Skocz do zawartości
ArKos

Zapieczone tylne hamulce zafira

Rekomendowane odpowiedzi

Dziś pukanie do drzwi. Kolega 2 piętra wyżej mieszkający z prosbą o pomoc:

"auto zaczęło palić sporo, mam po kilkunastu kilometrach gorącą prawą tylna felgę, na lekkiej pochyłości auto się nie toczy tylko stoi".

Diagnoza prosta - układ hamulcowy do sprawdzenia.

 

Pacjent:

Zafira A 2002 rok, 1,8 16v

 

Dołączona grafika

 

Miejsce problemu - prawy tył. Po zdjęciu koła okazała się od razu przyczyna. Zapieczone prowadnice zacisku hamulcowego. Jak sie potem okazało (widać na załączonym obrazku): zewnetrzny klocek pracował na tarczy tylko na środku, w sumie 1/3 swojej powierzchni, grubość okładziny ciernej ok. 5mm, klocek wewnętrzny pracujący całą swoja powierzchnią do wymiany - okładziny zostało niespełna 1mm.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Zaczynamy więc po kolei:

 

Najpierw należy pozbyć się linki hamulca ręcznego. W tym celu zdejmujemy beczkę linki z dźwigni - dźwignię naciskamy i bez problemu zdejmujemy.

 

Dołączona grafika

 

Nastepnie wyjmujemy zawleczkę linki.

 

Dołączona grafika

 

Sama zawleczka wyglada tak:

 

Dołączona grafika

 

Po tych zabiegach spokojnie i bez trudu wyjmujemy linkę:

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Teraz demontujemy cały zacisk razem z jarzmem, jest on przykręcony do piasty dwiema śrubami torx ale nasadowy 14mm doskonale pasuje i pozwala na odkręcenie.

Po odkręceniu całości zdejmujemy jarzmo - klucz płaski 17mm na kontrę i z drugiej strony 13mm na śrubę.

 

Zacisk bez jarzma

 

Dołączona grafika

 

Należy go dokładnie obejrzeć, czy osłona gumowa tłoczka nie ma uszkodzeń. Jeśli jest ook, to WD40 lub inny środek, wymyć, wyczyścić, wytrzeć. Tłoczek należy WKRĘCIĆ w zacisk, a nie próbować wpychać czy wbijać. Solidne kleszcze lub "żabka" i kilka obrotów juzz pokaże że się chowa. Po wkręceniu do końca idziemy dalej.

 

Prowadnice zacisku:

 

Dołączona grafika

 

Nasz główny winowajca. U kolegi jedna była w miarę kumata, druga niestety zapieczona na amen, pod gumą osłaniającą prowadnicę fura rdzy. Nieźle się namęczyłem zanim udało mi się ją wydostać z jarzma. Dobry skutek odnosi WD40 nasikany w gumę i pozostawiony na kilka minut, po czym kilka obrotów kluczem i ponownie WD40. Po 10 minutach dało się prowadnicę wyszarpać kleszczami z jarzma.

Warto wydać kilka złotych i kupić nowe, które są lepsze od oryginalnych o tyle, że mają gumowe kapturki na swej długości (lepiej trzyma smar) i jeśli zdarzy się że się zapieką, to zdecydowanie łatwiej je wyjąć.

 

Dołączona grafika

 

Jarzmo nalezy bardzo solidnie oczyścić z rdzy, nalotu, brudu, błota...

 

Dołączona grafika

 

Składamy w nastepujący sposób:

Smarujemy prowadnice smarem (ja użyłem grafitowego, najlepiej mieć paste miedzianą) i wkładamy w jarzmo ruszając góra-dół, wyjmujemy i jeszcze raz smarujemy i powtarzamy. Chodzi o to, aby smar wszedł możliwie najgłębiej ale żeby nie było go nazbyt wiele. Po nałożeniu gumek osłaniających i włożeniu prowadnic przykręcamy jarzmo do zacisku.

Montujemy nowe klocki, zakładamy zacisk na tarczę i przykręcamy do piasty.

W wypadku takiego stanu tarczy jak u kolegi należy wymienić też tylne tarcze. Kolega niestety dopiero 1-go ma wypłatę i wtedy też nastąpi wymiana tarcz.

Po przykręceniu zacisku zakładamy linkę ręcznego.

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Teraz pozostaje wrzucić koło. Po przykręceniu koła pamiętaj bardzo ważną rzecz:

 

podpompuj hamulec roboczy i zaciągnij kilka razy ręczny

 

Tylne hamulce będą układać się kilkanaście kilometrów więc może mieć miejsce nieco słabsza skuteczność pracy hamulca i musisz mieć to na uwadze.

 

Powodzenia w pracach. :mg:

 

ArKos

http://forum.samnaprawiam.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ hamulce tylne i ręczny przestały poprawnie działać podjąłem próbę ich samodzielnej regeneracji.

Zakupiłem odpowiednie zestawy naprawcze.

Zdemontowałem zaciski i jarzma.

Z zacisków wyciągnąłem/wykręciłem tłoczki i odpowietrzniki.

 

Problem pojawił się w momencie próby przełożenia środka ze starych tłoczków do nowych.

 

Zdemontowałem w obu tłoczkach wewnętrzny pierścień segera.
Niestety ten wewnętrzny tłoczek z gwintem w obu przypadkach nie chce wyjść sad.gif

Po wielu próbach, w końcu udało się wyjąć/wyciągnąć ten wewnętrzny "tłoczek" z wewnętrznym gwintem.
Niestety troszkę został z zewnątrz potraktowany szczypcami.

To chyba jednak nie będzie przeszkadzać w roli jaką spełniać będzie w zregenerowanym zacisku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Partnerem serwisu: Fabryka kart plastikowych LiderKarty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.