy z moim wszystko okej, schowal zderzak i pojechal mialem farta ze to nie byl nowiutki mesiek i tlusty nerwus...   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368429 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 14 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2006 Miałem jeden wypadek w życiu. Na własne życzenie. W czasie nie legalnych rajdów, pomykając jeszcze Hondą Civic, na ostatnim odcinku trasy zgasiłem latarnie, która na moje szczęcie zgasła ale nie spadła na dach. Szyba przednia pęknięta - brak zapiętych pasów - głową ją załatwiłem. Auto zrobionę w 2 tygodnie. Potrzebna była jednak płyta by nastawić podłużnice. Ot taki człowiek głupi był kiedyś   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368239 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 16 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2006 Naszczęście to nie mój wypadek, foty dostąłem od kolegi Cinka.   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368137 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 16 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2006 ^^^^^^^^ nie chce mi sie wierzyc ze escort tak sie "rozplaszczyl" a takie stosunkowo cienkie drzewko stoi dalej! Przeciez ten samochod jest zawiniety na drzewie to musiala byc ogromna sila! Drzewo by sie wywrocilo! A poza tym co musialo napedzac tego escorta...   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368135 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 16 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2006 wypadki czasem sa takie niewiarygodne. jak dla mnie sroga tragedia tak sie na drzewie owinac..   Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368133 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Anonymous Opublikowano 16 Stycznia 2006 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2006 Temat wałkowany i stary jak świat. To fizycznie niemożliwe, były nawet domysły czy to nie VT Cytuj Odnośnik do komentarza https://forum.opel24.com/topic/13-nasze-wypadki/page/2/#findComment-368125 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.